magorek
Members-
Posts
196 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by magorek
-
Ja też w tym nic złego nie widzę, ale z mirkiem nie śpię. I tak sukces że śpi w moim pokoju, a nie na dole w kuchni:eviltong: On ma swoje łózko, ja swoje i koniec.
-
mirek dzisiaj dostał szelki:loveu: To jest cudowny wynalazek:eviltong: Teraz jak próbuje ciągnąć, ja mniej siły muszę użyć, by go wyhamować :diabloti: Co po za tym? Dziś nastąpił jakiś przełom. Byl problem z zostawianiem chłopaka samego w domu, ale zastosowałyśmy rady dogomaniaków i :multi: udało się. Dziś jak rano powiedziałam: "pies zostaje": usiadł i po prostu się na mnie patrzył, nie próbował na siłę przepchać się przez drzwi i co ważniejsze NIC NIE PONISZCZYŁ :multi: (a udało mu się już m.in wyrzeźbić niezłą dziurę w nowo wymienionych drzwiach:cool3:) Ma przygotowane miejsce w garażu na czas naszej nieobecności i chyba czuje się tam dobrze/bezpiecznie, bo nawet teraz sobie tam poszedł (garaż jest polączony z domem) zamiast kurczowo się mnie trzymać:) Zuch chłopak:loveu:
-
[quote name='Pianka'] magorek nie musisz robić już ogłoszeń dla Azy. Pojechała do domku:multi: [url]http://i32.photobucket.com/albums/d16/yetka/schronisko/aza7-1.jpg[/url] ale może wybierzesz sobie innego pieska do ogłoszenia?:loveu: przez całe 4 strony są psiaki, możesz jakiegoś wybrać, bedziemy bardzo wdzieczni:multi:[/quote]:multi::Cool!::klacz::laola: Strasznie, ale to strasznie się cieszę że Aza ma domek. Bo mi trafiła do serducha, oj trafiła :loveu: Mam nadzieję że to będzie dobry domek i że już nie wróci:p a do innego psiaka ogłoszenia? - jasne. Wybierz mi jakiegoś to zrobię:eviltong:
-
[quote name='Pianka']jak chcesz to pomóż i zrób parę ogłoszeń jej. Ona jest gdzieś na początku wątku, skopiuj treść i fotki i możesz robić. kontakt moze byc na mnie. tylko tez zerknij na to gdzie juz ogłoszona jest, nad zdjęciem to pisze. no i ważne, zebyś odnawiała ogłoszenia jak już będziesz robić. a do oferty daje psy po kolei, tak zeby mi sie nie pomyliło co było a co nie było.[/QUOTE] Zgoda. Tylko, że brakuje mi kilku podstawowych danych. Jaki jest numer boksu azy? czy lubi koty i małe dzieci? jest wysterylizowana? Gdzie można wasze psiaki znaleźć na naszej klasie? na profilu schroniska azy nie ma, choć jest ogłoszona na nk zgodnie z tym co pisze tu: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/6443796-post24.html"]http://www.dogomania.pl/forum/6443796-post24.html[/URL]
-
[quote name='Baski_Kropka']wyskakuje błąd wczytywania trony więc nic nie można powiedzieć bo nie wiemy o którą książkę chodzi ;)[/QUOTE] mi się wyświetliła bez problemu. ale nie znam tej pozycji. tu daję opis: [I]"W trakcie rocznego kursu instruktorskiego w klinice weterynaryjnej Grorudddalen na obrzeżach Oslo poproszono nas o wybranie tematu projektu, nad którym mieliśmy pracować w ciągu roku. Jako człowiek praktyczny, oczywiście wybrałam praktyczny projekt. Zdecydowałam się opracować metodę, która pozwalałaby nauczyć psy spokojnego chodzenia na smyczy. Okazało się to doskonałą zabawą. (...)" W takich słowach Turid wspomina historię powstania swojej metody, której od wielu lat uczy właścicieli psów i instruktorów szkolenia podczas swoich podróży po całym świecie. Metoda ta opiera się na wyciszaniu psa i nauczeniu go reagowania na sygnały dawane przez przewodnika nawet w sytuacjach rozpraszających. Przebieg szkolenia przedstawiony jest krok po kroku i bogato ilustrowany kolorowymi zdjęciami. Z tej książki skorzystają wszyscy, którzy mają problemy z opanowaniem swojego czworonoga podczas spacerów, a także szkoleniowcy, którzy pracują metodami pozytywnymi. Format A5, 60 stron, wiele kolorowych fotografii. Publikacja nr 1 fundacji Psia Wachta. Tłumaczenie: Paulina Ziółkowska-Radomiak. Koszt przesyłki w Polsce pokrywa nasza fundacja.[/I]
-
Dziękuję:)
-
A ja pozwolę sobie abstrahować od kłótni z beatą i wrócę do pytania podstawowego: jak nauczyć psa zostawania samemu w domu? piesek którego mam od 3 tygodni znosi takie momenty coraz gorzej. To że okropnie wyje - jest jeszcze do przełkniecia, problem w tym, że zaczął szaleć w domu. Na początku tylko przewracał sprzęty znajdujące się w zasięgu jego wzroku - kwiatki, taborety, wazony, potem zgryzł dwie pary butów (tylko moich), dziś musiał zostać sam tylko na godzinę i ta godzina wystarczyła by wygryzł dziurę wielkości jajka, w niedawno wymienianych drzwiach frontowych:cool3: Co robić? Dodam że problem dotyczy w szczególności mojej nieobecności w domu. Tzn. jak jestem ja i ktos wychodzi - reakcji ze strony mirka brak. jak ja wychodzę, a ktoś zostaje - jest wycie szczekanie, histeryczne bieganie ale psiak daje sie uspokoić i po chwili już jest grzeczny. Gdy teraz zostanie sam - wariuje to psiak wzięty ze schroniska, ma około roku, jest u mnie 3 tygodnie
-
mi się nie udało załatwic tego leku dla mojego psa. Już nie żyje.:shake: Szukaj po aptekach polskich leku, który ma w swym składzie składnik aktywny "ornitynę" (hepatil, hepamertz i odpowiedniki) i najlepiej żeby to były leki w iniekcjach (w chwili kiedy ich poszukiwałam, były braki w aptekach, ale moze już jest okej.) Trzymam kciuki
-
zadam głupie pytanie: co to "eRka"?:oops:
-
:lol: no mirek to właśnie taki cwaniak. on przy mnie nie pozwala sobie sięgać do stołu, tylko grzecznie siedzi, wpatruje się w człowieka i czeka aż mu coś się da. ale wystarczy tylko wyjść na moment z pokoju a to co na stole jest mirkowe:diabloti: teraz już się pilnuję bardziej .... :cool1:
-
[quote name='Pianka']taj z moim polskim na pewno książki hehehe:evil_lol: nigdy nie lubiłam polskiego w szkole:diabloti::evil_lol: poza tym to chyba bardziej pod komiks podchodzi:lol: wysyłaj gdzie chcesz:lol: [/QUOTE] 1. Nie zauważyłam żebyś miała problemy z polskim (od tego jest redaktor/korektor by ci ewentualnie pomóc) 2. dzieci lubią komiksy 3. Moze rzeczywiście gazetom się to nie opłaca, ale zapytać warto (choćby to miała być gazetka wydawana przez urząd miasta:lol:) 4. trzymam kciuki za warszawskie wydawnictwo:multi: ps. w piątek przyjdę (jesteś do 16 czy jakoś inaczej?) z kastracją będzie problem. raz że ojciec ostro stanął w obronie psiej męskości:lol:; dwa że mamy negatywne doświadczenia - wykastrowanie czarka nie rozwiazało problemów jakie miało rozwiązać (typu agresja, kopulacja na nodze dziadka i na mojej małej wtedy siostrze) pies stał się jakiś taki osowiały, inny; a wspomniane problemay minęły wraz z wiekiem:roll:
-
Dzięki. A możesz mi wytłumaczyć mechanizm psich ucieczek? Jakie mogą być przyczyny tego, że mój psiak ucieka? Dlaczego z jednej strony chodzi za mną jak cień, a z drugiej tylko szuka sposobności by zwiać?
