Lilek
Members-
Posts
1678 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Lilek
-
nO JASNE, ŻE OK.zAKOCHAŁAM SIĘ CZY CO?:loveu::lol::shake:Kręcę głową nad sobą.Oj.A Morelcię całuj w sam czarniutki nochalek ode mnie.I pomiziaj tak spacjalnie.Dzielna panienka,ho,ho.:multi:
-
Hej, drogie zarazki.Jak miło was widzieć.Czy ktoś mi może powiedzieć, co z tym dogo?Elmira, a jak Morelka zniosła te atrakcje?Bardzo się bała? Cholawka, wcale ta Elmirka ze mną nie gada.wRRRRR.
-
Hej, Soniu, chwała Panu,ty jesteś.Bo już zaczęłam podejrzewać,że wszystkich upał wytłukł.Ja ledwie żyję, a psiaki jeszcze dychają.Wiesz co, malutka Madzia wymyśliła sposób na upał.Jak tylko postaimy wiadro i michę (dla mniejszych) ze świeżą wodą,Madusia od razu pakuje przednie łapcie do wody i wychlapuje ile sie da, a reszta psiaków tylko na to czeka i walą się w wychlapniętą kałużę.Sprytek mały!:lol:
-
Święta racja, Elmi.A jak ona zniosła te atrakcje?Bo z natury była zawsze bardzo ciekawska, więc zastanawiam się, czy przeważył strach:crazyeye: czy jej wrodzona ciekawość.Elmi, proszę, opowiedz mi o Chaplinku.On mi się tak podoba że aż strach.A jesli chodzi o panią Z., to ja też ciągle nie mogę się otrząsnąć.Gorzej, bo mój domowy szef ciągle warczy, jak się o niej wspomina.A co mówi na jej temat, to ci lepiej nie będe powtarzać.:evil_lol:
-
U mnie też już wszystko działa.Kurcze, wczoraj wcale się z dogo nie łączyłam, a też chciałam cię zapytać, gdzie zabrałaś psika.Ale już teraz wiem.Hej,Luczko, któś na nasz burczał za tarmoszenie pani Z.:lol::lol::lol:
-
Cześć, Elmirko.Wiesz, boję się, że mści się glodne i chłodne dzieciństwo Andusi i stres, który jest oczywisty w tak wielkim stadzie.Zaczęły jej "siadać" tylne łapy.Byłam z nią u Kasi wetki, dostała zastrzyki przeciwzapalne i przeciwjakieśtam jeszcze, ale to pomogło na 3 tygodnie.Chodzi z wielkim trudem, najmniejsze potrącenie jej powoduje,że klapie na pupę.Szczerze mówiąc obawiam się, że mogą to być problemy neurologiczne (być może związane z nowotworem, bo ostatnio nam ostro schudła mimo dokarmiania dodatkowego i to tym, co bardzo lubi i dość dobrego apetytu).Podejrzenia biorą się ze zmian w zachowaniu, reakcjach, które obserwujemy.Czase ( niestety, coraz częściej) Andula popada w stan jakiegoś oszołomienia i całkowitej dezorientacji.Ma teraz 8 lat i chcialibyśmy, żeby pobyła z nami choć jeszcze parę lat, ale....:-(
-
CZeść, moje Słonka wszystkie (może lepiej by was nazwać słodkie deszczykowe kropelki albo chmureczki milusie, bo słonko trochę dojada i wyzłośliwia się).Ja żyję, psiulki żyją i nawet rano dziś nam pobudkę urządziły dość rześko, ale też rano było tak miło.A teraz?Nie wiem jak u was, ale u mnie niebko pokryło się chmurzyskami i duszno jest tak, że skichac się można.Musi burza bydzie albo co.Tym bardziej, że psy są wyraźnie poddenerwowane.Słuchajcie, a' propos pogody, podobno (tak twierdzi mój domowy szef, który jest pogodynkiem) na sobotę i niedzielę szykuje się wielce dynamiczna pogoda z dużym przytupem.Nie wiem, czy w całym kraju, ale że strzeżonego Bozia strzeże, zabezpieczcie zwierzaki i zwracajcie uwagę na zapowiedzi pogodowe i ostrzeżenia. A bidy moje mają się całkiem nieźle oprócz Andzi, która ostro nam niedomaga i nie wiemy, co będzie dalej, bo wygląda to mocno niedobrze.:shake:
-
Wiesz co, słonko, może jestem wariatka, ale w tym wszystkim najbardziej mnie cieszy, że mam wiadomości o moich psiulkach.A narazie to (tfu, tfu, odpukać) same dobre wiadomości, bo panna Morelcia ma się coraz lepiej i mały Bratek już jest w docelowym domku i szczeniaki zostały rozdzielone i zaczynają dzięki temu mieć się lepiej.O rety, żeby wszystko tak dobrze szło dalej.:multi::multi:Żebym tylko jeszcze wiedziała, że Amelkę, Bratusia i wszystkie moje psiaki ich nowi ludzie kochają tak bardzo, bardzo.Tak jak Lisię vel Figusię i Mysia.Nic więcej nie brakowałoby mi do szczęścia jak świadomość,że moje piesy mają wspaniałe kochające domy.:sadCyber:Elmirko, a mogłabyś mi wolnym czasem opowiedzieć o Chaplinku?Jaki jest?Oczarował mnie jego pysio.Wyściskaj go od Lilka.:calus:Chyba jest samą łagodnością ten psiaczek.
-
[quote name='elik']Witaj. Podrap ode mnie wszystkie psiaczki za uszami i po grzbiecie :lol: Szkoda, że do października będę miała ograniczony dostęp do netu, a tym samym i do forum dogomanii. Fajnie się czyta ten wątek - tyle tu miłych i szczerze chętnych do niesienia pomocy ludzi :loveu:[/ Cześć Elik,kochana imenniczko.Masz rację, to niezwykłe mieć tyle fajnych ludziów w jednym miejscu i móc z nimi gadać sobie. Piesy wydrapałam za uchami i po pysiach i grzbieciskach od ciebie i nie tylko.Zgredki jedne. A jak tam twoje psiulki?Jak tylko będziesz na dogo, to pokazuj się od razu.Moje paskudy właśnie bawią się w chór "Czejanda", tzn. wyją na całą wiochę.Lecę je uspokoić, bo ludzie tu nieco przesądni są i potem mnie pytają, czy u nas coś sie stało, bo psy tak wyły.:lol:
-
Hej,Elmirko, dzięki za fotki.Ale ona się wygłupiać zaczyna.Kurczę pieczone, łobuziak jeden malutki.No, nie mogę.Mam nadzieję, że nie pożarły tej ślicznoty płowej.Całusy dla wszystkich psiów (szczególne ukłony dla Chaplinka- złotka) i dla ciebie.:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:
-
Myślę, że masz rację.Ale wiesz,mam niejasne wrażenie, że pani Z.nie jest chyba zbyt szczęśliwa sama z sobą.Tak to jakoś wygląda.A Ofcię naprawdę można wszystkiego nauczyć, tylko trzeba chcieć i, jak sama w "obserwacjach" napisała pani Z., mieć dużo cierpliwości.A tego jej zbrakło.Nierealne wymagania i bezmyślność,ot co.
-
:painting::painting:Chyba masz rację.U nas, mimo,że tłoczno i nie ma czasu i siły,żeby doglądnąć wszystkiego, to kochamy je i nie przyglądamy im się podejrzliwie przez cały czas.Poza tym wiemy, co mają za uszkami i nie karcimy ich za byle co.My mamy psie potworki, ale za to jakie kochane.PAni Z. oczekiwała psa, który nie hałasuje, umie jeździć autobusem i metrem (:crazyeye:), kocha swoją panią cokolwiek by ona nie chciała z nim zrobić itd.CZyli myślę,że chodziło jej o pluszowego pieska, a nie takiego ło:painting:
-
Tak, to byłam ja.A rady są tak wstrząsająco odkrywcze, że do dziś bez jej rad nie wiem, co robić. Karteczka jest podpisana-Wnioski po obserwacji wysnute z pomocą zoopsychologa (z tego co pamiętam, to behawiorysta sie nazywa, ale pani Z. wie lepiej, oczywiście).Pode spodem podpis pani Z. (dyrektorski- jak moje psy kocham, nie kłamię) i po jednej stronie karteczki plusy Ofki, a po drugiej minusy.Owóż plusy to:1.miły psiak 2.łagodność w obrębie domu 3.inteligencja 4.chęć do socjalizacji (przy dużej cierpliwości człowieka) 5.potencjał do przysposobienia w domu z ogrodem.Zaś minusy biednej Ofeczki :placz: to:1.agresja wewnątrzgatunkowa ze skłonnościami do przenoszenia na ludzi w obronie samicy alfa (jak Boga kocham-sama tego nie wymyśliłam!) 2.paranoja lękowa:crazyeye: 3.nieumiejętność zachowania czystości w domu 4.absolutne nieprzystosowanie do warunków miejskich.u[U]fff,koniec No i co?Jak ja mam teraz żyć?A Ofka to już w ogóle:-([/U]
-
O, rany,Elmirko, dziękuję.Jaka ona śliczna jest.Może ktoś ją pokocha, co? My też ją kochamy i jest nam brak każdego psiaka, który odchodzi od nas.Jakoś tak puściej się zrobiło.Ja wiem, że tak trzeba, ale wymiziaj ją od nas.Widzę, że zdecydowanie humorek małej sie poprawia.Kochani ludziowie!Popatrzcie na Morelkę.To jest dopiero psica!:loveu: Jejku, a wiadomość o suni mnie ścięła z nóg.Na każdej stacji benzynowej włóczą się bezdomne psiaki.Strzelać do tych właścicieli czy co?:shake::shake::shake:
-
Widzę, że całe towarzystwo śpi, tylko ty, Elmirko, czuwasz.Słuchaj, sądząc z tego, co Luka napisała, to ja mam być mamką dla yoreczków:evil_lol::evil_lol::evil_lol:.No, tłuściutka jestem,może się nadam.:diabloti: A tak poważnie mówiąc, to naprawdę biedaki z nich.Mam 1 znajomego yoreczka, ukochanego psiaczka swoich pańciów i mojego też.Psiul ma osiem lat i jest niezmiennie kochany przez wszystkich.To są super psiaki, mądre, wierne,inteligentne i bardzo dzielne pod warunkiem,że pańcie nie są idiotami traktującymi zwierzaka jak uroczego pluszaczka. Co to jak mu się plusz miejscami powyciera, to zamienia się go na np. pluszową małpkę.Ze zgrozą myślę o losie tych bieaków, kiedy się znudzą albo moda się zmieni. Wiecie co, ja w ogóle nie rozumiem tego, co tzw.ludzie robią.Wczoraj pani w sklepie opowiadała o tym,jak to jej mała kundusia urodziła 3 śliczne szczeniaczki.Na pytanie moeje znajomej, co w takim razie z nimi zrobi odpowiedziała:Aaaa, da się komuś.Na moją propozycję, żeby sunię wysterylizowała odpowiedziała:No wie pani, psa kaleczyć.A niech tam sobie ma. Kurczę, przecież to koszmar jakiś.Ale sukces wychowawczy był też.Moja zaprzyjaźniona pani zdecydowała się na sterylkę swojej suki.:multi:Cieszy choć 1 sensowny człek.
-
[quote name='elmira']A ja juz dzisiaj oswiadczam, że z Morelki juz są "ludzie". Jeszcze trochę zachęty, a Mała otworzy się całkowicie. Dzisiaj wyszła sama na dwór(sama=bez smyczy, ale w ogole to z ludziami). I to dwa razy. Chodzi po pokoju. W końcu wyszła zza fotela. Bardzo, bardzo się cieszę.[/quote] Cześć, moje kochane baby i zwierzaki. A ja wiedziałam, że jesteś, Elmirko, psią czarownicą.Ty potrafisz oswoić nawet słonia i zrobić z niego porządnego psa:lol: Proszę, pogłaszcz ode mnie Morelkę i powiedz jej, że chcemy, żeby jej było lepiej niż u nas, gdzie, niestety, nie ma czasu i siły na zajęcie się każdym zwierzem z osobna. Bardzo ci dziękuję za wszystkie moje panienki.:Dog_run: