-
Posts
1307 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by hecia13
-
No a jak, TO SĄ PSY KANAPOWO-FOTELOWO-ŁÓŻKOWE:cool3:
-
Trochę nowych fotek: [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-SN1lvGpbJTs/T8Je_q3XkPI/AAAAAAAAC-8/LquEVUCodRs/s640/100_3336.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-pLZY5R5TNAI/T8Je-3sMPwI/AAAAAAAAC-0/TvHTCBoYDkc/s640/100_3332.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-gKXcoOpI-Qw/T8Je9jO8jfI/AAAAAAAAC-s/CGiyfhy8N0E/s640/100_3331.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-ZaPn-sbVK_E/T8Je6BUxZBI/AAAAAAAAC-U/vOZmkA8MQBo/s640/100_3318.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-o3ujyXQ6_pM/T8JfhZZznnI/AAAAAAAAC_U/kq349BLI8nI/s640/100_3303.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-Ll9mWkI-xmo/T8JfgfHFITI/AAAAAAAAC_M/QJb4uxQy4Ow/s640/100_3302.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-rTVkk7z3_d8/T8Jf-RHBx1I/AAAAAAAAC_0/nHkj7SKsylc/s640/100_3311.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-WMr3ZI6WlEk/T8JgSm9cmLI/AAAAAAAAC_8/ccPvV2wqLc4/s640/100_3261.JPG[/IMG] :D
-
Pozdrawiamy sobotnio :D
-
Rzucanie się na inne, psy - zbyt wielkie zainteresowanie.
hecia13 replied to Monika_1584's topic in Wychowanie
Coś mi to zajeżdża niecną prowokacją :diabloti: -
Rzucanie się na inne, psy - zbyt wielkie zainteresowanie.
hecia13 replied to Monika_1584's topic in Wychowanie
[QUOTE][COLOR=#000000]Pies traktuje rodzinę jak stado zastępcze. Na samej górze jest przewodnik, czyli osobnik alfa, następne miejsca zajmują jej poszczególni członkowie, a na końcu pies. Jeśli pies nie ma tak poukładanej kolejności, to może dochodzić do agresji wobec poszczególnych członków rodziny.[/COLOR][/QUOTE] Znów nieszczęsna teoria dominacji... Opowiadasz bzdury. Stado to tworzą psy między sobą. Człowiek jest przewodnikiem i psy to akceptują. Moje psy np. NIGDY nie były przewracane, ZAWSZE dostają jeść pierwsze, ZAWSZE przechodzą pierwsze przez drzwi - czyli wniosek z tego, że jesteśmy w domu zdominowani... Ot przykrość :( Aha, i jeszcze wszystkie 3 śpią w łóżkach i , o zgrozo, wylegują się na kanapach :placz: -
Informacje na stronie hodowli tez mogą być sponsorowane ;) Tudzież piszący może mieć wyprany mózg przez współpracującego weta, prawdopodobnie sponsorowanego. No albo autor nie ma podstawowej wiedzy :eviltong:
-
[QUOTE][COLOR=#000000][I]Gotowane jajka sa doskonalym zrodlem bialka, jednak surowe bialko jaja zawiera awidyne - substancje niszczaca biotyne, dlatego nie można ich podawać zbyt często (1-2 jajka raz w tygodniu w zupełności wystarczą). Biotyna to jedna z grupy witamin B, niezbedna do wzrostu i zdrowia psiej siersci. Symptomy niedoboru biotyny to linienie, oslabienie, opoznienie wzrostu, deformacje szkieletu. Podajac malamutowi jajka uzupelniaj pozniej witamine B. [/I][/COLOR] [COLOR=#000000][I]Dla psa niebezpieczne moze sie okazac nawet... surowe mieso. Wprawdzie psy sa z natury drapieznikami, jednak ich system odpornosciowy nie jest przystosowany do radzenia sobie ze wszystkimi bakteriami, ktore moga znajdowac sie w przemyslowo przetwarzanym miesie. Dwoma glownymi sprawcami zatruc sa salmonella w drobiu i clostridium w miesie. Salmonella nie ulega zniszczeniu kwasami zoladkowymi lecz zajmuje jelito cienkie i wezly limfatyczne, a stamtad rozprzestrzenia sie do krwioobiegu. Kiedy twoj pies zakazi sie salmonella, moze infekowac inne psy i ludzi (zwlaszcza dzieci) ktorych odpornosc jest obnizona. Pamietaj o tym i w trakcie leczenia trzymaj psa w odosobnieniu. Symptomy zakazenia salmonella: slaby apetyt, wysoka goraczka, biegunka, odwodnienie, bol brzucha, depresja, osowienie. Zakazenie salmonella wymaga leczenia, moze prowadzic nawet do smierci psa. Z koleji clostridium wydziela toksyny atakujace uklad nerwowy psa. Objawy to wymioty, bol zoladka, biegunka (w ostrym przebiegu krwawa), stan szoku, paraliz [/I][/COLOR] [COLOR=#000000][I]Podawaj psu wyłącznie mięso z pewnego zrodla![/I][/COLOR] [COLOR=#000000][I]Wieprzowina jest alergenem, procz tego czasteczki tluszczu w wieprzowinie sa wieksze niz w innych rodzajach miesa, przez co moga zatykac drobne naczynia krwionosne psa. Unikaj podawania psu wieprzowiny.