-
Posts
2100 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Balbina.
-
ja słyszałam o diecie opartej na ziemniakach:razz:
-
Mój całkiem dobrze sobie radzi z competitionami ale w wersji dla szczeniaków:cool3:Wgniecenia są ale nie przeszkadza to w rzucaniu.;)Ja bym się tak szybko nie poddawała-nie ten dysk to inny...Ale zgadzam się -to trzeba psa nakręcić.Właśnie sprawdziłam-mój pies bez najmniejszego problemu bierze w pynio CS-a i oczywiście ucieka na lóżko żeby spokojnie je pogryźć ale to już inna bajka:evil_lol:Wydaje mi się że nie tu lezy problem.Nie lubi plastiku?Kup szmaciaka:eviltong:albo gumiaka:lol: Dla potwierdzenia-Franek z gumiaczkiem karlie:lol: [IMG]http://img12.imageshack.us/img12/127/dsc1188e.jpg[/IMG]
-
musisz się zdecydowac-czy wpuszczasz szczeniaka do łóżka czy nie.Raz wpuszczaine a raz nie to totalny mętlik:shake:Nie jestem z tych któży uważają ,że pies nie powinien spać w łóżku-mój przesypia cały dzień kopytami do gory na poduszce,pracuje ze mną świetnie,nigdy mnie nie ugryzł,moge mu zabierać,oddawać zabawki,przychodzi na wołanie więc odżućmy mity typu 'jak wpuścisz psa do lóżka to cię zdominuje':shocked!:.Jeśli jednak nie chcesz psa w lóżku to O.K:lol:Wtedy konsekwentnie jak pies chce wskoczyć wydajesz jakiś dezorientujący dżwięk i zanosisz na legowisko/do klatki:pMam nadzieję ,że pomogłam:lol:
- 566 replies
-
nikt na forum ci raczej diagnozy nie postawi...To jest za powazna sprawa żeby robić sobie porady wirtualne.Znajdz dobrego lekarza i tam pójdz z tymi wynikami.
-
ja dodam od siebie -pozytywne skolenie psów dla żółtodziobów -drugi koniec smyczy -z miłości do psa -oczami psa -mój pies się nie boi
-
[quote name='Litterka'] A że yorki - nie nastawiajmy się że każdy jorek jest głupi i w ogóle, odrzućmy stereotypy. ;)[/QUOTE] Taaa,dokładnie.York to pies jak każdy inny-zauważyłam ,ze jak york lata bez smyczy i podbiegnie do psa to jest wrednym joreckiem a jak duży pies chce się bawić z innym to porostu chce się bawić i wara zwrócić uwagę...
-
Ja karmiłam już chyba wszystkim-najpierw royal+dodatki ze stołu,potem orijen,acana,potem spróbowałam BARFa następnie wróciłam do rc z gotowanym,potem sam rc,natępnie(:evil_lol:)hills no i wkońcu samo gotowane i jest najlepiej.:loveu:Pies nie wybrzydza,zjada całą dzienną porcję obiadku(ryż,mięso,warzywa)oprócz tego dostaje jajko,twaróg,jogurt naturalny,owoce,surową marchewkę,czasem mozzarelli kawałeczek,jak jest zimno to ciapka miodu i nic się nie dzieje:lol:No ale jak się kupuje mięso takie normalne z mięsnego dla ludzi to tanio nie wychodzi.Ja mam 3 kg psa(czyli pewnie pół łapy twojego psiura,socurek:cool3:)i wychodzi mi jakieś 40-50zł miesięcznie zależy od tego co mu akurat kupię-czy zjada podroby czy cielęcinę:lol:Za karmę