Lilek
Members-
Posts
1678 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Lilek
-
Słodkie ciacho - Beza zasiedziała sie na tymczasie ..ma domek!!!
Lilek replied to majuska's topic in Już w nowym domu
CZeść, wpadłam właśnie na wątek Bezuni (nareszcie, bo przez ostatnie dni nie wiedziałam, jak się nazywam, tak ganiałam) i całkiem zjadły mnie te zdjęcia.O rany, jakie cuda, ciacho Bezia, i dwa inne ciacha.Kurczę, czy one są zawodowymi psio-kotowymi modelami?No, nie mogę:lol::lol::lol: A zdjęcie pt.Podwójna paszcza zwaliło mnie z nóg kompletnie. Gratulacje dla zwierzaków i fotografa!Czy dla Bezy macie nadzieję na jakiś domek?Ja tam nie chcę podpuszczać, ale te trzy rudasy tak pasują do siebie:diabloti::diabloti::diabloti: -
Ojjj,Soniu, uważaj, bo wyłudzanie jest karalne:evil_lol:.A Luka moja ulubiona chichnęła się z nas i Amci i zwiała na wszelki wypadek:evil_lol::evil_lol:.A moja ulubiona Elmirka spsiała całkiem już, bo odszczekuje co powiedziała:evil_lol::evil_lol::evil_lol:.Ale w towarzystwo wpadłam.:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:.I tak was lubię:loveu:
-
Luko moja ulubiona, ty się nie smiej, bo ci Amcię przywiozę i jak ona zacznie ganiać dookoła twojego mieszkanka, to.......:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Chciałąbym to zobaczyć:eviltong::eviltong::eviltong::eviltong::eviltong::eviltong: I BĘDZIESZ JĄ GONIĆ:razz:. A tak poważnie to jeszcze chwilowo nie wiem, jak to zrobię, bo Amunia jest płochacz jakich mało.Dziś założyłam jej czerwoną obróżkę i taka laseczka się z niej zrobiła,że hej.I wyobraźcie sobie, że nie tylko nie broniła się, ale jeszcze chodzi dumna jak paw. Tak samo Alfik jest dumny ze swojej obroży.No i proszę.Moje sliczne piesie.
-
Wlaśnie przywiozłam Lalę ze sterylki.Jest totalnie wystraszona, obolała.Ojejku, aż przykro mi na to patrzeć, ale wiem, że tak trzeba.Dziś jest sterylizowana Ofka.Boże, była tak przerażona, kiedy wywoziłam ją z domku.Chyba pani Z. jej się przypomniała czy co?:evil_lol: Bidulki.No, ale zgoi się i będzie dobrze.Wiem, że nie ma innego wyjścia i basta.:shake:
-
DOBRANOC Ja to już chyba śpię.A Duszek próbuje odgryźć mi nos.Co za małpiszon.Ale jak sie potrafi cieszyć.:cool3:
-
Halo, Słonka.Dojechałam, jutro umyję w autku, co trzeba, ale nic to.Nieważne wszystko.Wszystkie cudaczki bezpieczne, tylko okropnie zmęczone.Poszły spać.A was wszystkich proszę o jakąś piękną mruczankę-usypiankę dla prześlicznych maluchów i ich mamy.Są po prostu przepiękne.Cudusie i już. CIotka Lilek ma bzika.:oops:
-
Dzień dobry, Słonka.I to naprawdę jest dobry dzień z dobrymi wiadomościami od samego rana.Słuchajcie, przed chwilą dzwoniła do mnie pańcia labka pytając, czy gdyby go nie oddała, to ędę miała jakieś kłopoty.Wyobraźcie sobie, że jej wspaniała mama strasznie ją ochrzaniła za pomysł wydania psa i powiedziała jej,że przecież on jest jak ich dziecko, od samego szczeniaka.Zatrzyma labcia u siebie do chwili, gdy zbudują mu duży wybieg, w którym będzie zamykany tylko na czas, gdy oni sa w pracy, żeby nie psocił i nie zrobił z zazdrości krzywdy małemu psu.Jej facet sam to zaproponował, bo dziewczyna była tak zrozpaczona wydaniem psiaka, ze nie mógł na to patrzeć.Powiedział, że dadzą sobie z tym jakoś radę.No i co?Lepiej wam?Bo mnie tak:multi::multi::multi:Jednak mimo wszystko ludzie (niektórzy tylko, niestety) mają serducha na swoim miejscu i w ostatniej chwili wprawdzie, ale jednak to serducho im gdzieś tam zapika i wyhamują w porę.Hura!Labek zostaje u swoich pańciów!!!