[/I][/COLOR] [COLOR=#000000][I]Wiekszosc psow cierpi na nietoleracje laktozy - nie produkuja enzymu laktazy niezbednego do trawienia mleka. Podanie mleka (lodow itp.) z reguly wywoluje takie objawy jak nadmierne wydzielanie gazow, biegunka, odwodnienie, objawy skorne (wypadanie siersci, swedzenie, stany zapalne skory).[/I][/COLOR] [COLOR=#000000][I]Z diety psa nalezy wykluczyc takze grzyby, poniewaz zdarza sie, ze pies nauczony jedzenia grzybow, przyzwyczajony do ich smaku i zapachu, zjada rowniez grzyby znalezione na spacerze. Niektore moga sie okazac smiertelnie trujace.[/I][/COLOR][/QUOTE] Moje psy powinny zejść w okrutnych mękach... A swoją drogą, ciekawe jaka firma sponsorowała ten tekst... Stawiam na RC.
-
Rzucanie się na inne, psy - zbyt wielkie zainteresowanie.
hecia13 replied to Monika_1584's topic in Wychowanie
Jako właścicielka wykastrowanego psa i wysterylizowanej suki popieram przedmówczynię w całej rozciągłości. Mój pies jest rok po kastracji, jedyna zmiana w jego zachowaniu to zmniejszona agresja do innych psów w okresie cieczek. Żadnej depresji ani apatii. Suka też nie jest w depresji, agresja się nie zwiększyła, zajmuje się z pełnym poświęceniem 3-miesięczną sierotką i praktycznie wychowała kota od wieku 4 tygodni (też już kastrat - jakoś również nie zauważyłam u niego żadnej depresji ani apatii). I szczylka też wysterylizuję jak przyjdzie czas :eviltong: -
Rzucanie się na inne, psy - zbyt wielkie zainteresowanie.
hecia13 replied to Monika_1584's topic in Wychowanie
Powielasz dawno skompromitowaną teorię dominacji. [quote name='Iwon_Ad'] Weźmy pod uwagę strukturę stada wilków. Tylko samiec alfa może parzyć się z samicą alfa. [/QUOTE] Trzeba pamiętać o tym, że D.Mech opisuje naturalną wilczą watahę jako rodzinę - spokrewnionych ze sobą wilków (para alfa to rodzice - Mech twierdzi, że należy unikać przestarzałego określenia "alpha male" i używać określenia "breeding male" albo "father male" - a reszta to potomstwo [URL]http://www.youtube.com/watch?v=tNtFgdwTsbU[/URL]) – nieagresywną w stosunku do siebie, zorganizowaną grupę. W niewoli umieszczano razem obce sobie, niespokrewnione wilki, żyjące w znacznym stresie, na niewielkiej przestrzeni. Wynikiem tego często agresja kształtowała hierarchię. Stąd błędy interpretacji zachowań badanych wilków. [quote name='Iwon_Ad']Rodzina to stado. W stadzie obowiązują zasady. Nie wolno brudzić, kraść jedzenia ze stołu, a na spacerach nie wolno zbierać śmieci i atakować innych psów. [/QUOTE] Psy to nie wilki, a rodzina to nie stado. Pies nie tworzy stada z człowiekiem - nie chce się z nim rozmnażać, nie chce z nim mieć i wychowywać potomstwa. Człowiek jest przewodnikiem. Zasady i granice - owszem, a przede wszystkim konsekwencja w postępowaniu. -
Hehe, Dżeśka reagowała na "Ruskie idą!" "Pędź Ruskich!" - bo to był akurat stan wojenny. Poza tym miała ciąże urojone po kazdej cieczce i kradła pluszaki mojej siostrze, albo moje kapcie, zanosiła do swojego koszyka i pilnowała. Wystarczyło powiedzieć "gdzie masz dziecko?" albo "dziecko!" i już leciała do koszyka wściekła i pilnowała. Kapcie to nam teraz Mańka kradnie... A dzisiaj rano pogryzła mi słuchawki do kompa na amen! A takie ładne były, amerykanskie! :placz: Co ciekawe, to te słuchawki Maryśka napoczęła...
