Jump to content
Dogomania

Balbina.

Members
  • Posts

    2100
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Balbina.

  1. a tak ciężko było podać tego linka?Tak,wpisuję york w allegro i pokazują się śliczne yoreczki za 600 zł...Portali jest wiele , ogłoszeń jeszcze więcej.Gdzie mam szukać jednego wyjątku po badaniach?Odrobina chęci też wystarczy ,żeby zrobić komuś przysługę i wkleić tego cholernego linka...
  2. a już liczyłam na odrobinę normalności.Widać moje nadzieje były płonne.
  3. a już liczyłam na trochę normalności...Moje nadzieje jak widzę były jednak płonne.
  4. Dasz link?Sama jestem ciekawa...
  5. nie zauważyłam tu jakiś wrednych komentarzy(cud!!!!) więc mam nadzieję ,że jeszcze wróci.
  6. Nie mogłam się powstrzymać.Na mojego psa który jest u mnie 2,5 roku poszło 7 tysięcy.Dzieląc to na lata,potem na miesiące wychodzi ok. 230 zł miesięcznie.Pies zdrowy kosztuje +/- 40 zł karma,10 zł kosmetyki,10 zł szczepienia,10 zł zabawki,smycz itp.,liczmy ,że nawet 20 zł fryzjer-90 zł miesięcznie.Jak myślisz co u mnie kosztuje 140 zł?Leczenie genetycznych wad serca i innych chorób których wymieniać by dłuuuugo.Plus moje nerwy które są już bezcenne.
  7. Po przebadanych rodzicach?:razz:Nie chodzi tylko o to aby kupić pierwszego,lepszego yorka z rodowodem-tylko żeby się nazywało ,że jest z rodowodem.Pies powinien być po badaniach,zaszczepiony,odrobaczony,rodzice o odpowiednim charakterze,odpowiednio dobrani.Piesek jest ładny,pewnie yorka będzie przypominał.Jednak pies rasy yorkshire terier to pies którego rasę możesz udowodnić-właśnie rodowodem.
  8. [quote name='ladySwallow']A mnie dziwi to, że ktoś przed zakupem nie umie znaleźć forum, natomiast po tym, jak pies umiera w męczarniach, to nagle da się znaleźć dogomanię, co by się na niej poskarżyć, jaki to kupujący jest pokrzywdzony, biedny, oszukany i w ogóle wszystko naraz...[/QUOTE] Bo jest mała świadomość.Nie ma tak jak pisałam jakiś innych akcji, ulotek,plakatów.Nie każdy wchodzi na fora, a jak wejdzie na dogo to tak jak szybko wejdzie tak i szybko wyjdzie.Pseudo-miłośniczki psów zrównają z błotem wszystkich którzy mają inne zdanie nt. ph, zamiast rzeczowo tłumaczyć.Mądry Polak po szkodzie-wielu ludzi się "przejechało" tak jak ja na psie z giełdy,z allegro.I między innymi jak to ty nazwałaś przyszłam się tutaj "poskarżyć" żeby pokazać ludziom jeszcze nieświadomym jakie są skutki kupownia psa z ph.Kiedy sama nie byłam tego świadoma wszyscy potrafili mnie linczować,wyzywać od ograniczonych.Mało kto dawał rzeczowe przykłady,wciąż przewijały się zdania typu "rodowód to gwarancja","masz kundla".Takim czymś ludzi nie przekonacie.
  9. Po odsetku psów rodowodowych wśród masy psów z pseudohodowli trudno zauważyć jakąś różnicę.Kto wie ,że pseudo jest be,ma psa ze schroniska albo hodowli z rodowodem.Są naszczęście już ludzie nawróceni z psami w typie ale maaaasa tych którzy nie mają o rodowodach zielonego pojęcia.Trudno mi jednak uwierzyć w wielkie akcje na temat ph bo nawet ja,mimo ,że o psach czytam dużo o żadnej takiej akcji nie słyszałam.Widać są słabo rozgłośnione.
  10. ja jestem ciekawa jakie to ma znaczenie np. dla psiej skóry,jej naturalnego zapachu.Nie wierzę ,że jest zupełnie bez znaczenia.
