Jump to content
Dogomania

Balbina.

Members
  • Posts

    2100
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Balbina.

  1. tiiia,rzeczywiście.świetnie znasz mojego psa i z całą pewnością twoja opinia jest poparta doświadczeniem behawioralnym przy jednoczesnym obcowaniu z moim psem...:shake: Dziewczyno,mój pies miał socjalizację i calkiem porządną ajego zachowanie to hormony-ileż razy mam to tłumaczyć.?Powiadasz kastracja...To ja Ci powiem,ze wykastrować go nie mogę.Mój pies ma poważną wadę serca-ja nie jestem hardcorem żeby ryzykować jego życie przez kastrację.Pracuję z nim i to ciężko i są efekty.Niestety,póki co na szkoleniowca mnie nie stać.Nie mam w miesiącu kilku stów na panią która przyjdzie i mi powie,że psa trzeba wychować..
  2. Ja piernicze... ILE razy mam mówić skąd wzięła się agresja mojego psa?Szczerze mówiąc już mnie to nudzi... Agresja jest na tle hormonalnym-pies jest agresywny do samców,najczęściej gdy dochodzi do wąchania po karku.Widzisz tu gdzieś moje zaniedbania? Bo ja nie...
  3. a wiesz,że właśnie tego słucham?:cool3:I całkowicie oddaje charakter naszego pięknego kraju:razz: Ostatnio tak się zastanawiałam odbiegając od tematu nad istotą polskiego chrześcijanina.Szłam , szłam i właśnie kończyła się msza.Chodnik zawalił się ludzmi przekroju 55-80 lat no, może kilka rodzin z małymi dziećmi ale mało.Tak się zaczęłam przyglądać...3/4 babć miało na sobie futerko, naturalne of course,a połowa lisa przewieszonego przez szyję.Franek na moje nieszczęście zaczął kupkać,ja już z workiem przygotowanym.Co robią chrześcijanie?Wyzywają mnie od gówniar co to po zapchlonym kundlu gówien nie sprzątają.I tak idę i się zastanawiam-mówię się tyle o miłości do wszelkiego stworzenia to dlaczego do cholery co drugi mocher paraduje z lisem na szyi??? Nie jestem chrześcijanką.Nie krytykują wierzących ale kurdę-wierzących a nie byle raz na tydzień wyperfumować się, wyjąć z szafy nie tykane w ciągu tygodnia futerko i dreptać do kościółka...bo to hipokryzja już jest... ale... to Polska!Mieszkam w Polsce!Mieszkam tu,tu tu!!! przepraszam za małego off-a.Już się stąd wynoszę:eviltong:
  4. widać wiesz lepiej...Bo w ilu ksiązkach czytałam to wszędzie było napisane,ze teriery mają skłonności do agresji... A psa nie uczyłam agresji...To jest terierkowaty charakter+hormony i z tąd to się wszystko wzięło.
  5. Tak upieram się-bo dopóki hodowcy nie zaczną robić badań i nie przyłożą się do wychowania i socjalizacji psów i szczeniaków to tak będę sądzć.A pies jest jednostką-każdy jest inny.Owszem- można w pewien sposów przewidzieć jego charakter ale...akurat york jest terierem a o ile mi wiadomo teriery nie są kojażone z potulnymi barankami-takimi domowymi kluchami.Raczej to jest pies energiczny,zawzięty.A jakie są dzisiejsze oyrki?Szkoda gadać...
  6. Balbina.

    Karma ORIJEN

    tiiia każdy wie...no ale dobra,skończmy. Próbowałam i u nas się nie sprawdził.
  7. jak ktoś chce się przyczepić to się zawsze przyczepi... Jasne cechy które napisalam są do wyrobienia ale napisałam jaki jest mój pies.Żadnych jego cech go nie uczyłam, taki jest od początku.A poza tym nie wiem czym różni się pod względem charakteru pies w typie od psa z rodowodem???Czy to ,że maiłabym ten świstek zmieniłoby mi psa?Czasem naprawdę przesadzacie-jasne rodowód ważny ale nie róbcie z niego wyroczni-jak pies ma rodowód to będzie taki czy taki.To od tego nie zależy... Poza tym jak widać na wszelkich wystawach hodowcy niezbyt przykładają wagę do wychowania yorków...Więc argument ,ze to genetyczne też Ci odpada.Na wystawie mój pies leżał i się patrzył a niektóre yorkaski to naprawdę...Niektóre szczeniaki były lękliwe,nie chciały iść,jedna suczka dzabnęła Franka w nos,kilka naszczekało...Czego nie można było powiedzieć na rongu astów,no ale to już inna bajka. Wcalę nie mówię ,ze mój pies jest czystym yorkiem-i jeśli ci coś nie pasi mogę wogóle nie wchodzić na to podforum tylko przenieść się na kudelki.Zresztą-mi nie zależy na określeniu yorczek.Mój pies jest psem i szczerze?Wolałabym żeby był brzydszy bo wtedy miałby na spacerach spokój.A niestety-jestem co chwila zaczepiana z pytanie-czy to york?Jakie słodkie maleństwo! Zrzygać się idzie.Poza tym niestety właściciele yorków nie są najlepiej kojażeni-ale według mnie ciężko pracują na taką opinię...oj ciężko i to każdego dnia...
  8. o kurcze...nieciekawie...Nestety-ja z drugiego końca Polski ale porozsyłam gdzie się da...Może wsawię na forum o yorkasach?Może ktoś by przyjął psiaki?:roll:
  9. ja owoców nie daje za to warzywaka-i owszem.Daję oczywiście te nieśmiertelne marchewki,kalarepkę,selera,szparaki,pietruszkę...i chyba wszystko.Do tego gotuję mięsko,ryżyk i jest ok.
  10. york jest terierem z krwi i kości-także nie rozniańczony pies będzie zapewne też miał terierkowy charakter.Mój pies jest -przywiązany -całuśny -zapatrzony we mnie -uparty -agresorek mały -zawzięty -przy innych psach-walczy do upadłego,nie poddaje się -skupia się na danej czynności -ma swoje zdanie -energiczny -szybki -wytrzymały -lubi być w centrum zainteresowania -szybko kojaży fakt -manipulant czyli - typowy terierek.Kochane diabelstwo, nawet jak nabroi to i tak mu się wybacza-i chyba przez to są takie kochane.Mają poprostu TO COŚ.;)
  11. Mój był najdłużej niekąpany przez miesiąc-i bardzo mi się to podobało.Ale wtedy to był miesiąc na działce - czyli nie był tak ubrudzony jak teraz-maszerując 5 razy dzinnie po zasyfiałych chodnikach i zbierając w okłaczone łapy wszystko z powierzchni ziemi...urok psa długowłosego..
  12. ja ostanio kąpię co tydzień - co 2 tygodnie.W szamponie ISB zielone jabłuszko.I pies żyje.Skóra-stan idealny.
  13. Mnie tam kolor podoba...A szerokość idealna. a...jaki kolor byście polecili dla psa czarnego podpalanego? pomarańcz czerń czerwień brąz ??????????:lol:
  14. A ja wczoraj na nocnej w Bydgoszczy nie wytrzymałam i kupiłam szelki rogzowe:shake: Mamy rogzy Viva, 16mm.Jak założyłam Francowi 11mm to wyglądał jak pajac...16 są w sam raz. Wieczorem zrobię zdjęcie to wstawię.Podobają mi się niesamowicie.
  15. Ależ moj pies nie rzuca się na ludzi z kłami-robi to dopiero kiedy ma jako alternatywę palce w oczach. Kagańca mu nie zalożę bo jest przewidywalny-jak nikt go agresywnie nie tyka to jest spokojny a jak babcia czy dzieciaczek MUSI zobaczyć jak wygląda pies z paluszkami w uszach/oczach/nosie to proszę bardzo-mi szkoda już kasy na cholinex po 10 minutowym wydzieraniu się na babcie które nasiłę muszą yorecka poprzytulać.Jak ktoś nie rozumie to jedyne co to mogę zadzwonić po sm-jak babcia będzie musiała wyskrobać z ręciny 100zł grzywny na szczucie psa to się odechce. Koffane dzieciaczki z mojego osiedla doprowadziły do tego,ze mój pies dzisiaj widząc dwójkę podrosków skulił się i z ogonem pod tyłkiem zaczął panicznie uciekać w krzaki.:multi:Jestem zachwycona.
  16. karmę specjalistyczną najlepiej stosować cały czas-wtedy chroni chore narządy.Ja mam psa z kardiomiopatią i stale dostaje weterynaryjnego hillsa.Może spróbuj z tą marką?Mi wychodzi trochę taniej,bo nie muszę kupować u weta.
