Jump to content
Dogomania

magorek

Members
  • Posts

    196
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by magorek

  1. Ale owszem. Napisałes że nic ci do tego że psy sa zjadane o ile się je zabija "humanitarnie". Nie określiłeś kim jest podmiot który zabija - może byc nim wiec każdy - i Koreańczyk i twój sąsiad.....
  2. [quote name='shin']Ale z tego co widze, to to petycja o zaprzestanie spozywania psiego miesa w KOREI POLUDNIOWEJ, a nie o zatrzymanie budowy ubojni psow na terenie Polski, wiec naszego kregu kulturowego to nie dotyczy, wrecz przeciwnie - my probujemy narzucic innym nasza kulture.[/QUOTE] Tak wiem że to petycja w sprawie psów w Korei i dlatego odnosiłam się wyłącznie do twojej wypowiedzi, sugerującej wniosek że zabijanie psów na sadło w Polsce jest okej o ile psy zabija się w tzw. "humanitarny sposób"... Co do Korei powtórzę: wedle systemu wartości jaki jest mi bliski zabijanie i spożywanie psów jest czymś potwornym i wedle tego systemu wartości (bo jest mój) oceniam postępowanie innych - mój system wartości jest moją miarą odniesienia i nie inaczej. Koreańczycy mają prawo bronić swojego prawa do zabijania psów, a ja mam prawo bronić zakazu tegoż. I tyle A to że petycja ma sens wyłącznie symboliczny i świata nie zmieni "to już inna bajka"
  3. A ja nie. Owszem rozumiem że ludzie z innych kręgów kulturowych, żywią się psami, tak samo też i przyjmuję do wiadomości, że w niektórych cześciach świata kobiety noszą burki. Tyle że w "moim świecie" kobiety burek nosić nie muszą, a psy nie są zwierzętami jadalnymi i próbom zakwestionowania tych i innych zasad w moim kręgu kulturowym mam prawo się przeciwstawiać. Nie wyobrażam sobie powstania nawet nie wiem jak humanitarnych (humanitarne zabijanie???:crazyeye::lol:) ubojni psów w moim kraju....
  4. To będą oczywiste rady;) Wzmocnić kojec (nie wierzę by zniszczyć umiał każdą bez wyjątku zaporę;)) Zapinać psa na linkę ew. łańcuch gdy jest w kojcu. Czy on ucieka by biegać za dziewczynkami, czy dlatego, że mu się w kojcu nudzi? Jakoś spożytkować energię psa - szkolenie?, psi sport? Ew. wykastrować - ale tu juz się powinien wet wypowiedzieć...
  5. [quote name='jamor']Lizanie innych cześci ciala może mieć głębszy sens, czasami moze byc elementem wdziecznosci, formy kontaktu i współpracy a czasami gry wstepnej, to zależy ktorą cześc dajesz do polizania;)[/QUOTE] np. rano gdy jeszcze nie mam ochoty się obudzić, a on ma ochotę bym sie obudziła, liże to co wystaje spod kołdry:lol:, ale nawet jak wydam mu ręce "na pożarcie", pcha mi się do pyska:lol: Tak samo podczas pieszczot, zabawy, lub gdy wracam z pracy - twarz jest celem, ręce, noga - celem zastepczym.... Czyli chodzi po prostu o formę kontaktu, czy cos jeszcze?
