magorek
Members-
Posts
196 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by magorek
-
[quote name='Kateczka']Tanoshii-Harumi Mała Yakuza:evil_lol: w domku Tano albo szaTanoshii:cool1:[/QUOTE] czyżby wielbicielka mangi?;) mój poprzedni pies miał na imię Czarek - bo tak go nazwała poprzednia właścicielka. czasem mówiliśmy na niego też "Czarkocki" albo "Czarko". Obecny pisak ma już trzecie z kolei imię (na dwa poprzednie i tak nie reaguje). Mirek nazywa się Mirek od imienia mojego przyjaciela... (no i chciałam żeby miał ludzkie imię):cool1:
-
Czy ktoś coś wie na temat tego Pana (Tomek Tabek), jego metody i jego książkiinternetowej "posłuszny pies" ([url=http://www.poslusznypies.pl/index2.php?nopopup=1]Posłuszny Pies - Tresura Psa | Nauka Psa[/url]? czy to jakiś naciągacz czy rzeczywiście "świetny fachowiec" jak się anonsuje?
-
Czy warczenie obydwu psów oznacza że nie ma szans na znajomość?
magorek replied to goldi1270's topic in Wychowanie
świe[COLOR="Red"][SIZE="4"]ż[/SIZE][/COLOR]sze;) A jak pies twojej przyjaciółki reaguje na inne niż twój psy? -
mojemu też się śpieszy, ale mówię "hop!", mirek skacze mi na uda gdzie już mam podłożone szelki i gotowe:eviltong:
-
Podepnę się pod temat. Mam pytanie: czy rzeczywiscie niemożliwe jest szkolenie psa w szelkach? Mam kundelka. Nosi szelki. Poprzedni psiak miał obrożę i wytartą skórę od niej, ten obecny lubi ciągnąć i w szelkach łatwiej mi się mu przeciwstawić, no i nie mam wrażenia że duszę psa. Zapisany został na szkolenie i kazali zmienić szelki na obrożę. Czy mają rację?
-
Nie warto, zresztą są już podobne wątki.Tematy na tym były dwa: 1.czy można szczeniaczka od samego początku zostawiać samego przez sporą część dnia 2. jak można mieć tak przedmiotowy stosunek do zwierząt: " kupiłem wadliwy model, więc idę z reklamacją, zwracam i wymieniają mi na nowy". Ten maluch już pewnie nie żyje:shake: [U]to jest moja odpowiedź na post yuki[/U]
-
[quote name='vege*']Właśnie i o tym przekonałam się na własnej skórze :-( kiedyś pomogłam w czymś koleżance i chyba w szkole od kary ją wytłumaczyłam, a później tak się 'żarłyśmy' że szok :eviltong: :angryy:[/QUOTE] też jesteście ludżmi. to co piszecie, piszecie też o was samych.:shake: po co przypisywać wszystkim ludziom, cechy przynależne zaledwie garstce z nas?
-
a co do sprawy szczeniaczka. chyba mam małą wyobraźnię, bo takie podejście do posiadanego psa, przekracza moje zdolności pojmowania. po prostu nie mieści mi się w głowie:roll:
-
[quote name='aniaijaga']to wg was pies = czlowiek ??[/QUOTE] nie. dla mnie pies ^ człowiek = istota żywa żadna istota żywa dla mnie nie zdycha.
-
mój czarek miał niestety usuwane chirurgicznie, ale to nie jest trudny zabieg...
-
może i można takie rzeczy przewidzieć, ale czasem roztropność zawodzi, a oceniać zza monitora zawsze jest łatwo. mojej rodzinie też nie udało się uniknać podobnego wypadku z psem i naszym własnym samochodem. Rodzicom też nie zawsze udaje się dopilnować dzieci i niekoniecznie swiadczy to o ich nieodpowiedzialności. Mama wracała z pracy, był późny wieczór. Wysiadła z samochodu, przywitała się z rozradowanym czarkiem i poszła otworzyć bramę do garażu. W tym czasie pies zatoczył kółko wokół domu i z drugiej strony wlazł pod tylne koła samochodu. Mama wsiadła, ruszyła i zaraz stanęła z powodu pisku naszego psa. (miał naderwany bark, udało się go z tego wyciągnąć) :shake: Faktycznie w tym momencie zabrakło nam wyobraźni, że starszy psiak może być nieprzewidywalny w swoich zachowaniach, ale czy to ma od razu oznaczać, że pies miał nieodpowiedzialnych właścicieli? to niesprawiedliwa ocena
-
[quote name='iwona213']zeby tylko na mięso nie chciał :shake:[/QUOTE] z tego co widziałam to obecnie musiałby je raczej chcieć na kości, bo mięsa to z nich niewiele będzie...:lol: A tak na poważnie. Da się jakoś zabezpieczyć te kózki przed takim końcem? Da się jakoś monitorować ich dalszy los?:cool3:
-
kabel :-o na szczeście ten który zjadł nie był podlączony do prądu:razz:
-
[quote name='zmierzchnica']To ja też się podłączę znowu... Panowałam już nad Frotkiem, na widok psów słuchał się mnie, mimo że był napięty i wyraźnie zdenerwowany. No ale, oczywista i do przewidzenia była sytuacja w stylu - biegnie luzem cocker spaniel, Frotek robi wrrr, spaniel rzuca się na niego, szarpią się, jakoś odganiam obcego psa, Frotek reaguje jeszcze większą agresją na psy. Teraz już widząc z daleka ludzi pobudza się, sztywnieje, zaczyna dyszeć i uspokaja się dopiero jak widzi, że z ludźmi nie ma psa - a jeśli jest, to próbuje atakować. [/QUOTE] to niestety wierny opis zachowania mojego psa:roll: Z tego powodu boję się go spuścić ze smyczy:shake: ale nie sądze by to była agresja lękowa - mój poprzedni pies wykazywał ją w 100% i to było inne zachowanie: na smyczy: rzucał się na każdego psa za ogrodzeniem i na inne psy na smyczy gdy były blisko. Gdy były daleko za wszelką cenę chciał iść w innym niz one kierunku Przed psami puszczonymi wolno - kulił się cały. bez smyczy: zwiewał co sił w nogach na szczęście najcześciej w kierunku domu ani razu nie wykazał chęci by dobrowolnie zbliżyć się do psa nigdy z żadnym psem się nie bawił nigdy z żadnym psem się nie przywitał obwąchując go:shake: a co do obecnego psa. jedyny sposób jaki znam, to chwycić go silnie za obrozę, tak by nie mógł ruszać głową i zasłonić swoim ciałem widok tamtego psa. puścić go jak psa nie będzie. to samo z kotami
-
[quote name='sota36']Shin, tak, przeczytalam, wiem, co chciales napisac... Tylko zywa istota, dla mnie, nie umiera, nie zdycha, tylko - ODCHODZI! I oto mi chodzilo. O moje pojmowanie slow. Niezaleznie, czy znalam osobiscie, czy tylko ze slyszenia, niezaleznie czy to zapchlony psiak, czy zabdany. One odchodza. Dla mnie.[/QUOTE] Tak ja też dokładnie tak to odbieram. I też rozumiem o co ci Shin chodzi. Sądzę jednak, że te psy "zdychają" jedynie w odczuciu tych któzy skazali je na taki los, a tak na prawdę umierają właśnie.. I może gdyby tym co okrutnie psa poraktowali uświadomić że pies nie zdycha a umiera, mniej by było psiego nieszcześcia.
-
a kiedy on ma zwyczaj tam siadać? ciągle/jak was nie ma/w jakiejś konkretnej sytuacji? mój poprzedni i obecny pies z reguły kładły się pod drzwiami zamkniętego pokoju do którego chciały wejść bo ktoś w nim przebywał. jedyna rada jaką na to mam, to patrzeć pod nogi. jeśli natomiast psiak upodobał sobie miejsce pod drzwiami jako swoje prywatne legowisko, z jakiegoś powodu musi być mu tam wygodnie (np. przeciąg pod drzwiami, chłód, wygodna wycieraczka...). zanalizuj czemu a będziesz miała "lekarstwo";)
-
dla mnie one SHIN też umierają, tylko że to jest straszna śmierć, śmiec za którą odpowiadamy MY
-
Nnie sądzę by ktos sie na Ciebie uwziął. Po prostu dogomaniacy chcą ci uświadomić, że trudno mieć frajdę z posiadania psa, że trudno kochać psa, jeśli się go człowiek BOI. Nie problem w tym, że z nim nie śpisz, ale problem w przyczynie dla której z nim nie śpisz (sama nie spię w łózku z psem, bo ani on ani ja nie mamy na to ochoty, ale nie dlatego że się boję że mnie pogryzie);)
-
z moim mirkiem, też ze schroniska, mam prodobny problem. Pomogło bardzo gdy zaczęliśmy go zamykać w jednym pomiezczeniu (u nas jest to "wew.domowy" garaż), z piciem, suchą karmą, miejscem do leżenia, moimi papciami, czymś do poniszczenia i włączonym cicho radiem. Jak przychodzimy pies z reguły grzecznie sobie śpi i co wazne nie wita nas już dom (ani garaż) w stanie jak po huraganie. Zamiast nad karą, może zastanówcie się czy nie możecie sprawic by pies czuł się bardziej bezpiecznie w sytuacji gdy nie jesteście w zasięgu jego wzroku. Moze pomoże wam zastosowanie podobnych do moich środków (tym bardziej że nie są moim wymysłem a efektem rad dogomaniaków;))
-
Co jak co ale wyglądacie słodko:loveu:
-
[quote name='RCookie']Super jest ten zielony hilton :loveu:, widziałam na wystawie bordera w takim komplecie i bardzo fajnie wyglądał :cool3:.[/QUOTE] ee tam. kwiatki nie kwiatki, serduszka nie serduszka - ważne zeby psiakowi wygodnie było;)
-
Zaraz zaraz. Dwa niemałe psy, Ty, koty (ile?):crazyeye: a jakiej wielkości jest Twoje łóżko? :lol: bo jeśli standardowe:-o to wychodzi mi, że pieski śpią na Tobie i czasem Ty na na pieskach, a koty zajmują wszelkie pozostałe wolne przestrzenie oraz śpią na was:evil_lol::p