-
Nie, słońce, nie mamy dnia matki.Nie mamy kałacha, żeby walić w te głupie łby.:mad:A ja mam nadzieję, że kiedyś dzieci tej pani, jak już będzie niemrawą staruszką, odpłacą jej pięknym za nadobne.Tylko że ona i tak nie zrozumie i będzie uważała się za wielce pokrzywdzoną przez dzieci, co są beee! Słów po prostu brak, a te, co mi się cisną na ust korale, są głęboko niecenzuralne.Mod mógłby sie mocno wkurzyć.:shake:
-
OK, zaraz skontaktuję się z Jagodą i wszystko ustalęDZięki, Ziutuś.Matko jedyna, włos się jeży, co ci ludkowie wyprawiają. Soniu, ja tą dziewczynę znam i wiem,że marzyła o labku, ma go od szczeniaka.Ale pańcio wymyślił innego szczeniaka i labek zrobił sie okropnie zazdrosny.No i tak własnie się to stało.Dziewczynie ciężko się z nim rozstać, ale chyba nic nie może na to poradzić.:shake: Smutne to wszystko bardzo.:-(
-
Ziuteczko kochana, dzięki.Oczywiście, że zawiozę bidulka do Jabłonnej, tylko ktoś musi ze mną jechać, coby mi paluchem pokazać, gdzie to jest.Albo dokładnie wytłumaczyć.Słuchaj, ja jutro na 12 sunię wiozę do Sochaczewa na sterylkę,zostawię ją u wetki, wpadnę po panią labka i zabiorę RAmzesa od jej mamy.I mogę jechać.Umówię się z wetką, żeby sunia poczekała na mój powrót w klatce.I tak będzie śpiąca po narkozie.
-
Przepraszam was za off, ale szukam natychmiast DT lub DS dla czarnego, 1,5-rocznego labradora.Pies zostanie uśpiony, jeśli do jutra czegoś nie znajdę!!! Jeśli macie pomysł, piszcie na PW.Błagam, pomóżcie!!! PS.Ajula, zanim fundacja zaczęła nam pomagać, mieliśmy 61 psów (tzw.lotników- przez płot nocką ciemną albo do bramy przywiązać-recepta taka).Wyadoptowaliśmy 17 szczęśliwie.Ale już mamy kolejnego wrzutka.
-
Dziewczyny, ratunku!!!!!! Szukam domu tymczasowego lub stałego, ale natychmiast, dla labradora, pies,czarny, półtoraroczny.Jeżeli nie znajdziemy czegoś bardzo szybko, zostanie uśpiony, bo jest nowy piesek!!!!:placz::placz::placz: Błagam, pomóżcie.On może się z trudem wielkim przechowa u mnie przez dzień-dwa, ale potrzebny przynajmniej DT.
-
Dobry wieczór, Smoku i Jantarku.No, właśnie, Smoczku, jak ty się czujesz?Bo, jak pewnie zauważyłaś, wszyscy się o ciebie dopytują także.CZy na pewno wszystko w porządku u ciebie?A Jantar to facet, że ho ho!On ma w sobie to coś.I leczenie leczeniem (choć twój wet to chyba strasznie fajny człowiek, po tym sądząc, co piszesz o leczeniu Jantarka), ale tak naprawdę najbardziej leczy go twoja miłość i troska.Chwała Bogu, że trochę lepiej się czuje ta kochana drobinka.Mam nadzieję, że każdego dnia będzie lepiej A mówiąc o nienormalności, to kiedy się wyprowadziliśmy na wieś, tutaj na nas też tak patrzyli.Ale teraz, gdy któryś z panów wraca zawiany do domu i podrażni psy, to dostaje wygawor od swojej zony, bo, jak mówią tu kobiety, to wstyd, żeby drażnic nasze psy.A rodzina?Hmmm.Moi staruszkowie wiedzą,że ciągle mamy 23 psy, choc w pewnym momencie tę liczbę trzeba było przez 3 pomnożyć.Ale przez telefon przynajmniej nie widać, jak czerwienie się mówiąc, że mamy tyle psów ile mieliśmy.:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Zdrowiej, piesiu, a ty, Smoczku, czuj się jak najlepiej.
-
Pati jest w DT, jest naprawdę piękną, miłą i mądrą sunią, ale myślę, że wymagałaby trochę pracy i wysiłku , bo kiedy mieszkała jeszcze u nas, była płochliwa, nieśmiała.Musiałabys miec do niej wiele serca i cierpliwości.Poproś Lukę, bo ona wie więcej, jak jest teraz.Soniu, marzę o tym, żeby Pati znalazła dobry dom.
-
Wiecie co, mam wrażenie, że coś się stało z głowami ludzi.Nie rozumiem i nigdy nie zrozumiem, jak można spojrzeć w oczy psa i skazac go na poniewierkę.Jak można rozstać się ze zwierzakiem wyrzucając go ot, tak,po prostu, jak papierek od cukierka.Gdzie my mamy serca i rozumy.Poszły sobie.:placz::angryy::placz::angryy::placz::angryy:Sunia jest śliczna, a maluszek ma takie piękne umaszczenie.No, kochane psiaki, hopsa na górę.Kurczę,ja bym je wszystkie wzięła.:-(:-(:-(
-
Soniu, no co ty. U ciebie, jestem pewna, żaden pies nie będzie miał źle, bo ty psy kochasz.A ja zamilkłam, bo o PAti teraz po tak długim czasie nie bardzo wiem, co powiedzieć.Luka, powiedz coś, nooo.Poza tym jestem mocno zmartwiona zdrowiem Andzi.Było lepiej, a dziś znów nie chce jeść. normalnie.Zjadła ociupinkę i jest bardzo słaba.Kurczę, zaczynam mysleć o najgorszym.:-(:-(:-(
-
Soniu, wejdź na wątek Leśnej i maluszka.Ło Jejku, jakie fantastyczne.SAma zobacz.Lukuś, a powiedzże Soni na temat Pati cóś.Bo to ty miałaś o niej wiadomości.Ja jej juz tyle nie widziała:placz::placz:m.A poza tym kto, co za bestia wywałiła Leśną z maluchem?Zaczynam mieć skłonności całkiem mordercze.Mówiąc szczerze, jakbym dorwała takiego gada, to nie ręczę za siebie:mad::mad::mad::mad::mad:
-
Ha!No, proszę.Jaki dzielny mały psik!Smoku, musi być wszystko dobrze.A co wet mówi na temat tej łapeczki z naroślą?Kurczę, oby to było "tylko" zniekształcenie po wypadkowe.Może z czasem zmniejszy się i zniknie?Rany boskie, jak można zrobic coś takiego żywemu stworzeniu?Chyba zaczynam mieć mordercze sklonności w stosunku do niektórych tzw.ludzi. A z tobą ok.,Smoku?Mam nadzieję, że tak.Ukłony dla dzielnego małego królewicza. I dla ciebie też.Nie choruj,SMoku.Do jutra.:loveu:
-
Ciągnę do góry z całej siły.O mój Boże,jakie cuda.Luka, gdzie ty takie znajdujesz?A to malęństwo to ile może mieć?Czy sunia tylko jednego maluszka miała?Wiesz cos na ten temat?:crazyeye: