Jump to content
Dogomania

Balbina.

Members
  • Posts

    2100
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Balbina.

  1. a co to ten nifuroksazyd?U nas sprawdza się węgiel-naturalny i momentalnie zatrzymuje biegunkę... co do karmy-rc to tylko na wrazie wyjazdu który nastepuje ok.2 razy w roku na +/- 5dni więc myślę ,że nie ma tragedii jak wtedy będzie jadł royala...Na codzień-tylko gotowane,suchą karmę dawno odstawiłam. ;)
  2. Balbina.

    Barf

    problemy z jelitami też ;)Właśnie jesteśmy po 4 dniach kroplówki po wirusowym zapaleniu jelit i wet stwierdził ,ze ma ewidentnie z nimi problemy tzn.jego układ gastralny pracuje nieprawidłowo...Kazał karmić chudym mięsem z dużą ilością ryżu(ponoć dobrze działa na jelitka)i małą ilością warzyw...Wszystko gotowane...Co do badań-wet porządnie go obmacałi i stwierdził ,ze ściana jelita (?)grubego jest powiększona i to jest przyczyną jego problemów.Ja już nie wiem co o tym myśleć.Proponował mi jakieś zastrzyki wzmacniające odporność układu pokarmowego.Muszę jeszcze o tym poczytać.Co do diety-kazał karmić tak jak wyzej więc się nie wychylam przed szereg ;) p.s-twoje chihuahua też BARF-ują?Ciekawa jest jak taki szkrab wygląda z surowym mięchem.Mniej,więcej wiem bo mój cudak też sobie barfował z miesiąc ale mu nie służyło.Na gotowanym jest ok. ;)
  3. na Jaskółczej-to jest psi salon.Chodzę tam z moim 'yorkiem' i jest ok.60zł bez mycia,80 z myciem.
  4. Balbina.

    Barf

    u Franka niestety wieksza ilosć różnorodnych warzyw=biegunka:oops:Toleruje tylko marchew,kalarepę i jabłko:mad:Po buraczkach-wymioty,bananem pluje po ścianach,po pomidorach,brokułach,szpinaku-osr*ane ściany,po pietruszce sika straszne,po selerze ma twardy brzuch...Jakiś obłęd.:diabloti:Mięsko musi być świeże i mocno ugotowane-po niedogotowanej wątróbce wylądował u weta na kroplówce:-oNajlepiej sprawdza się kurczak,indyk,wołowina ew. cielęcina.Wieprzowiny nie toleruje,to samo z wątróbką,inne podroby-przejdą w tłumie ale mocno rozgotowane...Ktoś ma takiego psa delikatnego?Jakie mięsko/warzywka byście dla niego polecali?Może jagnięcina?Weterynarz radził mu ugotować dorsza:roll:
  5. koniecznie węgiel dla psa-na wypadek biegunki;) Ja mam największy problem z żarciem...Mój pies jest na gotowanym i zastanawiam się co wziąć nad morze.Słoiczki gerberkowe wyjdą majątek więc chyba pozostaje kupić małą pczkę royala ;)
  6. no i wszystko w temacie.W takim razie znam już 1 dobrego hodowcę małych ras który robi badania.Kto jeszcze?
  7. [quote name='Chefrenek']No właśnie. To czemu wzięłaś yorka w typie z pseudohodowli (która na pewno robiła badania) zamiast kundelka ze schronu? ...bo musi być yorczek...[/QUOTE] Bo kiedyś brakowało mi tej wiedzy którą mam teraz.Na kolanach do Częstochowy nie pójdę,staram się jak mogę pomagać psiakom,robę to na tyle na ile mogę.To ,ze kiedyś tak myślałam nie znaczy ,ze dzisiaj też.Tylko krowa nie zmienia poglądów ;) pat-tti nieodpowiedziałaś na moje pytanie.Robisz psom badania na chociażby wady serca?Czyżby pytanie niewygodne...:diabloti:?
  8. nie nie stworzyłam bo nie jestem ani hodowcą ani kynologiem ani weterynarzem.Ale uważam ,ze proste badanie stwów,oczu,serca powinno być obowiązkowe. Owszem,potem mogą wystąpić wady nabyte ale to już inna bajka.Ja mówię o chorobach genetycznych.
  9. a robisz psom badania na wady genetyczne?Serca chociażby?Jeśli tak-będę cię uważała za dobrego hodowcę.Jeśli nie,przykro mi ale osby które nie badają psów UWAŻAM za pseudohodowców. ;)
  10. ja też mam pasję i równiez są nią psy ale ich nie rozmnażam.Dlaczego?Bo uważam ,ze w schroniskach przesiaduje za dużo bid żeby mnożyć kolejne bo komuś się podoba yorczek.I musi być yorczek,conajmniej jakby ten ze schroniska był jakiś trendowaty.Uważam równiez ,ze hodowcy biorą za szczeniaki tyle kasy że generalnie wszystko się zwraca-tym bardziej ,ze raczej nie kwapią się do zrobienia podstawowych badań czy pójścia na szkolenie chociażby podstawowe z rozmnażanymi psami(mówię generalnie o yorkach-w innych rasach się nie orientuję jak to wygląda).Kiedyś nawet w Moim psie był artykuł na temat zarobków hodowcy.I owszem,wszystko się zgadza ale...kto robi badania,kto jeździ na szkolenia?Poza tym było tam mowione o rasie dużej a co z yorkami?Zero badań,zero szkolenia.A szeniaki kosztują i to nie mało. Kolejne,jak ma się pasję to chyba trzeba o niej coś wiedzieć.Przepraszam ale poziom pań na wystawach przynajmniej w yorkach pozostawia wiele do życzenia.Ostatnio nawet hodowca maltanów próbował mi wmówić ,ze każdą chorobę genetyczną widać wiec po co on ma robić badania.Jak usłyszał coś takiego jak kardiomiopatia to zrobił oczy ja 5 złoty i stwierdził ,zę nigdy o tym nie słyszał.:loveu:Kolejna pani tym razem yorkowa z pełnym uśmiechem na twarzy stwierdziła ,ze im więcej kosmetyków tym pies ma zdrowszą skórę.Ciekawostka przyrodnicza:lol:Mogłabym jeszcze wymienić yorki które były na widok mojego kundla szarpane,takie na które właściciele krzyczeli bo nie tak stanął,takie które były mega zestresowane na ringu,zapierały się pazurami,wchodziły na właściciela,piszczały na co miłosnik psów po raz ęty próbował z coraz większą frustracją ustawić psa do oceny:p Jak w takim razie ludzie mają się przekonywać do r=r?Idą na wystwę,widzą takie cuda,słyszą ,ze ktoś kupił psa z rodowodem a ma problemy ze zdrowiem etc.?Mnie to nie przekonuje.Nie przekonują mnie również argumenty pseudohodowców,to chyba logiczne. Na tym zakończę,liczę sie z linczem bo jak mogę nie bronić r=r ale trudno.Najpierw niech hodowcy zaczną się porządnie zajmować swoją pasją a potem wymagać od całego świata żeby propagował psy rodowodowe.
  11. apropo kagańca.Chętnie kupiłabym Frankowi fizjologiczny...ale takowych nie ma.Byłam w kilku sklepach,przeszukuję internet i nic.Mam więc zwykły nylonowy,w upały go nie zakładam.Jak jest lato-pies jedzie w transporterze.Niemniej jednak przydałby nam się jakich porządny kaganiec na lato-chociażby na plażę etc.
  12. Balbina.

    Barf

    [quote name='filodendron'], to psy naszych rodziców i dziadków nie miałby szans - dostawały kaszę z mięchem i kto tam myślał o suplementowaniu wapnia.[/QUOTE] Dokładnie ;)A jeśli chodzi o weta i sposób żywienia-mi się trafił rozsądny.Wczoraj byłam z psiurem(wirusowe zapalenie jelit:shake:)i się przy okazji spytałam o jedzonko.Czy lepie karma czy gotowane? co psu pasuje.Jaka karma?Ta co ma przyzwoitą ilość mięsa i psu smakuje.Jedzenie gotowane ok?Jak najbardziej.Jakie mięso?Każde.A BARF?Jak psu służy to ok.Cud że go jeszcze nie wywalili-bo oczywiście w poczekalni stoją wielkie wory hillsa za szłem...:cool1:
  13. świetny jest dr.seidla hipoalergiczny-nie uczula a sierść jest b.miła w dotyku.
  14. [quote name='Cockermaniaczka']AA bo ty sie nie znasz:evil_lol::diabloti: Nie wazny jest eksterier,wazne jest ZDROWIE! :p Nie wazne ze buldog by wygladal jak kundel,wazne ze mialby dluzsze nozki:evil_lol: Na szczescie niektorzy hodowcy maja piekne i zdrowe psy.... I maja troszke wieksza wiedze niz to co sie wyczyta w internecie;] [B]Zaginiona sara[/B]-nikt nikogo nie zmusza do kupna psa...Nie chcesz plaskoryjkowego psa-nie kupuj i tyle. Kazdy sam podejmuje decyzje czy i co kupi na szczescie ;][/QUOTE] I po tym poście opadło mi wszystko... Możesz mi wyjaśnić jedną rzecz?Co robisz na forum miłośników psów?Idz na wystawę-tam ci przyklasną ale tutaj siedzą jeszcze normalni ludzie dla ktorych liczy się dobro psa i jego zdrowie a nie ekstriekt. Poza tym uważam ,ze osoba dla której sweetaśny wygląd pyszczka jest ważniejszy od komfortu życia psa poprostu...nie powinna mieć psa.Bo to nie jest normalne.Zdrowie-powinno być numerem 1.Wiem,bo sama mam chorego psa.Wolałabym żeby był wyłysiały,obrzydliwy ale zdrowy.Bo widzę skutki choroby-szybsze męczenie się-jeszcze 2 lata temu ganiał by do upadłego-teraz 20 minutowy spacer wolnym krokiem powoduje dyszczenie.Mam jeszcze na tyle empatii i potrafię sie wczuć w sytuację mojego psa.Ty nie.Dla ciebie ważne jest aby pies był ładny i...tyle.Zdrowie-to już wartość drugoplanowa
  15. jestem przeciwnikiem yorków 1,5 kg-to jest przesada.Ale uważam ,ze pies który waży no dajmy na to te 4 kilo,jest zdrowy,pełen energii,nie charczy,nie sapie-co w tym złego.Już wolę takiego 'porządnego yorka' niż doga-który ma problemy z racji swojej wielkości.Yorki?z tego co się orientuję jako takich konsekwencji na zdrowiu nie ma z powodu takiej wagi.Takiej wagi-powyżej 3 kg.:lol:
  16. chefrenek-jesli już zaczęłaś się przypierniczać do mojego psa który-tak jak przyznaję jest psem w typie yorka to cię tylko sprostuję-nie mam 'yorka' miniaturki.Mój pies waży 3,6 kg co uważam za wagę normalna.Serce-to nie jest choroba rasy.Jak rozmawiałam z wetem który ma niemałe pojęcie to stwierdzil ,że jest niesamowicie zaskoczony taka chorobą u yorka. Bo yt-generalnie na serce nie chorują.Raczej-jeśli już to rzepki.Ale tu znowu mamy dobór psów i badania- to już temat rzeka.Jednak jak bardzo próbuję zauważyć to nie potrafię w budowie mojego psa zauważyć jakiś zdeformowań etc.Gdyby powiększyć go kilka razy do pewnie wyglądałby jak normalny pies.Bo jego budowa anatomiczna jest normalna-tak jak u każdego innego psa.
  17. [quote name='Chefrenek']Oczywiście że tak jest jak napisałam niemniej nie wyobrażam sobie posiadania innej rasy niż buldoga. Ale to już jest moja sprawa i nikomu nic do tego. Chcę mieć chorą rasę to ją mam. Najwidoczniej lubię chodzić po wetach i wydawać tam kasę. ps. są kraje gdzie psy przed wydaniem licencji hodowlanej przystępują do testów wydolnościowych (i innych) ale u nas tego nie ma bo jest ciemnogród.[/QUOTE] ty chcesz.Ale czy te psy też?Czy im jest tak fajnie w masakrycznie skróconą kufą,ogonem jak świnka i wytrzeszczem oczu?przecież takie zmiany fizyczne niosą sobą pewne konsekwencje... Porównując nawet z yt.Kufa-długość normalna,uczy też,ogon jak u każdego innego psa.a to ,że małe.Cóż.Małe psy żyją dużej bo nie masz chociażby obciążonych stawów.I dlatego chciałam yorka-bo z pośród miniaturek wydawał mi się mieć zachowane jeszcze jakieś psie cechy.Bo jak patrzyłam na shih-tzu,mopsy,kilogramowe chihuahua,buldożki to...to poprostu żal mi tych psów. Generalnie-zgadzam się z behemotką;)
  18. rzeczywiście nikt:evil_lol:Oprócz kilku osów które nagminnie próbowały wmówic ,ze marchewka jest dla psa bardziej wartościowa niż mięso.Śmieszne.
  19. Pies który informuje ,ze ktos idzie jest rozwydrzony?Poza tym nie wiem co tu sobie można życzyć czy nie życzyć.Pies nie robi niczego takiego żeby uważać to za chamstwo.Sa w społeczeństwie zachowania zasługujące na większy lincz niż chwilowe szczekanie psa raz na jakiiś czas. motyleqq-tak to mozemy sobie wyliczać bez końca.Równie dobrze mojego psa stresują babcie idące z parasolami i co?Odstrzelić wszystkie babcie?A jak wracają z kościółka to są ich całe tłumy.Zakazać noszenia parasoli?Paranoja. papillonek-ale ja nie musze traktować mojego psa jak śmiecia żeby powiedzieć ' nigdy nikogo nie ugryzł ale to tylko zwierze i nie wiem jak się zachowa',prawda?Nie lubię natomiast określeń typu 'nie przesadzaj ,że on się boi ,przecież to tylko zwierze'.:angryy:
  20. ja też:razz: A tak wogóle to zna ktoś jakies miejsce w Sopocie gdzie z psiurem można?W zeszłym roku miałam straszny z tym problem-zatrzymaliśmy się w okolicach Gdańska i na drugi dzień przemiła pani kazała nam się wynosić bo ktoś stwierdził ,ze pies chodzący po tych samych schodach co jego dzieci go obrzydza...Hotel nie musi być super,ale w miarę blisko plaży... Z góry dziekuję:loveu:
  21. Jakiś obłęd...To ,ze pies ma ładną głowę a jest chory nie wyklucza go z hodowli?Jeszcze ktoś mi wmówi ,ze hodowla to zajecie które ma na celu polepszenie rasy...Polepszenie wyglądu rasy-zgadzam się .Ale charakter,zdrowie?To już wartości drugoplanowe.
  22. ja już od dłuższego czasu nie uznaję flexi.Nosimy 2,5 metra,przepinaną i szelaski:eviltong:Pies nie ciągnie tak jak na flexi,moge szybciej zqareagowac jak widze psa,moge go szybciej podniesc do góry-same plusy:cool1:
  23. [quote name='wire fox']Niestety nie podpisałam, bo petycja jest powieleniem pewnych punktów projektu ustawy o ochronie zwierząt i uważam, że nie ma co się rozdrabniać na petycje - cała para powinna iść w jednym kierunku - uchwalenia nowej ustawy. Kolejnym krokiem jest wprowadznie obowiązkowej rejestracji psów i kontroli urodzin również psów rasowych - uważam,że conajmniej 50 % psów rasowych rozmnażanych jest wyłącznie dla zysku. Nie można zamykać oczu na bezdomność zwierząt - to jest nasz wspólny problem, również właścicieli rasowych zwierząt. Nie mnóżmy ich w obliczu bezdomności tylu innych psów! Kiedyś lubiłam wystawy, dziś w obliczu tego co zobaczyłam w tzw. międzyczasie uważam je za obciach i targowisko próżności.[/QUOTE] Podpisuję się wszystkimi rękoma pod powyżyszym postem.Szczególnie ostatnim zdaniem. Może się wydawac ,że jestem hipokrytką-wkońcu sama mam psa z giełdy,jeszcze kiedyś sie wykłócałam jaki to on rasowy-ale z czasem przemyślałam , zrozumiałam i o dziwo-nie spowodowało to mojej chęci do psów rodowodowych-to spowodowało ,ze poczułam mój niejaki obowiązek pomocy tym,które już są-tym największym bezdomnym bidom.Takie jest moje zdanie o go nie zmienię.Mój następny pies to będzie najstarszy,najbardziej kulawy,ślepy,chory na co się da pies ze schroniska.Nie liczy się wygląd psa-liczy się serducho;)
  24. jak pies będzie dostawał codziennie inną karmę to na 99% będzie miał rewolucje żołądkowe.Więc ja raczej zostałabym przy dobrej jakości suchym-albo gotowanym ;)
×
×
  • Create New...