-
Posts
2100 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Balbina.
-
nie przesadzajcie.Wy możecie wypowiadać swoją opinię,ja mogę ją skomentować według tego co czuję.To też jest moja wolność,wolność wypowiadania swoich opinii.
-
[quote name='stroosia83']Ratujemy psa, pozbawiając się życia i zostawiamy ludzi, których kochamy i którzy nas kochają wyrządzając im tym ogromną krzywdę.[/QUOTE] ano właśnie.Ludzka część rodziny też będzie cierpieć.Tego nie bierzecie pod uwagę?
-
Po psie TRZEBA sprzątać i nic tego nie zmieni ale...już mnie drażnią babcie które jak tylko kątem oka zauważą osobę z psem wychylają się z okna i patrzą,patrzą,patrzą.A jak pies zacznie robić kupę to jest bulwers- bo kundel zas*ywa JEJ trawnik.i JEJ kwiatuszki.To nic ,że woreczek mam już przygotowany.Ważne ,że paskudny kundel walnął klocka akurat pod JEJ balkonem...Mam nadzieję ,ze na starość aż tak nie zgłupieję :D
-
nie ironizuj bo wszystko przeczytałam dobrze.Nikomu nic do tego?hmmm,ciekawa teoria.Czyli wogóle to skończmy tę dyskusję,zamknijmy fora, gadajmy tylko o pogodzie i będzie O.K.Przynajmniej nikt nie skomentuje Twojej postawy w jakimś temacie.:DI nikt nie skomentuje Twoich postów i będzie faaajnie:lol:
-
Dog193-przestań,proszę się czepiać szczegółów bo to już trochę męczące.Jak ktoś by mnie uratował,to mogłabym chociażby zadzwonić po pomoc dla mojego psa.:shake:
-
dlaczego krzywdzącą? Moją oceną.Twojego zdania.A może już nie mogę skomentować? :D
-
[quote name='evel'] I temu się zawsze będę sprzeciwiać, bo w końcu mamy wolny kraj, każdy z nas ma wolną wolę i możliwość dokonywania takich wyborów, jakie uznaje za słuszne, właściwe, konieczne według własnej oceny i nic nikomu do tego.[/QUOTE] a więc i każdy ma prawo skomentować Twoje zdanie,nieprawdaż?Ma takie samo prawo jak i ty...Więc czegoś nie rozumiem...
-
Sądzisz ,ze to normalna miłość?Poświęcanie własnego życia dla psa?Cóż,masz do tego prawo.
-
stawianie psa ponad siebie-lepiej niech ja tonę,a pies się uratuje to trochę chora miłość.I nie mówię tego złośliwie-bo sądzę ,że większość psychologów powiedziałaby to samo.
-
mój zasmakował dzisiaj w kropli Beskidu-i innej nie chce ruszyć.Więc poszłam do sklepu,kupiłam dużą butelkę i już wypił miseczkę.Nie wiem od czego to zależy,zawsze pił kranówkę...
-
a mi weterynarz mówił ,ze jak w uszach nic nie śmierdzi to najlepiej nie ruszać,nie wyrywać włosków, nie wlewać tysiąca płynów.Zresztą zauważyłam kiedyś jak fryzjerka wyczyściła Frankowi uszy to potem ok. 4-5 dni tak mu z nich śmierdziało jak nigdy ;)I to nie tym płynem a jakimś tłuszczem jakby.Chyba odbudowywał sobie tę warstwę ochronną,co? ;)
-
[quote name='WATACHA']Matka na pewno by krzyczała ratuj dziecko.[/QUOTE] To raczej całkiem normalne zachowanie,tak myślę...Nie wyobrażam sobie krzyczeć ratujcie psa kiedy moje hipotetyczne (:) )dziecko by tonęło.Między innymi dla tego ,ze dziecko gorzej sobie poradzi w takiej sytuacji, szybciej utonie niż pies.
-
ratuj mnie a potem,razem uratujemy psa. Pies się później wyziębi niż człowiek,lepiej umie pływać,dłużej wytrzyma.Tak samo kwestia gryzienia,którą poruszyła omry.W życiu bym nie przekierowywała ataku na siebie.Starałabym się odpędzić napastnika a nie dobrowolnie skazywać się na odgryzienie ręki ... Zresztą jak bym dalej broniła psa jakby mnie jakiś pies gryzł?Wątpię ,ze przy takich emocjach,bólu trzymałabym psa i jeszcze odpędzała atakującego...
-
akurat wyobraź sobie ,że mój pies siedział na siedzeniu obok,po drugiej(czyli ta sama odległość) stronie siedział człowiek.Złapałam psa.
-
arwilla,daj już spokój. I tak w sytuacji zagrożenia człowiek często działa irracjonalnie,pod wpływem emocji.Wiem,bo sama uczestniczyłam w wypadku samochodowym i uwierz ,ze pierwsze co zrobiłam to mocno ścisnęłam mojego psa żeby nie wypadł.A na chłopski rozum powinnam trzymać całą ludzką część rodziny. Jestem aspołeczna?Niemoralna?Bez przesady.
-
Jeny,nie obraź się ale wygląda na nim jak wiadro:razz: Chyba jednak trochę za duży ;) Ja się od dłuższego czasu czaję na CHOPO szpic suka/pies:loveu: Ale finanse...:roll:
-
gdyby sprawa wyglądała mój pies-obcy człowiek szczerze mówiąc nie wiem co bym zrobiła...W sytuacji zagrożenia górę biorą chyba emocje i mało kto myśli kogo by tu uratować...tam mi się wydaje.Natomiast sytuacja mój pies-"mój" czlowiek.Bez wachania wybiorę człowieka.Oczywiście-starałabym się uratować też psa,na pewno nie rzuciłabym go na pastwę losu,ale...no ale jednak człowiek chyba powinien być w hierarchii wyżej niż zwierzak.choćby ze względu na bardziej złożone procesy myślowe...człowiek umierając zostawia rodzinę,dzieci.Pies zostawia opiekuna.A to chyba robi różnicę.
-
[quote name='dog193']Na moje pytanie już nie odpowiesz? Nie usypiamy, bo małe, nie bierzemy do domu, bo nie chcemy, więc co? Może do budy, na łańcuch i jedzenie kijem podawać?[/QUOTE] tak jak pisałam-resocjalizacja. Według mnie skalą określającą to czy psa uśpić czy nie powinny być wyrządzone szkody a nie to co nim kierowało. Przed taką chi czy yt też jest się łatwiej obronić niż przed ttb...a to robi różnice.
-
tu się z toba zgodzić nie mogę. usypiamy psa który wyrządził poważną krzywde lub zabił. Takie jest moje zdanie...
-
Ok,ale według mnie przesadą jest wydawanie wyroku na psa który posiniaczył,ZADRAPAŁ bo kierowały nim takie same intencje jak dużym psem który zagryzł czy ew. poważnie poranił-tak jak to wypiałas w powyższym poście...
-
a mi się coraz bardziej wydaje ,ze ze strony greya to zwykła prowokacja i trollowanie.Dziwię się ,ze jeszcze nie dostał bana...
-
Gdyby to był mój pies-próbowałabym go zresocjalizować.Jeśli by zabił-zostałby uśpiony. P.S-twój sarkazm jest niepotrzebny,naprawdę.Każdy ma prawo wypowiedzieć swoje zdanie na tym forum więc takie komentarze są zbędne.
-
dog193-nie ,nie chciałabym ale nie uważam też aby trzeba było takiego psa odrazu usypiać. Skąd wiesz co kieruje psem?Czy chce zabić,obronić się,broni swojego terytorium?Nie można teraz powiedzieć ,że chi chciała zabić,nie udało jej się ,posiniaczyła noge ale trzeba uśpić tak samo jak ttb który zagryzł dziecko.No gdzie tu logika?Owszem ta chi również ma zrytą psychikę i powinna mieć poważną resocjalizację.Jednak ,ze nie zagraża niczyjemu życiu-usypianie uważam za bezsensowne. Jednym słowem-według mnie [B]usypiać jeśli pies zabił.[/B]
-
Ludzie,ja przeciwko nim nic nie mam.Sama zanoszę chleb przed śmietnik,daję im jakieś nieużywane rzeczy,pościele,plecaki.Ale przykro mi do koszy będe wrzucała psie kupy,innych na moim osiedlu nie ma.Lepiej żeby w tę kupę weszło dziecko?Chyba nie...
-
Mój pies nie rzucił się na tamta panią z jakąś zaciętością,bardziej była podrapana niż pogryziona-ale pracuję z nim i teraz jak ktoś wchodzi to tylko szczeka i biega w kółko.Gryźć nie gryzie.To był tak jak pisałam jedyny incydent ataku na człowieka.Reszta to były jak był mały może dwa ostrzegawcze warknięcia jak jakaś babcia się zbyt pochyliła i zaczęła swój świergot:eviltong: Usypiać powinno się psa który zabił. Bo usypianie chi która zostawiła dwa ślady na łydce(jak dosięgnie:lol:)to ewidentne nadużycie i jakias trochę fanatyczna potrzeba sprawiedliwości.Usypiać-tylko w przypadku realnego zagrożenia życia.