-
Posts
2164 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Litterka
-
Nie, z patykiem nie widziałam, tylko te z piłką, robione komórką. :)
-
Pogratulować tej pani rozsądku:)
-
Hmmm... I właśnie dlatego w sumie nie lubię automatów. Do nich trzeba mieć wyjątkowo pewną rękę i szybki refleks. Następnym razem zapytaj baby, czy jak jej się zamek w spódnicy zepsuje, to też chodzi w uszkodzonym i spódnica jej spada... :/
-
Jadę do ciotki na imieniny... Mikra ten czas spędzi w domu:(
-
Pytam, bo to ja byłam na wizycie przedadopcyjnej:D Fajnie widzieć, że ma się dobrze:)
-
Po trzech dniach obserwacji mogę stwierdzić, że to, co zaobserwowałam było jednorazową sprawą. Sunia czuje się świetnie:)
-
Wczoraj, z ciekawości, spojrzałam na skład Pedigree. I już sama nie wiem, co mam sądzić. Napisane było tak: "Mięso (min. 4% wołowiny w ciemnobrązowej granulce, min. 4% kurczaka w jasnobrązowej granulce). Tylko ciekawe, czy to jest mięso, hydrolizat, sierść, pióro, kopyto, dziób, czy co?
-
[quote name='WeronikaM']:roll: hehh, zaczynam wątpić[/QUOTE] Wątpić w moje słowa, czy w jakość magazynu? Bo uwierz mi, czasem zdarzało mi się kupić chyba "Sukcesy i porażki", albo jakąś bardzo podobną gazetę. Daaawno temu przeczytałam tam fajną opowieść o pracy i o odchudzaniu. Niedawno, wiedziałam, że będę jechać pół godziny autobusem, a nie miałam książki i nie za wiele kasy przy sobie, kupiłam właśnie taki tytuł. A tu niespodziewanka - to samo! Ehhh... Czymś muszą "załatać dziury", jak im brak materiału. Zauważ zresztą, że te wszystkie historyjki niby to od czytelników, są bardzo podobne stylistycznie. Kilka w podobnym tonie łatwo się znajdzie, ale cały numer jakby pisany przez jedną osobę? No sorry...
-
To jest tak pisane przez czytelników, że co 3 lata są te same historyjki...
-
Bardzo Ci dziękuję za odpowiedź. Ponieważ genetyka jest w miarę logiczna, to akurat z tej części biologii miałam 5. Ale widzę, że jeszcze wiele się muszę nauczyć;)
-
Nooo... Ja też dzisiaj się wnerwiłam na matkę z dzieckiem. Szło sobie dzieciątko dwuletnie, machało łopatką. Już widzę, że będzie awantura, bo sucz moją (całe 5 kg) machanie czymkolwiek drażni. Biorę młodą na ręce i schodzę na brzeżek chodnika. Na co mamusia w swej inteligencji: "O, zobacz, piesek, pokaż mu twoje zabawki!". Powiedziałam stanowczo, żeby trzymała dziecko, bo ją mała ugryzie, to fakt, dziecko zostało przytrzymane, ale ja za to usłyszałam, że z takimi agresywnymi kundlami to do schroniska i najlepiej uśpić, bo dzieci atakują!:angryy::angryy::angryy:
-
Tylko teraz pytanie, czy skład Pedigree rzeczywiście się zmienił, czy tylko na opakowaniu:(
-
A jaki nos ma genotyp BB? Czarny?
-
No właśnie... A teraz znowu wraca moda na wycinanie migdałków:( Co rozmawiam ze znajomymi "zdziecinniałymi", to słyszę, że będą usuwać, tak na wszelki wypadek:(
-
No, nie wiem... Biorąc pod uwagę inne tytuły wydawcy, zapowiada się na kolejny magazyn dla kur domowych. Mam nadzieję, że się mylę, ale ustawiłabym go po opisie, okładce i reszcie na poziomie "Sukcesów i porażek" albo innych gazetek z historyjkami czytelników.
-
Sprowokuj ją, potem zacznij tupać i klaskać ze słowami "O, jak pani ślicznie krzyczy!":diabloti:
-
Charlie w DS w Gdyni, Fircyk vel Bolek w DS w Gorzowie :) Dziękujemy!
Litterka replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
Iza!!! jedno zrobiła na dowód. Pewnie kiedy się pojawi, to wklei:D Zdjęcia nie oddają urody Charliego, uwierz mi!:loveu::loveu::loveu: -
Charlie w DS w Gdyni, Fircyk vel Bolek w DS w Gorzowie :) Dziękujemy!
Litterka replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj zrobiłam Izie!!! i Charliemu wizytę "po". Charlie jest trochę szalony, bardzo aktywny, dobrze zsocjalizowany:D Bardzo podgryza ręce, podobno gryzie wszystko, niekoniecznie gryzaki, których mu nie brakuje. Po powitalnym mizianku woli jednak kolana swojej Pani. Ogólnie jest przecudowny! -
Chyba jest. Tylko, że przez internet nie polecam, bo nie dość, że wychodzą w takim opakowaniu już po ok. 20 zł za kg karmy, to jeszcze za przesyłkę zapłacisz. Dlatego kupuję większe paczki. Mógłbyś poszukać sklepu z tymi karmami, ale w normalnych sklepach to, niestety, rzadkość:(
-
Obecnie nie pamiętam, ja kupowałam w promocji, ale Acana jakoś tak ok. 170 - 220 zł za 13,5 kg, zależnie od rodzaju i sklepu, a Orijen jest jeszcze droższy. Tutaj karmią też Animondą, podobno dobry jest Brit, Josera, Purina Pro Plan jest znośna. Tylko niekoniecznie poleca się tutaj drogi Royal Canin - jest drogi, a skład dość słaby. Generalnie patrz, żeby było mięso na pierwszym miejscu, z tą uwagą jednak, że producenci są sprytni i zboża rozbijają na kilka składników w spisie, więc jest np. pszenica, kiełki z pszenicy, wyrodki z pszenicy... Ogólnie najwięcej powie Ci sam skład karmy. I nie ten z folderów, czy ulotek, a z worka.
-
[quote name='taks']Kiedy odrobaczałaś psiaka?[/QUOTE] W piątek. [quote name='taks']Nie ma problemów z gruczołami przyodbytowymi? Nie saneczkuje? Nie podśmierduje mu spod ogonka? [/QUOTE] Saneczkuje bardzo rzadko, chyba jak ją coś zaswędzi;) Z gruczołami przez ponad pół roku problemu nie było. Smrodku też nie stwierdzono;) [quote name='taks']Nie zjadł ostatnio jakiejś kostki, patyka? [/QUOTE] Nie przypominam sobie niczego takiego. [quote name='taks']Możesz mu dodać do karmy trochę "glutów" z siemienia lnianego - to powinno ułatwić pasaż kału i przyspieszyć gojenie a na pewno pomoże na podrażnione jelita[/QUOTE] No właśnie - jak dodać te gluty do suchej karmy. Ona tak w ogóle niechętnie je suche, woli gotowane, ale jest zbyt otyła, więc nie ulegam za często. Jeśli dostaje, to kurczaka lub wołowinę dokładnie obrane... No i właśnie tu mam problem - wszystko zgodnie z planem, nie pamiętam, żeby coś się Mikrze w jelitach mogło zablokować, więc tym bardziej niepokoi mnie ta krew. Bo gdyby np. coś połknęła, czy nie była odrobaczona, to bym wiedziała, że w miarę łatwo można ją wyleczyć, a tak? :(
-
Dzisiaj na spacerze (właśnie wróciłyśmy) zauważyłam przy sprzątaniu, że w kale Mikry pojawiła się domieszka śluzu z krwią. Kał był normalnie uformowany, o prawidłowej konsystencji. Obrazowo rzecz ujmując (wrażliwi - nie czytać!) wyglądało to jak normalny stolec z domieszką czegoś o wyglądzie kisielu truskawkowego. Czy mam natychmiast pędzić do weta, czy mam poczekać dzień - dwa i obserwować? Martwię się, to na pewno nie jest normalne:(
-
Uwielbiam pochowane zwierzaki! [IMG]http://www.dogomania.images/smilies/icon_biggrin.gif[/IMG] Sama kiedyś usiadłam na zakopanym w pościeli kocie... [IMG]http://www.dogomania.images/smilies/diablotin.gif[/IMG]
-
Ufff... Mam nadzieję, że to nie było pseudo... Oczywiście, zrobicie jej USG? Wiem, głupio pytam...