  17. Chętnie,ale pies musi dostawać karmę weterynaryjną na serce...hills mu służy.
  18. dawałam orijena,acanę jadł też barfa i na wszystkim biegunka.Teraz zjada hillsa weterynaryjnego i kurczaka(zamiennie z indyczkiem)z dużą ilością ryżu i wtedy jest ok.Dziś mu ugotowałam jedzonko na kilkanaście dni w takich proporcjach średnie udko z kurczaka paczka ryżu Czyli ryżu objętościowo było trochę więcej.Zrobiła się z niego taka papka, zmiksowałam z kurczakiem ugotowanym i jadł...A rano hills.
  19. pies nie ma prawa gryźć ludzi-zgadzam się,ale ludzie nie mają prawa prowokować mojego psa do ataku.Mam psa który niestety wygląda jak york i do ludzi nie dociera ,że takie małe kudlate coś też ma zęby.Mój pies nigdy nikogo dotkliwie nie pogryzł,co najwyżej kłapnął,znajoma miała siniaka-to wszystko.Od tego ataku poważnie nad nim pracowałam ale nie wyrabiam po prostu przy kwiczących babciach:angryy:I moje psisko też nie... poza tym moi drodzy Kodeks Wykroczeń(Dz.U. z 1971r. Nr 12 poz. 114 z późn. zm) art. 78 Kto przez drażnienie lub płoszenie doprowadza zwierzę do tego, że staje się niebezpieczne, podlega karze grzywny do 1000 zł lub karze nagany mówi samo przez się. Także to nie jest tak,ze pies nie może ugryźć a ludzie mogą wszystko.I z tego prawa skorzystam jak mi jeszcze raz babcia wsadzi pazur do oka mojego psa. :roll:Niestety,nasz kraj zmusił mnie do tego,żebym stała się chamska...I uczy mnie tego każdego dnia... :shake:
  20. Zgadzam się z omry! Teraz wszystko będziemy tłumaczyć odruchami...Na mnie też kiedy naskoczył jamnik i nie miałam odruchu kopania...Mi kiedyś facet próbował psa kopnąć to zawołałam SM.Więc to nie jest tak różowo jak wyobraża to sobie evel.Owszem,pies gryżć nie może ale jak ktoś go prowokuje no to wybacz...
  21. A ja przestałam się użalać nad babciami które wpychają mojemu psu pazury w oczy-jak ugryzie to powiem,ze celowo denerwowały psa i go szczuły:eviltong:Trudno,ja nie mausze mieć oczu na cztery strony świata żeby widzieć czy gdzieś z tyłu jakiś mocher nie dłumie akrylami mojemu psu w oczach:angryy:A jakby mi go spróbowała kopnąć-oj,nie byłoby miło.Ile razy mam się wydzierać,że pies nie lubi???To złośliwa menda poczeka aż się odwrócę i znowu swój koncert.Dzisiaj jedna wciskała na siłę Frankowi cukierka do pyszka kiedy stałam przy kiosku i kupowałam gazetę. Wrrrrrrrrrrr,mam dosyć mojego osiedla!
  22. [quote name='Hawanka']Balbinka jak Franek sie czuje ??widze ze zdecydowałas sie na diete z Hilsa :) I przepraszam za Offa :)[/QUOTE] Franek ok, ostatnie badania wyszły ok, szczególnie kurczliwość się zmniejszyła-a o to chodziło.Wzięłam hillsa,bo sprowadzanie royala kosztowałoby mnie duuuużo więcej-ale nie przeczę,że następny worek spróbujemy i zobaczę różnicę.Dzięki za zainteresowanie;):loveu: i sorki za offa:razz:
  23. mój pies bez wypełniacza ma biegunkę...Daję weterynaryjnego hillsa,wieczorkiem troszeczkę gotowanego no i czasem coś mu ugotuję.Oczywiście z ryżem. Ekonomista mały...ale mój portfel się cieszy;)
  24. zgadzam sie z talią.Takie granulki ma np. hills.
  25. Nie bój się ,Twój pies nie jest zarażony wścieklizną(:evil_lol:,przepraszam)tylko zachowuje się normalnie-ty chcesz mu cos zabrać-on tego broni.Też miałam ten problem z psem,tylko on nie gryzł mnie ale moją rodzinkę co też jet bardzo dziwne,ale to nie ten temat:shake:Naucz psa komendy zostaw.Traktuj to jako handel wymienny-ty dajesz butelkę,ja Ci daję np. kawałek gotowanego kurczka(ważne żeby psu smakowało bądz go ciekawiło.)W żadnym wypadku nie stosuj siły!!! I jeszcze jedno.Lider.Ty jesteś liderem.Twoje są psie zabawki.Twoja jest butelka.Ty je zabierasz i ty je dajesz.Buduj więź z psem.Bądz dla niego wyrocznią,kimś bardzo ważnym.Zawsze jak pracuję z Francem nikt nie może się nadziwić z jakim skupieniem i wyczekiwaniem czeka na każde moje słowo.Dlatego nie mogę się mylić-bo jak poświęcassz czas psu to bądz dla niego zrozumiała,nie podchodz do niego na wprost,rób łuk.Nie patrz się w oczy,co jakiś czas,odwróć wzrok.Twój pies widzi każdy Twój ruch,dlatego pewnie też tak a nie inaczej zareagował.Zapewne patrzyłaś się i szłaś wprost na niego.To wyzwanie do walki. Czasem współczuję tym psom które mają łatkę agresywnych choć tak naprawdę wini człowiek. :roll:
×
×
  • Create New...