Jump to content
Dogomania

Balbina.

Members
  • Posts

    2100
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Balbina.

  1. [quote name='Diana S'][B]Migori[/B] nie czepia sie, a miała rację co do zdjecia spaniela...ze całe ucho od wew. ma w dredach... i nie dziwota, ze tak sie oburzyła, bo to zdjecie psa z filcem nie wyglada dobrze, a wszyscy wiemy, ze dredy, filc nie bierze sie od niejednego czesania....[/QUOTE] [quote name='Migori']Zlituj się! Ślepa nie jestem! Będę się wypiowiadać, bo mnie szlag lekki trafia. Będziesz kupowała nowe obroże a na szczotce szczędzisz i 10min na wyczesanie spanielowych uszu. To jest kołtun, dred, filc, nie był rozczesywany przez dobrych kilka tygodni. Nie są sfilcowane na dole, a wszędzie. Na zdjęciu rzuca się w oczy ucho, a nie obroża. Mokry spaniel ma strąki - jak mokra włoszka a nie filc! Widziałaś prawdziwego zadbanego spaniela ? Który biega po polach, tapla się w wodzie, tarza w piasku? Chcesz zobaczyć jego sierść? uszy?[/QUOTE] Ja się z tym akurat zgadzam.Taki filc nie robi się ,od jednego tarzania...Od tarzania mogą się zrobić małe kołtunki(mojemu też się włosy plączą po spacerze w gęstym lesie...)ale nie zbity filc. I tak ktoś pisał-zamiast kupować ęte szelki lepiej psa wyczesać i tyle.Takie jest moje zdanie.
  2. Pewnie tak-bo niepotrzebny problem, bo nie byłby już tak słodki jak szczeniaczki,bo pochłaniałby ogrom kasy. Ale może wypowie się marlena81 bo jak znam dogo to się więcej nie ujawni.:angryy:
  3. u nas się nie rusza-3,6.I więcej być nie może ;)
  4. po co mnożysz(tego już nawet nie można nazwać hodowlą....)kolejne psy skoro mnóstwo ich przesiaduje w schroniskach?Rozmnażając swoją suczkę nakręcasz biznes słodkich szczeniaków które odbierają szansę na normalne życie tym psom które ową szanse straciły.A badania swojej suczce zrobiłaś?Na rzepki,tchawicę,oczy,serce???Wiesz cokolwiek o genetyce?O rozrodzie psów?O tym jak opiekować się małymi szczeniakami?Zapewne NIE.A bo i po co,nie?Ważne ,że twoja suczka spełniła swoje odwieczne marzenie o macierzyństwie a i ty masz słodką kuleczkę i inni też mogą się cieszyć sweet-pseudo yoreczkami. Z reguły ludziom źle nie życzę-ale chyba by się tym wszystkim pseudohodowcom przydał taki pies jak mój-w ciągu 2 tygodni poszło na niego 500zł i i tak nie wiadomo było czy przeżyje.Jak mi się dusił tak ,że padał na ziemię to szczerze marnie widziałam jego przyszłość. Tysiace badań,leków, nieprzespanych nocy(ostatnio jechałam z nim o 3 w nocy do weterynarza).Ale co tam ,że nie ma rodowodu,przecierz to taki zwykły papier,psa ma się do kochania a nie do patrzenia na zbędny świstek, co nie?:roll:
  5. chappi?Jest mnóstwo lepszych karm-eukanuba,royal canin,hills,purina pro plan, biomil,acana,orijen,brit,bosch, josera dlaczego więc wybór padł na chappi?:crazyeye:York nie jest bernardynem, nie je dużo więc tym bardziej mnie to dziwi:shake:A z mlekiem radzę sobie dać spokój-pies to nie cielak i mleka nie potrzebuje.Lepszy będzie twaróg,jogurt NATURALNY, kefir, maślanka;)
  6. [quote name='Autodiagnostyka']Tym co nie moga z jakigos powodu zniesc royala proponuje porobic badania krwi swoich pieskow i wtedy sie okaze czy karmia dobra karma czy nie.[/QUOTE] no dokładnie;)Niech każdy spojrzy w kupę swojego psa,zrobi badania i wtedy zobaczy czy karma służy czy nie.Bo takie pisanie ,ze to syf,tamto syf a to super naprawdę,nie wnosi nic.Lepiej samemu obserwować psa i na tej podstawie dobrać odpowiednią dietę.
  7. myślicie ,że ezy dog szelki o te [url]http://www.pelna-miska.pl/pl/p/EzyDog-szelki-Quick-Fit-XXS-Red/3787[/url] będą pasować na wyrośniętego yorka?Jaką one mają szerokość taśmy??
  8. [quote name='filodendron']No to nie karm barfem i po problemie. Nie rozumiem tylko, czemu twierdzisz, że Frankowi barf nie służył, skoro wychodzi na to, że rzecz się rozbija o estetykę. To jest rodzaj dezinformacji. Przecież nie musisz się tłumaczyć - jesteś wolnym człowiekiem :)[/QUOTE] Boże...Nie karmię 1.bo pies miał biegunki po kościach i po startych warzywach a także dlatego ,że jest to według mnie 2.nie wygodne,3.nie lubię upaćkanych podług i 4.nie chce mi się chodzić codziennie po świeże mięso i pamiętać żeby tylko kupic skrzydełko bo inaczej psiur będzie głodował...Ale tak jak już pisałaś nie będę się dalej tłumaczyć dlaczego nie toleruję w MOIM domu brudnej podłogi,nie chce mi się codziennie latać po mięsko dla psa i dlaczego mój pies miał po tym biegunkę.:roll:
  9. no widzisz,dla ciebie to jest mały problem,dla mnie duży.Nie mam ani ogrodu ani balkonu.Gazetami nie mam ochoty obkładać sobie domu.Każdy ma swoje priorytety,ja lubię jak u mnie w domu jest czysto i tyle. Ręczniki do wycierania piorę normalnie,ubranka też ale koce upaćkane od mięsa wyjątkowo mnie brzydzą.Przepraszam,ale nie będę dostosowywała całego domu pod psa chyba moje potrzeby i poczucie estetyki też ma tu jakieś znaczenie?
  10. generalnie chodziło mi o upaćkane mięsem ale..jak mój pies przegryzał skrzydło to krew też trochę wylatywała...Takiego koca ze swoją bielizną czy tez innymi ubraniami prać nie zamierzam bo mnie to zwyczajnie obrzydza...
  11. Nie każdy ma wielką zamrażarkę:roll: Jedzenie dla ok. 4kg psa na 3 tygodnie to jest naprawdę wielki garnek. Behemotko, tak pranie kocyka 2 razy dziennie(tyle razy je mój pies )to jest duża cena.Okrwawionego koca razem ze swoimi rzeczami prać nie będę a nie mam tyle czasu żeby stać i prać psie kocyki. A krzywda mojemu psu na rc się nie dzieje i nie porównuj tego do zdrowia ogólnego-bo to jest dla mnie największy priorytet.Zresztą o jakże wielkiej szkodliwości suchych karm napisała już filodendron,mi pozostaje tylko podpisać się pod jej postem.Dodam tylko przykład mojego poprzedniego psa-kundel,całe życie na pedigree pal,jak nie było kasy to jadł kluski i dożył ...17 lat w świetnym zdrowiu.Dopiero pod koniec życia zaczęło się coś z serduchem dziać ,ale to ze starości.Kto wie czy jakby mój obecny pies był od małego zahartowany pedigree i wszystkim ze stołu nie byłby zdrowszy...:oops:
  12. Spokojnie;) Wiem,że pies czasem rzyga,ma biegunkę i wtedy absolutnie nie robię problemu ;)Ale sama ,świadomie nie będę robiła sobie brudu w domu:cool1: Na etapie kiedy mama gotuje nie jestem, bez obaw.Sama sobie gotuję i nie widzę w tym niczego dziwnego...Karmiłam barfem i uwierz ,że babranie się z sokowirówką często robi więcej syfu niż ugotowanie sobie obiadu:oops: A wygodą się kieruję i tego nie ukrywam.To jakaś zbrodnia?Po coś suche karmy zostały stworzone,napewno nie dlatego żeby utrudniać a raczej ułatwiać.;)
  13. [quote name='Martens']Jakim prawem?[/QUOTE] Z całym szacunkiem,ale uważam ,ze z lekka przesadziłaś...Nie każdy ma czas i OCHOTĘ ciąć w domu kości,babrać się w sokowirówce czy gościć na swoich podłogach surowe mięcho...Mam lekkiego 'świra' na punkcie czystości i nie wyobrażam sobie mojego psa latającego ze skrzydełkiem po całym domu,jakbym mu położyła koc to zaraz trzeba wyprać a w domu poobkładanym gazetami mieszkać nie zamierzam.Wredna ze mnie właścicielka co? Co do odchodów w suchych karmach.Już mi ręce opadają na takie informacje...żadnych potwierdzonych danych tylko jakieś pogłoski 'bo ktoś gdzieś słyszał,albo o zgrozo-czytał w internecie'.Internet wsiąknie wszystko a ludzie też gadają głupoty byle zrobić sensację....Karmiłam gotowanym-przestałam z kilku powodów.I z powodu braku czasu, może po części wiedzy, Franek miał coraz częstsze rewolucje bo a to się coś nadpsuło a to mięso nie takie...Nie jestem teraz jakąś przeciwniczką gotowanego-ja polecam,fajne,naturalne...ale trzeba mieć czas...Niestety w zamrażarce mam jeszcze LUDZKIE(OMG,teraz to mi się dostanie...bo jakim prawej jeszcze się odżywiam,najlepiej powinnam załadować całą lodówkę psim żarciem:oops:)jedzenie a wielki gar jedzenia mało miejsca nie zajmuje. Karmię royalem,zresztą zawsze mój pies jadł rc,z przerwami na orijena,acanę,barfa,gotowane.I jest super.Może jeść nawet lody i nic mu nie jest...może mu służy ta kukurydza?Też nikt nie wie co jest np. w acanie.Jakie mięso dają,jakie składniki.Ja nikomu nie bronię-jak słuzy to niech karmi...mojemu kundlowi odpowiada kukurydziany royal i tyle...
  14. jeśli chcesz cavaliera-to koniecznie rodzice po badaniach na serce.Inaczej nie kupuj ;)
  15. mam nadzieje ,ze pomysł kupienia psa z takiego źródła już dawno odszedł w niepamięć? Ja mam psa z giełdy-bardziej chorowitego stworzenia nie widziałam...
  16. pisząc 30% miałam na myśli wersję vom fenisten.A co do procentów owego "mięsa" w puszkach grand carno-nie wydaje wam się podejrzane 10zł/kg i w tym 98% mięsa?:razz:To jakie to by musiałobyć mięso,chyba jakieś odpadki bo nic lepszego za tę cenę nie wsadzą...
  17. [B]tło genetyczne (pewne rasy psów predysponowanych-rodzinna predyspozycja)[/B] [B]niedobory pewnych aminokwasów (tauryna, karnityna)[/B] [B]wystąpienie chorób wirusowych w wieku szczenięcym[/B] [B]zaburzenia immunologiczne[/B] [B]zatrucia związkami chemicznymi, czy lekami[/B] źródło-www.medwet.pl Pomijając nawet kardiomiopatię jest jeszcze cała masa innych chorób serca,również tych dziedzicznych.Dlatego według mnie warto przebadać psa u miec pewność ,że serce dobrze pracuje.
  18. pa-tti tak naprawdę HCM czyli kardiomiopatia przerostowa nie daje po sobie ŻADYCH obajwów.Jest to jesdna z najbardziej 'złośliwych' chorób serca-zabija powoli nie dając we wczesnej fazie prawie żadnych oznak:shake:Jeśli nie zostanie zdiagnozowana-najczęściej kończy się nagłą śmiercia :-(Pisze informacje od psiego kardiologa;) Cena przebadania pracy i wymiarów serca naprawdę się wacha-ja chodze obecnie z psem na co 2 miesięczne badania-płacę 80zł.Jak wet stwierdzał u mojego psa chorobę serca to robił najpierw badania osłuchowe,potem EKG,potem echo serca.Za wszystkie 3 badania z tabletkami-(koszt 40zł) zapłaciłam 150zł.Czyli odejmując koszt tabletek-110zł za kompleksowe badanie.Myślę ,że warto:p
  19. mój szczuro-pies jutro będzie zgolony.Z irokezem ;)To się grey nagdasz,oszczędzaj siły do jutra ;)
  20. A propos pseudo i r=r.Ostatnio przeglądam strony hodowli yorków.Póki co napisałam maila z zapytaniem o robienie badań pod kątem wad genetycznych do dwóch chyba jednych z najbardziej znanych hodowli yt w Polsce.Z jednej już dostałam odpowiedz-,że badań robić nie trzeba więc pani też nie robi.Z drugiej nadal czekam i się chyba nie doczekam.I mimo szczerych chęci skąd mam kupić następnego psa?Kupię,jak będzie przebadany na serce,rzepki i tchawicę.Po raz drugi nie wpakuję się już w takie bagno w jakim jestem obecnie-co tygodniowe wizyty u weta,duszenie się,powiększanie się serca,nerwy,stres,pies się męczy...No nie kupie i już.I naprawdę kupiła bym z hodowli(hodowli-nie pseudohodowli bez badań)ale takowej nie mogę nadal znaleźć.Pa-tti gdzies pisałaś ,ze na serce nie badasz.Dla mnie serce jest bardzo ważne.Mam obecnie psa z HCM i więcej nie chcę przeżywac tego samego... Jesli chcecie wymagać od innych dobrego zdania o hodowlach w Polsce najpierw zacznijcie reprezentowac jakiś poziom...[B]Takie jest moje zdanie.[/B]
  21. Balbina.

    Barf

    Akurat weterynarz jest dla mnie większym autorytetem niż Wy.A od mojego weta się proszę odstosunkować, nie znacie go więc nie oceniajcie.Może jakbyście go znali i widzieli jaką ma wiedzę i jakie serce wkłada w leczenie zwierzaków,do każdego podchodzi indywidualnie,zawsze stawia trafne diagnozy więc to chyba oczywiste ,że będę go słuchać. Ciągle marudziecie ,ze mam sobie iść z tego wątku a potem prowokujecie mnie do kolejnego postu:shake: Dla mnie to oczywiste ,ze jak pies ma rozwolnienia, zatwardzenia to mu nie służy...
  22. Magda:razz: Francu jadł i wszystko w jak najlepszym porządku.Ja akurat kupowałam dla szczeniorków bo ma najwięcej mięcha no i F. pożerał:lol:Ja ją często mieszałam z suchym i wtedy chętniej zjadał ale myślę ,że samą też mozna.Franek ma baaardzo wrażliwy żołądek ale po animondzie nie było żadnych rewolucji;)
  23. Balbina.

    Barf

    Widzę ,ze BARF pieskowi służy:evil_lol: Na zaparcia albo olej,albo maślanka/kefir/jogurt naturalny.
  24. Balbina.

    Barf

    [quote name='sacred PIRANHA']Balbina jestes jeszcze młoda.[/QUOTE] a tą informację to skąd wysnułaś?:-o
  25. Balbina.

    Barf

    Dobra,kończe.Nie chce mi się już pisać.Tak jak napisała filodendron,będę się trzymać porady weta,który Franka 'prowadzi' i tyle.On zna go od szczeinaka,wie co mu kiedy i jak dolegało,skończył studia,chyba wie co mówi:roll:A weterynarza za żadne skarby nie zmienię!!!Na takiego lekarza trafić to cud,1 na 100 według mnie.;)
×
×
  • Create New...