  11. [quote name='evel']Dopóki ludzie kupują jak leci, dopóty jest i będzie tak, jak piszesz. Dlaczego ludzie kupując pralkę czy inną lodówkę, (a już nie mówię o np. samochodzie) studiują co najmniej kilka dni różnice i podobieństwa między różnymi modelami, wybierają najlepszy, najbardziej wg nich ekonomiczny, naj..., a do zakupu psa podchodzą jak do zakupu roślinki doniczkowej? Dlatego nabywca szczeniaka powinien do tematu podejść poważnie. Powiedzmy - chcę kupić yorka, szukam hodowli, gdzie bada się psy na oczy, serce, rzepki, chcę kupić beagle'a - szukam hodowli użytkowej, rozmnażającej zdrowe psy z odpowiednimi popędami, chcę kupić border collie - szukam psów pracujących, przebadanych na "zestaw" chorób atakujących tę rasę itd. Dopóki ludzie kupują wszystko jedno co, byleby było śliczniutkie (a jak jest małe to zazwyczaj uroku mu nie brakuje) to jest jak jest. Psy trzeba kupować z głową. Dlaczego wśród niektórych ras kompleksowo przebadana jest znaczna większość psów? Dlaczego w niektórych rasach praktycznie nie ma "lewych miotów"? Bo tego wymagają nabywcy i hodowcy się podporządkowali.[/QUOTE] To ja Ci powiem jako właściciel pseudo yorka kupionego z giełdy.Kiedy kupowałam go 2,5 roku temu nie miałam w domu internetu. Skąd więc miałam zaczerpnąć wiedzę na temat rodowodów,pseudohodowli?Każdy potrafi być mądry na forum i tu się wszystko kończy,kończą się okrzyki jakie to hodowle super, kończy się linczowanie właścicieli pseudo-psów. O ile wiem nie ma żadnej akcji która by ludzi uświadamiała poza obrębem internetu i docierająca do dość szerokiego grona odbiorców.Nikt nie wie po co tak naprawdę ten rodowód,jakie daje korzyści. usłyszy jeszcze o znajomej która kupiła rasowego no dajmy na to beagle a beagiel chory na co się da, więc dlaczego by nie kupić z pseudohodowli?Nikt nie chce źle więc nabywca szczeniaka dokładnie poogląda oferty z allegro i interes się kręci.Gorzej jak szczeniak będzie felerny-z parwowirozą lub genetycznymi chorobami-serca czy nawet rzepek.Chyba to jest jednyna droga uświadomienia samemu sobie ,że pseudo jest złe.Na własnych błędach.Tylko szkoda ,że przez to cierpią psy.Ale tak już jest i będzie.Mentalność się nie zmienia.Byłam ostatnio nad morzem.Spotkałam panią z piękną yorczycą.Podchodzę a pani do mnie ,że suczka ma cieczkę.Odsuwam swojego psa.Pani na to-nie chciałaby pani go dopuścić do mojej suczki?Bo to jej pierwsza cieczka i teraz by mogli "coś zrobić":crazyeye: więc mówię ,że mój pies ma chore serce, na co mąż(?) owej pani do mnie-ale do chyba się za szybko nie zmęczy jak "se"(dokładnie pamiętam)będą "bzykać".Szczęka mi opadła.Drugi raz szłam z moim psem i suczką znajomej i grupka ludzi się mnie pyta czy oni mają już dzieci.Mówię ,że nie.To lepiej dopuścić bo potem suczki mogą mieć problemy.Taka jest u nas świadomość. Zerowa
  12. no,nie? :evil_lol: I mój niewychowany mongoł może nawet warczeć na psy:-(I nie skacze jak wyżeł,ba-zdarza mi się go nawet wziąć na ręce:oops:To źle?Nie wygląda na nieszczęśliwego ale może jakaś dogłębniejsza analiza wykryłaby u niego problemy psychicze z wiązku bycia yorkiem...
  13. zgadza się-coś za coś.Za 2 tysiące oczekuję pełnych badań,szkolenia,socjalizacji,porządnej wyprawki,porządnej karmy.A to co można dostać w Polsce za dwa tysiące to śmiechu warte.Niestety.
  14. a co miałam napisać?historie małych psów długowłosych,zazwyczaj noszących kokardki,psów które należą do grupy terrierów,najczęściej nie ważą więcej niż 3 kilo pozagryzanych przez psy?Fanatyzm.To już nawet york nie mogę napisać?Żart czy zmęczenie po całym dniu?
  15. [quote name='NightQueen']Bo ona patrzy tylko przez pryzmat swojego psa i takie są efekty ;) i pierwsze słyszę o zagryzionym yorku :evil_lol: właściciele yorków mają za dobry refleks i łapią psy na ręce, więc nie ma szans na zagryzienie (żart)[/QUOTE] A ja słyszałam wiele-tu na forum była suczka yorka zagryziona przez psa,na innym forum york zagryziony przez malamuta,i wiele,wiele innych. LadySwallow-nie wymagam idealnego zachowania od innych psów-i wręcz denerwują mnie ludzie traktujący spacer jak musztrę,ciągłe szkolenie.Dla mnie ważna jest zabawa z psem,zaufanie.Owszem,na szkolenie też znajdzie się czas ale niektóży naprawdę przesadzają.Mały błąd ze strony psa-to koniec świata:shake:Ale potrafię też zrozumieć szczekającego yorka.:loveu:
  16. [quote name='NightQueen']bo są małe, bo są słodkie, bo są yorkami...[/QUOTE] Ale nie porównuj traktowania jakiegoś choćby ttb z yorkiem!Taki pies nie może tyle co duży pies.Ostatnio mój pies skoczył do wody-kulał godzinę bo źle stanął.A labek by tego pewnie nawet nie poczuł.York jest twardy,nie ugięty-na pozór.W rzeczywistości to bardzo delikatna psychika.Nie można go karać w taki sam sposób jak niewychowanego amstafa.To chyba oczywiste.Gdybyś miała chorowitego psa też byś mu nie pozwalała na tyle,na ile można pozwolić normalnemu psu.Za piłeczką-owszem może pobiegać ale już jakieś wielkie skoki-to nie dla niego bo wet mówił ,że już mu rzepki przeskakują.Wolę mieć nie-psa ale zdrowego niż traktować go jak każdego psa i mieć same problemy.Co nie oznacza ,ze Franek jest najszczęśliwszy jak goni kaczki w jeziorze albo biega w lesie;)Oczywiście-wszystko z umiarem.
  17. Nie musisz mi pokazywać zdjęć yorka siedzącego czy skupiającego się bo mój umie to samo-ba,nawet na lince być nie musi bo przychodzi na zawołanie.Ale w mieście go nie spuszczę. Bawi się z psami do kolana,wącha się ze wszystkimi. Gdyby miasto było dla psa takie bezpieczne nie byłoby tylu historii yorków pozagryzanych przez psy, potrąconych przez samochody.Dlatego wolę nie ryzykować. Naprawdę ,połóż się w takim miejscu i poobserwuj jak wygląda świat z perspektywy 30 cm.I czy wszystko jest takie miłe i oczywiste.Nie wymagajcie od psów idealnego zachowania-to obcy gatunek wśród nieznanego środowiska-dajcie tym psom też prawo się czegoś przestraszyć,nie lubiić jakiegoś psa-to nie automat,to żywe zwierzę.
  18. proponuję taki mały teścik-połóż się na chodniku przy ruchliwej ulicy gdzie co chwilę leci jakieś dziecko piszczące w niebogłosy,a to jakiś pies "chce się pobawić", wszystko kilka razy głośniej.Życzę miłych wrażeń:lol:
  19. Widać ,że nigdy nie miałaś yorka.Nie ironizuj ,że właściciele yorków nie spuszczają psów ze smyczy w mieście-Duże, nie wybiegane psy, dzieci na rowerach,rolkach, psy-agresory-tak to jest zagrożenie dla tak małego psa.To jest mały szkielecik-zabawa z 50 kg psem który jest od yorka 20 razy cięższy może się zakończyć tragicznie.Bynajmniej nie dla dużego psa. Mój pies chodzi po lesie,pływa w jeziorze,kopie dziury-ale nie będę ryzykowała jego zdrowia i spuszczała go w dżungli,przepraszam w mieście;)
  20. Każdy pewnie ma "swoją" rasę na podstawie hodowców z tej rasy wysnuwa wnioski.Pisałam do dwóch,najbardziej popularnych hodowli YT w Polsce.Oby dwie nie badają psów pod kątem wad genetycznych.Jak dla mnie tłumaczyły się szmatami.Jeśli tak im zależy na dobru rasy-to pieski powinny przejść szkolenie conajmniej PT,być przebadane,szczeniaki zsocjalizowane, hodowca powinien zasięgnąć ogromną wiedzę nt. genetyki- i tym samym dobierać rodziców nie tylko-ten ma ładniejszy włos, a ten nie tylko nieco bardziej się zagłębić w temat i wtedy podjąć decyzję.Cena też jest według mnie straasznie wygórowana,człowiek średnio zarabiający naprawdę,nie może sobie pozwolić na wyanie ot,tak 2 tysięcy.Oczywiście będziecie tłumaczyć ,że są już psy po 1000 zł-ale czy te psy mają zrobione badania,przeprowadzone szkolenie?Wątpię.