  6. ufff:p Mój pies lubi zabawy ze mną, ale wyraźnie potrzebuje psiego towarzystwa;) Nie jest mi na tym tle przykro, tym bardziej że i tak snuje się za mną krok w krok. Orze mną po ziemi i owszem ale akurat nie w tej sytuacji (co innego gdyby to był kot:evil_lol:) Gdy jest na smyczy do drugiego psa zbliża się ostrożnie, ostrożnie wita i dopiero potem chce lub nie bawić się;) Choć z drugiej strony, gdy spotkamy innego psa na polach i oba są spuszczone - faktycznie raczej doń poleci:razz:
  7. To ja mam pytanie w "drugą stronę". Czy to źle, że mi pociąg mojego psa do zabawy z innymi psami nie przeszkadza? Ja się bardzo ciesze kiedy spotykamy z mirkiem na spacerze inne psy chętne do zabawy w towarzystwie chętnych właścicieli. Czy i dlaczego powinnam mu tego bronić?:roll:
  8. [quote name='boksereczkaa']Magorek wydaje mi się, że wielu dogomaniaków myśli w ten sposób, że psa wybiera głownie dla jego charakteru, ale temat dotyczy ogólnie psów, które nam się podobają lub nie podobają. Nie oszukujmy się, przecież każdy z nas ma swój gust i nawet jeżeli charakter danego psa mi nie odpowiada, to nie znaczy, że nie podoba mi się jego wygląd. Większość z nas kocha wszystkie psy, niezależnie czy to kundel czy pies rasowy, ae tu chodzi tylko o pogadanie sobie o gustach :) Ja mam w domu dwa psy, z czego dwa mają zupełnie inne charaktery. Każde z nich daje mi co innego i każdemu z nich ja jestem potrzebna w inny sposób.[/QUOTE] Może masz rację. Przepraszam was. Po prostu cholera mnie wzięła, gdy czytałam że ten ma za mały pysk, że jamnik za długi, molos za ociężały, chart za chudy, pekinczyk bo wyłupiaste oczka itp. Trudno sie w tym niedopatrzyć nadmiernego przywiązania do wyglądu zew, psa. Z drugiej strony każdy z nas ma prawo do własnych upodobań, więc przepraszam jesli kogoś uraziłam :modla: :bigok:
  9. Najtrudniejsze dla mnie, to to że doba ma 24 godziny. Praca, spacery z mirkiem, domowe obowiazki i za mało czasu zostaje na np. pisanie mgr:cool3: Kłopot jest jak wyjeżdzam i muszę kogos prosić o zastępstwo w wyprowadzaniu go No i niekiedy problemem są zaściankowi domownicy: "nie przesadzasz ty z tym psem?" "powinnaś go przyzwyczaić do wychodzenia dwa razy dziennie"... Nie dociera że spacer dla psa to nie tylko toaleta..... Ale biorąc pod uwagę te minusiki i patrząc na plusy (zakochana jestem w mirku bez pamięci:lol:) - minusy są niewarte uwagi:evil_lol:
  10. [quote name='***kas']Shin, trolowania bym sie niedopatrywała, a co najwyżej niezrozumienia tego co piszemy. Większość ludzi postrzega posiadanie psa rasowego jako snobizm i chęć zaimponowania innym. niewielu zakłada, że ktoś tego psa kupuje nie dlatego, żeby szpanować, co żeby [I]wybrać psa odpowiedniego dla danej osoby, pod względem charakteru, wielkości, predyspozycji. [/I] Ja wymiekam przy Borderach, przy psach myśliwskich, przy pierwotniakach, z takimi się "nie dogaduje" co innego ON, BOS, czy pudel. To psy dla mnie idealne, pod względem charakteru właśnie...I jeżeli bede brać kolejnego psa to będzie to własnie któryś z tych 3. [I]Bo mi zależy na szczęściu tego psa[/I], co bym ja mu mogła dać wszystko czego potrzebuje i co by było mu dobrze ze mną. A czy on ma loczki, czy piórka czy jest zielony czy w gwiazdki to naprawdę mnie mało obchodzi. I właśnie o to walczą dogomaniacy. Nie o "papier", tylko o ŚWIADOMY wybór psa.[/QUOTE] Podoba mi się twoja wypowiedź. Szkoda że to jednak nieliczny taki głos nawet wśród dogomaniaków:roll:
  11. tak wiem. już przejrzałam. ale pytanie było o to, które sprawdzilyście "w praktyce":)
  12. [quote name='shin'] magorek: No moj pies kosztowal 3 kafle, a lata czesto uwalony blotem po brzuch :evil_lol:[/QUOTE] no i nic dziwnego, bo złota klatka odnosiła się do "głupich" właścicieli rasowców, któzy wedle niektórych za sprawą wysokiej ceny zapłaconej za psa, mieliby go w sposób magiczny zacząć lepiej traktować:lol: [quote name='shin']Z dalszej czesci twojego postu wnioskuje, ze uwazasz, ze to dobre, a przynajmniej nie potepiasz rozmnazania psow chorych psychicznie, lub z wadami rozwojowymi, wiec jesli tak jest naprawde - koncze z toba rozmowe. Nie ma sensu jej dalej toczyc.[/QUOTE] chwila.mieszasz. czym innym jest celowe rozmnażanie psów z wadami rozwojowymi, a czym innym takie kojarzenie psów, by wydobyć takie i inne ich cechy estetyczne. Tak samo czym innym jest dokonanie aborcji z powodu wad genetycznych płodu, a czym innym ingerencja w jego cechy charakterologiczne (na zasadzie: chcę mieć chłopca o wysokim IQ i bez tendencji do tycia:lol:). tylko to drugie budzi mój sprzeciw. reszty twojej wypowiedzi nie komentuję. To zbyt skomplikowane sprawy by określić je krótkim: dobrze/źle; tak/nie I
  13. [quote name='***kas']a mi się marzy świat szczęśliwych psów. Psy, były stworzone do konkretnego rodzaju pracy! Nie pod względem wyglądu, tylko cech, które później przekładały się na jakość pracy, stąd ONy powinny być szybkie i zwinne, rotki potężne i silne, a gończe/charty szybkie. Tak dobierano osobniki co by te cechy i predyspozycje utrzymać, wygląd był gdzieś tam skutkiem ubocznym. I był mało istotny. Zobacz tak de facto ras ozdobnych jest kilka, to co ludzie później z nimi zrobili to już osobna kwestia. Bo wybierając psa, liczy się dla mnie jego charakter a nie wygląd. To jest tak mało istotne. Niestety większość ludzi robi dokładnie na odwrót. [/QUOTE] No to mi się marzy żeby więcej ludzi miało takie jak twoje podejście:) (wtedy większosć z tego co napisałam, mogłabym uznać za nieważne:))
  14. [quote name='shin']Z ktorych cholera wie co wyrosnie, wiec od razu zacznijmy budowac o wiele wieksze schroniska, bo nowi wlasciciele wielocharakternych kundli beda o wiele czesciej chcieli lub wrecz musieli psa sie pozbyc, ze wzgledu na charakter, lub rozmiar.[/QUOTE] toteż napisałam że to "niezła utopia" ;)
  15. [quote name='GameBoy']lapiesz mnie za slowka, uwazam, ze psy powinny byc drogie i dokladnie rejestrowane, tak aby byly luksusem o ktory trzebaby dbac, moge placic podatek za psa ale niech mi sprzataja kupy na miescie, zaoferuja bezplatne przejazdy dla psa etc [/QUOTE] ja tam uważam ze stan posiadania (czyt. majętność) nie ma bezpośredniego przełozenia na dbanie o psa. można być wspaniałym choć materialnie ubogim przewodnikiem dla psa, jak i mieszkać w luksusowej willi i być przewodnikiem oprawcą. tu nie ma reguły. .... [quote name='GameBoy']porownywanie ludzi z psami jest niesmaczne, tak jak traktowanie psa jak dziecka i nie ma to przekladu na to jak psa traktuje jezeli czlowiek traktuje siebie jako najwyzszego naczelnego, oswoil psa i udomowil to jest za niego odpowiedzialny a ze pies samodzielny nie jest , myslec ma za niego czlowiek - problem sie pojawia wtedy kiedy czlowiek jest na poziomie umyslowym i emocjonalnym nizej niz zwierze[/QUOTE] nie uważam że powinnam myśleć za mojego psa. przeciwnie. powinnam się nauczyć myśleć "jego trybem". Odpowiedzialność człowieka za psa oznacza dla mnie takze nie traktowanie go jak zabawki, przedmiotu eksperymentu medycznego czy obiektu zabiegów rzekomo estetycznych (m.in. kopiowanuie uszu i ogona) a z tym ostatnim pojęcie rasy czesto się wiąże:roll:
  16. ***kas ja bym cię nie zlinczowała;) ja po prostu nie rozumiem fascynacji rasowoscią, bo dla mnie rasa to tylko produkt sztucznej selekcji dokonanej przez człowieka.... , która nie zawsze wychodzi na korzyść samemu zwierzęciu (chore kręgosłupy jamników, głuchota niektórych bullowatych.... itp.), a hodowla to nierzadko po prostu biznes:roll: marzy mi się - i to też niezła utopia - świat bez pojęcia psa rasowego. świat różnokształtnych i wielocharakternych kundli:loveu:
  17. [quote name='***kas']Ano to, że to człowiek powinien regulować ilość osobników, szczególnie, że już i tak jest psów zbyt dużo ;)[/QUOTE] co ma regulowanie "ilości osobników" do produkcji psów o pożądanych (tj. zgodnych z widzimisię twórcy rasy) cechach wygladu i charakteru?
  18. [quote name='***kas']Pies to nie człowiek. A jakby nie było to człowiek tego pieska stworzył takim jakim jest i powinien za swoje tworzy brać odpowiedzialność.[/QUOTE] zgadzam się w zupełności, tylko co to ma do rzeczy?
  19. [quote name='GameBoy']nie, zadna klatka, moze wtedy traktowalby psa jako przyjaciela, przywilej dany nielicznym a nie "rzecz"[/QUOTE] a więc uznajesz, że im ktowięcej za psa zapłaci, tym mniej przedmiotowo go traktuje???:lol: [quote name='GameBoy']nie porownuj ludzi do psow - to niedopuszczalne i niesmaczne :shake:[/QUOTE] dlaczego niby niedopuszczalne i niesmaczne? uważam że czasem nawet trzeba porownywać, właśnie np. po to by nie traktować zwierzęcia "jak rzecz".......:roll:
  20. [quote name='shin']Czy ktos tu twierdzi, ze kazda hodowla rodowodowych psow jest super? Zauwaz, ze praktycznie kazdy tu mowi, ze hodowle nalezy sprawdzic. Ja tam mysle, ze powinni windowac jeszcze wyzej. Wszystkie zwierzeta powinny byc cholernie drogie. Jakby Kowalski mial kupic za 2000 zl, to by sie trzy razy zastanowil, czy aby na pewno tego psa chce, a pozniej tez by go tak lekka reka za drzwi nie wystawil.[/QUOTE] jasne. tylko by psa zamknął w złotej klatce i się chwalił przed znajomymi jakiego to rasowca posiada:cool1: [quote name='shin']Bo jest glupi. Za glupote sie placi. Szkoda, ze najwyzsza cene za nia placa zwierzeta. Jezeli mnie nie stac na samochod, to nie jezdze rowerem z przybitym do kierownicy znaczkiem merca, twierdzac, ze to merc. Przyznaje otwarcie, ze tak, jezdze rowerem, bo nie stac mnie na samochod. Nie dorabiam sobie ideologii, ze wole rower, bo nie zanieczyszcza srodowiska, latwiej nim zaparkowac, a wy sie ode mnie odwalcie, bo moj rower-przepraszam, znaczy, moj mercedes jest tak samo mercedesowaty jak wasze. O.[/QUOTE] może i jest głupi. ale co chcesz zrobić z głupimi ludźmi? powystrzelać? a może "eliminować z puli genowej głupich ludzi i zakazać skrajnie lękliwym, agresywym i kalekim rozmnażania się? w naturalnych warunkach tacy ludzie nie mieli by nawet "szansy dożyć wieku rozrodczego"..... Brzmi strasznie? Zauważ że to ta sama idea:roll:
  21. [quote name='shin']Prosze o sprostowanie, jesli sie myle. Magorek, upraszczajac sytuacje: masz psa ze schronu i nie widzisz nic zlego w mnozeniu psow na potege, byle tylko dostaly na czas dobre papu i w klatkach nie spedzily calego zycia?[/QUOTE] Nie. Uważam tylko że powinno się objąć większą kontrolą hodowle, które również nierzadko mnożą psy na potęgę a nie z góry zakładać, że hodowca jest ok, bo daje rodowód.... Może też hodowcy nie powinni tak windować cen za psiaki? Kolejna kwestia - jak ktoś ubzdurał sobie że chce mieć psa rasowego, ale go nie stać na oryginał, to nie skusi się na kundelka ze schronu:roll:
  22. [quote name='Martens']Prawda? I takie teorie najczęsciej wygłaszają osoby nie mające zielonego pojęcia o idei hodowli psów rasowych czy sytuacji psów (wszystkich, również nierasowych) w Polsce.[/QUOTE] tu masz rację martens. Ja fascynacji ideą "rasowości" totalnie nie rozumiem. Dla mnie to po prostu eugenika, która zastosowana do zwierząt (tak wszystkich) fascynuje, a do ludzi budzi zgrozę. Dla mnie oczywistym jest że psy nie powinny mieć rodziców blisko spokrewnionych - tak jak i my ludzie, ale nie rozumiem idei "czystości rasy", doskonałości rasy, zgodności wyglądu psa z ustalonym wzorem, co do długości ogona...
  23. [quote name='***kas']hmmmm, zaskakujące, że takie właśnie teorie głosza osoby, które z reguły mają własnie takie pseudorasowe pieski. Bron boże to nie jest żaden osobisty przytyk. Tylko taka zaskakująca refleksja...[/QUOTE] mam schroniskowca w typie własnym- jednynym i wyjątkowym::diabloti:
  24. [quote name='***kas']Wiecie co-poddaje się.:shake: Jestem po wizycie w poznańskim schronie. Wchodzę na dogo i czytam, że pseudo jest ok. Nic tylko :grab: Dziewczyno, proszę cię wejdź na jakikolwiek wątek schroniskowy-zobacz ile tych pięknych "rasowych" psów siedzi w schronach, bo się znudziły/wyrosły/były głupie/niegrzeczne/ gryzły meble/zachorowały. A potem zastanów się ile z nich mogło by trafić w ręce ludzi, którzy chcą pieska do kochania i nie potrzebują papierka. A Ty kupując swojego Franka, dałaś kolejny powód żeby mnożyć pseudo jorki, które KRADNĄ domy tym, które już na świecie są. [/QUOTE] Wypowiem się jako laik - szczęśliwa posiadaczka kundelka. Mi zwisa czy "na oko" rasowy pies ma papierek czy go nie ma i myślę że kryterium rozróżnienia na hodowle i pseudohodowle powinno przebiegać na linii tego jak traktowane są w niej psy, w jakich żyją warunkach itp., a nie podług tego czy sprzedaja psy z papierkami czy bez. Jeśli hodowle wygladać mają tak jak ta opisana niedawno w mediach, to ja sobie myślę że samo ukrócenie pseudohodowli nie rozwiązuje problemu. Aha. Każdy pies zasługuje na dom i nie rozumiem stwierdzenia że nierasowy KRADNIE dom rasowemu:crazyeye:
  25. Nie lubię psów agresywnych, a że za takie uchodzą amstaffy, bulteriery i im podobne, po prostu nie chciałabym mieć takiego za domownika i to niezależnie od tego czy trafiłby mi się wyjątkowo łagodny "egzemplarz". Przyznaję - jestem uprzedzona. Z kolei yorki to nie moja estetyka, zbyt przypominają z reguły jakąś pluszową zabawkę. Ale to nie yorków wina tylko ich właścicieli.... Z drugiej strony, gdybym miała bardzo małe mieszkanie i to w bloku, może i zdecydowałabym się właśnie na yorka, albo jakiegoś malutkiego kundliszona:lol:, żeby nie męczyć stworzenia:cool1:
×
×
  • Create New...