Lilek
Members-
Posts
1678 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Lilek
-
Trafiłam na wątek całkiem przypadkiem i po prostu mnie zatkało.Ale nie na tyle, żeby nie zapytać -userze mac_lodz, a tobie to odbiło? Ach, bohaterze "Panny S." (wzięte z Kelusa.Jakeś taki bojownik, to pewnie pamiętasz), niepoddający się naciskom, "oburzony" pisze się przez "rz". I jeszcze jeden cytat, tym razem z piosenki Jana Tadeusza Stanisławskiego: "Mówiła mi mama, bym się nie bał chama.Bo cham to jest cham i boi się sam." Nie,nie dziękuj za przypomnienie kombatanckich piosenek. I tak cię niczego nie nauczyły.
-
I ja przyłączę się do pytających. Cały czas intryguje mnie, co dzieje się z psami, które nie zostaną wyadoptowane. Bo zdarza się i to wcale nierzadko, że psiak ogłaszany,wręcz lansowany, piękny, zdrowy, miły, mimo wszystko nie znajduje chętnego na adopcję.To dotyczy zarówno psów rasowych, jak i nierasowych.Jak same powiedziałyście, tylko część psów od razu wędruje do DS, bo są "zaklepane", natomiast część do DT.Co dzieje się z psami, które nie znalazły DS, nie zostały wyadoptowane? Może ze względu na to, co obserwuję choćby na Dogomanii, gdzie wiele osób staje na głowie, żeby psiak znalazł dom i nie udaje się to, trudno mi uwierzyć w to, że każdy pies wyadoptowany przez DNH znajdzie swoich ludzi.Co dzieje się w przypadku,jeśli nie znajdzie?
-
Amikat, zapytam po raz kolejny- umowy adopcyjne z kim? Jeżeli są to umowy o wyadoptowanie psów przez DNH, to naprawdę to nic nie zmienia w obrazie sprawy, ponieważ w dalszym ciągu nie wiadomo nic o losach tych zwierząt oprócz tego, że psy zabrało/wyadoptowało DNH w sposób formalny. Sądzę, że nas wszystkich interesuje, co stanie się z tymi psami docelowo. Być może część z nich znajdzie domy i to, miejmy nadzieję, dobre domy. A reszta?Czy DNH do końca ich życia będzie utrzymywać je w DT lub schroniskach?Tym bardziej, że był transport 55 psów w kwietniu 2011, jak można przeczytać na wątku. Zdrowy rozsądek podsuwa mi pytanie, ile psów w takim razie jest w stanie dożywotnio utrzymywać DNH, biorąc pod uwagę fakt, że schronisko w Mielcu jest tylko odpryskiem dziesiątek schronisk, z których psy są zabierane,Zgoda, nie tylko, ale również przez DNH.
-
Oj, ależ się nasypało postów obrończo-zaczepnych. Przypomniał mi się stary dowcip z czasów komuny.W barze mlecznym panienka z okienka krzyczy:" Kto prosił ruskie?".Z sali pada odpowiedź:"Nikt nie prosił, sami przyszli." A także film pt."Atak Klonów". Tak, to dobre skojarzenie.Dlaczego atak, to oczywiste.Powiedziałabym nawet, nalot dywanowy.A dlaczego klonów? Gdyby tak wycisnąć samo gęste, odcedzić wszystkie obraźliwe sformułowania i słowa pochodzenia rynsztokowego, osobiste wycieczki, to zawartość wszystkich postów obrończych można zawrzeć w dosłownie kilku zdaniach: 1.Skąd wiecie, że DNH jest be? Dowody poprosimy. 2.Skad wiecie, że psy są wywożone do laboratoriów/ schronisk (niepotrzebne skreślić)?Dowody poprosimy. 3.DNH jest cacy, bo my (obrońcy) w to wierzymy, a wy jesteście be, bo nie wierzycie. 4.Schroniska w raju sa wspaniałe i sliczne, a pieski mają tam, no, jak to w raju.A w ogóle to pieski nie sa wywożone do schronisk, tylko do DT lub DS. Może coś jeszcze opuściłam, ale naprawdę aż nie chce się wystukiwać na klawiaturce tych wszystkich zdanek i zdaneczek. Natomiast żaden z obrońców naszych drogich, oprócz ogólnych nawoływań do zgody narodów, psolubów i kogo tam jeszcze oraz zapewnień, że wszystko jest w najlepszym porządku, nie powiedział niczego konkretnego i wiarygodnego na temat losu psów wywiezionych z Mielca w tym ani w innych transportach.Szkoda, że drodzy obrońcy nie wierzą w inteliencję i zdrowy rozsądek czytających ten wątek i piszących na nim.Bo zdrowy rozsądek podpowiada, że ten zmasowany atak ma swój powód, a losy 67 psów "wyjechanych do raju" są dalej zagadką, gdyż nikt, kto ma odrobinę choć oleju w głowie, nie uwierzy w 67 DS i DT czekających na psiaki z ostatniego transportu, nie mówiąc o poprzednich transportach ze wszystkich stron Polski. O poziomie kultury drogich obrońców świadczy także to, iż w ten smutny dla dwóch uczestników wątku dzień, żaden z nich nie pofatygował sie z ciepłym słowem dla tych dwóch osób.Natomiast pofatygowali się z obelgami i napastliwymi, paskudnymi postami.Jedyne, co można zrobić, to pogratulować wrażliwości i dobrego smaku.
-
Asior, Aga, jesteśmy z Wami całym sercem.
-
xxxx52, błąd. Znów próbujesz brzydkich sztuczek. [B]Zarzutem na wątku jest to, że nieznane są losy wszystkich zwierząt, które wyjechały do Niemiec przez DNH [/B]i inne fundacje i fundacyjki. A zatem, ponieważ DNH w przypadku mieleckich psiaków, a inne fundacje i osoby w przypadku innych psów (np.moich) nie chcą udzielić wiarygodnych informacji i dopuścić do kontroli poadopcyjnych ze strony polskiej, pojawia się domniemanie, iż sytuacja nie jest tak kryształowo czysta jak próbują przedstawić to obrończynie DNH. Domniemanie wspierane przez kłamstwa i półprawdy ze strony obrończyń DNH, poprzez nieobecność tej organizacji z próbą wyjaśnienia, przez agresję obrończyń DNH, a także przez pojawiające się wypowiedzi osób znających warunki niemieckie i w końcu przez niejawność działań w sprawie wywożenia psów przez wiele lat. PS. Teraz, xxxx52, rzeczywiście 4 razy użyłam skrótu DNH.
-
xxxx52, a czy ty widziałaś w moim poście dotyczącym szczeniąt gdzieś nazwę DNH?Nie próbuj mi imputować rzeczy, których nie napisałam. Dama, która tak dzielnie skupuje szczenięta, akurat nie jest na dogo (chyba, że zalogowała sie ostatnio). Z kim jest związana tu, w Polsce, z grubsza wiem.Natomiast nie jestem w stanie odpowiadać za jej powiązania zagraniczne, bo ich nie znam.Ale wiem o samym procederze.
-
I własnie dlatego szczeniaki masowo fruwają zagaranicę. Czy osoby, które zajmują sie adopcjami psów, uwierzą, że ktoś jest w stanie wyadoptować 100 szczeniąt w ciągu miesiąca? Znana jest mi osoba, która szczenięta skupuje masowo i i tak własnie twierdzi.Snuje rozczulające opowieści, jak to (sic!) rodziny, które szczeniaczka zamówiły, czekały w umówionym miejscu i jak zobaczyły te śliczności, to zamiast jednego brały po dwa, a niektórzy co szlachetniejsi nawet po trzy łkając ze wzruszenia. Między bajki to włożyć. A teraz opowieść mojej zaprzyjaźnionej wetki: "Proszę sobie wyobrazić, że sterylizowałam ostatnio sunię husky, moją stałą pacjentkę.To młoda sunia i zwiała swojej pani w czasie cieczki.Ta pani pozwoliła jej urodzić szczenięta, sunia odchowała je i przyjechała na sterylkę, a pani dała ogłoszenie, że odda malców.Kilkakrotnie (dokładnie trzy razy) dzwoniła do niej jakaś kobieta, która chciała wziąc wszystkie 9 maluchów hurtem. Pani zapytała, po co jej tyle szczeniąt, na co usłyszła "A co panią to obchodzi?". Historia ma akurat szczęśliwe zakończenie, bo pani psiaków nie oddała, znałazła im domy sama i ma z nimi kontakt, ale dla większości osób taka propozycja to okazja do pozbycia się niechcianych malców.
-
Basiu, myślę, że doskonale znasz pojęcie trollowania. Czy chcesz, żeby wszystkie twoje psy znalazły pomoc na tym właśnie wątku? Czy raczej chodzi ci o pokazanie, jacy nieczuli są uczestnicy tego wątku, którzy ograniczają się wyłącznie do szukania dziury w całym i klepania w klawiaturę, jak to określiłaś? Przekroczyłaś nie tylko granice dobrego smaku, ale i granice przyzwoitości.
-
Basiu, poniosły cię nerwy z jakiegoś powodu, ale miło, że zdołałaś się opanować. Nikt z nas chyba nie życzy sobie czytać tego rodzaju wypowiedzi suto okraszonych słowami rodem z rynsztoka.
-
Bez komentarza, Basiu 1968.
-
MATRIX - mroczna tajemnica wieluńskiej Fundacji Zwierzyniec
Lilek replied to Odi's topic in Fundacje i stowarzyszenia
Jestem z Wami całym sercem i myślami. Powodzenia. -
A ja zadam ponownie naiwne pytanie- Dlaczego nikt z DNH nie odzywa się, żeby bronić szarganej przez uczestników wątku opinii? Bo wypowiedzi obrończyń DNH nie sa wiarygodne, a wręcz jeszcze bardziej, poprzez zawartą w nich agresję i kłamstwa, szargają tę opinię. Dlaczego nie odezwie się nikt ze schroniska w Wipperfurth?Jeżeli wszystko jest w porządku, to naturalnym odruchem jest nie obrażanie się i milczenie, a próba rozmowy.
-
No, widzisz,xxxx52, okazuje się, że jakże świetnie znasz schronisko, w którym DNH przetrzymywało psy, między innymi Santę.A przecież twierdziłyście, że nie ma takiej opcji, żeby psiaki z Polski trafiały do schroniska. Jak widać, kłamałyście.
-
O,to, to, moja Anielciu.Skąd ja to znam, no skąd? A towarzystwo użala się nad sobą nawzajem, a następnie pocieszają się nawzajem. I denerwują się okropnie. Na zbiorczym.
-
Rozi, dobrze,że pokazałaś te wątki pomocowe, żeby każdy mógł zapoznać się z nimi, ale ten wątek jest trochę inny, więc spróbujmy już teraz trzymać się tematu, ok? A Basia 1968 nie pojawiła się z krókim choćby "dziękuję" dla Leili za pomoc dla suni?
-
Ulka, nawet udowadnianie kłamstw nie pomaga. Mówiąc szczerze oniemiałam i nie miałam zdrowia komentować występów sosnowieckiego schroniska po moim poście, w którym wstawiłam zrzut ze strony DNH, gdzie Beata mówi o korzystaniu przez DNH ze shronisk i wymienia schronisko w Wipperfurth.A sosnowieckie furt, że nie zna i że to nie jest dowód.No, jeżeli się nie czyta uważnie i ze zrozumieniem, to pewnie to nie dowód, tylko parę linijek druku.Poza tym jestem pełna podziwu dla umiejętności przekręcania stwierdzeń różnych osób i wkładanie im w usta słów, których nie powiedziały. To trzeba naprawdę mieć talent pierwszej wody, żeby aż tak. Kuba 123 i Beata są naprawdę mistrzami jedynymi w swoim rodzaju. Szczęśliwie jednak się składa, że co najmniej parę osób na wątku rozumie słowo pisane.
-
Aga, to jest całkiem możliwe,ale w tym kraju trzeba być upiornie wręcz upartym i wytrwałym, żeby osiągnąć jakiś skutek.Spychotechnika jest rozwinięta w absurdalnym stopniu.Ba, żeby tylko spychotechnika. Dowody niedbalstwa i "olewactwa" , jakie kryją szuflady mojego biurka, są porażające.Byłoby to nawet śmieszne, gdyby nie to, że dotyczy spraw tragicznych. Wierzę, że Stowarzyszeniu uda się powoli osiągnąć to, co jest jego założeniem- zmiany w prawie,zakaz masowego wywozu zwierząt w nieznane,egzekwowanie konsekwentnego przestrzegania praw zwierząt, a przede wszystkim ograniczenie populacji zwierząt jako sposobu ograniczenia bezdomności.Mocno wierzę, że będzie to robione uczciwie i otwarcie, że będzie zachowana transparentność działań.Na tym trzeba się skupić i nie przejmować się porażkami, jakby bolesne nie były. Pamiętasz piosenkę Jacka Kaczmarskiego "Źródło"? "Bo źródło, bo źródło wciąż bije". W końcu to wszystko musi się zmienić, tyle, że cena, którą płacą zwierzęta i kochający je ludzie, którzy latami ich szukają i tęsknią za nimi, jest zbyt wysoka. I niech spadnie na głowy tych, którzy robią krzywdę.Niech ta krzywda wróci do nich. Na szczęście wokół nas, tutaj, na wątku, są ludzie, którzy mogą być wzorem wytrwałości, konsekwencji wynikającej z bezinteresownej miłosci do zwierząt. Ale czy liczysz na to, że którykolwiek z urzędasów zna pojęcie "agape"? Wątpię.
-
Przecież to było takie oczywiste. Zamydlić, zakrzyczeć,że dowodów brak i cichutko liczyć, że już wszystko zamiecione, czyściutko i świętobliwie jak to z DNH i nie tylko bywa. Wellington, a cóż Ty się dziwisz?Pamiętasz casus moich psów? Ja nawet dzwoniłam, rozmawiałam z panią C., w ramach zapewnień, jak to w Świnoujściu bosko mają piesieczki toffane nawet dostałam co nieco. I co?Gucio! Okazuje się, że moich psów tam nie było:diabloti:.Były, były, ale zniknęły. I co? Myślą, że gucio.Bo wiesz przecież, że to polega na zastraszeniu biednego pytającego głuptasa tak, żeby więcej nie śmiał pytać.A najlepiej, gdyby pozostał cichy i przekonany, że wszystko jest wspaniale, bo przecież jeżeli Taka Organizacja lubo też Taki Psi Anioł raczył pochylić sie nad zwierzątkiem, to nie może być źle.To polega na zastraszeniu tak, aby biedny pytający głuptas nie śmiał szukać. Ale głuptasy bywają różne. Niektóre dają się przestraszyć.Wystarczy małe buuuu! i już. Ale niektóre mimo wszystko pytają, szukają i znajdują.No i co teraz?
-
Leila, dziękuję. Za wszystko, co piszesz, ale przede wszystkim za ratowanie psiaka.
-
BeataJ, wiem, że z wątku wynika, że Santa jest w domu, co nie zmienia faktu, że dwa lata spędziła w niemieckim schronisku, gdzie urodziła 11 szczeniąt. Moje zdumienie wzbudził fakt ogromnej radości z narodzin kolejnych 11 psiaków, gdy były środki finansowe nawykonanie sterylizacji aborcyjnej, co jest okropną ostatecznością, ale chyba jedynym wyjściem, jeśli, jak twierdzicie, walczycie z bezdomnością zwierząt.Mówicie na temat okropności w traktowaniu zwierząt w Polsce.Zgoda, sytuacja jest bardzo zła.Jednak z wielu wypowiedzi niemieckich organizacji prozwierzęcych (przytaczanych nie tylko na tym wątku) jasno wynika, że i tam sytuacja jest zła.Przywolując na świat 11 szczeniąt odebrałyście 11 niemieckim psom domy.To bardzo prosty rachunek. Jeśli dzieci Santy trafiły do dobrych domów, a nie do pseudohodowli albo w ręce nieodpowiednich ludzi, to dobrze, choć na wątku jest tylko ogólnikowa informacja, że mają domy i nic poza tym. A swoją drogą zastanawia mnie, jak to jest w rzeczywistości z waszym, drogie panie, stosunkiem do bezdomnych zwierząt.Bo jeżeli kogoś nie stać na zapłacenie tych 300 euro w schronisku niemieckim, to może go być w ostatecznym rozrachunku nie być stać na wyżywienie i leczenie zwierzęcia.Jeśli zaś komuś nie zależy na tyle na zwierzęciu, by wysupłać 300 euro, choć go stać, tomoże się zdarzyć, że szybko dojdzie do wniosku, że pies jest zbyt mało urodziwy albo że w jego kręgach niemodne jest już pomaganie zwykłym kundelkom z Polski, bo teraz w dobrym tonie jest posiadanie np. warana prowadzanego na smyczy do supermarketu (niestety, ludzie są tylko ludźmi).W obu przypadkach brak gwarancji, że psiak pozostanie w domu.A wy pędzicie podając na tacy polskie, przecenione zwierzaki.I co, nie niepokoi was, czy wszystko będzie dobrze? Po prostu wierzycie, jako i nam każecie?