płaciłam średnio 30-40 zl na miesiąc więc rożnica jest,ale minimalna;)Najważniejsze to chyba nie popaść w monotonię przy takim jedzeniu-im bardziej zróżnicowane tym lepiej.Dawaj psu różne mięsa-kurczka,indyk,wołowina,konina,może trafisz na ścinki cielęce-bo cena polędwiczek to horror,podroby-drobiowe,wołowe,ryby(mój pies ostatnio zasmakował w śledziach:razz:) do tego ryż,makarmon,płatki owsiane,mój zjada czasem kaszę manną na wodzie i warzywa-marchew,burak,kalarepa,jabłko:p Wychodzi smacznie i zdrowo;)
-
[quote name='Martens']Czytałam "Szczęśliwy pies". Średnio na jeża. Nie jest zła, ale trafiło się pare kwiatków, na które nie wiedziałam czy śmiać się czy płakać ;)[/QUOTE] na przykład? Bo ogólnie p. Sumińską uwielbiam i zastanawiam się nad kupnem tej książki...Warto?;)
-
Ach,te ponadrywane pazury:loveu:Chodzę średnio co 2 miesiące z dyndającym Franczym paznokciem:oops:Aż wstyd,ale co tam;) Ale -wracając do tematu.Każda wizyta z Frankiem na badania to jest HORROR:cool3:Położyć go na stole graniczy z cudem...A potem jeszcze utrzymać dopóki to cud - urządzenie się ruszy i pozapisuje..Ostatnio położyłam go z pomocą 3 wetów na stole , pies poprzypinany klamrami i teraz już tylko chwila i........klops.Franek się zerwał,klamra się odpięła, i wszystko na marne.W dodatku były problemy z włączeniem tego 'czegoś' do EKG:lol:Stonka mała,noo:cool1:
-
filodendron-raz trzymałam 3,5 dnia takie jedzonko i nic się nie stało,ale generalnie-wyjmuję wieczorem ok. 22 dwa woreczki z zamrażalnika , jeden daję rano,drugi wieczorem;) Czesławie, czy możesz mi wytłumaczyć jak taka karma wytrzymuję pod postacią brązowych kulek kilkanaście miesięcy? Poza tym... Gdyby te karmy zawierały naturalne składniki z najlepszych upraw i hodowli to za worek 10 kg nie chcieliby 100 zł a raczej 500zł.Bo mięsko jest wysuszone-więc musi go być dużo żeby po wysuszeniu zajmowało 30% tych chrupek,nieoprawdaż?:razz: A,no i produkty pochodzenia...Aż ślinka cieknie:angryy: Trochę więcej zdrowego rozsądku a mniej wiary w chwyty reklamowe...Bo na chłopski rozum to worek kuleczek za 100zł nie może być tylko i wyłącznie z naturalnych składników...bo po tygodniu zamieszkałyby tam robaczki.Ale to moje zdanie na ten temat:lol:
-
A do nas wczoraj doszedł KONG, orginalny,czerwony.Jest malutki(S) ale pies-zachwycony.Póki co zrobiłam coś na kształt pasty wątróbkowej(ugotowałam wątróbkę,zmiksowałam i dolałam trochę tego rozołku w którym to się gotowało żeby była fajna konsystencja)tylko...pies nie potrafił wyjąć tego już z ostatniej części,tej przy małej dziurce.I się tak zastanawiam czy tam u góry nie wkładać mu smakołyków,pokrojonego kurczaka hmmm...parówki?Pasztetu i serków topionych wolałabym uniknąć,parówka wydaje mi się ok.:lol:
-
