-
Posts
1307 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by hecia13
-
Wygina śmiało ciało niczym sam król Julian :D
-
Zdrowia życzymy i Pańci i Oskarkowi :)
-
Pozdrowienia od Bulisia, Sharuni i Mańki :D Miłego weekendu i... duuużo czasu na picie kawy (co zresztą sama w tej chwili czynię) :)
- 78403 replies
-
Jak jest upał, to tylko Mańka jest w formie, Bullet leży i dyszy, Sharunia wychodzi po południu na siku i pędem leci do domu. Ranki są chłodniejsze, więc jest lepiej. Niestety mieszkam w okolicy, gdzie jest dość gęsta zabudowa i dość wąskie ulice, więc wyjście z klatki to jak wejście do rozgrzanego pieca. Na szczęście mamy dość dużą łączkę obok domu, tam jest przewiew i trochę cienia :)
-
ironie wielce smakowite :lol: pożyczki mniej, ale mogą być :eviltong:
-
Pozdrawiamy weekendowo :)
-
Dziękujemy za odwiedziny, również witamy :))) U nas po staremu, psiska rozrabiają, zaczyna być lepiej, bo upały chyba mijają :D
-
[quote name='kalyna']u mnie było identycznie z Gandzim.. szczeniakiem.... szyje indycze, kacze, skrzydełka wszystko połykał :roll: no więc to moja mama roztrzaskała młotkiem kuchennym i to szybko zjadał i było ok. Skrzydełka obierałam i samo mięso mu dawałam :mdleje: czasem na kilka kawałków krajałam te szyje itp... o dziwo ogony wieprzowe bardzo starannie obgryzał :) Niedawno dostał nogę wieprzową i ją memłał dość długo po czym bardzo dużo zostało.. dostał w nagrodę coś normalniejszego.. Ale przy drugim podejściu szybciej rozpracował takie kości....no ale nie zjadł nawet w połowie.. U nas kości ze szpikiem są ciut problemem u niego, bo.... on nie kuma, że ma wylizywać to coś ze środka. Ładnie całą obgryzie, obliże itp, ale wylizywać ze środka nie będzie.. nawet jeśli mu to bardzo smakuje (nożem to wyciągałam... wiem pogięło mnie :roll: ) bo on to nerwus jest, czyli aby szybko zjeść i móc dalej się bawić.. no ale na to mu nie pozwalam... No i gryzie kurze łapki :multi: Ale u nas po części problemem była wymiana zębów....często krwawiły mu dziąsła, i zauważyłam, ze wolał jeść coś miękkiego to gotowałam mu makaron, aż przestał mu służyć...[/QUOTE] Moja Mańka (szczeniak 6mies. nie wiem ile teraz waży ale pewnie ponad 10kg) gryzła kości od początu jak do nas trafiła - zaczęła od karkowej i pożarła w całości :D Teraz wymieniała zęby i gryzła z podwójnym zapałem - chyba jej to pomagało. A co do nogi wieprzowej, najlepiej przekroić wzdłuż - skóra jest dość gruba i nawet boksery mają z nią problem, po przekrojeniu wszystko znika :)
-
[quote name='Kajusza'] Czy mogę dawać surowe wieprzowe: nerki, ozory, przełyki, podgardla, ogony? Czy lepiej nie ryzykować? Bo w Intermarche jest duży wybór ww rzeczy ... wołowych niema żadnych takich wynalazków [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smiles/icon_wink.gif[/IMG][/QUOTE] Ogony wieprzowe daję, moje psiaki bardzo je sobie chwalą, podejrzewam, że przełyki też można spokojnie, niestety u mnie takich smakołyków nie ma - musimy się zadowolić suszonymi (w charakterze gryzaków). Natomiast co do nerek i ozorów - ja osobiście wolałabym wołowe... Jakoś nie mam zaufania do wieprzowych podrobów. Podgardle to chyba nie podroby, można by zaryzykować :)
-
Ja daję kości jako posiłek. Każde kości.
-
[B]panbazyl[/B], współczuję Ci z całego serca :(
-
Udało mi się spotkać z p. Joasią na porannym spacerku. Zdjęcia, niestety, takie sobie, bo robione komórką. [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-ltSoPlmZzG8/UBzVftP1kYI/AAAAAAAADFU/8ttq3ed9ys4/s640/IMAG0080.jpg[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-euK4mt9dadI/UBzVg8ZqP3I/AAAAAAAADFc/Ign6LHqGHzo/s640/IMAG0081.jpg[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-LMhJIuR27gI/UBzVjqU7JJI/AAAAAAAADFk/rAUxtxMlcM8/s640/IMAG0082.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-tzqFFd6BirM/UBzVk-jo61I/AAAAAAAADFs/JMCvWXUHnX8/s640/IMAG0085.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-n445Qe01CP0/UBzVmTVx06I/AAAAAAAADF0/P--IUoW6jlo/s640/IMAG0086.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-nFzPdY2ZePg/UBzVeWYGo-I/AAAAAAAADFM/fprs5Uq9UuQ/s640/IMAG0076.jpg[/IMG] Jak widać, suczka jest bezkonfliktowa jeśli chodzi o psy. Na drugim zdjęciu usiłuje wyciągnąć swojej pani ciasteczka z kieszeni. Mały szary piesek w typie teriera to druga suczka p. Joasi, z którą Katy żyje w wielkiej przyjaźni. Pani Joasia twierdzi, że Katy jest zaszczepiona i zachipowana. Zostałam upoważniona przez p. Joasię do podania jej telefonów w celach kontaktowych: 517 952 610 albo 503 304 169. Jeśli ktoś chciałby adoptować Katy, nich dzwoni do p. Joasi bezpośrednio.
-
No fakt, ten ma mniej... Ale i tak muszę poczekać, bo Mańka ma dopiero 6 miesięcy i nie wiadomo jaki będzie miała docelowo pysk :)
-
Niestety, w moim kagańcu ([URL]http://ipo-sklep.pl/index.php?p1261,kaganiec-bokser-szarpej-suka-kod-ch-529[/URL]) paski są grube i sztywne (pisałam już tutaj, że zaczęły mi pękać przy używaniu, musiałam je obficie polewać olejem) a pasek na nosie ma co najmniej półcentymetrową warstwę filcu. Kupiłam ten kaganiec zachęcona opiniami i kształtem, niestety jestem rozczarowana (tak jak wy Maszerem :eviltong:) i na pewno już Chopo nie kupię. Spodobał mi się kaganiec Maszera właśnie ze względu na te delikatne a mocne paski i brak filcu, a teraz to już nie wiem... Ale chyba jednak zaryzykuję :)
-
No tak, moje paski maszerowe to kompletnie co innego niż to, co pokazujesz na zdjęciach. Ten Chopo to rzeczywiście ekoskóra, czyli skaj. Ale w moim Maszerze nie dałoby się niczego od spodu oderwać, tak jak w tym twoim Chopo, tam jest jednolita całość, nie ma tam żadnego materiału od spodu. I na pewno nie jest to skaj, bo się nie pali tak jak tworzywo, smali się i gaśnie. Wniosek taki z tego, że Maszer daje teraz inne paski niż kiedyś. I to mnie martwi, bo będę musiała zamówić fizjologa jak Mańka podrośnie, a Chopo nie chcę, bo te skórzane paski są za grube i za sztywne i filcu za dużo :(
-
[quote name='Patik'] I mam tylko jeden problem mój pies połyka naprawdę duże kawałki,nawet jak obgryza kości to jak odgryzie duży kawałek to go połyka a nie gryzie dzisiaj miała samo podrobione trochę mięsko (niechcący ugotowane,boi chciałam sparzyć) i zwymiotowała całymi kawałkami ;/ A nigdy tak nie miała chyba nie muszę się martwić??[/QUOTE] Po pierwsze, nie parz mięsa, po co to robisz? Surowe to surowe. Po drugie, sposób na to, żeby pies dobrze pogryzł, to dawanie dużych kawałów a nie podrobionego. Wtedy pies sam odrywa właściwe kęsy i nie połyka łapczywie. I co najważniejsze, jedzenie zajmuje mu sporo czasu (kość karkowa czy kawał serca wołowego to dla moich bokserów to co najmniej pół godziny intensywnego glumania, szczyl trochę krócej, bo dostaje mniejsze) potem jest zmęczony i najczęściej zasypia - a to dobre na trawienie :) A co do kości, jeżeli te kawałki mu nie szkodzą to nie ma problemu. Szczerze mówiąc, nigdy nie zaglądałam psom do paszcz nie sprawdzałam jakie kawałki połykają... Mańka w wieku 9 tygodni dostawała kurze kadłuby i kości (mostkowe i karkowe) - ważyła wtedy 4kg - i pożerała wszystko w całości, nic nie zostawało :)
-
[B]socurek[/B], rzeczywiście dziwnie ten twój wygląda... Od zewnętrznej strony ten pasek jest podobny, ale od środka niczego takiego nie mam jak w twoim... Znajoma, która w czasach PRL pracowała w zakładzie kaletniczym, po obejrzeniu pasków Maszera twierdzi, że jest to tzw. dwoina, czyli to: [URL]http://pl.wikipedia.org/wiki/Dwoina[/URL] (przykład: [URL]http://esklep.meblolux.com/tapicerki/fotele/skora_dwoina/skora_dwoina.html[/URL])
-
Cokolwiek ma Maszer, na pewno nie jest to skaj, bo skajowe paski po kilku założeniach byłyby dłuższe niż na początku,poza tym rozciągałyby się i zwijały przy każdym założeniu. Skaj jest mocno elastyczny, musiałoby być kilka warstw, żeby się nie rozciągało :) Natomiast zdecydowaną wadą Chopo jest kilo filcu na nosie (przynajmniej w bokserowym kagańcu) :( Moje psy muszą chodzić na zmianę w kagańcu Maszera, bo odparzają sobie nosy w te upały...
-
Ja też mam obydwa kagańce, i Chopo i Maszera. I nie jestem żadnym adwokatem, jak mi tu ktoś zarzucał. Nie mam żadnych nitek w paskach Maszera. Mam ten kaganiec od prawie 4 lat, paski są w niezmienionym stanie. Są mocne i wytrzymałe, nie rozciągają się. Nie jest to na pewno żadne sztuczne tworzywo, nie ma żadnego smrodu palonego tworzywa po podpaleniu. Może teraz są inne paski niż kilka lat temu?
-
Na pewno nie jest to skaj, przed chwilą podpalałam, nie topią się, sztuczne tworzywo jakim jest skaj topi się i kapie śmierdzącymi kroplami. Pasek od mojego kagańca tylko się osmalił.Poza tym skaj jest elastyczny i mocno się rozciąga, te paski tak nie robią. I żeby nie było żadnych wątpliwości: NIE JESTEM ADWOKATEM MASZERA, ale urodziłam się na początku lat 60-tych i doskonale pamiętam skajowe wyroby, które były swojego czasu bardzo powszechne. To z całą pewnością nie jest skaj.
-
Bokser Sasza wygrał życie w kochającej rodzinie ♥
hecia13 replied to gazzy's topic in Już w nowym domu
Wiecie co, nie chcę być złośliwa, ale ona od początku mi się nie podobała... Te górnolotne opisy... Śledziłam wątek Saszy od początku, ale w pewnym momencie wywaliłam z subskrypcji, bo te jej wypociny od początku mi się nie podobały, to było jakieś takie sztuczne, jakby ona napawała się swoim słowotokiem.Miałam jednak nadzieję, że pies ma dobrze... Niestety przeczucie mnie nie zawiodło :( Trzeba jej zabrać boksery, to jakaś niezrównoważona osoba!!! -
No są, ale wydawało się, że będzie tak wspaniale... Teraz żałuję, że intensywniej nie namawiałam tej pani na oddanie psa 2 lata temu :(
-
[quote name='Olson']Niestety u mnie w grę wchodzi tylko kupowanie mięcha w markecie typu Auchan. Spróbuję jeszcze podpytać w mięsnym, gdzie sami kupujemy mięso, ale musiałabym mieć jakiś przykładowy jadłospis, żeby np. raz w tygodniu zamawiać tylko jedzenie. Czy karmicie wg określonego schematu? Czy dajecie co akurat popadnie?[/QUOTE] Ja wydaję ok 100- 150 zł miesięcznie na 3 psy (dwa boksery i kundel szczeniak ok 15 kg) . Mięsa jako takiego nie daję wcale, tylko kości mięsne, kadłuby, udka, itp. 1x na miesiąc-dwa papka. Nie ustalam żadnych schematów, daję to, co akurat pod ręką w zamrażarce. Owoców nie daję wcale, bo psy nie chcą jeść, wypluwają z obrzydzeniem :eviltong: