Jump to content
Dogomania

Balbina.

Members
  • Posts

    2100
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Balbina.

  1. boże papillonku... Błagam czytaj cale zdania a nie pojedyncze słowa...napisałam "Sprowadzać za koszmarne pieniądze royala czy CO?" Rozkładamy na części pierwsze sprowadzać za koszmarne pieniądze royala-[B]czy mam sprowadzać od weterynarza za bardzo duże pieniądze royal canin [/B]czy CO? [B]czy co mam kupić?[/B] równie dobrze to zdanie mogłoby wyglądać [B]TAK[/B] ale sens pozostaje niezmienny
  2. To co hills jest niską półką?Może wogóle to jest syf niczego nie wart?Nie przesadzajcie...Mój pies np.miał ciągłe biegunki na orijenie tak samo acana. BARF doprowadził go do 3 dni u weta.Nie,nie mówię,że to są złe karmy ale skoro mojemu psu nie służą to czym mam go karmić?Sprowadzać za koszmarne pieniądze royala czy CO? Karmię hillsem i mojemu psu on odpowiada a niską półką raczej nie jest...Zaraz dojdziemy do tego,ze wysoka półką będą tylko karmy typu orijen, totw no i barf a reszta to szajs.
  3. [quote name='Coffee&Nera']Ciekawy temat - weszłam ponieważ na innym wątku wspomnieli o Hillsie. Ciekawe poglądy na temat karmy wysokopółkowej. Moja suka chora tylko tą karmę przyjmuje na chory organizm - inne typu Orijen zwracała w sekunde, Acane również, więc niewiem po co dyskusja na temat szajstwa Hillsa? Każdy ma swoje sumienie, swoje kieszenie, swoje zdanie - ja osobiscie uważam ze hasło "0% zbóż" jest naciągane bo przodkowie psów wilki też jadly zboża jak niebylo mięsa bo umarłyby z głodu a wtedy niebyło własciciela, lodówki czy sklepu zoologicznego... Zastanówcie sie niektórzy po co obsmarowujecie karme jak po prostu psu niepodeszło - nie lepiej napisac "Dla mojej suczki/psa karma niejest dobra" ale to nie znaczy ze jest szajska[/QUOTE] Amen;)i wszystko jasne;)
  4. [quote name='ladySwallow']Ja raz jechałam z super-drącym-japę kotem autobusem w Lublinie. Z centrum na jakiejś zadupie. Kot powziął sobie za honor przekrzyczeć starego grata - autobus. Podeszła do mnie pani, mówiąc "Ten kot miauczy". Zanim zdążyłam odpowiedzieć, siedząca obok mnie starsza pani stwierdziła: "No trudno, żeby kot szczekał". Część osób wokół mnie wybuchło śmiechem, pani czepiająca się pomruczała pod nosem i poszła. :evil_lol:[/QUOTE] ja jechałam z moim 3 kilowym psem w kagańcu który zaczął niemiłosiernie piszczeć. W pewnym momencie jedna pani do mnie-czy on nie mógłby przestać piszczeć?Na to Franek zmieniając swój repertuar zaczął...szczekać.Ja ze złośliwym uśmieszkiem do pani-mówisz-masz.Do końca jazdy już się nie odezwała...
  5. a mnie zawsze denerwują rodzice przychodzący z małymi dziećmi na msze a potem dziecko bite 15 minut ryczy jakby znajdowało się na placu zabaw.Ja rozumiem,że ta jest dziecko-ale bez przesady.Ksiądz wygłasza kazanie a jakiś bachor ryczy w niebo głosy.Co robi mamusia?Oczywiście udaje,że nie słyszy. Ale zgadzam się-znam mauśkę która ciągle gada a bezstresowym wychowaniu o pozytywnych metodach a mały robi co mu się podoba-łącznie z rzucaniem klockami w dorosłą osobą,ściąganie obrusu z talerzami, kopaniem samochodu,ryczeniem na środku marketu i innymi dziwnymi rzeczami.Ciekawe na jakiego człowieka wyrośnie tak bezstresowo wychowany dzieciak....
  6. "pani pogłaskała po głowie, przytuliła" teraz zostałaby posądzona o molestowanie:mdrmed:
  7. Balbina.

