-
Posts
1307 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by hecia13
-
Oj tak :D Ale noc była okropna... Marudziła, wstawała, kładła się i jęczała. Żaden z poprzednich psów tak nie miał. Sharunia maupa, w dniu sterylki, po powrocie do domu pogoniła Bulisia, który jej chciał pilnować. Bullet spał do południa następnego dnia. A Mańcia patrzyła na nas jakby nie wiem jaka krzywda jej się stała. Rano chciała na spacer, kupsko walnęła jak się patrzy (nie wiem po czym, cały dzień wczoraj nic przecież nie jadła) już chciała do piesków lecieć, a w domu nieszczęśliwa taka... Histeryczka, alboco?
-
[IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-VHZf4TDNLkE/UT98qC3kuNI/AAAAAAAADRM/qpUByxPSNuI/s640/IMAG0239.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-FDkfi9A7Ywc/UT98p8dwW8I/AAAAAAAADRQ/z0ZfSrsI8c4/s640/IMAG0240.jpg[/IMG]
-
Już po, ufff... Mania śpi, ale strasznie trudno było ją ululać, kręciła się i piszczała. Chyba jeszcze jest trochę otumaniona. Rozłożyłam kanapę i śpi pod kołderką. Bullet jej pilnuje, ma wściekłą minę i warczy na każdego,kto próbuje się zbliżyć ;)
-
Cioteczki kochane, trzymajcie kciuki, jutro Mańcia idzie pod nóż. Załapaliśmy się na "akcję sterylizację" - jutro sterylka naszej najmniejszej...
-
A ja dzisiaj zakupiłam kości karkowe po 1,90 zł :D
-
Witamy w tłusty czwartek :D
-
Również witamy i serdecznie pozdrawiamy :D
-
Niewidomy pies z problemami neurologicznymi też sobie poradzi :) Mój Dino miał uszkodzony móżdżek i błędnik, chodził chwiejnie, wpadał na różne przedmioty, ale do michy zawsze trafiał. Na spacerach biegał w kółko na 8m smyczy jak koń na lonży. Miałam zawsze dzwoneczek przyczepiony, żeby wiedział, że jestem obok. Chodził po schodach przy ścianie i nie można go było nauczyć chodzenia na luźnej smyczy, musiała być napięta. W domu było lepiej, nie można tylko było przestawiać mebli, nawet odsunięte krzesło było problemem. Ale Smerfik jest w dużo lepszym stanie i jest jeszcze młody - da sobie chłopak radę! :D
-
Ja miałam zawsze psy w domu.Najpierw jamniki, potem wyżła niemieckiego szorstkowłosego. Przy tym wyżle urodziły się moje dzieci, wychowały się przy psie i ten stan był jak najbardziej naturalny. Od małego wiedziały, że psu nie wolno robić krzywdy, wyjadać z miski, włazić na grzbiet. Wyżeł był z nami 14 lat. Potem była przerwa do czasu bokserów :) Ale psy zawsze były blisko, dlatego nie wyobrażam sobie psa trzymanego na podwórku. Zresztą nie miałabym takiej możliwości, bo mieszkam w kamienicy.
-
Zgadza się, Jadźka to teoretycznie tymczas, ale właścicielka się nią kompletnie nie interesuje :( To koleżanka mojej córki, która zmieniła mieszkanie i nie mogła kota wziąć ze sobą, ale docelowo miała ją zabrać. Jak dla mnie, może zostać, ale jak się właścicicielka po nią zgłosi, będę musiała oddać. Reszta zwierzaków nasza własna :D
-
[quote name='a_niusia']akurat u wyzla to bardzo latwo stwierdzic, czy pies jest za chudy czy po prostu na maxa suchy.[/QUOTE] Zależy :D Ja miałam kiedyś szorstkowłosego to wydawał się całkiem, całkiem, a jak się wykąpał w jeziorze - to matkoboskokochano - szkieletor :D
-
Ja muszę na wierzchu trzymać, bo inaczej Mańka książki ściąga i gryzie, a tak zabawkami się zajmie i święty spokój :)
-
To prawda... A jaki bałagan! Psiaki mają skrzynkę z zabawkami, Mańka regularnie wszystko z niej wyciąga i roznosi po całym domu. I kocyki wszędzie porozkładane, bo boksery lubią być przykryte :D
-
Fajny :D Tylko Mańka nie może zrozumieć, że kot nie chce się z nią bawić. Stefan też chyba uważa Jadźkę za dziwaczkę, bo kiedy ją zaczepia do zabawy (a robi to przy pomocy zębów, jak pies) to ona na niego syczy :D
-
W fazie utrzymania wagi ta dieta przestaje już być wysokobiałkowa, jest raczej bezwęglowodanowa :)
-
Już się robi: W łazience jest podgrzewana podłoga, więc koty tam praktycznie mieszkają [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-jkqoG19uoWM/UQuLr0U_eRI/AAAAAAAADNE/1FaslyK155s/s640/IMAG0211.jpg[/IMG] Jadźka nie ma obroży, ten obrożą to Stefan [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-gCGsYSpPen0/UQuLz-FckFI/AAAAAAAADNU/XTHyf_iS4UE/s640/IMAG0204.jpg[/IMG] Ona jest trudna do sfotografowania, bo jak to kot - chodzi swoimi drogami. Poza tym niespecjalnie integruje się z psami. Trafiła do nas na tymczas, ale chyba już zostanie... Ogólnie to taki czarny dachowiec, nie ma żadnych białych odmian, nieduża krępa, podobno 2-letnia kotka. Wysterylizowana i okropnie żarta - kradnie psom kości i obgryza :D
-
To już jak kto chce :) Niemniej jednak jestem żywym przykładem jak ona działa :eviltong: A w moim wieku już naprawdę trudno schudnąć :(
-
Podobnie :D U Dukana podstawą jest drastyczne ograniczenie węglowodanów, czyli ogólne mąki i cukru. Teoria mówi, że wtedy węglowodany pobierane są z zapasów zgromadzonych przez organizm, czyli z sadła. Ale najważniejsze w tej diecie jest to, że w przeciwieństwie do innych diet, człowiek nie jest wiecznie głodny, bo nabiał, mięso, warzywa (oprócz tzw. etapu uderzeniowego, kiedy się je wyłącznie białko - ale to trwa góra 10 dni, może być krócej) można jeść bez ograniczeń. Oczywiście, jak ze wszystkim, trzeba zachować umiar :eviltong:
-
[quote name='magdabroy']Zanim się zacznie stosować dietę Dukana, radzę przeczytać dokładnie jakie spustoszenie powoduje w organiźmie. I jak ktoś chce, to potem niech ją stosuje ;)[/QUOTE] Kompletna bzdura. Odnoszę wrażenie, że te opinie pochodzą od zazdrosnych dietetyków :eviltong: Ja jestem na tej diecie od 4 lat (teraz już utrzymującej wagę) i w życiu się tak dobrze nie czułam. Ani wyników tak dobrych nie miałam. To doskonała, świetnie zbilansowana dieta. Trzeba tylko pamiętać o pewnych zasadach. A bzdury, które wypisują, że niby nie wolno jeść warzyw i owoców - śmieszne ;)
-
I na podkradanym bokserom jedzonku :eviltong:
-
No nie da się ukryć, że w porównaniu z bokserami... Ale ja myślałam, że to będzie taki kurdupelek wielkości foksterierka :eviltong: Bo na kolejnego boksera już miejsca niet, niestety :(
-
No tak... Psy i kot w łóżku, ludzie na fotelach. Psy na fotelach, ludzie na podłodze :evil_lol: Tak to wygląda. [B]andegawenka [/B]- pręgowana hiena to Mańka z porzuconego w lesie miotu (5 sztuk było). Trafiła do nas jak miała ok 8-9 tygodni i została adoptowana przez Sharunię :D Teraz ma 11 miesięcy i waży ok. 20kg - a miała być malutka :roll:
-
[quote name='panbazyl']evel - może zrobimy jakiś netowy kurs odchudzania? dla ludziów. Bo dla psów to ja spokojnie mogę robić skuteczne terapie odchudzające nawet wyjazdowe u mnie w domu. Jakoś nie ejstem wrażliwa na piekne oczy i takie tam kwiki. Tylko kto mi zamknie lodówkę???? i od razu zabierze klucz i wszelkie przecinaki abym się tam nie dostała..... (to o mnie)[/QUOTE] Próbowałaś diety Dukana? Ja przez niecały rok zrzuciłam 30kg...
-
[quote name='Diana S']Przyznaje sie bez bicia, ze mam psy niewychowane, sa psami rozpieszczonymi do granic mozliwosci, wlaza na sofy, kiedy chca... wchodza do lozka kiedy chca, jak jest dla nich miejsce... Maja mase calusów na co dzień... Nie mam psów strózujących, i chyba bym nie chciala miec. Mam psy na wylacznosc, musze widziec psa w domu, czuc jego obecnosc, móc pocałowac, poprzytulać....[/QUOTE] I wszystko :D Nic dodać, nic ująć :D