-
Posts
2164 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Litterka
-
Piekny Hop w typie PONa. Zawrócił z TM :) i MA DOM
Litterka replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Cud! Trzymajmy kciuki, aby się oswoił... On nie może tak po prostu wrócić... Da radę! -
Tak. Ta metoda nazywa się kastracja. Nie ma popędu, nie ma ucieczek.
-
W jej obecności wypowiadać imię, nagradzać, gdy zareaguje. Imię powtarzać przy karmieniu, spacerowaniu, ogólnie tam, gdzie się psu pozytywnie skojarzy. Za parę dni sama załapie, że to o nią chodzi.
-
Nie ma to jak podniesienie ciśnienia z rana... Godzina 9. Idę z psem na "poranne siusiu". Pora kościołowa, pełno ludzi idzie, więc chociaż gdy idziemy wieczorem, albo gdy jest "bezludnie", bez smyczy, tym razem stwierdziłam, że jest tłum i Mikrze może coś głupiego wpaść do głowy. No to smycz i szelki. Idziemy sobie, mijamy ludzi. W pewnym momencie spotykam "dalszą sąsiadkę". Wraca ze swoim ASTem - nie powiem, zawsze zasmyczony i kontrolowany. Zobaczyła mnie i z tekstem: "Po co takiemu małemu psu smycz? Przecież nikomu nic nie zrobi". I w tym momencie Mikrze nie spodobał się przechodzień. Niestety, kiedy jej coś nie pasuje, po prostu się rzuca na ludzi. I to właśnie nastąpiło. Oczywiście, ściągnęłam ją do nogi, skarciłam słownie, przeprosiłam zaatakowaną panią. Sąsiadka dalej stoi. "Widzi pani, nieraz jej coś odbija". Na co sąsiadka: "Nawet jak ugryzie, to co z tego, mój to może by i kogoś uszkodził, ale to maleństwo?". Tak, Mikra waży 5,5 kg, ale ręce mi opadły razem ze szczęką...
-
Tak sobie czytam wątek i chyba też pies przestanie wylegiwać się na kanapach, żebrać, pić kiedy chce, wychodzić na dwór, co chwila wskakiwać na mizianko. Będę go kopać, zamykać w piwnicy i nie dawać jeść. Czy stanę się najlepszą pańcią pod słońcem?:angryy: A wracając do Esti - jak rozumiem, jeszcze nikomu nie wpadła w oko?
-
Idę dzisiaj z Mikrą. Przykucnęła na kupę. Nagle mija mnie jakaś babka ze średniej wielkości kundelkiem. Mówi: "wie pani, jest ustawa, po psach trzeba sprzątać". Nieważne, że w ręku trzymałam torebkę, a po tym, jak suczydło skończyło, pozbierałam, co trzeba :cool3: Za chwilę widzę, że jej pies "szykuje się na coś większego". Mówię więc: "A pani gdzie ma torebkę?" I co usłyszałam w odpowiedzi? "No przecież się nie będę schylać!" Niech nauczy psa robić w powietrzu, albo jej na rękę:angryy:
-
U mnie ostatnio lekki hardcore. Mikra bardzo ładnie podaje łapę. Stwierdziłam, że to rozwinę, ćwicząc z nią "hi5" - łapę ma podawać nisko, a na hi5 - podnieść ją wyżej. Kiedy to zobaczyła moja mama, stwierdziła "naucz psa Heil Hitler..." No i ćwiczymy - stójkę z wyciągniętą prawą łapą... Tylko, że akurat to wolę ćwiczyć w domu niż na dworze... ;)
-
Zabytek chihuahua - Grosik odszedł kochany we własnym domu.
Litterka replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A ja powiem tak: Grosik mnie ujął już na samym początku. Gdyby nie to, że mam psa z agresją lękową i brak zezwolenia na powiększenie stada, Mały grzałby doopkę u mnie. Uważam, że Groszkowi uśpienie nie grozi. Ale wiem też, że stare psy mają różne choroby, problemy. I tu chcę pomóc, bo tyle tylko mogę dla Niuńka zrobić. A też wiem, jak to jest z DT - psów dużo, wydatków jeszcze więcej, a kasa z nieba nie spada. -
Zabytek chihuahua - Grosik odszedł kochany we własnym domu.
Litterka replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tak nie można! Trzeba pieskowi pomóc. Deklaruję na razie 10 zł. -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Litterka replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Skargę, jeśli udowodnisz proceder, teoretycznie składasz do ZKwP, ale to jak grochem o ścianę najczęściej, z tego, co tu wyczytałam. W końcu ręka rękę myje :( -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Litterka replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Spokojnie, Kasiu, spokojnie... Evl tylko pyta. Po jakimś czasie bytności na Dogo chyba wiesz, co może wyrosnąć z "rasowych bez rodowodu", dlatego evl chce ustalić fakty. A swoją drogą to dziwne, że tzw. pet nie ma metryki. Bo powinien ją mieć, ale z wpisem "niehodowlany". -
[quote name='gops']ja wczoraj widzialam dziwna sytuacje tzn moze nie dziwna bo wsumie wlasciciel psa ma racje szedl sobie pan z pudelkiem ... i mial pistolet na kulki .. jak jakis pies podbiegal strzelal mu pod lapy psy odrazu uciekaly zastanwiam sie czy nie kupic takiego koszt 15zl w kiosku ..[/QUOTE] W sumie pomysł prawie niegłupi. Tylko co, jeśli w zdenerwowaniu, albo gdy Twój pies szarpnie, trafisz w drugiego psa?
-
Czasem marzy mi się jakiś fajny pistolet... I tak powystrzelać te puste [B]ludzkie[/B] łby...
-
Skoro była tu mowa o Acanie... Karmię Acaną Prairie Harvest (bezzbożową). Co jest jeszcze lepsze, oprócz Orijena?
-
Owczarkowa, tak jak parę innych psów tutaj? Co i rusz piszesz, że akurat ten podbił Twoje serce. A jakoś nie widzę, żeby coś się potem działo. Najpierw się zorientuj, czy w ogóle możesz przygarnąć psa, a nie tak sobie piszesz. Prawie na każdym wątku jest Twój wpis, że akurat tego psa chcesz. I co? I g...o!
-
Bogarka, no co Ty? Takie pięęękne sceniacki by były...:cool3: Naprawdę ludzie mnie przerażają... Kiedyś tam stałam na balkonie, a znajomą z amstaffem intensywnie wypytywali jacyś obcy ludzie z suczką, bo przecież "no raz musi, no i przecież szczeniaki są fajne i jednego dla pani zostawimy..." Włosy się jeżą na głowie :mad:
-
A ja dzisiaj się nieźle zdenerwowałam. Szłam na autobus do pracy. Z naprzeciwka szła pani z dwójką dzieci. Jedno chyba do ok. 1-szej klasy, drugie ledwo z wózka wyrosło. Dzieciaki wariują, szaleją, więc staram się wyminąć towarzystwo. Nagle - widzę, że za rodzinką drepcze mikroszczeniak, na oko 0,5 kg wagi. Oczywiście bez smyczy, obroży, czegokolwiek. Ponieważ już raz miałam podobną sytuację i niemal zdeptałam szczeniaka yorka (gdzieś o tym pisałam), zwróciłam pani uwagę, że różnie bywa, że pieska może ktoś przydeptać, przez przypadek kopnąć czy w ogóle uszkodzić, poza tym, że piesek może się zgubić, pobiec gdzieś, że w ogóle takie zachowanie rozsądne nie jest. I co usłyszałam? Że jak pies parę razy oberwie, to się pod nogi pchać nie będzie a jak ucieknie i się zgubi, to trudno, nie jej wina, że taki głupi... Zdębiałam i dobrą chwilę stałam z otwartą buzią...:angryy::crazyeye:
-
[quote name='brazowa1']Niunia nie sępi jedzenia,jest księżniczką.[/QUOTE] Jeszcze:diabloti:
-
Ufff... Nareszcie! Mam nadzieję, że już na zawsze... :)
-
Ehhh... Byłam u znajomych... Problem ten sam, co zawsze: "To jest pies na 2 lata, a my tak przeżywamy..." Nosz kurczę! Te psy też chcą mieć dom na starość! Nie wiem, jak z nimi rozmawiać:(
-
Ehh... Mam wspaniałych znajomych w Sopocie. Próbuję rozmawiać z nimi o Niuni... Obawiam się, że problemem jest jej wiek - oni wszyscy przeżywają stratę każdego zwierzątka - myszy Kubła, kotów, które dokarmiają, leczą i chyba sterylizują... A to tylko kilka lat... Ale będę tam w środę, przypomnę temat ;)
-
A mówią, że Polska to cywilizowany kraj... :(
-
Jednorazowe tabletki na uspokojenie dla psa, jest coś takiego?
Litterka replied to Marta67's topic in Weterynaria
Bardzo dziękuję! Wiem, co to są ziołówki, myślałam, że "zilówki" to nazwa grupy leków z jakąś substancją lub o konkretnym działaniu :D -
Jednorazowe tabletki na uspokojenie dla psa, jest coś takiego?
Litterka replied to Marta67's topic in Weterynaria
[quote name='Trylifentyr']aby zilowki dzialay na psa potrzeba kilka dni [B]okresu wysycenia [/B]( jak u ludzi ) - mowa tu o KalmAid, Stresnall itp .[/QUOTE] Co to jest okres wysycenia? Co to są zilówki?