  21. Eee tam, myślę ,ze trochę wyolbrzymiacie ;) Większość yorków jakie znam to normalne psy-nie ujadają,chodzą przy nodze,biegają za piłką...Tylko u was są yoreczki w sukienkach i róż kokardach, ujadające w torebeczkach w których są noszone cały dzień.W dodatku często są tak agresywne ,że rzucają się na wasze wielko-psy tym samym powodując traumę do końca życia.Psiego,oczywiście ;)Ja takiego yorka spotkałam jednego.A wy codziennie na spacerach całą masę.Inna sparawa ,że często jak spotkacie agresywnego yorka to pojawiają się wpisy ,że co za niewychowany kurdupel,wredny jorecek a o waszych psach i ich agresjach piszecie całkiem normalnie-wymagając przy tym od całego świata aby dostosował się do waszego pupilka i jego fobii.Gdzie tu konsekwencja?
  22. Kochani,aby przekonywać kogoś do kupienia psa z "prawdziwej" hodowli,proszę podawajcie rzeczowe argumenty.Problem w tym ,że tych argumentów za dużo nie ma bo rodzi się coraz więcej pytań-co z badaniami?Co z charakterem?Dlaczego np. yorki nie mają przebadanej tchawicy?Dlaczego rozmnażane są psy agresywne?Dlaczego na ringach zdarzają się psy strachliwe,agresywne i nie są usuwane z wystawy(sama byłam świadkiem taki zdarzeń),dlaczego nawet w hodowlach z prawdziwego zdarzenia szczeniaki często jedzą pedigree?Dlaczego psy są sprzedawane w ukropie przed wejściem na wystawę siedząc w dusznych klatkach?Dlaczego są pryskane toną lakierów choć wcale tego nie chcą?Dlaczego hodowca nie musi skończyć studiów albo conajmniej jakiegoś kursu aby rozmnażać zwierzęta?Dlaczego nikt o tym nie mówi?Podawajcie i zalety i wady.Do wieeelu rzeczy można by się przyczepić.Póki co hodowla psów w polsce według mnie stoi na bardzo niskim poziomie skoro ZKwP nie potrafi wywalczych nawet badań dla każdej rasy.A co dopiero mówić o testach charakteru,o jakiś kursach dla hodowców.
  23. jaka flexi by pasowała do rogza surf of tartan?:loveu:Zawsze mi się ten wzorek podobał-miałam kupić na wystawie zimą ale jakoś nabyłam vivę i znowu mnie "wzięło" na ten wzorek:lol:Ale to jak sprzedam rzeczy z podpisu(swoją drogą-zapraszam:lol:).Myślałam o flexi compact classic czerwonej,będzie i do surf tartan-tak w wzorku jest taki czerwony akcent i do vivy.Co myślicie?Może lepiej zielono-czarną czy nie za bardzo?:shake:
  24. No to ja mam do was pytanko,może ktoś mnie zrozumie:lol:Mam szelki rogzy vivę, i chcę kupić drugie,też rogzy ale jakiś inny wzorek.Jaki by pasował do czarno-podpalanego yorka?Do tego chcę kupić flexi.Jaki kolor żeby pasował i do vivy i do tego nowego wzorka?;) P.S-podpis :cool3:
  25. Weź się najpierw zajmij tym psem co masz...To jest niedopuszczalne żeby pies spał na polu! Z Kuby nie możesz czerpać radości tak jak z psa który mieszka w domu,w dodatku stary to kupujesz sznaucerka?A jak sznaucerka Twój dzadek będzie kazał przywiązać do budy to wtedy weźniesz kolejnego szczeniaczka?
×
×
  • Create New...