-
Posts
2100 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Balbina.
-
napewno jest lepsza od pedigree;)a czy jest dobra?Nie wiem,nie jadłam,mój pies tez nie ale po składzie wydaje się całkiem przyzwoita.
-
ja musze zmienić na zwyklego dr. seidla hypoalergicznego bo mi pies dostaje łupieżu po wszystkich psich specyfikach z "górnej półki":angryy:Mam szampon isb i odżywkę chris christensen. Po już 3 kąpieli pies jest BIAŁY.Zobaczę czy to przez odżywkę-jak tak-zostanę przy szamponie a jak nie to muszę kupić zwykły szampon u weta.:-(
-
w cuda nie wierzę ale nie sądzę też aby pies był uśmiercony...Można przypuszczać pewne rzeczy ale pisanie ,że ktoś zabił/uśpił psa chyba jest niedorzeczne...
-
[quote name='sabusia']no fakt o psie cisza pewnie juz nie zyje :(([/QUOTE] tak z pewnością właścicielka go ukatrupila i brutalnie wrzuciła do rowu po czym zatarła wszelkie ślady walki:shake:Ludzie,opanujcie się! Może pies poszedł do szkoleniowca i siedzi z właścicielka w ciepłym przytulnym domku???Ja bym sobie na miejscu założycielki wątku nie życzyła takich komentarzy- popartych tylko własnymi domyśleniami ,że zabiłam/uśpiłam/oddałam psa..To,że Właścicielka się nie odzywa co wcale nie znaczy,ze psa nie ma...A takie teksty naprawde moga kogoś zranić więc...dajcie już spokój;)
-
nawet mój pies postanowił(kiedyś) zaprotestować reklamom pedigree.Po zjedzeniu saszetki ze śmierdzącym kurczakiem S*** dalej niż widział.Na szczęśliwego nie wyglądał i zdrowej kupki też nie robił.:evil_lol:
-
[quote name='adabrzezinska5']Pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Mam owczarka niemieckiego i boje się że nie jest groźny a jeśli nie będzie to mój tata go zlikwiduje a ja ją tak strasznie kocham. POMUSZCIE MI PROSZĘ WAS BO JAK TATA GO...[/Q boisz się ,że nie jest niebezpieczny???To co ty zrobisz jak pies będzie na ciebie warczał jak się pojawisz na horyzoncie?Wtedy będziecie happy?No tak,piesek będzie bronil i będzie suuuper...Tylko mniej będzie suuuuper jak któryś z domowników straci palec...Czego,żeby nie było Tobie ani Twojemu tacie nie życzę;)
-
ja mam z 3rd-pole i sprawdza się super.W przyszłym roku kupię z tej samej firmy tylko 3-warstwowe
-
no właśnie chyba zrezygnuję z krak-vetu bo słyszę coraz to mniej pochlebne opinię...A szkoda bo kiedyś byli naprawdę perfekcyjni.;)
-
hmmm...muszę się nad trovetem zastanowić...Tylko szybko bo zostało nam jakies pół kilo royala a następna karmę chcę już mieć na serce...A co do smakowitości-Franek raczej nie wybrzydza-taki pies-co przed nim postawią to w swoim czasie zje.Jak zostawał z mamą na wakacje to nawet ziemniaki zjadał więc z tym nie ma problemów.
-
Błagam...Czy pies który dyszy, zapiera się,ślizga się na podłodze jest pewny siebie???:roll:
-
u nas wzdęcia powodował orijen i to taki ,że....A o hillsie słyszałam dobre opinie, poza tym- musze mieć karmę na serca a taka robi hills, royal i bodajże trovet.Royal odpada-musiałabym sprowadzać a to by kosztowało dużo, trovet-y nie znam a hills mi polecił weterynarz więc spróbuję...:razz:
-
ja staram się nie zmieniać ale jakoś w praktyce ciężko z tym...pies od pół roku jest na royalu i muszę zmienić na hillsa...Mam nadzieję ,ze przy hillsie k/d zostaniemy już na dłużej.
-
Ja eksperymentowałam dużo z karmami-był już barf, było gotowane, był orijen,ppp, eukanuba, acana i z tego wszystkiego najlepiej jest na royalu i hillsie;)
-
haha,już kojarzę;) na szczęście ktoś zareagował zanim zdążyła się rozkręcić!
-
uch,widzę ,ze wokół jednego postu zrobiła się niezła wrzawa:mad: No więc napiszę jeszcze raz-to co zrobili Ci ludzie było GŁUPIE I BEZMYŚLNE.Zrobili to pod wpływem presji, chcieli żeby dziecko miało kontakt ze zwierzakiem-czasem pod wpływem frustracji robi sie różne dziwne rzeczy, czasem głupie.Wzieli psa. Gdyby go zostawili skutki mogłyby być tragiczne. Zgadzam się, psa powinno się brać odpowiedzialnie bla,bla,bla ale w praktyce wiadomo jak to wygląda u ludzi mniej "upsionych" niż my.:diabloti:Ich decyzję jestem w stanie zrozumieć, gorzej się jednak zapatruję na oddawanie psów bo stary/chory/brzydki/nie ta rasa/nie ten wygląd/nie ten charakter.Ale jeśli waży się zdrowie psychiczne człowieka no to sorry ale to chyba jest wtedy NAJWAŻNIEJSZE.:roll:
-
katasza-to Klusek może sobie podać łapę z Frankowym bo u nas tez taki melanż ,że niejedna kobieta by mu pozazdrościła:evil_lol:
-
york nie pisze się jednego postu pod drugim... chciałam się zapytać czy ktoś karmi yorka karma specjalistyczną na jakąś przypadłość?A jeśli tak to z jakiej firmy? My przechodzimy na hills k/d z powodu kłopotów z serduszkiem.
-
Ja też się wkurzyłam jak to usłyszałam bo wg. mnie skoro chcieli psa dla dziecka to trzeba było wziąć jakiegoś przeszkolonego , łagodnego a nie małego jazgota no ale cóż...stało się.:roll:Chcieli dobrze,wyszło źle.Chcieli aby wg. zaleceń lekarza dziecko miało kontakt z psem.Nie wyszło.[I]I teraz co?Mieli narażać małą na stres?[/I]Mam nadzieję ,ze piesek znalazł domek , musiała to być dla niego straszne przeżycie ale skoro stało się no to sorry ale nikt nie będzie zostawiał psa który powoduje takie reakcje u dziecka...
-
ma ktoś hills k/d ewentualnie h/d???Pilne!!!
-
Nie byłabym w tym temacie taka radykalna bo sprawa nie jest jednoznaczna. Trzeba sobie uświadomić ,że dziecko też jest ważne i nie ma co negować tego,że dla jego dobra pies powinien albo znaleźć nowy dom albo być poddany leczeniu.Oczywiście drugie rozwiązanie wydaje się korzystniejsze ale trzeba wziąć też inne kwestie np. finansowe.Znam kobietę która miała chore dziecko(autyzm)i wzięła kundelka ze schroniska.Piesek szczekał-w końcu nic wielkiego ale u dziecka wywoływało to takie traumatyczne przeżycia ,ze psa trzeba było poprostu oddać. Ktoś może powiedzieć-kilka lekcji i behawiorysty i po sprawie.Owszem, ale na behawiorystę też trzeba mieć kasę a w tamtym domu panowało takie ubóstwo ,że złapalibyście się za głowę. Nie ma na podstawowe ubrania,nawet te używane a ma być na szkoleniowca???Zejdźmy na ziemię...pies jest ważny ale dziecko też. Ja akurat od dzieci to z daleka no ale nie ma co popadać w paranoję... ;)
-
ja stosuję fortekor 5 i też wszystko jest ok. Wet. powiedział,że psy funkcjonują na tym leku bardzo długo i dożywają bez skutków ubocznych sędziwych lat;)
-
Czy to jest złe - rozmnazanie suki bez rodowodu????
Balbina. replied to Yuveza's topic in Pseudohodowle
evelynka-zgadzam się z tobą ale w takim razie wybierałabym psa po przebadanych rodzicach, prawdziwej hodowli a nie typu-3 hodowlanki i heja do przodu byle kaska leciała. A nawet jeśli pies okazał by się chory to mogę jeszcze kogoś szukać itp. bo jak podeszłam do pani od której kupowałam psa i zapytałam się-"pani tu sprzedawała yorki"? na co usłyszałam-"nie,nie wiem,nie pamiętam":cool3:Tiiiia,nie pamięta,a może jednak coś na sumieniu leży...Takim myśleniem do niczego nie dojdziemy bo każdemu psu może przytrafić się jakaś choroba, nowotwór itp. ale jeśli kupuję z hodowli po zdrowych,przebadanych rodzicach i przodkach to ryzyko rozwinięcia się choroby genetycznej(dysplazja,kardiomiopatia i wiele,wiele więcej)jest o wiele mniejsze niż w przypadku psa kupionego z pseudohodowli. -
Czy to jest złe - rozmnazanie suki bez rodowodu????
Balbina. replied to Yuveza's topic in Pseudohodowle
Ludzie,takim gadaniem nie zmienicie mentalności.Kto się za mną "użerał" rok temu powinien wiedzieć,że argumentami 'masz kundla' niewiele zdziałacie. Trzeba najpierw dokładnie wiedzieć dlaczego tak naprawdę warto kupować psa z hodowli żeby potem pouczać innych!Ja już wiem, ale nie dzięki dogo.Musiałam w innych źródłach poszukać LOGICZNYCH argumentów żeby pojąć o co chodzi. Prazy okazji zagłębiłam się w temat psów schroniskowych i wtedy tak naprawdę poczułam jakim psom warto pomagać.A wyzywanie psów w typie od kundli przynosi tylko odwrotny efekt. Ja na poparcie kupowania psów z rodo i z schroniska mogę dać własny przykład.Pies w typie yorka. Kupiony na giełdzie. Kochany szczeniak, ładny, grzeczny, troche bojaźliwy.Rósł.Robił się coraz większy aż wyrósł na 3,5 kilowe zwierzę.Ale mniejsza o to. Wraz z jego wzrostem pogarszał się stan jego serduszka.Miał wadę genetyczną serca. W wieku 2 lat została zdiagnozowana kardiomiopatia przerostowa i niedomykanie się zastawek serca. To była rozpacz.Tego co przeżywałam w gabinecie weterynaryjnym 6 grudnia podczas rutynowych badań do kastracji można było określić jednym słowem-koszmar!!!Tydzień pod znakiem zapytania czy pies zaakceptuje leki,czy będzie szansa na leczenie.Potem ulga-Franek toleruje leki a jego stan się polepsza.Mimo,że mija już prawie miesiąc od tego momentu nadal nie mogę się z tym pogodzić.Nie mogę pogodzić się z tym,że wsparłam człowieka który za 850zł przysporzył mi tylu łez.To nie było tego warte,naprawdę.Franek jest i będzie.Dobrze,że trafił do mnie- ma fachową opiekę, będzie leczony.Pożyje tyle,ile będzie mu dane.Nie będzie zdychał w męczarniach, dusząc się bo serce nie wytrzymuje.Jeśli nadejdzie czas-odejdzie w spokoju.Dajcie więc już spokój z tymi swoimi kundlami,a zacznijcie logicznie argumentować.... :roll: -
[quote name='HelloKally']A ja cholera jasna nie chcę nosić różnych tego typu rzeczy w kieszeniach, tym bardziej, że wtedy, kiedy jest ciepło nie zawsze mam takie kieszenie, aby pomieścić, telefon, woreczek na wszelki wypadek, "miotacz gazu" + broń rodem z Terminatora. W zeszłym tygodniu podprowadzała mnie do domu po szkole przyjaciółka ze swoim beaglem. Jak zawsze sprawdziłam, czy brama pewnego "pana" jest zamknięta no i była., więc poszłyśmy.. jakieś 50m za posesją zobaczyłyśmy wielkie bydl. Kazałam Klaudii przyspieszyć, a sama starałam się zasłonić Batona(imię psa mojej kol). Na niewiele się to zdało, bo po ok 3 minutach ten [B]powalony pchlarz[/B] się rzucił na beagla. Na początku myślałam, że on będzie chciał powąchać, albo przydusić do ziemi Batona, ale ten kundel od razu wystartował do karku robiąc tam dwie rany szarpane na 3 szwy, a następnie złapał za bok i trząsł psem Klaudii jak jakąś szmacianą lalką. W tym czasie kopałyśmy tą [B]agresywną kupę mięsa,[/B] dołączyła się jakaś pani, która go okładała torebką.. po 5 minutach zjawił się jaśnie pan szanowny właściciel. Wezwałyśmy policję, kretyn dostał mandat, a ten jego [B]nieszczepiony pchlarz nadal chodzi po tym świecie[/B] bez nadzoru, a Baton oprócz ran szarpanych ledwo przeżył, ma połamane żebra i przebite płuco. Stwierdziłam, że dam facetowi ostatnią szansę i jak po nowym roku pies dalej będzie latał samopas, to [B]przez"przypadek" mu się umrze[/B].[/QUOTE] kultura aż bije po oczach:evil_lol: Zresztą jak w większości twoich wypowiedzi. Pomijając fakt ,że ostatnie zdanie zakrawa pod okrucieństwo wobec zwierząt to w moim odczuciu jesteś po prostu niezrównoważoną nastolatką która się wyżywa pisząc posty na dogo :roll: