-
Posts
2100 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Balbina.
-
boże papillonku... Błagam czytaj cale zdania a nie pojedyncze słowa...napisałam "Sprowadzać za koszmarne pieniądze royala czy CO?" Rozkładamy na części pierwsze sprowadzać za koszmarne pieniądze royala-[B]czy mam sprowadzać od weterynarza za bardzo duże pieniądze royal canin [/B]czy CO? [B]czy co mam kupić?[/B] równie dobrze to zdanie mogłoby wyglądać [B]TAK[/B] ale sens pozostaje niezmienny
-
To co hills jest niską półką?Może wogóle to jest syf niczego nie wart?Nie przesadzajcie...Mój pies np.miał ciągłe biegunki na orijenie tak samo acana. BARF doprowadził go do 3 dni u weta.Nie,nie mówię,że to są złe karmy ale skoro mojemu psu nie służą to czym mam go karmić?Sprowadzać za koszmarne pieniądze royala czy CO? Karmię hillsem i mojemu psu on odpowiada a niską półką raczej nie jest...Zaraz dojdziemy do tego,ze wysoka półką będą tylko karmy typu orijen, totw no i barf a reszta to szajs.
-
[quote name='Coffee&Nera']Ciekawy temat - weszłam ponieważ na innym wątku wspomnieli o Hillsie. Ciekawe poglądy na temat karmy wysokopółkowej. Moja suka chora tylko tą karmę przyjmuje na chory organizm - inne typu Orijen zwracała w sekunde, Acane również, więc niewiem po co dyskusja na temat szajstwa Hillsa? Każdy ma swoje sumienie, swoje kieszenie, swoje zdanie - ja osobiscie uważam ze hasło "0% zbóż" jest naciągane bo przodkowie psów wilki też jadly zboża jak niebylo mięsa bo umarłyby z głodu a wtedy niebyło własciciela, lodówki czy sklepu zoologicznego... Zastanówcie sie niektórzy po co obsmarowujecie karme jak po prostu psu niepodeszło - nie lepiej napisac "Dla mojej suczki/psa karma niejest dobra" ale to nie znaczy ze jest szajska[/QUOTE] Amen;)i wszystko jasne;)
-
[quote name='ladySwallow']Ja raz jechałam z super-drącym-japę kotem autobusem w Lublinie. Z centrum na jakiejś zadupie. Kot powziął sobie za honor przekrzyczeć starego grata - autobus. Podeszła do mnie pani, mówiąc "Ten kot miauczy". Zanim zdążyłam odpowiedzieć, siedząca obok mnie starsza pani stwierdziła: "No trudno, żeby kot szczekał". Część osób wokół mnie wybuchło śmiechem, pani czepiająca się pomruczała pod nosem i poszła. :evil_lol:[/QUOTE] ja jechałam z moim 3 kilowym psem w kagańcu który zaczął niemiłosiernie piszczeć. W pewnym momencie jedna pani do mnie-czy on nie mógłby przestać piszczeć?Na to Franek zmieniając swój repertuar zaczął...szczekać.Ja ze złośliwym uśmieszkiem do pani-mówisz-masz.Do końca jazdy już się nie odezwała...
-
a mnie zawsze denerwują rodzice przychodzący z małymi dziećmi na msze a potem dziecko bite 15 minut ryczy jakby znajdowało się na placu zabaw.Ja rozumiem,że ta jest dziecko-ale bez przesady.Ksiądz wygłasza kazanie a jakiś bachor ryczy w niebo głosy.Co robi mamusia?Oczywiście udaje,że nie słyszy. Ale zgadzam się-znam mauśkę która ciągle gada a bezstresowym wychowaniu o pozytywnych metodach a mały robi co mu się podoba-łącznie z rzucaniem klockami w dorosłą osobą,ściąganie obrusu z talerzami, kopaniem samochodu,ryczeniem na środku marketu i innymi dziwnymi rzeczami.Ciekawe na jakiego człowieka wyrośnie tak bezstresowo wychowany dzieciak....
-
"pani pogłaskała po głowie, przytuliła" teraz zostałaby posądzona o molestowanie:mdrmed:
-
no fakt zależy jaka suczka ale mówimy akurat o yorkach.Wychodzi na zero.U mnie wychodzi na minus.Nie mówię,że hodowcy dorabiają sie kokosów no ale nie oszukujmy się-hodowca małych piesków,który daje pedigree,kąpie w jochnons&jochnons, pojedzie na 3 wystawy i już rozmnaża suczkę-będzie miał z tego przychód no nie ma siły...
-
znaczy dało się, zresztą mama nigdy nie miała takich zapędów-mimo,że od babci często dostawała w tyłek.chodzi mi raczej o większą dyscyplinę bo niuńkanie i słodzenie jak narazie-na dobre nie wychodzi.
-
dziecko ma chyba jednak bardziej złożone procesy myślowe i powinno wiedzieć ,że wkładanie nauczycielowi kosza na łeb jest ZŁE. Moja mama tez jest nauczycielem-charakterek ma, ale z niektórymi przypadkami nie idzie sobie poradzić inaczej niż-nie mówię o biciu-ale lekkie przywrócenie do równowagi się przydaje. Bo co ma zrobić jak dzieciak wtyka innemu głowę do kibla , przezywa i robi jeszcze inne rzeczy?Prowadzić pedagogiczne rozmowy?Przy trudniejszych charakterkach to NIC NIE DAJE.Dopiero ja gówniarz miał porządną rozmowę+obniżona ocena z zachowania+przeprosiny kolegi
-
dziecko wychodzi na tym lepiej ale nauczyciel???Pajdokracja?
-
hecia-dokładnie,zgadzam się!:razz:Kiedyś-nauczyciel budził respekt-jak ktoś dostał kilka razy linijką przez łapy to był cicho a teraz nauczyciel drży przed uczniami bo zaraz będzie miał kosz na głowie-ile jest takich sytuacji?...
-
o dziękujemy baaardzo!;)Granulki w miarę fajne więc spróbujemy;)
-
śmieszy mnie zwracanie sobie kosztów utrzymania suki...Przecież wiadomo,że za psa trzeba placić.Ja mając psa bez rodowodu wydają miesięcznie też nieduże pieniądze.I nic mi się nie zwraca-a muszę co miesiąc kupić ok -1,5 kilograma karmy weterynaryjnej około 40 zł+ karma mokra ok. 10 zł.+nagródki ok. 15 zł. -szampon kupuje raz na rok za 60 zł więc miesięcznie wychodzi ok. 5 zł. -fryzjer co 4 miesiące za 80 zł czyli miesięcznie ok. 20 zł. -zabawki dajmy na to,że miesięcznie 5 zł -tabletki na serce 25 zł miesięcznie -badania co 3 miesiące za ok. 100 zł więc miesięcznie wychodzi ok. 30zl -ew. koszty leczenia-pomiędzy 20 listopada a 6 grudnia było to ok. 500zł.!!! czyli podsumowując jest to około 150 zł bez ewentualnego weta a z weterynarzem dochodzi do zawrotnych kwot... I nic kurdę mi się nie zwraca...Także hodowcy chyba nie mają aż tak złego bytu skoro gdzieś czytałam,że na szczeniakach utrzymują sukę az do czasu zakończenia krycia owej suczki...
-
Kiedyś nie było jakiś wychowań bez stresowych i dzieci były normalne, można było wyjść spokojnie na ulicę nie drżąc o swój portfel/torebkę/... nie było tylu narkotyków, dopalaczy i innych g***** i jakoś wyrośli na ludzi:multi: Teraz wychowanie bezstesowe,super niania i te sprawy- i co mamy? Bachory robiące co im się żywnie podoba, dopalacze, gwałcicieli, złodziei, można tak wyliczać bez końca...nie,nie mówię,że powinno się dzieci bić ale lekka reprymenda+konsekwencja czynu by się przydała:angryy:
-
małe granulki ma royal ale hills też nie ma dużych-ok 1cm na 1 cm
-
apropos sklepów-ostatnio czekałam na koleżankę przy netto.Było po 20, zimno, wiatr więc postanowiłam wejść do środka.Jak wchodzi się do netto to jest najpierw taki przedsionek z gumą do wycierania butów a potem drugi przedsionek(w naszym przypadku z piekarnią,która wtedy była dawno zamknięta,pieczywa nie było)od którego jest wejście na salę.No i stanęłam z Frankiem zupełnie za tym pierwszym przedsionkiem w rogu,jedzenie było dopiero na sali od której dzieliło nas kilkanaście metrów.Franek wcisnął się w róg ja stanełam tak coby go nie było widać i stoimy.Naglę słyszę-jazda stąd!Odwracam się a przede mną stoi taki chlopek-roztropek, ledwo trzyma ten baniak wody a morde drze za dwóch.Lekko zdziwiona mówię-proszę???A on na to-to nie chlew tylko sklep spożywczy więc jazda z tym zapchlonym kundlem!Taka woń od niego leciała jak to mówił,że nie wytrzymałam i odparłam-ten pies jest czystszy od 90% ludzi tu przebywających poza tym jedzenie znajduje się kilkanaście metrów dalej więc chyba mój 3 kilowy pies wciśnięty w róg nie jest tu zagrożeniem epidemiologicznym.Spojrzał się na mnie,podciągnął baniak z wodą i poszedł mamrocząc coś o zapchlonych kundlach...świetną mamy mentalność-powalającą.3kilowy pies wciśnięty w róg stanowi problem a pijaczyna staczająca się na wszystkich w MZK czy dzieciak bite 15 minut ryczące bo chce lizacka już nie.
-
o.dziękujemy za odpowiedz.cóż po zjedzeniu worka hillsa spróbujemy z RC.A jakie ma granulki?Duże?
-
dokładnie!ale zostałabym wtedy posądzona o niewychowawcze metody itp.:angryy: Za to bardzo wychowawcze jest pozwalanie dzieciakom na wszystko co im się podoba a potem są historie z kotem rzucanym o ścinę itp.Mnie narazie macierzyństwo-również odstrasza.Chyba nie miałabym cierpliwości dla takiego stworzonka:cool3: O wiele bardziej wolę psy- przez co równiez przyczepiono mi łatkę psychicznej bo dzieci są takie sweet i takie kochane a psy to agresory i śmierdziele.Polska mentalność.:cool1:
-
dla mnie ranking który podała barberry jest nieco przesadzony.Wtykanie hillsa, eukanuby,puriny pro plan, royala do karm z jedną gwiazdką jest chyba nieco przesadzone...
-
no mnie najbardziej rozwaliła sytuacja kiedy szłam z Frankiem i kolegą ,Franek byl bez smyczy ale szedł 1-2 metry przede mną.Dzieciak podleciał a w obu rękach trzymał około 2 metrowe kije.Zaszczuł Franka pod ścianę bloku i zaczął mu wbijać patyki do oczu.Tak sie zdenerwowałam,że chyba przestałam nad soba panować.Podleciałam,wyrwałam mu badyle i nawrzeszczałam na niego a potem patrzę-a na balkonie stoi jego matka i ... ze spokojem pali peta...myślałam,ze eksploduję...
-
[quote name='awaria']Ja już dawno przestałam wierzyć w istnienie mitycznego stworzenia, które ktoś kiedyś nazwał "normalnym rodzicem" ;) Taka sama szansa na spotkanie jak mniej więcej hmm... z jednorożcem :P[/QUOTE] Zgadzam się! Ja mam dosyć rodziców uważających swoje dzieci za 'święte krowy' a mnie najlepiej na wygnanie bo mam psa który uwaga -może być zapchlony -zapewne jest nieszczepiony -z całą pewnością porobi rany cięte i szarpane -zrobi kupę(to rzeczywiście straszne i hańbiące tym bardziej,ze ja jeszcze na oczach dziecka ową kupę sprzątam!) -dziecko się go boi(to też MOJA wina) -dziecko nie lubi psów poza tym mój pies jest TYLKO PSEM a ich dziecko to AŻ DZIECKO i upoważnia je to do -wtykania mojemu psy badyli do oczy -walenia w niego kamieniami -kopania -wtykania palców do oczu -deptania -gonienia :diabloti:
-
Myślałam,że wyjdę wczoraj z siebie...Szłam około 18 z Frankiem uliczką i z naprzeciwka idzie babcia z nieco otyłym pekińczykiem. Idzie wprost na nas,więc schodzę na trawnik i czekam.... Za chwile słyszę-co się głupia boisz, mój nic nie zrobi:crazyeye: Odparłam,że mój i owszem więc proszę nie wchodzić na nas z impetem, bo może być jatka. Pani na to-nie,nie nic się nie stanie.Powiedziałam więc jej ,ze wiem, jak mój pies reaguje na to ona-nie , nie nic nie wiesz. Powoli mój ton przeradzał się w krzyk bo pekińczyk lazł wprost na mojego psa więc mówię ,ze ZNAM SWOJEGO PSA WIĘC PROSZĘ NIE IŚĆ WPROST NA MNIE.I co na to pani?Nie,nie:razz: Szła do końca uliczki mamrocząc słowo NIE jak taka nakręcona:cool3: Rzeczywiście, nie znam swojego psa i nie wiem jak reaguje na infantylne samce,oczywiście:shake:
-
a ja jestem niezadowolona z odżywki chris christensen. Nie dość,ze powoduje łupież to włosy wyglądają gorzej niż po samym szamponie..Podnoszą się,są suche i wgl. wyglądają jakby z rok nie był czesany...mimo,że długo je układam przy suszeniu.Wczoraj umyłam samym szamponem ISB i wszystko wróciło do normy-zero łupieży,ladnie się układają,proste,mięciutkie...
-
no wszystkie nie,fakt ale np. k/d,d/d,i/d,s/d,u/d tak:cool3:
-
dla mnie to jest trochę doszukiwanie się dziury w całym.cytuję skład hillsa podany przez paulix [B](min. 12% wołowiny)[/B]; śruta kukurydziana, [B] mączka drobiowa[/B], [B] mączka wołowa[/B], [B]podroby drobiowe[/B], tłuszcz zwierzęcy, olej roślinny, jaja w proszku, siemię lniane, chlorek potasu, sól, chlorek wapnia, fosforan dwuwap-niowy. [B]TO[/B] są produkty zwierzęce.Więc gdyby je tak zliczyć to pewnie procent byłby wyższy skoro-pierwszym składnikiem jest wołowina , 3 i 4 mączka mięsna a 5 podroby mięsne... Skład hillsa weterynaryjnego jest trochę inny-opiera się na jajkach ale skład też jest przystępny.Porównanie go z pedigree jest co najmniej niedorzeczne...:crazyeye:Hills to jest karma specjalistyczna a pedigree to marketowiec i tyle.