-
Posts
2164 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Litterka
-
Kiedyś chciałam mieć yorka... Nawet całkiem niedawno, zanim weszłam na Dogo. A teraz: a) nie kupię rodo yora, bo 95% hodowli to nie hodowle, tylko sklepy ekspresowe...; b) w schronie - no darujmy sobie;>; c) jak widzę, jak się te psy traktuje, to aż mnie obrzydzenie bierze; d) nawet, jeśli kupiłabym rasowego yorka, to jest zbyt wielka szansa, że byłby obciążony wadami genetycznymi mimo dużej populacji - patrz punkt a); e) york stał się, niestety, z winy właścicieli, przynajmniej dla mnie symbolem obciachu... I tak właśnie za sprawą ludzi te psy mają najbardziej przerąbane... :( A to taka wspaniała rasa...:(
-
Takie toto biedne. Szmatka z SOPOTU. Za TM :(
Litterka replied to akucha's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wierzyłam, że da radę... :( [*] -
No i pięknie... Przecież pies to tylko maszynka do rodzenia szczeniaków... Ręce opadają... :(
-
No i pięknie! Nie ma to jak możliwość skorzystania z pięknej pogody... Wybrałam się z Mikrą na spacer na "psią polankę". Dochodzimy. Najpierw moją uwagę zwrócili lekko wzburzeni właściciele innych psów. Potem dziwne dźwięki. Podchodzę, patrzę i co się okazało? Grupa g*wniarzy wybrała sobie akurat to miejsce, żeby pojeździć na quadach! Niby mają prawo, owszem... Ale przecież nikt rozsądny nie puści psa między rozszalałą dzieciarnię na pojazdach! Sezon pokomunijny w pełni... Popatrzałyśmy i poszłyśmy do domu... :( A to takie fajne miejsce, "od zawsze należące do psiarzy"... :(
-
[quote name='Princess_York']Witam. 07.05.2010 w naszej domowej hodowli urodziły się przepiękne miniaturowe szczeniaki rasy Yorkshire Terrier (2 suczki i 1 piesek). Szczeniaki sa wychowywane razem z dziećmi w domowej atmosferze, są rozpieszczone, skore do zabawy, otoczone miłością. Są to szczenięta po rodowodowych rodzicach, zarówno matka jak i ojciec posiadają doskonałe rodowody (do wglądu na miejscu),i spełniają wszystkie wymagane kryteria zgodnie ze wzorcem i standarem rasy Yorkshire Terrier (piękny jedwabisty stalowo- złoty włos, mocne czyste i żywe kolory- co widać na zdjęciach, wzorowa budowa i wielkość- są ich atrybutem). [B][COLOR="#ff0000"]Waga matki 2,20 a ojca 2,30. Kupując u nas macie państwo 100% pewność, że są to miniaturowe szczeniaki czystej rasy (MINIATUROWE- proszę nie mylić ze skarłowaciałymi kilogramowymi YORKO- PODOBNYMI stworkami)[/COLOR][/B] nr. 1086917904[/QUOTE] Może napisz, że to kopia ogłoszenia z alledrogo, bo ludzie się mylą?
-
Kastracja Dyziolińca nie przeszkadza mi w ogóle:eviltong:
-
Może to, co teraz opiszę to nie chamstwo, ale za to skrajna głupota. Wracałam z pracy autobusem. Niestety, wpakowałam się w potężny korek. Siedziałam przy oknie w autobusie i z braku zajęć wyglądałam przez okno. Po chodniku przy ulicy szedł tatuś z 3-4-5-letnią córcią i jakimś mieszańcem czarnego laba. Oczywiście smycz trzymała córcia, tatuś rozmawiał przez telefon. Nagle pies zaczął intensywnie węszyć i ciągnąć za smycz. Pociągną dziewczynkę raz w lewo, raz w prawo, aż się potknęła i upadła. Na szczęście (albo i nie, zależy, jak patrzeć) nie wypuściła smyczy z ręki, ale pies ją trochę po ziemi pociągnął. Nagle okazało się, że tatuś szybciutko potrafi skończyć rozmawiać przez telefon i zająć się dzieckiem, które to zajęcie polegało na: a) złapaniu psa i wpraniu mu smyczą; b) nawrzeszczeniu na płaczące głośno dziecko; c) wlaniu dziecku paru klapsów. No myślałam, że wysiądę z tego autobusu i sama facetowi wleję!:angryy::angryy::angryy::mad::mad::mad:
-
Dyziek żyje jak prawdziwy chiński cesarz! Mogę zostać Waszym pekińczykiem?:cool3:
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Litterka replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='szd51']A mnie tylko zastanawia jak można takie paskudztwo uznać za ozdobę:-)[/QUOTE] Nie na darmo się mówi, że wódka to środek na upiększenie świata:D -
Crazy i Piggi wysterylizowane, a maluszek w DS :) Sprawa zakończona.