-
To poodświeżam jeszcze troszkę.Kolejny cytat z tej samej strony: [IMG]http://www.akagera.pl/forum/images/avatars/74788457143318599ea752.jpg[/IMG] [URL="http://www.akagera.pl/forum/viewtopic.php?p=32388#32388"][SIZE=1][IMG]http://www.akagera.pl/forum/templates/subSilver/images/icon_minipost.gif[/IMG][/SIZE][/URL][SIZE=1]Wysłany: 2006-05-09, 22:11 [B][url]www.dobermann-nothilfe.de[/url][/B] [/SIZE][URL="http://www.akagera.pl/forum/posting.php?mode=quote&p=32388"][SIZE=1][IMG]http://www.akagera.pl/forum/templates/subSilver/images/lang_polish/icon_quote.gif[/IMG][/SIZE][/URL] [SIZE=2]Witam, razem z pracowniczka schroniska w Gdynii rozpoczelysmy wspolprace z niemiecka organizacja pomagajaca dokeczkom znalezc nowe domki. Organizacja ta [/SIZE][URL="http://www.dobermann-nothilfe.de/"][SIZE=2][COLOR=#5493b4]www.dobermann-nothilfe.de[/COLOR][/SIZE][/URL][SIZE=2] wspolpracuje z kilkoma schroniskami w Niemczech i czasem bywa tak, ze pies zanim trafi do domku na stale przebywa chwilke w schronisku. Generalnie organizacja stara sie znalezc im od razu nowe stale domki albo domki tymczasowe tak aby nie przebywaly w schronie. Jesli ktos chce aby info o dobeczku trafilo do tej org prosze pisac do mnie na adres [/SIZE][EMAIL="spartankaa@poczta.onet.pl"][SIZE=2][COLOR=#006699]spartankaa@poczta.onet.pl[/COLOR][/SIZE][/EMAIL][SIZE=2] W razie pytan zapraszam Beata[/SIZE]
-
aisak, odpowiedziałam jedynie sosnowieckiemu, które nie znało[B] ani jednego przypadku,[/B] by świętobliwe DNH trzymało psa w schronie.Otóż, ponieważ ja znałam, więc pośpieszyłam pomóc drogiemu sosnowieckiemu.Tak mam, lubię pomagać, szczególnie w odświeżaniu pamięci.Czy znów ktoś uderzył w stół?:diabloti:
-
[URL="http://www.akagera.pl/forum/viewtopic.php?p=32395#32395"][IMG]http://www.akagera.pl/forum/templates/subSilver/images/icon_minipost.gif[/IMG][/URL][SIZE=1]Wysłany: 2006-05-10, 09:09 [B]Psy pod pieczą organizacji[/B] [/SIZE][URL="http://www.akagera.pl/forum/posting.php?mode=quote&p=32395"][SIZE=1][IMG]http://www.akagera.pl/forum/templates/subSilver/images/lang_polish/icon_quote.gif[/IMG][/SIZE][/URL] [SIZE=2]Wi?c naszym pierwszym dobciem, b?d?cym pod nadzorem organizacji to Santa i jej 11 bobas?w [IMG]http://www.akagera.pl/forum/images/smiles/icon_wink.gif[/IMG] Santa przebywa w schronisku w Wipperfurth podobnie jak maluchy. O ich losie b?d? sie poajwia? informacje na tyle szybko na ile Beata otrzymuje je od organizacji lub kierownika schroniska, gdzie przebywa Santa."[/SIZE] [SIZE=2][/SIZE] [SIZE=2]"[URL="http://www.akagera.pl/forum/posting.php?mode=quote&p=32395"][SIZE=1][IMG]http://www.akagera.pl/forum/templates/subSilver/images/lang_polish/icon_quote.gif[/IMG][/SIZE][/URL] Doprawdy,Sosnowieckie Schronisko, nie znasz takich przypadków? No, popatrz, a ja znam.To zrzut ze strony DNH.Poczęstuj się[/SIZE]
-
" więc mi ryja Mielcem nie wycieraj." Błeeee.......:shake: