Jump to content
Dogomania

Balbina.

Members
  • Posts

    2100
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Balbina.

  1. Gwarancji ci nikt nie da zarówno w pseudo jak i w rodowodowej hodowli. Tak jak pisałam-hodowcy nie widzą potrzeby szczególnie u małych ras robienia badań na wady genetyczne.Ostatnio rozmawiałam na wystawie z hodowcą coprawda nie yt ale innej miniaturowej rasy i uslyszałam ,ze badania potrzebne nie są bo przecież szczeniak i tak może zachorować.Może,ale jeśli rodzice są przebadani(serce,rzepki,tchawica,oczy?)to prawdopodobieństwo ,że pies będzie chorował jest znikome.Sama mam psa z pseudo hodowli,choruje na serce,ostatnio weterynarz stwierdził ,ze w późniejszych latach wysoce prawdopodobne ,ze będzie miał wypadające rzepki bo już teraz mu przeskakują.:shake:Znam też osoby które mają psa z rodowodem i ciężko choruje na w/w rzepki,na serce,na wątrobę. Reguły nie ma -szukaj dobrej hodowli z przebadanymi psami-tylko jak hodowca powie ,ze pieski są po badaniach to poproś o wyniki-ostrożności nigdy za wiele;)
  2. Uuuu,biedactwo:shake:Franek był raz na kroplówkach-dzisiaj postanowilismy jednak sami walczyć z biegunką i się udało:lol:Po nieprzespanej nocy,zasr.... łóżku i węglu pod paznokciami udało się-rozwolnienie mineło,przed chwilą była ładna kupka na spacerku;) Dałam mu strzykawką do pyszczka 3 rozpuszczone tabletki węgla,jako jedzenie-kleik ryzowy z małą iloscią indyka:lol:Jestem zadowolona bo oszczędziłam ponad 100zł a i pies chyba jest bardziej zadowolony ,ze nie siedzi u weta godzinę z rurą w łapce:roll:
  3. Ladyswallow-a ten twój psycholog nie wspomniał jeszcze ,ze uwage ludziom zwraca się kulturalnie, bez takiego słownictwa?Bo spierdalaj ***** no to wybaczcie ale poziom nie powala. omry-jeśli dla ciebie dziwne jest to ,ze ktoś nie komentuje w wulgarny sposób czegoś co jest normalne to chyba nie mam za dużo z tobą do pogadania. Bo nie wyobrażam sobie bluzgnąć w taki sposób do psa który sobie szczeka,do dziecka które się bawi etc. Pewnie mi znowu powiesz ,ze jestem dziwna ale trudno.
  4. Omry-piszecie ciągle ,ze puściły mu nerwy itp. to ja mówię ,ża jak nad sobą nie panuje to powinien się leczyć a nie w taki sposób komentować normalne zachowanie psa. Moze jestem dziwna ale nie potrafię przechodzić koło kogoś/kogoś domu i na głos coś w negotywny sposób skomentować-już nie mówiąc o takim słownictwie jakim posłużył się facet.I tego samego wymagam od innych,mój pies jest na swoim podwórku,nikomu krzywdy nie robi, nie szczeka 24 na dobę więc nie rozumiem tego oburzenia. pinky-mówiąc wyzywa sie myślałam raczej o wyładowywaniu swoich emocji na czyjimś psie .Nie koniecznie fizycznie. Sybel-owszem lepiej,psu nic się nie stało ale po co takie komentarze?Rozumiem jakby pies robił coś naprawdę złego( ale poprostu szczekał,ludzie... Teraz psom już nic nie wolno-najlepiej jakby przestały się wypróżniać,zamilkły na wieki wieków,lubiły wszystko co chodzi po tej ziemi,były ładne,kochały dzieci, oczywiście każdy pies=przyjaciel,idealnie wykonywałyby każde widzi misię właścieciela.Mówimy o żywej istocie?Bo juz wątpię:roll:
  5. Ale przecież i ja i Gosia nie pozwalamy psom szczekać cały dzien-mój pies poprostu podziamgoli sobie jak ktoś przechodzi i tyle.A zachowanie faceta było wulgarne i nie adekwatne do sytuacji.Nie widzę usprawiedliwienia,jak nad sobą nie panuje to powinien się leczyć a wyżywać się na obcym psie. EDIT.Omry,w takim razie jesteś szczęśliwą osobą skoro nie masz większych problemów.Bo ja mam.Gratuluję. A jak droga omry nie masz argumentów to proszę przemilcz czyjiś post,bo takie minki są dziecinne.Dziwi cię ,ze nie traktuję psa jak zabawki?Napisz to,ubierz w kulturalne slowa ale nie wstawiaj emotek.