-
Maryśka grzebała w pudle i co chwilę coś przynosiła, wpychała w ręce i chciała się przeciągać. Bullet przynosi, owszem, ale zaraz ucieka i bawi się sam, zabawka w pysku, leży kołami do góry i sobie gryzie :D A jak mu się znudzi, leży zły i warczy na wszystkich, którzy przechodzą. Przypomina mi się moja jamniczka z czasów zamierzchłych, która w stanie wojennym pilnowała świńskich zwłok, co to się je kupowało "od chłopa" i zawalało całą lodówkę. Siedziała wściekła i co kto przechodził, rzucała się i gryzła w buty :evil_lol: A jak ktoś nieopatrznie wymówił słowo "zjeść"... łomatkoboskokochano!!! A nas to okropnie bawiło i złośliwie mówiliśmy "pilnuj, bo ci zje". Eh... Jamniczka miała na imię Jessie (zwana zazwyczaj Dżeśką) i była straszliwie rodowodowa, miała przodków z jakiejś super-hiper niemieckiej hodowli. Była chorowita, wiecznie coś się jej działo, sędziom na wystawach się nie podobała, bo miała nietypowe umaszczenie (ciemny kasztan z czarną pręgą na grzbiecie) a próba pokrycia skończyła się ropomaciczem i sterylką. Ale i tak żyła 14 lat. Łomatko jaki nostalgiczny nastrój mnie ogarnął... :eviltong:
-
[quote name='Nutusia']O rany koguta, ale Stefan... WYRÓSŁ!!! :) Obrazki fantastyczne - niech się wszystkie stacje telewizyjne razem wzięte schowają do mysiej dziury ze swą "atrakcyjnością" ;)[/QUOTE] Hehe, Stefan to już kawaler, chłopak ma rok!! Ale kompan do zabawy przedni :D [quote name='unikatowydiament']witamy się cieplutko:)[/QUOTE] My również witamy :)
-
Ja czasem, ale rzadko, daję serca wołowe. Jak mają w mięsnym, kupuję też jęzory wołowe, ale ostatnio ani serc ani ozorów nie było. [QUOTE][COLOR=#000000]A są mięsne kości i "kości" przecież. Sam korpus może być różny - sklepowe to zazwyczaj takie zdechlaki ogołocone, ale można też kupić korpus (jak ja ostatnio, na targu) z kawałkami fileta i ogólnie bardzo mięsny.[/COLOR][/QUOTE] No właśnie ten "mój" sklep ma w sprzedaży kości i kadłuby mocno mięsne. Dlatego samego mięsa nie daję. Daję ew. kotu i czasem szczylowi, najczęściej coś, co oni nazywają "drobne wołowe", czyli jak sama nazwa wskazuje, wołowe ścinki. Może i nie są miarodajne wyniki, ale psy są zdrowe, zadowolone, mają błyszczącą sierść i błysk w oku ;) To mi wystarczy. Nie zamierzam kombinować jak jest dobrze.
-
Ja swoim w ogóle mięsa nie daję. Dostają wyłącznie kości mięsne (drobiowe, karkowe, mostkowe) i ta ilość mięsa na kościach w zupełności im wystarcza. Fakt, że mam sklep mięsny (dla zainteresowanych warszawiaków - róg Ząbkowskiej i Markowskiej) gdzie kości karkowe i mostkowe mają naprawdę sporo mięsa, a kadłuby kurze są wielkie (odcinam szyjki dla szczyla, a dwa dorosłe boksery dostają po kadłubie i to im zdecydowanie wystarcza), kostki mostkowe maja dużo mięsa i chrząstek, a kości karkowe są naprawdę mięsne. Owoców ani warzyw moje psy nie chcą, mała podgryza jabłka, ale w niewielkich ilościach. W gorące dni nie chcą żadnych papek, jedzą na pół zmrożone kości. Mała dostaje dodatkowo czasem serca i żołądki kurze do spółki z kotem. Poza tym nie dostają żadnego mięsa jako takiego. Wyniki mówią same za siebie.
