-
Posts
2100 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Balbina.
-
chciałam tylko zauważyć ,ze to jest moje zdanie-ty nie musisz się z nim zgadzać.Takie są moje poglądy i dobrze jakby osoby z tego forum zaczęły w koncu akceptować to,ze ktoś ma inny tok myslenia od nich.Tak uważam,zdania nie zmienię.Jest za dużo złamanych psich serc żeby mnożyć kolejne bo ktoś chce yoreczka. A dlaczego ja kupiłam yorka?Bo byłam nieświadoma,wręcz głupia i dalam się nabrać.Teraz mam chorowite stworzonko i właśnie dlatego wspieram schroniska-jest tam tysiące psiaków,powstają kolejne pseudohodowle,większość hodowców nie robi badań...Kolejne psiaki trafiają do schronu,a my dalej mnożymy na potęgę.Dajmy najpierw dom tym psiakom które JUŻ SĄ na tym świecie a potem powolujmy na świat kolejne...
-
[quote name='seikeit']Natomiast, co do psiaków ze schroniska.....pomóc można im na wiele sposobów....ale ja chce yorka i to małego, jednak nie czuję się z tego powodu winny....[/QUOTE] Zadziwiło mnie to zdanie,ale cóż...Jeśli mozna pomóc na wiele sposobów to co ty robisz na rzecz psów schroniskowych?Bo kupowanie kolejnego małego yoreczka,bo ma być yoreczek chyba trochę odbiega od idei schronisk,prawda?Zawsze dziwią mnie ludzie piszący 'ja chce yoreczka/łeścika/czikę.Zawsze się pytam-chcesz łeścika czy pieska?Bo jeśli pieska-to mnóstwo ich czeka na wybawienie.No cóż,takie jest moje zdanie,widać za dużo się naczytało pani Sumińskiej-która równiez ma takie poglądy.Albo za dużo się najeździło do schronisk,gdzie psy aż wyją,żeby ktoś je wziął?Nie wiem...
-
[quote name='Arwilla']A ja nie bardzo współczuję... i nie rozumiem Twojej agresji... Wściekasz się, bo kupiłeś psa z pseudo i zdechł? A gdyby przeżył, to wszystko było by ok? Wtedy pewnie pisałbyś "po co rodowód, ja mam yorka bez i wszystko gra"... Czy ktoś Cię zmuszał do kupna psa w pseudo? Groził Ci? To był Twój wybór, Twoja decyzja i teraz jest to Twoje cierpienie... Brak wiedzy nie jest argumentem... po zakupie (i odejściu) psa umiałeś trafić na psie forum, a przed, nie mogłeś go znaleźć? Teraz jesteś specjalistą od rodowodów? Grozisz pseudohodowcy? Pobijesz go? Podpalisz mu dom? A co on takiego zrobił? Przecież kupiłeś psa dobrowolnie... To co zrobił jest naganne moralnie, ale nie jest karalne... Jak ja czytam co jakiś czas na dogo takie posty, to nie żal mi takich cymbałów... Żal mi tylko tych cierpiących psów...[/QUOTE] OMG.Myślałam,ze padnę...ZERO empatii,współczucia... Ja też kupiłam psa z pseudo,nikt mi nie groził,nikt mnie nie zmuszał.Wiem,że zrobiłam źle.I co , teraz kiedy mam psa chorego nie mogę powiedzieć,ostrzedz żeby kto inny nie popełnił tego samego błędu?Mam klęczeć na grochu czy może do Częstochowy na kolankach?Zrozumiałam błąd,mam psa chorego vel skarbonkę, tłumaczę wszystkim-albo z hodowli po badaniach albo co lepsze ze schroniska.Tylko tyle moge zrobić...czasu nie cofnę ale moim gadaniem mogę choć pomóc innym.Widać nie na tym forum.Tutaj nie ma czegoś takiego jak zrozumienie błędu.Zrobiłeś źle i koniec.Sprawa przegrana... Ja oczywiście założycielowi wątku serdecznie współczuję. Trzymaj się i daj znać co dalej! [*] :-(:-(:-(
-
Ilka-no właśnie ten pies miał zdartą skórę bo się chyba ruszył i musieli wręcz na sygnale do weta bo było aż kość widać...Dlatego tez myślałam żeby albo jakimś dłuższym ostrzem albo nożyczkami...ale ,dzięki za rady, dostosuje się:razz:
-
słuchajcie,a ja mam takie pytanko.Otóż zamierzam sama strzydz moje yorkowate ale wczoraj byłam u znajomej której fryzjerka zjechała psa maszynką po wewnętrznej stronie tylnej łapy,że miał całe aż do kości zdarte...No i się zastanawiam czy te części ciała gdzie pies ma dużo kości nie powinno się robić nożyczkami?Tak np. front to maszynką zjechać czy degażówkami???
