Jump to content
Dogomania

Litterka

Members
  • Posts

    2164
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Litterka

  1. Widocznie gość wielkiej smaczności być musiał :diabloti:
  2. Piękny jest! Czy na dwóch pierwszych zdjęciach jest też Tobiś? Edit: to jest Misio. Też śliczny :loveu:
  3. A my mamy dwie malutkie eleganckie metalowe miseczki w stojaku. Oczywiście, ze stali nierdzewnej (miski:)) Ponadto pies dostaje też jedzenie domowe, do tego służy miska plastikowa. Też jest podwyższana, kiedyś tam dostałam chyba z "Mojego Psa". Generalnie moje psy, i ta suczka i poprzedni pies, jakoś nie wybrzydzały na rodzaj misek. Natomiast metalowe zdecydowanie są ładniejsze. Niestety, mają też wady. Mimo częstej zmiany wody w misce, i tak jest na misce osad, taki pasek z kamienia i za nic nie mogę go wywabić. :(
  4. No cóż... ja się w tym wypadku nie bawię. Wsuwam głęboko tabletkę do gardła i już. Pies na słowo "tabletka" może nie jest najszczęśliwszy, ale da sobie taki zabieg wykonać, bo wie, że to chwila i po krzyku. Syropy oczywiście strzykawką w kieszonkę.
  5. Teraz tak. Swego czasu bywałam tam min. raz w tygodniu... :( Ale to długa i dawna historia:(
  6. [quote name='Gioco']Dziękujemy za uznanie dla Jego Wysokości :diabloti: Sadyba Best Mall - są tam stoiska z wszelkimi gadżetami karnawałowymi :-)[/QUOTE] Sadyba Best Mall... Chlip... :(
  7. [quote name='Gioco'] [IMG]http://i818.photobucket.com/albums/zz110/Cymelia/P1180394.jpg?t=1295378579[/IMG] [/QUOTE] Car jak się patrzy! :)
  8. [quote name='nataliar']jasne...tylko potem to ja słucham lamentów przez pół nocy...:angryy:, a ciotka Fiks smacznie śpi...:mad:[/QUOTE] Podeślij ciotce Fiks te wyjce i niech się sama za karę męczy :mad::evil_lol:
  9. Chyba, z tego, co wiem, jest ociupinkę, o jakieś 10 dag większy, niż przewiduje wzorzec. No ale żeby zaraz duży? U mnie po osiedlu chodzą dwa rodzaje yorków - albo takie małe, że strach wziąć do ręki, albo jakieś wyrośnięte kundle, które kiedyś tam miały yorkami zostać. Ehhh :(
  10. [quote name='Gioco']Teraz sama sypie jak leci - po podłodze, kanapie a psiarnia jakoś nie ma ochoty sprzątać :-( Idzie dzisiaj do przedszkola, stwierdziła że woli taką opcję niż zostać w domu i np. robić ze mną jakieś ćwiczenia z matematyki. Jedyne jakie jej przypadły do gustu to zabawa bilonem - układanie od najmniejszego do największego nominału, układanie takich samych monet itp. :-)[/QUOTE] Uważaj, bo Ci ekonomistka, albo inny bankowiec wyrośnie. A może księgowa? :)
  11. To, co teraz on opowiada i jego rodzina to są jakieś brednie na użytek mediów! Film mówi sam za siebie! Nawet jeśli był to zwykły szczeniacki wygłup, ten filmik, to jakim trzeba być człowiekiem (człowiekiem?), żeby coś takiego zrobić zwierzęciu i jeszcze się tym chwalić?!
  12. [quote name='Marz']Całkiem niedawno wróciłam z cudownego spaceru z moją przyjaciółką i zbulwersowało mnie zachowanie jednej kobiety. Pies, owszem, był spuszczony ze smyczy, ale Amika ma w zwyczaju zwracać uwagę tylko na swoją właścicielkę, bo ona ma piłki i ser i w ogóle jest najlepsza, i spokojnie w najlepsze ganiała za piłeczką. Ludzie mijali nas ostrożnie, ale gdy zauważyli, że suczka się nimi nie interesuje, przechodzili normalnie, a nawet pochwalili, jaka to ona śliczna, grzeczna, przewspaniała. I wtedy podeszła do nas kobieta z synem (mniej więcej w wieku 8-9 lat) i pyta, gdzie pies ma smycz i kaganiec. Aga spokojnie powiedziała, że spuściła ją ze smyczy tylko na chwilę, bo to jeszcze szczeniak jest, żeby mogła się wybiegać i poganiać za piłką, ale za chwilę znowu ją zapnie. Poza tym stwierdziła, że Amika ma dopiero 6 miesięcy, lubi się bawić i jest łagodna, nikogo nie ugryzie, nawet nie podchodzi do ludzi. Chciała jakoś załagodzić sprawę, bo widać było, że kobieta od razu była straszliwie cięta. Ale po tym, co powiedziała ta... pani, straciłam wiarę w ludzi. Zapytała nas (cytuję): 'a jak mój synuś rzuci w tego psa kamieniem, to go nie ugryzie?'...[/QUOTE] Nóż się w kieszeni otwiera. No jak tak można pytać?! To jest okropne!
  13. Dlatego właśnie uważam, że jeśli karma jest dobrze zabezpieczona, to może postać. Oczywiście, nie zaryzykowałabym długiego trzymania nieszczelnego worka.
  14. A to bez problemu - Acana stała pół roku szczelnie zawinięta latem na balkonie w ciemnej skrzyni i pies nie narzekał ;) Oczywiście, że granule nie zmieniły konystencji, wyglądu, zapachu, nic. A wybredna bywa.
  15. Jak na razie rozmówca mówi o tym, że to listonosz nie zamyka bramki. Także domownicy to inna bajka chyba tym razem.
  16. [quote name='Korenia']Proszę bardzo: [/QUOTE] Dzięki :Rose:
  17. Łańcuch szkodzi, jeśli pies jest na nim stale lub przez większą część dnia. Zgadzam się. Ale jeśli jest to rzeczywiście przywiązanie na chwilę, dla bezpieczeństwa, to nie przesadzajmy. Przecież idąc z psem na smyczy on również się szarpie. Przecież chyba każdemu zdarzyło się gdzieś przywiązać psa. To tak samo.
  18. [quote name='Yorkomanka']nasz pierwszy worek karmy stał ok 10 miesięcy i nic mu się nie stało:roll: podejrzewam że obecny też będzie sobie leżał tyle samo aż pies nie zje. Nie przekładam karmy do innego pojemnika i nabieram miską:diabloti: a zapomniałam dodać że nasza karma nie stoi w zacienionym miejscu tylko pod oknem - koło kaloryfera i nawet teraz zimą kiedy kaloryfer jest gorący nic jej się nie dzieje...;)[/QUOTE] A czym karmisz? U nas karma stoi w dwóch wielkich wiadrach na balkonie (zimą mróz konserwuje;)). Tylko, że nie nabieramy jej stamtąd codziennie, bo raz na jakiś czas (chyba ok. raz na półtora tygodznia) bierzemy ją do pojemnika, który stoi w kuchni i z niego codziennie sypiemy do miski. W związku z tym, uważam, że jeśli wiadra są szczelne, a rzadko otwierane, to dla 6 kg psa 15 kg może sobie i pół i cały rok w dobrych warunkach leżeć.
  19. Zdecydowanie jestem przeciwna ubieraniu psów "dla mody". Sukieneczki, majteczki, piżamki, szlafroczki nośmy sobie sami. Niemniej mam psa w typie wyrośniętego ratlerka i w mrozy poniżej -5 st. C ubieram ją w kombinezon. Jeśli wieje, a jest cieplej, zakładamy derkę. Jeśli jest cieplej, ale przenikliwa wilgoć, mamy polar na spacerki "na siusiu". A na osolone drogi mamy zimowe butki. I uważam, że jest to ilość wystarczająca. Owszem, mogłabym dokupić jeszcze sweterek, lepszą derkę albo bandamkę. Nie widzę jednak potrzeby. Nie jestem też zwolenniczką kupowania psu co sezon kilku nowych obroży. Pies jest takim zwierzęciem, że jemu jest i tak obojętne, czy dzisiaj ubierze np. obróżkę w kwiatki, czy w rybki, czy może różową z brylancikami. Tego typu rzeczy mają być przede wszystkim dobrej jakości i na to zwracam uwagę.
  20. Przepraszam za flood, ale czy ktoś może "przerobić" ten kod na filmik?
  21. <object width="480" height="385"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/aHUuUjuo2XI?fs=1&hl=pl_PL"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/aHUuUjuo2XI?fs=1&hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"></embed></object>
  22. A czy cegiełkowego nie może prowadzić osoba prywatna?
  23. [quote name='Anastazja&Aleksander'][URL]http://allegro.pl/tanio-york-i1407580301.html[/URL] kupilismy go jako suke zawinietego w kocyk.W domu okazalo sie,ze to piesek[/QUOTE] Ludzie... Trochę odpowiedzialności! Co to w ogóle ma być? Sprzedają suczkę, bo to piesek? Co, rozmnażania się zachciało? Poza tym, najpierw piszą, że chcieli psa, a oddają psa, bo mają dużego psa w domu? Dla mnie to jakaś pokrętna logika. Po prostu wziąć bazookę i wypalić w te głupie łby! :angryy:
  24. [B]Krakow11[/B], ja się boję chodnikiem iść... Przynajmniej takim węższym. Bo na szerokim jakoś się g... ominie, na wąskim prawie nie ma szans. A wczoraj wracałam sobie z miasta, odwilż, ciepło, miło, przyjemnie... I jak nie zaleci psimi kupami z trawnika... Smród pozimowych psich kup... Powalający!
  25. [quote name='ulvhedinn']Dwa razy mi się zdarzyło przepraszać rozpaczliwie cały autobus[/QUOTE] No właśnie - przepraszać. Każdemu może się zdarzyć, że zwierzę, czy dziecko zachowa się nie tak, jak byśmy sobie tego życzyli. Ale naprawdę, czy to słowo jest takie trudne? Mam wrażenie, że niektórzy go po prostu nie znają. Dzisiaj wracałam autobusem z uczelni. Usiadłam sobie z tyłu, bo tam było wolne. Na przystanku ludzie wysiedli w ten sposób, że cały rządek tylny był wolny. Wsiadła matka z trójką dzieci w wieku od lat 2 do 5. Dzieci wepchnęła do tyłu, sama usiadła rząd przed nimi. Oczywiście skarbeńki zaczęły pokazywać, co potrafią - najmłodszy chłopiec pełzał po podłodze, średnia dziewczynka z wrzaskiem próbowała go gonić, a najstarsza - usiadła obok mnie i zaczęła mnie kopać. Oczywiście mamusi wrzaski, piski i pełzające dziecko w ogóle nie zakłócały podróży. Poprosiłam więc sama: "Dziewczynko, czy możesz usiąść inaczej, bo brudzisz mi kurtkę?" Na co mamusia z wielkim oburzeniem: "Czego pani do cholery chce od mojego dziecka?" Kiedy wytłumaczyłam, o co chodzi, zostałam zbluzgana od starych k... co to się dzieciom bawić nie dają... Nie chciało mi się wszczynać awantury, ale opadło mi wszystko :(
×
×
  • Create New...