ja jeszcze dorzucę swoje trzy grosze do gotowanego;)Powiem tak-jak się psa nie przekarmi to linię trzyma, jak się dorzuca a to kawałek pieczeni z obiadu,a to kluseczka,a to bułeczka to tyje,no nie ma rady.Mięsko nie może być za tłuste- ja daję normalnego chudego indyka+ troszeczkę skóry i zbielonedo drobno chrząstki ale na tyle miękkie ,że można je wygiąć:lol:Do tego warzywa i jak pies ma skłonności do tycia-raczej mało ryżu.mój pies jest już ponad miesiąc na gotowanym i talię ma piękną,żeberka czuję więc jest jak najbardziej ok.:multi:
-
Mój szczekał już jak przyszedł do nas,do domu...Pierwszy raz wydał z siebie coś na kształ warko-szczeku na...swój cień:lol:Był to pierwszy dzień ok. 17 a zawitał ok 12 także chłopak szybko się zaaklimatyzował:cool1:
-
Czytam i zastanawiam sie z jaką łatwością CEZAR:D pisze o ucieczce psa...Jak mój pies mi uciekł To biegłam za nim w majtkach i koszulce przez pół lasu bo ktoś otworzył furtkę i pies na porannym siku na działeczce zwiał...:multi:Poobdzierałam sobie nogi ale złapałam mende:lol:Nie wyobrażam sobie żebym siedziała i wymagała od całego świata żeby łapali mojego psa bo biega po ulicy...Ale wszystko zależy od tego jaka więź łączy psa z właścicielem...Bo znam i panią która otworzyła furtkę przy ruchliwej ulicy żeby pies uciekł bo był już stary a ona miała zamowionego yorecka w hodowli:angryy:
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Surowa marchewka-jak najbardziej.Tylko utrzyj ją drobno na miazgę bo widze po swoim psie ,że jak daję w kawałkach to częś wydala z siebie nietknięte...a jak jest papka to ok.Zrób jej to z ryżem,dodaj mięsko(może indyk?:lol:)i już;)
-
nie są super ale nie ma porównania z chappi.Zresztą dla mnie żadna karma nie jest super-nigdy nie dowiesz się co siedzi w tym kolorowym opakowaniu.Dlatego karmię gotowanym;)
-
tu już musisz sama zdecydować-czy chcesz kamić gotowanym czy suchym.Jednak w obu przypadkach-nie zje,chowasz i już.Z karm trzeba wybierać te lepsze-royal,hills,purina,brit,1st choice,acana,orijen:lol:
-
taka karma robi swoje...Zawiera masę przypraw i soli aby psy ją chętniej jadły...Radziłabym Ci zaprzestać kupowania tego świństwa.Daj jej do jedzenia mięsko z ryżem i warzywami,jak nie zje po 15 minutach,schowaj do lodówki i wystaw za czas jakiś.Pies z pełną miską jedzenia się nie zagłodzi,tym bardziej ,ze suczka je normalnie, nie ma jakiś problemów z tym.:lol:
-
Tak , czytam posty :lol: Jednak moje zdanie jest w tym temacie inne.To,ze się z Tobą nie zgadzam to nie znaczy ,że nie czytam postów no błagam... Poza tym skoro psiak nie robi dobrej kupy to może jednak lepiej dać mu do jedzenia coś innego,delikatnego,może to mu podpasuje.Napisalam już w innym temacie ,że ja bym dała kleik z ryżu z jakimś delikatnym mięskiem;) Ale to ja.
