-
Posts
2100 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Balbina.
-
skończmy tę kłótnię bo to przede wszystkim nie ten dział ;) Bez sensu się tak na noc denerwować:lol::lol::lol::lol::lol::lol:,nie?;)
-
wyśpij się :):):):):) Skoro obrażanie ludzi jest prostackie to sądzę ,że 90% osób piszących na dogo to prostacy-wątek "jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?" mówi sam za siebie ;)
-
[quote name='nosek']siemka moj labrador wypił zemna 3 cale duze piwa strasznie lubi piwo jak pije to sie domaga szczeka zeby mu dac strasznie lubi pic z butelki i puszki z miski nie wypije[/QUOTE] Co alkohol potrafi robić z ludźmi...W głowie i się nie mieści taka bezmyślność.Nudziło Ci się?Nie masz z kim pić to pijesz z psem?Mało wyszukane towarzystwo:p
-
Często błędnie ale oceniają;) Nie wierzę, że wszyscy są tacy 'akuratni' i moralni:roll:
-
Dziewczyno,wyluzuj:lol:Nie,nie znam go w twarz mu nie powiem ,że jest ciota ale jak go pierwszy raz zobaczyłam to takie określenie mi przyszło na myśl.Nie wierzę,że nigdy nikogo nie obgadałaś,nie wysnułaś wniosków po wyglądzie etc.A jeśli tak-gratuluję,ja tak nie umiem;)
-
a mi było szkoda kasy na ezy dog więc kupiłam zwykłe,muscaty czarne a to z racji tego ,że Franek w rogzach i red dingo się podduszał :/ I tak się zastanawiam czy by nie sprzedać jednej pary tych szelek...Pytam,na razie orientacyjnie-byłby zainteresowany ktoś -rogz-viva rogz 16 mm,mają pół roku,niezniszczone -red dingo-wzór chain,12mm nie widać śladów użytkowania. ? :)
-
Człowiek a pies - wartość życia i dylematy moralne
Balbina. replied to behemotka's topic in Wszystko o psach
Co nie zmienia faktu ,że pies poradzi sobie dłużej w wodzie niż np. 2 letnie dziecko. Co również nie zmienia faktu ,że jakby topił(topił, nie pływał w wodzie-a to robi różnicę)się mój pies to pewnie najpierw bym ratowała go a nie obcego mi człowieka.Ot,poprostu poczucie odpowiedzialności za własne zwierzę.Ratuje się to co się kocha,za co jest się odpowiedzialnym. Nie wiem czy czuła bym się na siłach żeby ratować dziecko-nie wiem czy naraziłabym swoje życie dla obcego człowieka...Nie jestem zawodowym ratownikiem,nie wiem czy bym dała radę kogoś wyciągnąć tym samym narażając się.Ktoś kiedyś pisał ,że w takim wypadku można ponieść odpowiedzialność karną.Owszem,wtedy kiedy sama bym siebie nie narażała. Dla ludzi mi bliskich pewnie i bym wskoczyła do tej hipotetycznej( ;) ) wody ale w innym wypadku-ciężko to oceniać tak na "sucho" :p -
Człowiek a pies - wartość życia i dylematy moralne
Balbina. replied to behemotka's topic in Wszystko o psach
EDIT:nie doczytałam ostatniego postu ;) -
Dokładnie,martens:lol: Znam pana,dość mocnej budowy- chodzi z małą yorczką,yorczka ma zawsze różową kokardkę:loveu: A jak fajnie wyglądają jak ten facet niesie taką pchełkę na rękach;)Nigdy bym o nim nie powiedziała ,że jest ciotą:shake: Mam na osiedlu też faceta-chodzi w płaszczykach,w uszach kolczyki, fryzurka ulizana, zawsze stylowy szaliczek- i kupił sobie asta:razz:To dopiero jest ciota:lol:
-
Człowiek a pies - wartość życia i dylematy moralne
Balbina. replied to behemotka's topic in Wszystko o psach
To są np.ustawodawcy:lol::lol::lol: -
:lol:To się uśmiałam:loveu: Żaden pies nie jest głupi-są tylko głupi właściciele .:razz:
-
Człowiek a pies - wartość życia i dylematy moralne
Balbina. replied to behemotka's topic in Wszystko o psach
Spodziewałam się trochę innej odpowiedzi:razz: Droga FRODKO, nie ja jestem od tworzenia organizacji tylko osoby troszeczkę bardziej obeznane w temacie i przedsiębiorcze. Bo Twoim tokiem myślenia wszystko co mi sie nie podoba w naszym kraju powinnam naprawić JA bo MI się to nie podoba.A tak nie jest.Od tego są specjalnie wyznaczone osoby;)A nie zwykły laik. -
Człowiek a pies - wartość życia i dylematy moralne
Balbina. replied to behemotka's topic in Wszystko o psach
Jeśli chodzi o panią która wezwała karetkę do psa-w nerwach robi się różne dziwne rzeczy. Może to był jej ukochany pupil,traktowała go jak dziecko, nie wiedziała skąd wziąć pomoc?Była bezsilna,zdenerwowana? [B]To jej nie usprawiedliwia,zrobiła źle bo w tym czasie mogło potrzebować pomocy np.dziecko[/B] ale próbuję ją choć w części zrozumieć. Kolejna sprawa- powinny być karetki dla zwierząt. Bo co ma zrobić właściciel psa potrąconego przez samochód?A jak nie ma samochodu?Jechać z wykrwawiającym się psem PKS-em do najbliższej lecznicy?O tym też trzeba pomyśleć a nie linczować od góry do dołu.Zrobiła głupotę ale pewnie na tę głupią decyzję wpłynęło wiele czynników. -
Człowiek a pies - wartość życia i dylematy moralne
Balbina. replied to behemotka's topic in Wszystko o psach
Ja ostatnio jechałam z psem o 3 w nocy bo się dusił :roll: Dlatego wolę żeby był zapisany w klinice całodobowej bo nigdy nic nie wiadomo.;) -
mój się drze i na flexi na zwykłej dwu metrowej ;) Natomiast zupełnie inaczej jest bez smyczy.Miałam ostatnio dziwną sytuację z pinczerkiem. W domu. Weszłam z Frankiem pinczerek już latał i jazgotał ale nie jakoś wściekle tylko coś w stylu "uwagaaa,ktoś wchooodzi";)Franek podszedł i sztywnym ogonem zaczął bardzo szybko machać.Pinczerek podszedł bliżej,w tym momencie mój pies zesztywniał i warknął.Puściłam go ze smyczy.Mijał się z tym psem łukiem,jak do niego podszedł to sztywniał i tylko delikatnie warknął.Wzięłam go znowu na smycz(flexi).Pinczerek podszedł i w tym momencie pisk-F. ugryzł go w pysk.Ma ktoś pomysł o co mu chodziło? :roll:
-
dzięki ;) w takim razie następna będzie linka :)
-
Ja też jestem na mniejszym ,yorkowym-kłótni nie ma ale też nie są tam poruszane żadne drażliwe tematy tak jak na dogo. Dogomania jest duża,dużo użytkowników o różnych poglądach, dużo tematów. Wydaje mi się ,że powstał tu pewien stereotyp idealnego psa dogomaniaka i jak ktoś nieco wykracza poza ten ideał jest tu linczowany. Pies dogomaniaka musi mieć rodowód albo być ze schroniska w żadnym wypadku z pseudo, jeść BARF albo orijen/acanę broń boże śmieciowy rc, właściciel musi być ślepo zapatrzony w r=r ,kochać ttb, tępić wredne yorki i chi, pies MUSI być wysterylizowany/wykastrowany EDIT:zapomniałam ,ze prawdziwy dogomaniak nie lubi wrednych bachorów i ich mamusiek;):lol:Wymieniać by jeszcze duuużo.Czy to tylko moje odczucia?
-
Ja zawsze miałam flexi taśmę(najpierw wersję compact-czerwoną,5m potem comfort czarną też 5 m)i nie narzekam ale miałam możliwość ostatnio prowadzić psa na flexi linkowej-wydawała mi się o niebo lżejsza,poręczniejsza,łatwiej chodził mechanizm.Moją obecną flexi mam nieco ponad rok,więc jeszcze zmieniać nie będę ale...czy 3 kg york ,który ma zrywy,może mocniej pociągnąć jest w stanie taką linkę zerwać?Acha,w czasie jakby hipotetycznie gryzł się z psem-ciężej niż taśmę się zwija taką smycz?I jeszcze jedno-jakbym musiała go podnieść za szelki do góry-nie zerwie się?:razz:
-
Błagam Cię,nie jestem durną blondynką i sens obydwóch wypowiedzi jest taki sam...W jednym jest to powiedziane bezpośrednio w drugim trochę "na około" ale chodzi generalnie o to samo.Pisząc do drugiego człowieka którego bluzgasz od góry d dołu że potrafisz rozróżnić ścierwo od normalnego człowieka-chyba logicznym jest to ,że przekazujesz w ten sposób ,że dana osoba jest w twoim mniemaniu ścierwem.Nie oszukuj sama siebie bo każdy wie o co Ci chodziło.
-
Jesteś wręcz żywym przykładem umiejętnego używania sarkazmu:lol:Gratuluję;)
-
Abrakadabra ma specyficzny sposób pisania-jeden to "łapie" drugi nie. Jeden odbierze to jako dobry sarkazm drugi jako jadowitą,chamską wypowiedź. Mnie tam się akurat taki sposób pisania postów podoba i tyle.Ale już wyzywania kogoś od ścierw,wypisywania bzdet na temat czyjejś rodziny i to jeszcze w tak chamski sposób-tego nie rozumiem. Czasami na tym wątku naprawdę jest przesada-mi też na codzięń podlatują obce psy,trafiają się wredni właściciele-trudno,zdarza się.Nie trzeba od razu leieć do domu i wypisywać całych elaboratów na temat chamskich mamusiek,głupich kundli,jazgoczących yorków etc. Trochę dystansu do samego siebie :lol: ;)
-
a ja tak sobie myślę ,ze może weźmy te wszystkie opowieści kopiuj-wklej do worda i zróbmy książkę 100 dogomaniackich bajek na dobranoc ? Myślę ,że będzie się świetnie sprzedawać,po piątej odrazu bezsenność minie ;)
-
:):):):):)
-
wiesz,zawsze możesz nie czytać.Widać też się nudzisz skoro przeglądasz ten wątek...
-
oczywiście ,ze mamę! I tu przepraszam,będę nietolerancyjna ale kto ratowałby psa to radzę poszukać już dziś namiarów na dobrego psychologa ;)