  6. Litterka-jakby mi ktoś psa skopał bo szeknął to zadzwoniłabym na sm.Mój pies nie robi niczego wbrew prawu-nie szczeka podczas ciszy nocnej,nie robi tego cały dzień.Natomiast usprawiedliwianie osób którym 'puszczają nerwy' jest dla mnie śmieszne.Trzeba nad sobą panować anie kopać wszystko co się rusza i przeszkadza. omry-tak pies się w taki sposób porozumiewa.Nie jestem osobą która trzma psa jak automat który musi być taki a nie inny. Pozwalam mu porozumiewać się z otoczeniem ,nie biję,nie wrzeszczę,nie obrażam się jak nie polubi danego psa.Bo jest żywą istatą a pieskiem na baterie z trybem on i off. pinky.-sąsiad nie wyraził swojego zdania tylko w wulgarny sposób skomentował zachowanie psa,który nota bene nie robił niczego złego co by zasługiwały nas taki komentarz.Jak mi puszczą nerwy to też mogę napotkane dziecko skopać ,wyzwać od kurw i wrzasnąć ,ze ma spierdalać.?Bo mnie to przeszkadza i ja mam prawo do słuchania ciszy i śpiewu ptaszków a nie ryczącego bahora.Bez przesady... basia7-ja psu nie pozwalam na wszystko ale nie widze też większego problemu w tym ,że podziamga sobie raz na godzinę przez 2 minuty przy płocie. Dla mnie zachowanie Gosi było normalne.nie macie większych problemów niż wieszanie psów na osobie która nie rzuciła się z wrzaskiem w stronę psa który...szczeknął?
  7. Mój pies na działce to jak ktoś idzie to biegnie za nim wzdłuż płotu i szczeka.;) Nie robi tego przez cały dzień,nie pozwalam mu też jazgotać przed 8 rano i po 21.Reszte dnia zawsze trochę podziamga.Nie przesadzajmy,ja rozumiem że każdem może coś przeszkadzać ale w takim razie trzeba by odstrzelić wszystkie psy,dzieci,samochody,gderające babcie bo komuś przeszkadza.Mi też przeszkadza dziecko sąsiadów, przeszkadza mi upierdliwy dziadek,przeszkadzają mi jamniki które się same wyprowadzają ITD.Ale jakoś to wytrzymuję i nigdy nie powiedziałam do dziecka ,ze ma spierdalać i jeszecze je obrażała:shake: Pomiędzy 6 a 22 nie obowiązuje cisza nocna i nie wyobrażam sobie kogoś kto mi stoi pod płotem i przeklina bo mój pies raz czy dwa razy szczeknął:roll:Nikt na tym nie ucierpiał więc bez przesady.Ciekawe jak byście się czuli jakby ktoś kazał wam siedzieć cicho cały dzien i ani słowa.Pies się porozumiewa,robi to w taki anie inny sposów i tyle.
  8. [quote name='hecia13']Moja sunia ma na imię Maryśka... :D[/QUOTE] No,jak ładnie po polsku;) mój jest Franek.Ma na adresówce napisane i jak ktoś idzie to patrzy i już 2 metry przed nami zaczyna wołać Franek,Franio(a propos nie nawidze jak ktoś mi do psa Franio mówi...):lol: Zazwyczaj jak mówią jak się nazywa to ludzie się uśmiechają,ujeszcze z dwa razy powtóżą żeby się upewnić czy dobrze usłyszeli a potem już się zaczyna "frankowanie " na całego:lol: Jak byłam z psem pierwszy raz u weta to się mnie najpierw pyta -co tam za dobrmanek siedzi?:lol: potem jak wpisywał imię do książeczki to się mnie pyta,więc mówię ,ze Franek. -herr Franc:diabloti: i tak już zostało-nasz Franc vel Francu:loveu:
  9. posłużę się swoim przykładem-pies młody,zapisany był na kastrację na grudzien.Przy rutynowych badaniach przed zabiegiem były robione badania.Wyszła kardiomioaptia,niedomykanie się zastawek serca i nadciśnienie. Mój pies NIGDY nie zostanie dopuszczony do suki.W tym roku organizuję na działce kojec i jak nie będę mogła się nim zajmować-będzie tam siedział.Za dużo psich nieszczęśc w schroniskach żeby mnożyć kolejne.Jednocześnie nie podejmę ryzyka operacji przy psie o tak skoplikowanym schorzeniu serca.W dodatku pies po kastracji z reguły szybciej tyje a u Franka każdy dodatkowy kilogram to skócenie mu życia o kilka ładych lat... Nic nie jest czarne albo białe;)
  10. ludzie czasem myślą jeszcze odpowiedzialnie i się zabezpieczają.Niestety nie wynaleziono psich prezerwatyw i trzeba myśleć zanim się podwoli psu pobzykać(bożeee,jakie głupie określenie...) z suczka.Bo potem cierpią szczeniaki i suczka.A właściciel umywa ręce. W dodatku wkurzają mnie ludzie wmawiający mi ,ze mam się sama wysterylizować...Co za wiejskie podejście. Przeciez ludzie z pełną świadomością uprawiają seks a u psa to instynkt.niestety-dla niekórych to nie jest takie oczywiste.