-
i jak po ryżu?Może spróbuj rozotować mu mocno ryż,zrobi się fajny kleik.Dodaj troche delikatnego,chudego mięska i poobserwuj.Jak będzie gorzej to wróć do karmy...moze psiak poprostu nie za dobrze trawi royala...Ale to tylko moje sugestie. I pisz co z psiakiem;)
-
Co psów na wsiach-ja znam przypadki,ze psy na takim jedzeniu dożywały 18 lat...Nie mówię tutaj o psach na łańcuchach itp. ale normalna wiejska psiura gdzie właściciel specjalnie się jedną pchełką nie przejmie,pies dostaje kaszę,kości biega po wsi...Żyją.Być może są już bardziej odpowrne...nie wiem. dlaczego uważasz ,że royal jest lepszy od owego kurczaka z ryżem/kaszą i warzywami?:roll:Coś psu się stanie, stawy nie wytrzymają,zniszczy sobie wątrobę, kłaki mu wypadną czy o co chodzi?Nie przesadzajmy w moim przekonaniu to szybciej psy karmione przemysłowym suszem z masą konserwantów będą miały problemy(choć nie muszą ich mieć oczywiście)niż psiaki żywione normalnie,gotowanym z witaminami...No ale to moje odczucia.Być może będę potem tego żałować jak mój pies na starość stanie się wyliniałą,schorowaną pokraką.Na razie się na to nie zapowiada:loveu:
-
TY sobie bilansujesz?:evil_lol:Ja nie...i żyję.Ba,mam się całkiem dobrze.Mój pies bez bilansów również wyniki badań ma bardzo dobre... Aaaa............. dlaczego porównywanie diety psa do do diety człowieka jest nie na miejscu?Dla mnie nie na miejscu jest wpychanie psu na siłę 'zbilansowanych' karm mimo ,że jeść tego nie chce.A wlaściciel wierzy w wszystkie chwyty reklamowe typu ' doskonale zbilansowane' tudzież 'zawiera komplet witamin i minerałów niezbędnych do.....':loveu: Psy na wsiach jedzą kaszę i ugotowane kosci, mnożą się na potęgę, pchełki na stałe goszczą w ich nigdy nie mytej sierści....I dożywają sędziwego wieku.Często dłuższego niz miasteczkowe, wychuchane pieski...Jak to się dzieje?I jak tak mogą bez bilansów i olejków...nieprawdopodobne:shake:
-
Ja tam nie jestem za mieszaniem jedzenia-suchego i naturalnego...Tym bardziej w jednym posiłku. Karma powinna psu służyć i SMAKOWAĆ.Jedno nie może wykluczać drugiego.Nie wiem czy ktoś chciałby być karmiony suchym makaronem z zupki chińskiej,warzywami mrożonymi i mięsem z hamburgera dokładnie zmielonym i wysuszonym CODZIENNIE.:loveu:Nikomu nie zabraniam karmienia psa suchą karmą-ale wg. mnie powinna ona też psu smakować... Jeśli karma psu nie smakuje to może naturalne,gotowane?Z kwestii czasu czuje dużą różnicę po przestawieniu psa z karmy na gotowane. Kupki są super,pies nie ma twardego brzucha co zdarzało się na suchych chrupkach.Nie ma tak zapchanych gruczołów, no i przede wszystkim lubi jedzenie.Największym świętem dnia jest obiadek.Karma mogła stać,stać....2 dni później...stać,stać.:lol:Indyk znika z prędkością światła dokładnie zmielony przez małe Francze ząbki. Cena takiego jedzenia też niektórych odstrasza...Ale wystarczy pokombinować.York nie musi jeść polędwiczek cielęcych.Ja pytalam w mięsnych i teraz dostaję świeżutkie skrawki bardziej żylastego niż to sklepowe mięska.Często cielęcego.A jak nie to kupuję duży udziedz z indorka za ok. 5 zł.Do tego warzywa-buraki u mnie kosztują 1,50zł.Na taki udziedz potrzeba gdzieś pół kilo buraczków.No i trochę ponad torebkę ryżu.Razem wychodzi ok. 6-7 zł.Starcza gdzieś na tydzień.;) Nie jest źle.Choć wymaga to trochę więcej wysiłku niż wsypnie suchego do michy.Ale ten rozanielony wzrok i stukanie ząbków o miskę....ach:evil_lol:
-
ja polecam jedzonko gotowane+dodatek witamin,wapnia itd.:lol:Mój pies na takim jedzeniu żyje i ma się całkiem,całkiem dobrze;)
-
No dokładnie;)Można popytać w mięsnych-ja znalazłam bardzo fajny,panie zostawiają mi ŚWIEŻE okrawki mięska wołowego,cilęcego czasem indyka:lol:Do tego ważywka i sprawa groszowa-ryż.Naprawdę na takim jedzeniu idzie psa wyżywić i nie zbankrutować:lol: