Jump to content
Dogomania

hecia13

Members
  • Posts

    1307
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by hecia13

  1. [quote name='Kapsel']:-D:-D:-D ale się uśmiałam, choć troszkę może byc w tym prawdy, bo mój TZ swego czasu był o boksia zazdrosny :-D:-D:-D[/QUOTE] Hehehe, a u mnie jest odwrotnie - ukochana Marysieńka pańciowa :D Pańcia się nie liczy, pancio psa do łóżka woła i kołderką przykrywa, a ty człowieku gnieźdź się na samym brzegu i bez przykrycia :(
  2. [quote name='missieek']mile widziani sponsorzy...[/QUOTE] Eh... przykro mi, ale jestem spłukana :(
  3. Chwiejny chód może świadczyć o uszkodzeniu móżdżku i błędnika. Mój Dinuś tak miał, do tego był niewidomy. Przyczyna prawdopodobnie były przebyte zapalenia uszu, nieleczone przez "właścicieli", które w końcu zaatakowały układ przedsionkowy, błędnik i móżdżek, a na koniec cały układ nerwowy. Musicie go koniecznie zdiagnozowac!!!! Dinuś ostatnie miesiące swojego życia jechał na sterydach, bez nich nie mógł funkcjonować.
  4. Obawiam się, że to nic nie da... Dopóki pies kogoś nie pogryzie, nikt się nie zainteresuje :( Co gorsza, głupi gówniarz chce tę sukę rozmnażać!! Próbowałam przemówić do rozsądku (to kolega mojej najstarszej córki, więc znam go od dziecka) ale to jak grochem o ścianę. "Takie fajne szczeniaczki będą" i pewnie fajnie agresywne...
  5. Mój poprzedni boksio [*] był niewidomy, miał zeza, uszkodzony móżdżek i błędnik. Patrzył zatem na boki i chodził powoli i chwiejnie. Kiedyś córka spotkała chłopca w wieku ok. 10m lat, który zaczął o Dinusia wypytywać, a co mu jest, a dlaczego itd. Kiedy dowiedział się, że pies jest ślepy, odetchnął z ulgą i mówi "bo wie pani, on ma takie STRRRRASZNE oczy!" Pies o strasznych oczach: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/239/803fb2d18d82a68cmed.jpg[/IMG][/URL]
  6. Dzisiaj miałam spotkanie na schodach z suką sąsiadów, mieszaniec boksera z niewiadomo czym, ale generalnie bullowate to jest. Suka jest młoda i bardzo agresywna - kretyn właściciel tłucze ją i szczuje, do tego mieszka w domu z dwoma innymi psami sforą kotów, koszatniczek, i Bóg wie czego jeszcze. Na szczęście prowadził ją zięć sąsiadki, kawał chłopa, ale też miał problem z jej powstrzymaniem jak się wyrwała do mojej Maryśki. Maryśka też dłużna nie była, ale mniej zajadła i spokojnie w końcu przeszła obok, a tamta z piana na pysku szczerzyła się i wyrywała. Ale najgorsze z tego wszystkiego jest to, że z tą suką na co dzień wychodzą córki mojej sąsiadki - dziewczynki w wieku podstawówka - gimnazjum. Bez szans, żeby ją utrzymać w takim szale. Zaczynam się bać, bo oni mają jeszcze mocno agresywnego ONka, z którym tez te pannice wychodzą, albo wypuszczają go z domu i matce mówią, że uciekł. Obawiam się, że może się to źle skończyć. Uprzedzałam sąsiadkę, że ludzie już chcieli na jej ONka straż miejską wzywać i ona z nim wychodzi na smyczy. Ale ta bokserowata suka jest sto razy gorsza!!! Ani ona, ani jej córki nad nią nie zapanują... Właściciel, syn sąsiadki, pracuje i w dzień nie może z nią wychodzić, dlatego wychodzą siostry. Eh... boję się jakiegoś nieszczęścia...