    Cena yorka

    no fakt zależy jaka suczka ale mówimy akurat o yorkach.Wychodzi na zero.U mnie wychodzi na minus.Nie mówię,że hodowcy dorabiają sie kokosów no ale nie oszukujmy się-hodowca małych piesków,który daje pedigree,kąpie w jochnons&jochnons, pojedzie na 3 wystawy i już rozmnaża suczkę-będzie miał z tego przychód no nie ma siły...
  8. znaczy dało się, zresztą mama nigdy nie miała takich zapędów-mimo,że od babci często dostawała w tyłek.chodzi mi raczej o większą dyscyplinę bo niuńkanie i słodzenie jak narazie-na dobre nie wychodzi.
  9. dziecko ma chyba jednak bardziej złożone procesy myślowe i powinno wiedzieć ,że wkładanie nauczycielowi kosza na łeb jest ZŁE. Moja mama tez jest nauczycielem-charakterek ma, ale z niektórymi przypadkami nie idzie sobie poradzić inaczej niż-nie mówię o biciu-ale lekkie przywrócenie do równowagi się przydaje. Bo co ma zrobić jak dzieciak wtyka innemu głowę do kibla , przezywa i robi jeszcze inne rzeczy?Prowadzić pedagogiczne rozmowy?Przy trudniejszych charakterkach to NIC NIE DAJE.Dopiero ja gówniarz miał porządną rozmowę+obniżona ocena z zachowania+przeprosiny kolegi
  10. dziecko wychodzi na tym lepiej ale nauczyciel???Pajdokracja?
  11. hecia-dokładnie,zgadzam się!:razz:Kiedyś-nauczyciel budził respekt-jak ktoś dostał kilka razy linijką przez łapy to był cicho a teraz nauczyciel drży przed uczniami bo zaraz będzie miał kosz na głowie-ile jest takich sytuacji?...
  12. o dziękujemy baaardzo!;)Granulki w miarę fajne więc spróbujemy;)
  13. Balbina.

