Jump to content
Dogomania

Litterka

Members
  • Posts

    2164
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Litterka

  1. Ludzie pozbywają się najpiękniejszych psów? No jestem w szoku! :(
  2. Jejku... Ona patrzy prawie jak człowiek...
  3. No bo przecież u dziecka to naturalne, że ma pampersa, ale pies? Kupa psia? Toż to obrzydliwe i śmierdzi! Ehhh... głupota ludzka nie zna granic...
  4. Nieważny Matrix, ważne, że Tardzia jest już bezpieczna. Ufff:)
  5. Szczerze mówiąc, to nie wiem, jak to jest z plażą. Poprzedni mój piesio odszedł w lutym 2006 r., a obecną mam dopiero od września i jak na razie tematem plaż się nie interesowałam... Możesz spróbować spojrzeć na [url]www.gdynia.pl[/url], klikając w banerek "Pies w mieście" :)
  6. [B]Kapucynka[/B], rozumiem Cię, ale nie można tak do normalnego kosza wyrzucić? W Gdyni prawo mówi, że kupy można wyrzucać do normalnego kosza. I tak robię. Bo gdybym chciała do kosza specjalnego, to musiałabym chyba zapas z tygodnia zbierać:cool3: (średnio raz w tygodniu jestem w miejscu, gdzie stoi jedyny w dzielnicy kosz na kupy).
  7. Byłam wczoraj na wizycie przedadopcyjnej dla Uszatki. Zostałam poproszona o napisanie tutaj, więc już zdaję relację: Uszatkę chce adoptować Pani z Gdyni. Jest to osoba młoda, mieszkająca z narzeczonym. Na razie mieszkają razem w dużej, wynajmowanej kawalerce. Chyba w czerwcu przenoszą się do własnego mieszkania. Także tu nie muszę się obawiać. Z tego, co się Państwo dowiadywali, zarówno teraz, jak i na nowym miejscu nie ma żadnych przeciwwskazań i obiekcji co do zwierząt. Zresztą obecnie w domu jest szczur Krzysio. Pani jest osobą sensowną, rozsądną. W swoim życiu posiadała już kilka psów, dwa z nich, przygarnięte mieszkają nadal z Mamą tej Pani. Pani miała też suczkę z Ciapkowa - schroniska w Gdyni. Niestety, Shiba była wzięta jako 12-latka, odeszła za TM po roku we własnym domu na raka. Stosunek do sterylizacji "dla wygody lepiej wysterylizujemy", ale Pani się na nią zgadza, będę zresztą monitorować:) Uważam, że Uszatka trafi w dobre miejsce. Narzeczony Pani również miał psa, pies mieszka z rodzicami Pana (pod Warszawą).
  8. Mi przyszło do głowy coś głupiego, ale się podzielę, a co mi tam: Marihuana Amfetamina Drunken (ang. pijany) Alcoholic Smokers (palacze) Cigarettes (papierosy) Tobacco (tytoń) Drugs (narkotyki) Pills (pigułki) Sexaholics Dobra, wystarczy, bo nas policja zgarnie:D
  9. Ależ się cieszę! Musztarda bezpieczna! No po prostu wspaniale! Ale opowiedz, jak do tego doszło?
  10. W życiu bym nie przypuszczała, że winogrona mogą szkodzić psu... Oczywiście, są na pestycydach i nawozach sztucznych, ale się je myje... No, ale sprawdzę, co piszesz.
  11. A ja miałam dzisiaj wątpliwą przyjemność spotkać się z chamstwem pierwszej wody... Wybrałam się z koleżanką i jej synem lat 2 na spacer. Dzieciak;) jechał sobie grzecznie w wózku. Stanęłyśmy przy kiosku, oglądamy gazety. Mija nas starsza pani z dwoma psami: ONkiem mini;) i jakimś wyżłoseterem. Psy oczywiście bez smyczy, obroży, czegokolwiek... Jeden z nich podszedł do wózka, obwąchał dziecko. Młody się przestraszył i rozpłakał. Na co starsza pani: "No niech pani uspokoi tego bachora, bo mi psy straszy!". Mnie zamurowało. Na szczęście koleżanka miała lepszy refleks. Stwierdziła, że po pierwsze, to pies straszy dziecko, a po drugie, to ona już idzie na komisariat (był 3 kroki od kiosku) i złoży doniesienie. Nagle okazało się, że przecież nic się nie dzieje, a psy można odwołać i odejść...:angryy:
  12. [quote name='Anastazja&Aleksander']tak wieszajcie na mnie psy bo kupilam psa i zabraklo mi pewnosci siebie przy kupne, zapytalam pani czy orginal nie powinien byc z psem odpowiedziala ze nie. dlatego tu napisalam, ale tez miedzy czasie dzwonilam do pani malgorzaty z katowic co prowadzi hodowle yorkow odnoscie metryki, dala mi wiele cennych rad i poinformowala ze jesli nie uda mi sie dostac dokumentu, jest mozliwosc wystawiennia duplikatu. dzis w nocy mam wyjazd z katowic, a po przyjezdzie ma umówiony zabieg oraz wizyte u fryzjera. metryczke odzyskam a o psa zadbam.[/QUOTE] Nie przesadzaj... Nikt tu po Tobie nie jeździ. Osobiście potraktowałabym takie słowa jako radę, czy ostrzeżenie. Niestety, branie pierwszego lepszego psa "co dali" nie jest mądre... I za to właśnie niejako ponosisz karę. Wiem, że świadomość własnego błędu jest przykra, ale naprawdę nie masz się o co obrażać.
  13. U nas owoce: winogrona, pomarańcze, jabłka, mandarynki, banany... A właściwie prawie wszystko, co z ręki:D
  14. To ja mam pytanie zw. z ostatnim postem. Czy jeśli właściciel odmawia wydania metryki, jest możliwość pociągnięcia go do odpowiedzialności również przez ZK?
  15. Piesio się pańciom znudził?:angryy: Ehhh :( No to trzeba biedakowi szukać domu...
  16. Piękności same! Tylko szkoda, że dla mnie wszystkie yorki wyglądają tak samo... :(
  17. Ojej! Czy to aby prawda? Jeśli tak, to ja się bardzo cieszę! Prosimy o więcej szczegółów.
  18. Ja bym zrobiła daszek na całej powierzchni wybiegu. Słońce w ciągu dnia różnie operuje i jeśli daszek będzie za mały, może się zdarzyć, że w pewnej sytuacji (np. w południe) może nie być cienia na terenie wybiegu.
  19. A czy ktoś tutaj mówi, że może? No, dobra, sama czasem zostawiam psa przed sklepem, ale: a) na nie więcej niż pół minuty; b) na smyczy i w kagańcu; c) nawet jak jestem już w sklepie, ciągle wyglądam, aż się ludzie ze mnie śmieją. W ogóle wydaje mi się, że zarówno psiarzom, jak i rodzicom, a także większej części społeczeństwa, przydałoby się więcej wyobraźni. Na przykład dzisiaj: wyszłam z Mikrą na spacer dookoła bloku, tylko siusiu i koo, bo spacer na wybieganie będzie za chwilę;) Idziemy sobie, widzę, że Młoda ma ochotę koopnąć sobie. A tu pojawia się sąsiadka z innej klatki schodowej i ją woła. Mówię, że Mikra się boi, pies ma ogon pod d..., uszy stulone bardziej, niż ustawa przewiduje, ja proszę, żeby psa zostawiła, bo mi go tylko straszy, a ta nic. Woła, drze się, goni Mikrę... Na moje "Do widzenia, to my już sobie pójdziemy" z pretensją pyta: "A gdzie się spieszysz, no przecież mnie wszystkie psy lubią i nie pracujesz, więc masz czas". A teraz nie wiem, czy pies w ogóle będzie miał odwagę wyjść... Po prostu znowu kupa mojej roboty poszła w kosmos! Uczę psa, że ludzi nie trzeba łapać za nogawki ze strachu, nie trzeba się ich bać, że inne psy to nie wrogowie, że nie trzeba wiać, gdzie pieprz rośnie, pracuję nad tym ponad pół roku i jak widzę jakiś postęp, zawsze się ktoś albo namolny, albo z namolnym psem napatoczy. No ja nie mogę!!! Bierze mnie istna cholera i k**wica!!!:angryy::angryy::angryy:
  20. Lepiej z pomocnicą. Lump może sobie nie poradzić sam z niektórymi garami:D A zapłata w gotówce, kartą, czy w gryzakach? :D
  21. Offtopując dalej: Pamiętaj, że co innego dziecko cudze, a co innego swoje. Ale przyznam Ci się, że patrząc na dzieci znajomych i dzieci na ulicy, to ja też umrę bezdzietnie... Mam chyba za słabe nerwy;)
  22. To ja poproszę diagnostykę procesora, karty pamięci i dźwięku, a przy okazji zmywanie w zmywarce:cool3::cool3::cool3:
  23. A ja byłabym yorkiem. Małą iskierką radości, którą najlepiej kochać, brać na kolanka i rozpieszczać:) Mam niezależny charakter terrierów, ich błyszczące oczka... No, ale bywam też nieznośna, żeby się aż tak nie chwalić:D
  24. Litterka

    kong

    Kongiem powinien się zainteresować, ale na początku proponuję używać go nie do rzucania, lecz rzeczywiście napakować smakołykami i pasztetem, żeby sobie wylizywał i wyjadał. I pytanie ode mnie: w przeciwieństwie do kuli smakuli kongi i pseudokongi mają jeden otwór. Czy w związku z tym po wylizaniu pasztetu smakole nie wypadają od razu hurtem?
×
×
  • Create New...