  7. Dominacja przez ruchy kopulacyjne? On w ten sposób rozładowuje nadmiar energii lub ew. stres a nie dominuje :D Ja miałam suczkę jamniczkę, która przez całe swoje 14-letnie życie kopulowała nogi, koce, pluszaki i w ogóle wszystko. Według twojej teorii chciała je zdominować? Moim zdaniem powinnaś mu umożliwić wybieganie się, chodzić z nim na długie spacery a nie tylko chodzić z nim do innych psów.
  8. [quote name='Martens'](...) Ale w głowie mi się nie mieści, co za chamka - cała szarpanina z psami miała miejsce kilkanaście metrów od niej, za rogiem, słyszała jak jej pies na kogoś ujada, slyszała że jakiś większy warczy i że ktoś klnie czyj jest ten pies - i nawet nie wyjrzała ani go nie zawołała...(...)[/QUOTE] Pewnie nie zwraca uwagi, bo przyzwyczajona, że pies jazgocze na wszystko co się rusza :P
  9. [quote name='Martens']Dokładnie - z tym, że policja może nie zdążyć przyjechać, więc najlepiej od razu robić zdjęcia (teraz ciężko o komórkę bez aparatu) i przekazać policji.[/QUOTE] Niestety nie miałam telefonu przy sobie, ale teraz będę nosić...
  10. Ja miałam wczoraj do czynienia z objawem wyjątkowej głupoty, chyba raczej nie-psiarza. Ok godz. 21 naprzeciwko Dworca Wschodniego, na łączce powszechnie użytkowanej przez właścicieli psów - o tej porze psów jest tam sporo, w większości spuszczone ze smyczy i biegające sobie. Facet w wieku 30-40 lat, wyglądający w miarę poważnie i kulturalnie wychodzi z pudełkiem fajerwerków na chodnik przy jezdni i zaczyna odpalać... Huk, błysk, psy w panice zaczynają latać jak oszalałe. Moja Maryśka się akurat nie wystraszyła, ale jak głupia leciała w kierunku tych wybuchów głucha na jakiekolwiek wołania. Właściciele wrzeszczą na faceta, a on ma wszystkich w dupie... W końcu udało nam się Maryśkę złapać. Moja córka (19) do faceta: "stuknij się w głowę" a on na to "sama się stuknij", ja do niego "co za debil" a on na to "sama debilka". Wszystko opada: ręce, cycki i liście... Dzisiaj rano poczułam smród palonych włosów od Maryśki - okazało się, ze ma przysmalone ucho...
  11. [quote name='Martens']Na miły początek dnia zszokował mnie najpierw brak umiejętności czytania ze zrozumieniem u ludzi, a zaraz potem tutaj totalny niedorozwój poczucia humoru czy dystansu do czegokolwiek. Jak ktoś ma jakąś rasę i jest tak wrażliwy, że nie może przyjąć do wiadomości, że ktoś za psami takowymi nie przepada, bo może mu się wizualnie nie podobać sprasowany pysk buldoga podobnie jak wściekle różowy kolor swetra, to może niech sobie oszczędzi wchodzenia na takie wątki, zamiast postulowac ich zniknięcie, bo ludzie obdarzeni szczęśliwie poczuciem humoru czy nie tak bardzo na swoim punkcie przewrażliwieni może jednak mają ochotę podyskutować sobie na ten temat... Tym bardziej że chyba u wszystkich tutaj skłonność do np. udzielenia pomocy danemu psu nie jest zależna od tego jakiej jest on rasy... :roll:[/QUOTE] Nic dodać, nic ująć... Jeżeli uważam jakiś watek za bezsensowny, to na niego po prostu nie wchodzę, bo i po co? Mam nadzieję, że założycie sobie swoje wątki i tam będziecie "królować" chełpiąc się swoim brakiem poczucia humoru i ujednoliconym poczuciem estetyki. A tak w ogóle, nie karmmy troli :)
  12. hecia13

    BARF in (e)motion

    Ten już taki ufafluniony, że nie warto. Dopiero jak będziemy wymieniać...
  13. hecia13

    BARF in (e)motion

    Nowy piesek - nowe fotki: Maryśka i kurzy kadłub:) [URL=http://img685.imageshack.us/i/s6300295.jpg/][IMG]http://img685.imageshack.us/img685/3771/s6300295.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img834.imageshack.us/i/s6300293.jpg/][IMG]http://img834.imageshack.us/img834/4756/s6300293.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img194.imageshack.us/i/s6300290z.jpg/][IMG]http://img194.imageshack.us/img194/48/s6300290z.jpg[/IMG][/URL] Oczywiście na dywanie, bo gdzie indziej się nie da...
  14. Maryśka sika tak ze dwa razy, jak dłuższy spacer to więcej... Ale nie tak jak niekastrowany pies :)
  15. Jestem na zaproszenie [B]Kapselka[/B] ale już wcześniej czytałam o Saszy na SOS Bokserom :) Pozdrowienia dl wspaniałego DT!!!
  16. [B]Kapselku[/B], to chyba telepatia, własnie przed chwilą czytałam jej wątek na SOS Bokserom a potem dostałam od Ciebie informację o tym wątku!! No i jestem :)
  17. No, to wreszcie można odetchnąć z ulgą, że następny biedak nie jest już biedakiem, tylko szczęśliwym psiakiem! (Ale mi się rymnęło :D)
  18. Masz rację, chyba dam sobie z nim spokój, moja córka mu napyskuje za nas obie :D
  19. zapytam panią jak ją spotkam, niestety odkąd zrobiło się chłodniej nie widziałam jej. Jak tylko sie czegoś dowiem - dam znać.
  20. Pani cały czas twierdzi, że gdyby trafił się aktywny domek, najlepiej z ogródkiem... itd. to byłaby skłonna jednak ja oddać. Po dokładnym sprawdzeniu, oczywiście. Jeśli jednak domek się nie znajdzie, sunia - pani nazwała ja Katrina (od huraganu :D) - może zostać u niej. Na pewno nie zostanie wyrzucona ani oddana do schroniska.
  21. Ja już myślałam, że mnie to nie dotyczy, ale jakże sie myliłam... Wychodzę z rana z sunią na duży pusty, porośnięty trawą plac za domem. Moja sunia (bokserka) jest spokojna i raczej puszczona bez smyczy nie robi niczego złego, jest karna słucha sie, zawołana grzecznie przychodzi. Dzisiaj rano był na tym placu jakiś facet z czymś małym, jakimś takim ratlerkowatym, co się z jazgotem na ludzi rzucało. Maryśka kompletnie nie zwracała na niego uwagi, ale facet zaczął wrzeszczeć, że to wielki i pies i powinien w kagańcu chodzić. Ja go zignorowałam, ale sytuacja się powtórzyła, kiedy z psem wyszła moja córka, która oczywiście facetowi napyskowała... Maryśka znów na tamtego psa nie zwracała uwagi a facet znowu wrzeszczał, że kaganiec, że policję wezwie, etc. etc. Wymyśliłam, że przy następnej okazji wezmę Maryśkę na smycz i pójdę do niego, a jak jego wrzaskun się rzuci, nastraszę faceta telefonem do straży miejskiej.
  22. Ja miałam niewidomego psa i dla niego kupiłam flexi taśmę 8m + amortyzator ok. 1m. Dzięki temu zestawowi mógł sobie swobodnie biegać w kółko. Teraz ta smycz służy nowej suni, amortyzator również. Zwinięta w całości robi się zwykłą metrową smyczą, bardzo wygodną do prowadzenia psa. Nie zawsze mogę Maryśkę spuścić, żeby pobiegała, i wtedy wykorzystujemy całe 8m. Dla mnie - rewelacja.
  23. [quote name='justyna9705']Czytałam kiedyś, że tam do karmy Pedigree wrzucają jakieś resztki z rzeźni.[/QUOTE] Hehe, z rzeźni to by było dobrze. Do karm dla psów dodaje się mięso z bakutilu (jeśli ktoś nie wie co to jest: [url]http://pl.wikipedia.org/wiki/Bacutil[/url]), zarówno preparowane do suchych jak i do mokrych. I to na całym świecie, nie tylko u nas. Rzeźnia to luksus.
  24. Może kupują same kagańce, bez pasków, i swoje dodają. Jakoś muszą na tym zarabiać, a maszery są tańsze od chopo. W każdym razie kagańce są świetne, psy w ogóle nie próbują ich ściągać.
  25. Aż sprawdziłam :) Rzeczywiście nie jest to skóra, ale też nie jest to skaj. To jakieś takie skóropodobne tworzywo na szarym filcu. W każdym razie bardziej to skórę przypomina niż skaj. Pewnie tzw. skóra ekologiczna :D Jest mocne i nie rozciąga się. W dawnych czasach miałam dla wyżła metalowy kaganiec ze skórzanymi paskami i te paski się okropnie rozciągały, te się nie rozciągają.
×
×
  • Create New...