-
Zostawił psa na torach ! Pijany mężczyzna uciekł. Pies nie przeżył
Balbina. replied to blacky.'s topic in TV & radio
tiiiia,ja wlaśnie znam pewne dzieciątko,wychowywane bez przemocy.Miałam okazję z nim obcować cale,dzisiejsze popołudnie.Z ciekawszych zachowań na które mamusia nawet okiem nie mrugnęła -zlizywanie przy gościach masła -plucie ketchupem -wsadzanie kosza na głowę -kopanie szklanych drzwi i wiele innych. I co daje owe bezstresowe wychowanie?G**** przepraszam,ale takie jest moje zdanie.Nie uważam aby dziecko trzeba było sprać ale jakieś upomnienie,kara-jak najbardziej. -
ja będę-jako widz.Z frankiem of course ;)
-
OMG,jak ja nie lubię takich postów...Dziecko,jak rodzice nie chcą psa to daj spokój,może nie chcą wydawać kilka a czasem kilkaset złotych na jego utrzymanie,nie lubią psów itp. Jak się wyprowadzisz to sobie kupisz psiaka a narazie uszanuj to ,ze nie chcą bo potem są historie,że szczeniak trafia do schroniska bo za dużo kosztuje,sika.To ,ze ty chcesz nie znaczy,że inni też...
-
uch,no takie jakby udka ale mniejsze...hmm jest to kość,nieduża,u góry oblepiona mięsem.Sorki,ze nie potrafię podac dokładnej nazwy ale u mnie się już tak utarlo a i w sklepie kupuje pod taką nazwą.;)
-
Mój jak jeszcze barfowal to uwielbiał pałki z kurczaka.Wielkościowo-idealne.Poza tym podroby,skrzydelka, ew. raz na jakiś czas kość cielęcą.
-
To może i ja się wypowiem? Nie jestem wege.ale za jakiś okres planuję przejść na taką dietę póki co jednak... -staram się ograniczać zjadanie mięsa.Zdecydowanie 3 posiłki mięsne jakie zjada przeciętny polak są i nie potrzebne i niezdrowe.Mięso zjadam ok. 2 razy w tygodniu -mięsa nie kupuję w sklepach mięsnych-zamawiam ze wsi gdzie kura łazi całe życie i sobie skubie ziarenka Myślę ,ze to już jest krok w przód.Na pewno to,ze ja tak postępuję nie zmieni życia zwierzaków w masowych hodowlach ale chociaż ze względu na przekonania.Jednak inaczej się je kurczaczka który cale życie sobie łaził po trawce a inaczej takiego który całe życie przeżywał katusze...Mimo wszystko... Żal,naprawdę żal tych wszystkich kurczaków i świnek które całe życie siedzą w ciasnych boxach,są pojone antybiotykami,hormonami itp.Czy musimy być tak egoistyczni?Ja rozumiem,nie wszyscy teraz przejdą na wegetarianizm ale kupujmy chociaż mięso ze sprawdzonych źródeł,ze wsi czy coś takiego-poza tym ilość.Tyle,ile zjada przeciętny Polak to naprawdę...Rano kanapka z szynkę,na obiad kurczak,na kolację kanapka z szynką.I tak siedem dni w tygodniu.Chyba nic by się nie stało jakby tą ilość ograniczyć do 2 obiadów w tygodniu.Tym bardziej,że dietetycy już ostrzegają-jemy za dużo mięsa-istnieją też inne obiady niż schabowy z ziemniakami i kapustą.A zwierzaki cierpią...:-(
-
Yorkomanka-błagam...Mój pies się bawi ze wszystkimi-i kundlami i rasowymi i cóż...ani razu pchły.Ludzie,uspokójcie się...Mi na miejscu właściciela wielorasowca byłoby przykro,ze ktoś zabiera swojego yorkuuuusiiiia bo mój ma pchły...To,ze masz yorka to nie znaczy,ze inne psy które nie są gabarytowo i rasowo podobne do Twojego psa są zapchlone.Równie dobrze jakiś zadbany kundelek może się zarazić pchłami od yorkusia , więc...
-
[quote name='shanon']A czy ktoś może mógłby zamieścić taką listę badań, które należałoby wykonać u psa, a dokładnie yorka, podając też przybliżone ceny?[/QUOTE] -rzepki -oczy -serce -epilepsja -choroby skóry pewnie coś się jeszcze znajdzie,ale to takie podstawowe.Myslę ,zę każde kilkadziesiąt złotych więc włącznie-kilka stów.
-
no to trzeba wykonywać co rok-to leży w kompetencjach hodowców.mój wet. wykonał mi wszystkie badania na serce,dostałam wszystkie dokumenty,jakie pies ma choroby i ok.Takim sposobem jak ty myślisz to wogóle wykonywanie badań nie jest potrzebne...Bo pra,pra,pra miał bla,bla,bla.Ale jeśli już o tym mowa to jakby się hodowcy zabrali to za kilkadziesiąt lat mielibyśmy już zdrowe pokolenia yorków.Poza tym dla nie to żadne tłumaczenie-trzeba je wykonywać i już. Wiem,ze dla osób które mają zdrowe psisko moje gadanie może być nudne i przypominać lekko mochery ' dziecko nie skacz bo sobie złamiesz nóżkę' ale tak naprawdę zaczęłam na to patrzeć bardziej racjonalnie jak mój pies miał stwierdzoną wadę serca.I dlatego ostrzegam-robienie badań ma sens i nie ma co się tłumaczyć.:roll:
-
nie jest zmarźluchem a pcha się na ręce?Ale dobra,koniec off=u!Lilo jest cudna.Jakim aparatem[B] barberry [/B], robisz zdjęcia?
-
nie tylko kurczak,jest też -kurczak z wołowiną -kurczak z tuńczykiem -kurczak w jagnięciną. Cena w necie to ok. 7-8 zł za 170g. Ale jak nie kurczak to nie wiem...animonda ma fajne smaki-mojemu posmakował z jelenie ale jak nie chcesz pasztetu... A BARF jest fajny,próbowałam na yorku niestety mały średnio przyswajał...Ale ogólnie-jest fajna dieta.Jedyne co to ciągle kupowanie mięsa...no chyba ,że będziesz zamrażać.U mnie 3 kilowy pies był w stanie zjeść w jeden dzień całe udko z kurczaka a w następny jak były warzywka to zjadł łyżeczkę i reszty nie...Lubił też twarożek no i...surowe jajko.Ogólnie dieta fajna,nie każdemu podpasuje ale jest ok.
-
Rzepki to już coś ale na tle chorób dziedzicznych to kropla w morzu...Mam nadzieję,że coś sie zmieni w hodowli terierków bo jak narazie to widzę ,ze część hodowców ma jako priorytet wyhodowanie lśniącego, długiego włosa i osiągnięcie jak najwyższych wyników na wystawach a choroby...Nadal krąży przekonanie,że chorobę u psa widać od razu.A tak nie jest.Nieraz wychodzi po miesiącu,nieraz po roku.A nieraz nie wychodzi wcale-daje się we znaki dopiero kiedy stadium jest już na tyle zaawansowane,ze pies nie może dalej funkcjonować...znam takie przypadki i niestety skończyły się tragicznie.Jeśli chce się być hodowcą-to trzeba mieć na uwadze wszystkie tego konsekwencje.Również wydatki związane na badania.Czy to jest taki problem wziąć suczkę/psa to weta i wykonać podstawowe badania-na serce,rzepki,oczy i co tam weterynarz zaleci.Przynajmniej ma się spokojne sumienie a nie...Kilkaset złotych na kosmetyki a badania to zupełnie odległy i obcy temat.To jest nie w porządku szczególnie wobec przyszłego kupującego...
-
maleńkie puszki ma shiny dog firmy gimborn.To są kawałki kruczaka w galaretce.Tylko to strasznie drogo wychodzi.Nie chcesz jej karmić gotowanym?Nie dość,że nie przetworzone to jeszcze dużo taniej.
-
a zanim będzie widać to się rozmnaża,prawda?Taka trochę loteria a'la totolotek,nie sądzisz?
-
[quote name='OlaKW']A dlaczego minus dla odzywki ?? ze sie nie rozciecza ?? A co to za problem :P [B]katasza [/B] dziekuje :*[/QUOTE] Tak,dokładnie tak jak napisała katasza.Opakowanie 250 ml starcza na ok. 2 miesiące.Przy włosie krótkim.Więc przy długim na 3-4 mycia.Trochę mało.Ale jak masz tyle kasy-to polecam;)
-
[quote name='shanon']Myślę, że w hodowlach jest znacznie mniejsze ryzyko wad genetycznych, ponieważ znamy nawet kilka pokoleń przodków swoich psów, więc: - wiemy, czy w "rodzie" naszego psa były jakieś wady - psa z wadą eliminujemy z hodowli - nie kryjemy spokrewnionych psów - wybieramy jak najlepsze i najzdrowsze okazy do wystaw i rozmnażania[/QUOTE] OMG... widzę,że nigdy nie miałaś psa z wadą i nie wiesz co to jest...Wady serca nie widać od razu.Dysplazja daje się we znaki dopiero potem.Więc co piszesz ,ze nierozmnażają psów z wadami?Jeśli nie wiedzą to rozmnażają i nic tego nie zmieni...Najzdrowsze tzn?Takie które miały dwa razy w życiu kaszelek czy może raz?Ludzie , wady genetyczne nie są widoczne szczególnie w fazie przedklinicznej!:shake:Co więc mi da to,ze ktoś rozmnoży suczkę która ma piękniejsze kłaki i miała raz w życiu kaszelek a w rzeczywistości może być ciężko chora a jeszcze tego nie widać?Jeśli hodowca jest odpowiedzialny-zrobi badania.Jeśli nie-to dla mnie jest pseudohodowcom bez względu na to czy rodowód jest czy go nie ma.