-
nie jest bez kontroli. Uciekł na oczach mojej mamy. wyszedl jej na przywitanie, ona szła zamknąć bramę, on skakał dookoła niej i nagle myk i już go nie było. mam mu zabronić wychodzenia samemu na ogród? to bardzo trudne- bo drzwi do ogrodu mieliśmy zwyczaj mieć w ciągu dnia otwarte (szczególnie w lecie) a on bardzo lubi wylegiwać się na trawie. mam mu tego zakazać i trzymać pod kluczem? to jedyna droga?:roll:
-
:-( mi też ucieka psiak. też ze schroniska i w podobnym wieku, ale mały, domowy (śpi w domu, w domu ma legowisko i nie będzie miał budy). mam go 3 tydzień. znajduje sobie coraz to nowe sposoby ucieczki -robi dziury w siatce, przeciska się przez szpary w bramie, wykorzystuje moment gdy otwierana jest brama wjazdowa dla samochodu. To jego zachowanie kontrastuje z tym, że to zarazem taka mała przylepa. Chodzi za mną krok w krok (nawet jak idę do WC to kładzie się pod zamkniętymi drzwiami), uwielbia pieszczoty - głaskanie tulenie. poza ogrodem chodzi codziennie ze mną na spacery - min 3 x na dzień (2 x po 40 minut i 1 x na godzinę, a w weekend na 2); tylko na smyczy na razie. więc to chyba nie problem w tym że brakuje mu "powietrza". Nie wiem jak go przed tymi ucieczkami zabezpieczyć:-(
-
nie mogę być u was w sobotę - dzis się dowiedziałam że mam być na 12 w pracy (miała być niedziela, dzis zmienili na sobotę:-( ) Za to mam wolne w piątek. Będzie ktos z was tam wtedy? mały off top Mam problem z psiakiem któego od was wziełam. Mirek (mailo) to przekochany pies, ale nie wiem jak sobie poradzić z jego ucieczkami. Dziś próbował 3 razy:placz: (mieszkam w domu z ogrodem i ciężko jest trzymać psiaka zamkniętego w mieszkaniu , kiedy może sobie posiedzieć na trawce) 2x pod moją nieobecność (zrobił wyrwę w siatce i sobie wyszedł; sąsiedzi zaalarmowali siostrę) 1x gdy byłam już w domu. Pobiegł przywitać mamę ktora wjeżdżała samochodem do garazu i na jej oczach przebiegł przez otwartą jeszcze furtkę i poleciał. Na jej wołania - nie reagował. dopiero jak ja interweniowałam i zaczęłam go wzywać (już był ledwo widoczny), stanął i przybiegł do mnie. W sumie ucikał nam już 5 razy w tym raz na kilka godzin:-( Boję się, że go w końcu stracę
-
[quote name='Neo.']magorek, i jak wam idzie? :)[/QUOTE] Przejrzałam filmiki które mi posłałaś, ale ja z mirkiem nie jesteśmy jeszcze na tak zaawansowanym etapie nauki:lol: Ani siadać nie potrafimy, ani warować, ani iść przy nodze, ani nie spuszczamy się ze smyczy. Jak na razie najefektywniejszą metodą zaprzestania przez mirka choć na moment ciągnięcia jest zatrzymwanie się co krok prawie i czekanie aż szanowny Pan się uspokoi:lol:dzewko nam nie wychodzi, bo kończy się na chodzeniu zygzakiem:lol: albo do tyłu i do przodu:cool3: No i jeszcze cwaniak mały jak uprze się by gdzieś iść (np. w błoto na pola w deszczowy dzień:razz:) a ja nie mam czasu/ochoty.. to się zapiera na łapkach i mija z reguły kika dobrych chwil, zanim raczy pójść "moim szlakiem". jak zobaczy kota, żadne smaki nie są w stanie przyciągnać jego uwagi. Jak widzi psa - jest różnie - wczoraj się prawie udało, dziś rano się totalnie nie udało: pies okazał się ważniejszy:evil_lol: a teraz, co do agresji - będzie offtop:oops: Jeśli chodzi o agresję - to ona najbardziej zbliżona jest do tej prezentowanej na ostatnim filmiku. On już z dala widząc psa, przyjmuje sztywną postawę, skrada się do niego czujnie weń wpatrując, potem niby grzecznie wita nerwowo merdając ogonkiem i na koniec obwąchiwania zamiast chęci zabawy pojawia się agresja (wczoraj pewnien pan z dużym psem, chciał przekonać mnie że mirek i jego pies chcą się tylko pobawić w agresję, po czym jak mój pies zaatakował - zmienił zdanie:shake:). zastanawiam się czy to aby nie ta "agresja smyczowa" - tylko jak tu nie napinać smyczy jak on ciągnie:roll: (sama się napina:lol:)
-
To chyba musisz poprosić moderatora żeby zamknął:roll: Czy oprócz mailem, dysponujecie także stroną internetową?
-
[quote name='Pianka']raczej bede w sobote, więc przyjedz:razz: hehe takie wypociny by gdzieś chcieli? wątpie:lol:[/QUOTE] a przyjdę:p. o której? (ale raczej bez mirka bo on dostaje paniki jak podchodzimy pod bramę schroniska:razz:) to nie wypociny ale pierwszy odcinek komiksu z życia schroniskowych psiaków:loveu: czekam na następne:eviltong: