Jump to content
Dogomania

Balbina.

Members
  • Posts

    2100
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Balbina.

  1. Mam pewne obiekcje co do pana profesora...Czy ten człowiek robił badania?Statystyki?To,że ktoś ma przed nazwiskiem profesor czy mgr. nie świadczy o jego inteligencji,niestety:lol: Wady genetyczne to choroby które psy dziedziczą po rodzicach.Bardzo często są to choroby których nie widać gołym okiem-wychodzą po latach.Związku z czym śmiem twierdzić ,ze skoro hodowcy nie robią badań-równie dobrze mogą rozmnażać psy chore.Równie dobrze pseudohodowcy mogą rozmnażać psy chore i tu się zgadzam.Dopóki hodowcy nie zaczną myśleć PRZYSZŁOŚCIOWO to nadal psy będą obciążane wadami,które w przyszłym życiu,uwierzcie są uciążliwe.Owszem-cześć psów które znam mają wady genetyczne-i są z pseudohodowli.Ale znam też psy które są z hodowli rodowodowej i również chorują.Piszesz o doborze materiału...Ok-ale jaką owi hodowcy mają pewność ,ze dany pies nie chorują skoro nie zrobili badań?Tego naprawdę w wielu przypadkach-szczególnie fazie przedklinicznej nie widać.Ja rozumiem,że badania kosztują-ok.Ale skoro ktoś już się bierze za hodowlę to oprócz dokonań na wystawach, odpowieniego szamponu i żarcia są też inne rzeczy-na które również trzeba poświęcić uwagę no i nie da sie ukryć-pieniądze.Co nie zmienia faktu ,ze według mnie hodowca który nie robi badań,nawet jeśli należy do związku-poprostu zaniedbuje swój hodowlany obowiązek i jest dla mnie również pseudohodowcom. To jest tylko moje zdanie,nie musicie się z nim zgadzać.Z nikim się nie droczę,poprostu wyrażam swoją opinię.A mam do niej prawo.
  2. tak,szampon się rozcieńcza 1:3 natomiast odżywkę niestety nie.I tu jest jej wielki minus.Natomiast szampon-jak najbardziej.
  3. tak,nieco wykracza poza wzorzec ale bez przesady.Poza tym to,ze pies ma 10 dag w tą czy wew tą chyba nie oznacza ,ze jest jakiś obrzydliwy a tak to odebrałam słysząc ,ze mój pies jest 'fuj' ;)
  4. Balbina.

    maszynki

    dzięki wielkie za opinię.Jeżyka dzisiaj skróciłam i juz się ładnie utrzymuję.Z uszami-cóż,muszę dojść do ładu po dokonaniach naszej fryzjerki.Póki co,wyrównałam i czekam aż odrosną.Oczywiście masz rację-uszy są niespecjalne ale tak jak widać-pani fryzjerka je skutecznie oszpeciła na kilka miesięcy.Zdjęcia z boku nie mam ale włosków nie obcinałam bo maszynka jeszcze nie doszła...Kłaczki ma tam na ok. 2 cm. ;)
  5. ja równiez jestem zadowolona z hillsa.Kupki fajne,sierść błyszcząca,pies zjada ąz miło.Karmię hill's k/d
  6. a ja się ostatnio spotkałam z dość dziwną,nie powiem sytuacją.Idę z F. a zza rogu wychodzi pani i do mnie -o, fuj, jaki duży. Franek waży 3,6.W kłębie 27,długość 28.Normalnie.
  7. spróbuj koniecznie-ja polecam.Tylko jak ktoś ma małego yorka to lepiej kupić 250 ml bo ta większa to zanim się wykorzysta mija termin ważności.Ja mam do października a jeszcze spoooro więc już nie oszczędzam-i rozcieńczam teraz 1:2
  8. kiniaaa ciesz się ,ze nie mieszkasz na Błoniu bo Twój pies byłby pogryziony pprzez pewną sonię a nogawki lekko poszarpane.Dla niewiedzących-Sonia to 5 kg kundelek który chce zjeść cały świat.Bosko się chodzi w jej towarzystwie:cool3:
  9. zestaw jak najbardziej ok.Mój pies wyjątkowo przy tym szamponie nie ma łupieżu-a skórę ma bardzo wrażliwą...
  10. A dlaczego jeśli mogę wiedzieć powinny być usypiane psy stare?Każde stworzonko ma prawo do życia bez względu na wiek.Owszem-zaraz po narodzinach szczeniaków jeśli nie mamy ochoty odchować miotu-można uśpić-aby nie męczyć i szczeniaków i nas.ale tak?Kurczę,te psy też kochają-dlaczego nie mają żyć?Bo są chore...nie chciałabym żeby na starość moja rodzina mnie wypchnęła do domu starców a potem kazała mi umrzeć bo nie chce im się mną opiekować...No ale może ja jestem jakaś dziwna.Ale myśl masowego usypiania wszystkich szczeniaków i psich seniorów niezbyt mi sie widzi.....
  11. sorry-mogłam najpierw zapytać a nie pisać....W takim razie-masz rację. przepraszam...
  12. nie musisz.Zapytałam tylko czy dziewczyny robią badania.Jeśli nie to ok-ich sprawa. Jeśli nie chcesz się ze mną droczyć-to nie odpowiadaj na moje posty.Moje zdanie również wyraziłam i pisać nie muszę...
  13. Wiesz ja znam wiele psów które pod nieobecność właściciela są grzeczniutkie a jak pan wróci to robią się nich demony.Np. mój pies jak jest strzyzony to żadnego dźwięku z siebie nie wydaje a jak p. fryzjerka go puści to łapie ją za nogawki...
  14. [quote name='Yorkomanka']mogła poprosić a pies się cieszył na nasz widok[/QUOTE] mogła poprosić a ty mogłaś nie podchodzić złośliwie ze swoim yorkasem żeby sobie powąchał trawkę.Babka pewnie straciła cierpliwość bo musi trzymać pewnie nie małego psa jak jakaś pańcia z yoreczkiem idzie sobie i złośliwie pochodzi...mogła to zrobić grzeczniej ale ja jej się po części nie dziwię.Mój pies tez macha ogonem jak widzi pewnego teriera a potem chce go zjeść...To nie oznacza ,ze trzeba z czystej prowokacji wchodzić psu pod nos.Mógłbyś agresywny a ty sobie jaja robisz i chodzisz celowo koło niego...bawi cię to czy nie masz co w domu robic?
  15. aja bym nie kupiła od nikogo kto nie robi badań.No nie,i już.A dziewczyny z dogo je robią?:razz:
  16. Balbina.

    maszynki

    napisałam-ostatnie jest od fryzjerki.Nie chciałam żebyście oceniali czy yorkowi się zostawia kitkę czy nie-bo o tym decyduje ja - tylko jakie jest wykończenie fryzurki z pierwszego zdjęcia...
  17. [quote name='awaria'][B]Yorkomanka[/B], kobieta może nie była zbyt grzeczna w stosunku do Ciebie, ale swojego psa odwołała, przytrzymała, i takie specjalne podchodzenie blisko niej i czekanie aż Twój pies "się nawącha trawki" jest w mojej opinii zbędne. Po co prowokować takie sytuację? Gdyby jej pies się wyrwał i zrobił krzywdę Twojemu? Jasne, że byłaby to jej wina, ale po co pupila narażać z czystej złośliwości.[/QUOTE] no dokładnie!Ja rozumiem,że baba niezbyt no ale takie coś też nie jest w porządku.Wiem jak uciążliwe jest jak mi baba specjalnie z jakimś psem podchodzi dosłownie pod nos a Francu dostaje wariacji.Rozumiem,że to nie jest jej wina,ze mój pies agresywny no ale czy to taki problem odsunąć się kawałek tym bardziej,ze ja naprawdę nie łażę z F. pod nosami innych psów tylko staram się wlatywać nawet w krzaki jak idzie psiak którego mój nie lubi..baba chamska ale ty też...
  18. Dla mnie najlepszym rozwiązaniem byłaby sterylizacja aborcyjna a jak nie-uśpić.Cóż, lepiej żeby szczeniaki humanitarnie zostały uśpione niż zostały wrzucone przez przyszłego 'właściciela' do rzeki,zostawione w lesie w najlepszym wypadku oddane do schroniska...No ale może behemotka znalazła odpowiedzialne domy...nie wiem...nie znam sytuacji.
  19. [quote name='Katasza']Balbina, szczerze to w temacie odżywek czy szamponów jestem niedokształcona. Od zawsze kupowaliśmy u weta jeden rodzaj, maluchy miały fajną sierść, a teraz klinika zrezygnowała z sprzedaży produktów i szukam jakiejś alternatywy :) Zerknę czy w sklepie z którego zamawiam mają isb. Dziękuję :Rose:[/QUOTE] Pełna nazwa kosmetyków to iv san bernard.Są w amber housie i przy myciu jednego yorka średni co tydzień schodzi 0,5 litra na rok.Wychodzi jakieś 30 zł na rok dla jednego kudłacza.Więc dla mnie-rewelacja.Włoski są jedwabiste,lekkie,nie ma łupieży.Natomiast odżywka day to day była dla mnie porażką.Włosy był tragiczne+łupież...
  20. nie,mam kundelka:roflt:,waży dokładnie 3,65, a jakie stwarza zagrożenie?Hmmm małego psa może porządnie poharatać,dużego nie da rady(:razz:)ale samo to,ze się rzuca sprawiło ze postanowiłam z nim pracować.A mogłam kupić kolczatkę-tak jak pisałam rozmiar s byłby akuratny dla mojego psa...
  21. zgadzam się z wami...po części;)Ja nie mówię ,że pseudo jest dobre-bo nie jest.Ale tak naprawdę to jak ktoś będzie chciał trzymać szczeniaki w klatkach to będzie to robisz czy ma papierek czy nie...Psy z rodowodem niekoniecznie sa zsocjalizowane...jaką mamy gwarancję ,ze ktoś kto ma jakiś świstek ,że ma hodowlę jest osobą kochającą psy,dbającą itp.,itd.Ile było historii ,ze psy były w hodowlach karmione pedigree.Ja rozmawiając z niektórymi wystawcami również słyszałam ,ze a to pedigree a szampon to jochnons&jochnons bo na innych szkoda kasy...I nie chodzi mi o to,ze pseudohodowle są super a te z rodowodem złe.Ale na wszystko trzeba patrzeć z dystansem-hodowle rodowodowe nie są idealne,nie czarujmy się.Wszystko ma swoje plusy i minusy-ja byłam kiedyś w pseudohodowli.Facet miał sunię-przecudny charakter,zadbana,wypieszczona.Pokrył ją psem z rodowodem.Urodziły się szczeniaczki-maluch był wypieszczone, wykarmione,najlepsze papu, najlepsze kosmetyki.Siedziały sobie z mamusią na legowisku, nie bały się,nie były lękliwe.Warunki w mieszkaniu były idealne-czysto wszystko co niebezpieczne pozakrywane i miałam już kupić z tamtąd szczyla...ale jakoś pojechałam na coś w rodzaju giełdy,zobaczyłam i jest...Zrobiłam źle-przyznaję sie.Mogłam wziąć psa ze schroniska.Byłoby lepiej.Ale wzięłam.kocham.I nie oddam.Następny nie będzie z hodowli.będzie ze schroniska.Tam jest tyle psów czekających na naszą pomoc,ze rozmnażanie kolejnych i niezrobienie nawet podstawowych badań jest W MOIM ODCZUCIU nieprzemyślane.Po co powoływać na świat kolejne stworzenia skoro w schroniskach siedzi ich tysiące!Co roku trafia do schronisk kilka tysięcy psów.Co roku ta liczba wzrasta o 15 %.Trochę chyba za dużo żeby mnożyć kolejne bo ktoś chce yorkusia.A jak juz to robimy to zapewnijmy tym psiakom chociaż jedno-zdrowie.
  22. no dobra,mówimy o yorkach.Prawie żadna hodowla nie robi badań.Jakie jest więc prawdopodobieństwo,ze pies z rodowodem nie będzie chory a ten bez rodowodu będzie?Skoro w obu tych przypadkach rodzice nie byli przebadani?Co innego hodowle gdzie badania są robione-to już inna bajka.Ale pokaż mi choć jedną hodowlę yorków która robi badania?Jest taka?Jeśli hodowla nie robi badań to w życiu bym psa z tamtąd nie wzięła.Tak samo z takiego miejsca może być chory jak i z pseudo. Bo niektórych chorób nie widać gołym okiem.Przykład-mój pies.Zdrowy terierek.Zatruł się czymś i miał robiony rentgen rzeby wykluczyć ryzyko połknięcia przedmiotu.Tam wyszło powiększone serce-potem miał robione ECHO,EKG, osłuch i wyszła kardiomiopatia i nie tylko. Gdyby się nie zatruł to żyłabym z chorym psem w nieświadomości a za kilka lat by się zwyczajnie udusił bo mięsień sercowy by się na tyle rozrósł,że serce przestałoby pracować a krew dopływać.Myślisz ,ze to samo nie może mieć miejsca w jakiejś hodowli?Ktoś rozmnaża medalistkę która być może jest chora na serce/nerki/wątrobę etc.?
  23. wydaje mnie się ,że ok.Choć ja wolę rozcieńczalne produkty-w efekcie wychodzi dużo taniej.obecnie mam szampon isb 1l-od zeszłego lutego zużyłam niecałe pół butelki.Czyli na rok wychodzi 0,5 litra.Ja jestem zadowolona.
  24. Balbina.

    maszynki

    ale o którą Ci fryzurę chodzi?O to pierwszą czy ostatnią?Tak , ostatnia jest za krótka ale pierwsza jest wg.mnie normalna.Nie każdy musi chcieć mieć kudlacza z kitką,ja wolę krótsze fryzurki.Pytałam się czy jest dobrze wykonana a nie czy tak się yorka strzyże...poza tym zdziwiłabym się jakbyś napisał coś pozytywnego...
  25. ja ćwiczę od kilku dni slalom.Kupy są wszędzie!!!Na środku chodnika też...Jaką trzeba być świnią żeby nie sprzątnąć g**** po swoim własnym psie...polska mentalność...
×
×
  • Create New...