Litterka replied to kinia098's topic in Już w nowym domu
To prawdopodobnie albo zatrzymanie mleka w sutku, albo początek zapalenia gruczołu mlecznego - niestety, będzie wizyta u weta na moje skromne oko. -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Litterka replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='Martens']No bo w Polsce to dziwne :D A jeszcze jak pies siada przy odpinaniu i zapinaniu smyczy to już ani chybi z policji :D[/QUOTE] Mnie się pytano, czy mam psa cyrkowego. Pewnego całkiem przyzwoitego dnia wyszłam z Mikrą na dosłownie 5 minut porzucać jej piłeczkę. Mikra nie aportuje może perfekcyjnie, ale daje radę. Poszłyśmy na ogrodzone, puste boisko pod blokiem. Beton niestety, ale przynajmniej ogrodzenie solidne, psu nic nie grozi. Wyszłyśmy, trochę do niej powołałam, porzucałam, pochwaliłam głośno za przynoszenie... Kiedy wracałyśmy, widziałam, jak zdumieni sąsiedzi w pośpiechu zasuwają firanki i odchodzą od okien... No i od tego czasu dość często słyszę komentarze, że ten pies w przeszłości pewnie jakąś tresurę przechodził, że jakoś super inteligentny... No i że też mi się chce z psem za piłką ganiać. No tak - przeciętny Kowalski psa wyprowadza 3x10 minut, a resztę dnia pies spędza z panem przed telewizorem na kanapie przy piwku... -
Ja do gatunków "upierdliwców" doliczę jeszcze pijaną młodzież siedzącą latem na ławeczkach. Wieczorny spacer o 23 z psem. Na siu i kuu tylko, bo późno, poza tym zazwyczaj pusto, więc suczydeł bez smyczy idzie. Na widok bandy młodocianych żuli Mikra przyjmuje bezpieczny tor marszobiegu. To, że poleciało parę "chodź tu głupi kundlu, to skopię ci ryj" tekstów, to trudno. Gorzej, że próbowali to wprowadzić w praktyce! Cieszę się, ze młoda była bez smyczy, nie udało się im jej dogonić. Na szczęście powrzeszczeli chwilkę i przestali ją gonić. Mikra uciekła na standardowe miejsce - pod naszą klatkę schodową. Dobrze, że tam jej nie dogonili... Miałabym miazgę z psa. :( Oczywiście, zgłosiłam na policję, ale z tego, co wiem, to g*wniarstwo zniknęło i nie udało się ich nawet spisać... :(
-
Uwaga, gorąca relacja! Domek jest w porządku. Jest to para ludzi, narzeczonych, którzy prawie kończą studia;) Mieszkają w domu, na 1 piętrze, pod nimi mieszka Pani Babcia, nad nimi są biura również należące do rodziny - nie będzie problemu z lokatorami. Państwo doświadczeni, posiadali już w swoim życiu psy, przygotowani na spacery, zniszczenia, gryzienia, strachy, wydatki... Uważam, że tym razem powinno się udać.
-
Szczeniaki, mixy grenlandzkich po zaginionej Vizie.W DOMACH!!!!
Litterka replied to Betbet's topic in Już w nowym domu
Jakbyście chciały poczekać z bazarem, albo robić drugi, to ja chętnie w przyszłym tygodniu przejrzę szafy. Jestem ostatnio zawalona robotą i innymi obowiązkami. Marzę o wydłużeniu doby... -
Charlie w DS w Gdyni, Fircyk vel Bolek w DS w Gorzowie :) Dziękujemy!
Litterka replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
Jeszcze był tygrys do upolowania na dywanie, ale został zwinięty (widać na pierwszych zdjęciach) oraz TZ i dziecię, jakby co :D -
Charlie w DS w Gdyni, Fircyk vel Bolek w DS w Gorzowie :) Dziękujemy!
Litterka replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
Iza!!! Oddaj Charliego! Pokazujesz nam podróbkę i myślisz, że uwierzymy? :diabloti: Młody świetnie wygląda, jest wspaniałym psem. Jeśli będzie rósł w tym tempie, to zostanie dogiem niemieckim:cool3: -
[quote name='pa-ttti']taa... typowe pierd***e. a na jednym ze zdjęć widać karton z kolejnymi szczeniętami zapewne. pewnie suka miała za małe mioty i nie opłaca się jej trzymać.[/QUOTE] Jakby babce zależało na tym, by pies trafił w dobre ręce, oddawałaby go za darmo, a nie sprzedawała za grube pieniądze. Wisi jej, gdzie sunia trafi, tylko naciąga nie znających się... :(
-
[quote name='NikiS'][U][url]http://wiadomosci.onet.pl/forum.html#forum:MSwxNSwxMSw3MTA2OTg0NSwxODU1NDI4MTksODQ2NzcyNywwLGZvcnVtMDAxLmpz[/url] [/U][/QUOTE] Eee, tam, tania prowokacja. Poza tym widziałam ten komentarz pod wieloma postami o zwierzętach. Na onecie są ludzie, którzy lubią, jak się po nich jeździ. Już mnie to nie rusza.
-
A ja dzisiaj poszłam do domu towarowego. Niedaleko wejścia jest dość duży, tani, zazwyczaj mocno zatłoczony sklep z obuwiem. Idę sobie, przeciskam się, nagle leci na mnie york "mini", bez smyczy oczywiście, zero kontaktu z właścicielem... No nic, idę dalej. Za chwilkę słyszę pisk psa. Chyba ktoś nadepnął mu na łapkę. No cóż... Tłok, pies, jak mówiłam, bez smyczy i dozoru, zdarza się. Nagle okazało się, że właścicielką jest kolejna kopia Dody. Zaczęła się drzeć na kobitkę, która psa nadepnęła, że nie uważa, że ma patrzeć, jak chodzi i tak dalej. Na co pani odrzekła, że jest jej przykro, nie zauważyła psa, zresztą psom do tego sklepu wchodzić nie wolno. Na co pani Doda: "To nie jest piesek, to jest york". Zaczęło się robić ciekawie, a ja musiałam wyjść...