    Cena yorka

    śmieszy mnie zwracanie sobie kosztów utrzymania suki...Przecież wiadomo,że za psa trzeba placić.Ja mając psa bez rodowodu wydają miesięcznie też nieduże pieniądze.I nic mi się nie zwraca-a muszę co miesiąc kupić ok -1,5 kilograma karmy weterynaryjnej około 40 zł+ karma mokra ok. 10 zł.+nagródki ok. 15 zł. -szampon kupuje raz na rok za 60 zł więc miesięcznie wychodzi ok. 5 zł. -fryzjer co 4 miesiące za 80 zł czyli miesięcznie ok. 20 zł. -zabawki dajmy na to,że miesięcznie 5 zł -tabletki na serce 25 zł miesięcznie -badania co 3 miesiące za ok. 100 zł więc miesięcznie wychodzi ok. 30zl -ew. koszty leczenia-pomiędzy 20 listopada a 6 grudnia było to ok. 500zł.!!! czyli podsumowując jest to około 150 zł bez ewentualnego weta a z weterynarzem dochodzi do zawrotnych kwot... I nic kurdę mi się nie zwraca...Także hodowcy chyba nie mają aż tak złego bytu skoro gdzieś czytałam,że na szczeniakach utrzymują sukę az do czasu zakończenia krycia owej suczki...
  14. Kiedyś nie było jakiś wychowań bez stresowych i dzieci były normalne, można było wyjść spokojnie na ulicę nie drżąc o swój portfel/torebkę/... nie było tylu narkotyków, dopalaczy i innych g***** i jakoś wyrośli na ludzi:multi: Teraz wychowanie bezstesowe,super niania i te sprawy- i co mamy? Bachory robiące co im się żywnie podoba, dopalacze, gwałcicieli, złodziei, można tak wyliczać bez końca...nie,nie mówię,że powinno się dzieci bić ale lekka reprymenda+konsekwencja czynu by się przydała:angryy:
  15. małe granulki ma royal ale hills też nie ma dużych-ok 1cm na 1 cm
  16. apropos sklepów-ostatnio czekałam na koleżankę przy netto.Było po 20, zimno, wiatr więc postanowiłam wejść do środka.Jak wchodzi się do netto to jest najpierw taki przedsionek z gumą do wycierania butów a potem drugi przedsionek(w naszym przypadku z piekarnią,która wtedy była dawno zamknięta,pieczywa nie było)od którego jest wejście na salę.No i stanęłam z Frankiem zupełnie za tym pierwszym przedsionkiem w rogu,jedzenie było dopiero na sali od której dzieliło nas kilkanaście metrów.Franek wcisnął się w róg ja stanełam tak coby go nie było widać i stoimy.Naglę słyszę-jazda stąd!Odwracam się a przede mną stoi taki chlopek-roztropek, ledwo trzyma ten baniak wody a morde drze za dwóch.Lekko zdziwiona mówię-proszę???A on na to-to nie chlew tylko sklep spożywczy więc jazda z tym zapchlonym kundlem!Taka woń od niego leciała jak to mówił,że nie wytrzymałam i odparłam-ten pies jest czystszy od 90% ludzi tu przebywających poza tym jedzenie znajduje się kilkanaście metrów dalej więc chyba mój 3 kilowy pies wciśnięty w róg nie jest tu zagrożeniem epidemiologicznym.Spojrzał się na mnie,podciągnął baniak z wodą i poszedł mamrocząc coś o zapchlonych kundlach...świetną mamy mentalność-powalającą.3kilowy pies wciśnięty w róg stanowi problem a pijaczyna staczająca się na wszystkich w MZK czy dzieciak bite 15 minut ryczące bo chce lizacka już nie.
  17. o.dziękujemy za odpowiedz.cóż po zjedzeniu worka hillsa spróbujemy z RC.A jakie ma granulki?Duże?
  18. dokładnie!ale zostałabym wtedy posądzona o niewychowawcze metody itp.:angryy: Za to bardzo wychowawcze jest pozwalanie dzieciakom na wszystko co im się podoba a potem są historie z kotem rzucanym o ścinę itp.Mnie narazie macierzyństwo-również odstrasza.Chyba nie miałabym cierpliwości dla takiego stworzonka:cool3: O wiele bardziej wolę psy- przez co równiez przyczepiono mi łatkę psychicznej bo dzieci są takie sweet i takie kochane a psy to agresory i śmierdziele.Polska mentalność.:cool1:
  19. dla mnie ranking który podała barberry jest nieco przesadzony.Wtykanie hillsa, eukanuby,puriny pro plan, royala do karm z jedną gwiazdką jest chyba nieco przesadzone...
  20. no mnie najbardziej rozwaliła sytuacja kiedy szłam z Frankiem i kolegą ,Franek byl bez smyczy ale szedł 1-2 metry przede mną.Dzieciak podleciał a w obu rękach trzymał około 2 metrowe kije.Zaszczuł Franka pod ścianę bloku i zaczął mu wbijać patyki do oczu.Tak sie zdenerwowałam,że chyba przestałam nad soba panować.Podleciałam,wyrwałam mu badyle i nawrzeszczałam na niego a potem patrzę-a na balkonie stoi jego matka i ... ze spokojem pali peta...myślałam,ze eksploduję...
  21. [quote name='awaria']Ja już dawno przestałam wierzyć w istnienie mitycznego stworzenia, które ktoś kiedyś nazwał "normalnym rodzicem" ;) Taka sama szansa na spotkanie jak mniej więcej hmm... z jednorożcem :P[/QUOTE] Zgadzam się! Ja mam dosyć rodziców uważających swoje dzieci za 'święte krowy' a mnie najlepiej na wygnanie bo mam psa który uwaga -może być zapchlony -zapewne jest nieszczepiony -z całą pewnością porobi rany cięte i szarpane -zrobi kupę(to rzeczywiście straszne i hańbiące tym bardziej,ze ja jeszcze na oczach dziecka ową kupę sprzątam!) -dziecko się go boi(to też MOJA wina) -dziecko nie lubi psów poza tym mój pies jest TYLKO PSEM a ich dziecko to AŻ DZIECKO i upoważnia je to do -wtykania mojemu psy badyli do oczy -walenia w niego kamieniami -kopania -wtykania palców do oczu -deptania -gonienia :diabloti:
  22. Myślałam,że wyjdę wczoraj z siebie...Szłam około 18 z Frankiem uliczką i z naprzeciwka idzie babcia z nieco otyłym pekińczykiem. Idzie wprost na nas,więc schodzę na trawnik i czekam.... Za chwile słyszę-co się głupia boisz, mój nic nie zrobi:crazyeye: Odparłam,że mój i owszem więc proszę nie wchodzić na nas z impetem, bo może być jatka. Pani na to-nie,nie nic się nie stanie.Powiedziałam więc jej ,ze wiem, jak mój pies reaguje na to ona-nie , nie nic nie wiesz. Powoli mój ton przeradzał się w krzyk bo pekińczyk lazł wprost na mojego psa więc mówię ,ze ZNAM SWOJEGO PSA WIĘC PROSZĘ NIE IŚĆ WPROST NA MNIE.I co na to pani?Nie,nie:razz: Szła do końca uliczki mamrocząc słowo NIE jak taka nakręcona:cool3: Rzeczywiście, nie znam swojego psa i nie wiem jak reaguje na infantylne samce,oczywiście:shake:
  23. a ja jestem niezadowolona z odżywki chris christensen. Nie dość,ze powoduje łupież to włosy wyglądają gorzej niż po samym szamponie..Podnoszą się,są suche i wgl. wyglądają jakby z rok nie był czesany...mimo,że długo je układam przy suszeniu.Wczoraj umyłam samym szamponem ISB i wszystko wróciło do normy-zero łupieży,ladnie się układają,proste,mięciutkie...
  24. no wszystkie nie,fakt ale np. k/d,d/d,i/d,s/d,u/d tak:cool3:
  25. dla mnie to jest trochę doszukiwanie się dziury w całym.cytuję skład hillsa podany przez paulix [B](min. 12% wołowiny)[/B]; śruta kukurydziana, [B] mączka drobiowa[/B], [B] mączka wołowa[/B], [B]podroby drobiowe[/B], tłuszcz zwierzęcy, olej roślinny, jaja w proszku, siemię lniane, chlorek potasu, sól, chlorek wapnia, fosforan dwuwap-niowy. [B]TO[/B] są produkty zwierzęce.Więc gdyby je tak zliczyć to pewnie procent byłby wyższy skoro-pierwszym składnikiem jest wołowina , 3 i 4 mączka mięsna a 5 podroby mięsne... Skład hillsa weterynaryjnego jest trochę inny-opiera się na jajkach ale skład też jest przystępny.Porównanie go z pedigree jest co najmniej niedorzeczne...:crazyeye:Hills to jest karma specjalistyczna a pedigree to marketowiec i tyle.
×
×
  • Create New...