  11. mączka z mięsa drobiowego, [B]ryż[/B],[B] kukurydza[/B], [B]mączka kukurydziana[/B], tłuszcz drobiowy, włókno buraczane, drożdże, substancje mineralne, mączka z cykorii Zboze pod 3 postaciami...Zbyt wielki przeskok jakosciowy to to nie jest:roll:
  12. no właśnie co z suczką? Nie rozumiem takich ludzi...Mamy XXI wiek a nadal wierzymy w te średniowieczne zabobony? Dlatego ja po części nie lubię wakacji na działce-codziennie dostaję nowe oferty suk chcętnych pobzykać sobie(dosłownie-mało kto potrafi to nawet normalnie nazwać)z Frankiem... Dochodziło już do takich cyrków że ludzie otwierali furtkę jak jakas suczka miała cieczkę żeby mój pies zaznaznał choć raz w życiu rozkoszy(:stupid:) I takim sposobem straciłabym psa-wybiegł,ja za nim i jechał samochód.Naszczęście pani widząc małe kudłate coś zahamowała i chyba tylko dzieki temu mam teraz psa...
  13. yorkmania w schronisku są też młode,małe psiaki,zdrowe, często jeszcze z wmiarę fajną psychiką.Tylko im dłuzej siedzą tym jest z nimi coraz gorzej... popytaj w zwiazku,poszukaj hodowli popytaj się koniecznie o badania ;)
  14. dr.seidla hipoalergiczny lub szampon tej samej firmy dla szczeniaków-u mnie wyleczył psa w 100% z łupieżu.Teraz siersć ma miękką,błyszczącą i zdrową skóre.
  15. po przebadanych rodzicach? To moze czasami dłuuugo szukać i się nie doszukać.:lol:Bo przebvadanych yorków w PL jak na lekarstwo.A ludzi któży rozmnażają chore psy multum. Zastanów się czy chcesz yorka(wtedy-koniecznie dopiero po zobaczeniu wyników badań rodziców;))czy moze kundelka który wygląda jak york-ze schroniska,na dogo coraz więcej 'pchełek' do adopcji. Nigdy nie kupuj psa bez rodowodu płacąc za niego kilka stów-ja popełniłam ten błąd i mam psa z kardiomiopadią,problemami z rzepkami i złą budową tchawicy:shake: Koniec off-u.życzę dobrego zakupu psiaka:lol:
  16. Ja karmię gotowanym mięsem z warzywami,ryżem do tego nabiał pod wszelką(oprócz mleka)postacią,jajko,owoce.Śierść idealna.Mięciutka,jedwabista. Najgorszą sierśc miał na orijenie-sztywna i matowa.Co nie znaczy ,ze karma zła-skład super,więc warto spróbować. Kosmetyki tez są ważne.Ja cudowałam z najdroższymi szamponami,teraz kapię psa w dr. seidlu hipoalergicznym na zmianę ze szczeniaczkowym i łupieży nie ma(na barfie był cały biały-najprawdopodobniej ma uczulenie na surowego kurczaka i surowe jajko-po tych produktach był cały wysypany),siersć śliczna. ale wszystko musisz sama do psa dobrać.U nas z jedzonka-najlepiej sprawdza się gotowane.Karm nie lubił,miał wydelikacony żołądek a na barfie rewolucje żołądkowe.;):roll:
  17. sucha karma jest na pewno dobra dla kieszeni weterynarza:lol: Jakbym mogła cofnąć czas to od szczeniaka karmiłabym swojego psa tak jak to robię teraz-gotowane mięsko,warzywa,ryżyk,nabiał,jajko. Bez chemii i sztucznych dodatków. Royal canin jest karmą zawierającą pokłady zbóż,mięs w jakiś dziwnych postaciach,a za warzywa robią izolowane białka roslinne.Napewno zdrowiej dla szczeniaka będzie takie jedzonko jak opisała taks;)
  18. był kiedyś na dogo nawet jakiś fanatyk od ami doga wpróbujący mi wmówić ,ze wolność mojego psa do jedzenia mięsa kończy sie tam gdzie zaczyna sie wolność krówek,cielaczków i innego zwierzyńca. I to jest smutne w wegetarianach-że w sposób agresywny narzucają swoją wolę innym,jednocześnie wyolbrzymiasjąc pewne fakty(np. to ,ze psy moga jesć tylko warzywka bo je świetnie trawią-ciekawe więc skąd w kupie mojego psa kawałki marchewki i buraczka:hmmmm:)oczywiście na korzyść ich diet.Stąd mnożące się hasła typu mleko zabija etc.Każdy wie o co mi chodzi ;)No i te filmiki-z jednej stony szczęśliwa świnka galopująca po lesie a potem kotlecik na talerzu.Manipulacja i granie na ludzkich emocjach to mało.a nie o to chodzi.to ma być świadomy wybór a nie 'o boże,biedny świniaczek,lecę po marchewkę':shake:
  19. Czy to jest teraz takie ważne?Masz,psa kochaj go i nie zastanawiaj sie czy aby wygląda jak york bo to niczego ne zmieni.Czasu nie cofniesz,psa nie wymienisz na 'lepszy model' więc po co tworzyć kolejne tematy "czy mój piesek jest yorczkiem?"
  20. ręce mi ostatnio opadły. Byłam nad stawem,pies na smyczy,włazi do wody.Nagle widę galopującego owczarka w naszą stronę.Onek zaczął skakać na F. więc podniosłam go za szelki do góry,oczywiście brudząc sobie białą bluzkę błotem,zmieszanym z woda i glonami.stoję rozwścieczona i jakby było mało pies no nie mały zaczął sie otrzepywać oczywiście brudząc mi tym razem spodnie.I co słyszę? -oj malutki,malutki,ty się tak nie wściekaj(do Franka):lol: Pytam się dziada czy zamierza zapiąć psa na smycz czy mam już dzwonić na sm. Na co słyszę -pani kochana,niech się pani tak nie denerwuje,nic się nie stało:roll:
  21. Po raz pierwszy i ostatni skusiłam sie na rogzy.Po 3 miesiącach wychodzą nitki,są wytarte,wyglądają poprostu niechlujnie.Natomiast red dingo po roku-pies pływał w nich w morzu,w jeziorze,były upaćkane od błota,piachu,wytarzał się w nich w kupie konika i wyglądają jak nowe-nic nie wyłazi,jestem baaardzo zadowolona.Teraz chcę jeszcze dobić rogzyi pewnie za pół roku pojadą do schroniska:roll:
  22. ja jak rozciapciam widelcem to potem znajduję kawalki marchewki w kupie.:cool3: Ja zazwyczaj wszystko oprócz ryżu przepuszczam przez maszynkę albo blenduje . Mięcho mielę razem ze skórą,tłuszczem i miękkimi chrząstkami,ale to musza być zdatne to wygięcia bo inaczej maszynka strajkuje Z 1,5 kg mięsa mam porcji na ok. 15 dni:pDo tego 1,5 kg warzyw i 1kg ryżu;)
  23. [quote name='Bogarka']Moja znajoma ugryzł hawanczyk a własciciel nie rozumiał czemu ona pogoniła jego psa. Kiedy mu powedziała ze ja ugryzł to powiedział tylko do psa: "czemu tak robisz, przeciez ja znasz".[/QUOTE] Mnie kiedyś ugryzł mój pies-żeby nie było,przypadkiem.Gryzł sobie trzymane przeze mnie skrzydełko.Nagle hmmm ząb mu stanął nie tam gdzie trzeba i wbił mi go w palec.Dziura spora,bolało jak cholera.I ktoś mi jeszcze powie,że york nic nie zrobi...
  24. Wrzucam mięsko w kawałkach ok. 3 cm-różne co mi się nawinie-wołowina gulaszowa,jakieś kawałki piersi z kuraka,udko z indyka-jednym słowem wszystko.Do tego samego garnka wrzucam potrzebną ilość paczek ryżu i warzywa w kawałkach-takich samych jak mięsko.Gotuję to ok. pół godziny.Potem wrzucam ryż do miseczki,mielę mięso,warzywa.Mieszam wszystko razem.Czekam do ostudzenia,porcjuję i mam jedzonka na tydzień.Wszystko zajmuje łącznie ok. godziny.W tym pół godzinki gdzie robię coś innego(ja zawsze myję wtedy psa:razz:). Też myślałam ,ze to taki uciążliwe,że ja czasu nie mam.Ale w gruncie rzeczy zajmuje to naprawdę niewiele czasu a jakość jedzonka-nieporównywalna.Możesz spróbować-jak się nie uda trudno, ja gotuję już...prawie 2 miesiące i póki co -jak dla mnie nie ma proównania z jakąkolwiek suchą karmą.Jakiej wielkości masz psiaka?
  25. Mi się tam podoba:cool3:Włoski jeszcze zapuszczamy i potem zetniemy.
×
×
  • Create New...