Jump to content
Dogomania

Litterka

Members
  • Posts

    2164
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Litterka

  1. Takie coś mi przyszło do głowy: "Wystarczy odrobina miłości, a z wstrętnego kundla wyłania się piękny pies" Misia po przejściach czeka na najcudowniejszy dom!
  2. Cud! Trzymajmy kciuki, aby się oswoił... On nie może tak po prostu wrócić... Da radę!
  3. Tak. Ta metoda nazywa się kastracja. Nie ma popędu, nie ma ucieczek.
  4. W jej obecności wypowiadać imię, nagradzać, gdy zareaguje. Imię powtarzać przy karmieniu, spacerowaniu, ogólnie tam, gdzie się psu pozytywnie skojarzy. Za parę dni sama załapie, że to o nią chodzi.
  5. Nie ma to jak podniesienie ciśnienia z rana... Godzina 9. Idę z psem na "poranne siusiu". Pora kościołowa, pełno ludzi idzie, więc chociaż gdy idziemy wieczorem, albo gdy jest "bezludnie", bez smyczy, tym razem stwierdziłam, że jest tłum i Mikrze może coś głupiego wpaść do głowy. No to smycz i szelki. Idziemy sobie, mijamy ludzi. W pewnym momencie spotykam "dalszą sąsiadkę". Wraca ze swoim ASTem - nie powiem, zawsze zasmyczony i kontrolowany. Zobaczyła mnie i z tekstem: "Po co takiemu małemu psu smycz? Przecież nikomu nic nie zrobi". I w tym momencie Mikrze nie spodobał się przechodzień. Niestety, kiedy jej coś nie pasuje, po prostu się rzuca na ludzi. I to właśnie nastąpiło. Oczywiście, ściągnęłam ją do nogi, skarciłam słownie, przeprosiłam zaatakowaną panią. Sąsiadka dalej stoi. "Widzi pani, nieraz jej coś odbija". Na co sąsiadka: "Nawet jak ugryzie, to co z tego, mój to może by i kogoś uszkodził, ale to maleństwo?". Tak, Mikra waży 5,5 kg, ale ręce mi opadły razem ze szczęką...
  6. Tak sobie czytam wątek i chyba też pies przestanie wylegiwać się na kanapach, żebrać, pić kiedy chce, wychodzić na dwór, co chwila wskakiwać na mizianko. Będę go kopać, zamykać w piwnicy i nie dawać jeść. Czy stanę się najlepszą pańcią pod słońcem?:angryy: A wracając do Esti - jak rozumiem, jeszcze nikomu nie wpadła w oko?
  7. Idę dzisiaj z Mikrą. Przykucnęła na kupę. Nagle mija mnie jakaś babka ze średniej wielkości kundelkiem. Mówi: "wie pani, jest ustawa, po psach trzeba sprzątać". Nieważne, że w ręku trzymałam torebkę, a po tym, jak suczydło skończyło, pozbierałam, co trzeba :cool3: Za chwilę widzę, że jej pies "szykuje się na coś większego". Mówię więc: "A pani gdzie ma torebkę?" I co usłyszałam w odpowiedzi? "No przecież się nie będę schylać!" Niech nauczy psa robić w powietrzu, albo jej na rękę:angryy:
  8. U mnie ostatnio lekki hardcore. Mikra bardzo ładnie podaje łapę. Stwierdziłam, że to rozwinę, ćwicząc z nią "hi5" - łapę ma podawać nisko, a na hi5 - podnieść ją wyżej. Kiedy to zobaczyła moja mama, stwierdziła "naucz psa Heil Hitler..." No i ćwiczymy - stójkę z wyciągniętą prawą łapą... Tylko, że akurat to wolę ćwiczyć w domu niż na dworze... ;)
  9. A ja powiem tak: Grosik mnie ujął już na samym początku. Gdyby nie to, że mam psa z agresją lękową i brak zezwolenia na powiększenie stada, Mały grzałby doopkę u mnie. Uważam, że Groszkowi uśpienie nie grozi. Ale wiem też, że stare psy mają różne choroby, problemy. I tu chcę pomóc, bo tyle tylko mogę dla Niuńka zrobić. A też wiem, jak to jest z DT - psów dużo, wydatków jeszcze więcej, a kasa z nieba nie spada.
  10. Tak nie można! Trzeba pieskowi pomóc. Deklaruję na razie 10 zł.
  11. Skargę, jeśli udowodnisz proceder, teoretycznie składasz do ZKwP, ale to jak grochem o ścianę najczęściej, z tego, co tu wyczytałam. W końcu ręka rękę myje :(
  12. Spokojnie, Kasiu, spokojnie... Evl tylko pyta. Po jakimś czasie bytności na Dogo chyba wiesz, co może wyrosnąć z "rasowych bez rodowodu", dlatego evl chce ustalić fakty. A swoją drogą to dziwne, że tzw. pet nie ma metryki. Bo powinien ją mieć, ale z wpisem "niehodowlany".
  13. [quote name='gops']ja wczoraj widzialam dziwna sytuacje tzn moze nie dziwna bo wsumie wlasciciel psa ma racje szedl sobie pan z pudelkiem ... i mial pistolet na kulki .. jak jakis pies podbiegal strzelal mu pod lapy psy odrazu uciekaly zastanwiam sie czy nie kupic takiego koszt 15zl w kiosku ..[/QUOTE] W sumie pomysł prawie niegłupi. Tylko co, jeśli w zdenerwowaniu, albo gdy Twój pies szarpnie, trafisz w drugiego psa?
  14. Czasem marzy mi się jakiś fajny pistolet... I tak powystrzelać te puste [B]ludzkie[/B] łby...
  15. Skoro była tu mowa o Acanie... Karmię Acaną Prairie Harvest (bezzbożową). Co jest jeszcze lepsze, oprócz Orijena?
  16. Owczarkowa, tak jak parę innych psów tutaj? Co i rusz piszesz, że akurat ten podbił Twoje serce. A jakoś nie widzę, żeby coś się potem działo. Najpierw się zorientuj, czy w ogóle możesz przygarnąć psa, a nie tak sobie piszesz. Prawie na każdym wątku jest Twój wpis, że akurat tego psa chcesz. I co? I g...o!
  17. Bogarka, no co Ty? Takie pięęękne sceniacki by były...:cool3: Naprawdę ludzie mnie przerażają... Kiedyś tam stałam na balkonie, a znajomą z amstaffem intensywnie wypytywali jacyś obcy ludzie z suczką, bo przecież "no raz musi, no i przecież szczeniaki są fajne i jednego dla pani zostawimy..." Włosy się jeżą na głowie :mad:
  18. A ja dzisiaj się nieźle zdenerwowałam. Szłam na autobus do pracy. Z naprzeciwka szła pani z dwójką dzieci. Jedno chyba do ok. 1-szej klasy, drugie ledwo z wózka wyrosło. Dzieciaki wariują, szaleją, więc staram się wyminąć towarzystwo. Nagle - widzę, że za rodzinką drepcze mikroszczeniak, na oko 0,5 kg wagi. Oczywiście bez smyczy, obroży, czegokolwiek. Ponieważ już raz miałam podobną sytuację i niemal zdeptałam szczeniaka yorka (gdzieś o tym pisałam), zwróciłam pani uwagę, że różnie bywa, że pieska może ktoś przydeptać, przez przypadek kopnąć czy w ogóle uszkodzić, poza tym, że piesek może się zgubić, pobiec gdzieś, że w ogóle takie zachowanie rozsądne nie jest. I co usłyszałam? Że jak pies parę razy oberwie, to się pod nogi pchać nie będzie a jak ucieknie i się zgubi, to trudno, nie jej wina, że taki głupi... Zdębiałam i dobrą chwilę stałam z otwartą buzią...:angryy::crazyeye:
  19. [quote name='brazowa1']Niunia nie sępi jedzenia,jest księżniczką.[/QUOTE] Jeszcze:diabloti:
  20. Ufff... Nareszcie! Mam nadzieję, że już na zawsze... :)
  21. Ehhh... Byłam u znajomych... Problem ten sam, co zawsze: "To jest pies na 2 lata, a my tak przeżywamy..." Nosz kurczę! Te psy też chcą mieć dom na starość! Nie wiem, jak z nimi rozmawiać:(
  22. Ehh... Mam wspaniałych znajomych w Sopocie. Próbuję rozmawiać z nimi o Niuni... Obawiam się, że problemem jest jej wiek - oni wszyscy przeżywają stratę każdego zwierzątka - myszy Kubła, kotów, które dokarmiają, leczą i chyba sterylizują... A to tylko kilka lat... Ale będę tam w środę, przypomnę temat ;)
  23. A mówią, że Polska to cywilizowany kraj... :(
  24. Bardzo dziękuję! Wiem, co to są ziołówki, myślałam, że "zilówki" to nazwa grupy leków z jakąś substancją lub o konkretnym działaniu :D
  25. [quote name='Trylifentyr']aby zilowki dzialay na psa potrzeba kilka dni [B]okresu wysycenia [/B]( jak u ludzi ) - mowa tu o KalmAid, Stresnall itp .[/QUOTE] Co to jest okres wysycenia? Co to są zilówki?
×
×
  • Create New...