-
No widzisz! To jest szansa na to, że chociaz Mańka będzie się bawiła po boksiowemu, bo Shara to w cale się nie bawi, tylko si.ę umila i na kolana pakuje, a Bullet bierze w zęby a potem pilnuje... Albo przychodzi, zaczepia i ucieka, durny, nie chce się przeciągać...
-
[quote name='sabinka40'] :mad: ja Ci ukradnę.....masz swoje, mało masz???? :eviltong::evil_lol:[/QUOTE] Mam, ale Sabinka jak Maryśka moja wygląda, a Maryski już nie ma, buuuuuuuuuuuuuuuuuu
-
Łomatko, ni mogę!!! Ukradnę ci chyba tę Sabinkę!!! :loveu:
-
Sabinka nie dość że do Maryśki podobna, to jeszcze najwyraźniej tak samo się zachowuje! Maryśka też rozwalała zabawki, wyciągała co chwila coś nowego z kosza i przynosiła z tryumfująca miną i kazała sobie wyrywać :) Mańka też sobie tak poczyna, może te pręgowane tak mają?
-
Mój Bullet wczoraj odmówił papki... Shara żarła aż się porzygała. A mała wpakowała pełną michę i żebrała o więcej :D
-
I przyjedziesz przywieźć nam je osobiście... (ale jestem przebiegła!!) bo tez nam wisisz wizytę :eviltong: :multi:
-
[quote name='drzalka']Hej :D Na pierwszej fotce kawałek dupska Omarka :P Sharunia wygląda teraz super i ma komu matkowac :D:D U nas niestety na wizytę po adopcyjną nie zdążono. A Omar na stronie fundacji wisi jako pies w nowym domu, nie za TM. Macie teraz wesoło, 3 psiury + kotka, nie ma się kiedy nudzić. Pozdrawiamy cieplutko :)[/QUOTE] Widać, widać... Zauważyłam, że jeszcze nie został przeniesiony, pewnie nie mają czasu aktualizować wyadoptowanych psiaków... A wesoło mamy, to prawda, istne szaleństwo :D
-
O [B]Joli [/B]oczywiście pamiętamy, ale ona chyba tu nie bywa.... A tak w ogóle, to ona nam wisi wizytę poadopcyjną :D
-
Sharunia jest już rok z nami :) Tak było: [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-Imp9YpKuJWo/T7iodNYH08I/AAAAAAAAC9k/iUyLmiMnkEc/s800/57d6cdeebee57385.jpg[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-6J0hGep5NvA/T7ioeAoh_dI/AAAAAAAAC9s/oH8gJTe80bs/s800/9c1a1831019104bc.jpg[/IMG] A tak jest: [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-PsAEIgu04sg/T7iSrBQBh-I/AAAAAAAAC7U/ai5nNbR_U_w/s640/100_3278.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-wuUea8Y7VpU/T7id1p-5bVI/AAAAAAAAC9E/FCMkfyIgk8Y/s640/IMAG0056.jpg[/IMG] Przy okazji przemyciłam Mańkę ;) [B]ALICJA, SABINKA40, DZIĘKUJEMY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!![/B]
-
Tak, tak, to prawda. A jakich ciekawych rzeczy można się dowiedzieć. Ja np. się dowiedziałam, że moja sunia ma kłopoty z uszami z powodu uczulenia na surowiznę. Zostałam poinstruowana, żeby jej tylko gotowane dawać, broń Boże żadnych kości, bo na pewno na nie jest uczulona :crazyeye: Jeżeli była na cokolwiek uczulona to na suchą karmę, którą czasem dostawała w charakterze smakołyków...
-
Jutro rocznica odejścia naszej Maryśki :( [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-8IhJI-hSeG4/TcaWUQ-VtkI/AAAAAAAACR8/X9RYYnlsVf4/s640/100_9388.JPG[/IMG] Marynia ze swoją ukochaną zabawką - kamieniem [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-wiL13PL553g/TZ39o5K44JI/AAAAAAAACIc/bGiCIU9yd8M/s640/100_9201.JPG[/IMG] :shake::-(:-(:-(:-(