Jump to content
Dogomania

Dada M

Members
  • Posts

    5193
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Dada M

  1. A to zdjęcie Tytusa, gdy wychodziłam z jego sektora i patrzył za mną. Komentarz zbędny. http://img265.imageshack.us/img265/1959/tytusjpg.jpg
  2. Nas odwiedził dziś Biszkopt (poprzedni tymczasowicz). Jest wielki i piękny ! Marcel wpadł w histerię ze strachu, sucze były zachwycone, koty lekceważąco podeszły do tematu, a Lord był tak zmęczony kłapaniem dziobem i próbami gryzienia każdego wokół, że zasnął i śpi do tej pory.
  3. Skoro byli i maluch poczuł się lepiej, to na pewno dostał leki na babeszję. Szybka diagnoza, odpowiednie leczenie i będzie ok.
  4. Pierwsze zdjęcie Florka z (już oficjalnie) Pańcią : http://img684.imageshack.us/img684/4227/florian.jpg
  5. Ale ten czarny maluch jest leczony na babeszjozę ?
  6. Z Lordem nie jest dobrze. Nie zdążyliśmy do Luxvetu, bo dziś do 15. Jutro z samego rana jedziemy do dr Wojtczaka. Pies jest zmęczony, ale mimo tego, bardzo agresywny (czego się zresztą spodziewaliśmy, Lord jest niestety niezrównoważony). Do każdego zabiegu wokół niego musi mieć kaganiec, bo kłapie zębami na prawo i lewo. Śpi w salonie, inne zwierzaki nie są do niego wpuszczane. Patrzy na mnie wilkiem ;) Ciekawe, dlaczego jest aż takim mizoginem. Wpisali mu kartę coś, co mnie zdziwiło - wiek : 5 lat. Obstawialiśmy spokojnie 9-10 lat.
  7. Dziś Tytus patrzył na mnie tak błagalnie... Miałam takie wyrzuty sumienia, że to nie on jedzie z nami do domu :(
  8. Nie wierzę, w to, co widzę na zdjęciach - Kawa się uśmiecha ! : [IMG]http://img211.imageshack.us/img211/1145/009an.jpg[/IMG] [IMG]http://img40.imageshack.us/img40/823/010lu.jpg[/IMG] Jest niewiele większa od kota : [IMG]http://img143.imageshack.us/img143/6255/kawaaa.jpg[/IMG] Delikatna i śliczna : [IMG]http://img139.imageshack.us/img139/3228/kawka.jpg[/IMG] [URL="http://img258.imageshack.us/img258/4969/kawu.jpg"][IMG]http://img258.imageshack.us/img258/4969/kawu.jpg[/IMG][/URL] Kawa została obejrzana przez weterynarza, odrobaczona i odpchlona (miała na sobie istne kolonie pasożytów). Sunia została podopieczną fundacji "Przytul Psa". Ze swej strony fundacja zapewniła transport Kawy do weterynarza i hotelu, odrobaczenie, odpchlenie, a w przyszłości pokrycie kosztów sterylizacji i karmę. Ja z zebranych pieniędzy opłacę Kawie pobyt w hotelu. Sunia jest już bezpieczna :) Oby tylko nie uciekła. Nadal szukamy DT - sunia okazała się być wcale nie tak trudnym psem, jak podejrzewałam, jest trochę nieśmiała, ale przyjazna i cieszy ją bliskość człowieka. Ponieważ nigdy nie jest zbyt pięknie - w gospodarstwie pana x zostało ok. 10 psów (w tym suczka, która na chwilę będzie mieć cieczkę, a przebywa w jednej klatce z niewykastrownym samcem). W gospodarstwie brata pana x przebywa ok. 6 psów - tam niestety nie ma wstępu Pani Henryka (przygarnęła maleńką suczkę, która ciągle uciekała od brata pana x do jej domu, i brat pana x się obraził). Pan x nie chce dobrowolnie oddać swych psów - a przynajmniej suczek. Ale sądzę, że na początek trzeba wysłać do niego grupę dyplomatycznych osób, które uprzejmie wyjaśnią mu, że nie będzie miał wyjścia.
  9. Mieliśmy zamiar być punkt 12, chcielibyśmy jeszcze zdążyć dotrzeć do naszego weterynarza, który przyjmuje jutro do 13. Możemy być trochę wcześniej. U mnie ten sposób ożywienia dogo też nie działa. Ale nie jest tak źle, niektórzy w ogóle nie mogą zalogować się na swoje konto ;)
  10. Chciałam założyć wątek Jaśminowi (tak został nazwany przez osobę, która go znalazła), ale moje dogo na nic mi nie pozwala - nie mam ani emotków, ani nie mogę wstawiac zdjęć, ani zakładać nowych tematów. Oto Jaśmin : http://img194.imageshack.us/img194/1700/jasmink.jpg http://img43.imageshack.us/img43/9505/jasmin1w.jpg Paskud da sobie radę, widziałam dziś całą czwórkę całą i zdrową. Tak się cieszę, że Gepetto miał dziś takie szczęście :) Szkoda reszty staruszków... Krecik taki biedny; ten maluch, co jest już 8 lat w schronisku... i dziesiątki innych, staruszków jest ok. 80.
  11. Kawie DT przeszedł koło nosa. Wziełaby ją do siebie Monika z fundacji "Przytul Psa", ale wrócił z adopcji syn Kawy - 3-miesięczny Gacek. Powód: pies sika w mieszkaniu. 12-tygodniowemu szczenięciu zdarza się nasikać na podłogę ? Skandal !
  12. ;) Okupacja może trwać latami, jak mówią wieki minione (gdybym mogła wklejać emotki, byłby tu diabeł z ironicznym uśmiechem). Może ja jestem po prostu zbyt wybredna, jesli chodzi o DS ? Jedna pani chciała, żebym wysłała jej Biszkopta kurierem, a ostatnio pewien pan zadzwonił i chciał Marcela wstawić do kojca. Kiedy powiedziałam mu, że psiak będzie ważył maksymalnie 10 kg i ma krótką sierść, pan odpowiedział "Mi to nie przeszkadza".
  13. A jakbym wstawiła drzwi do kuchni, to miałabym cztery ;) I byłoby miejsce dla Kawy albo Jaśmina. Ale niestety, właściciel tych 4 pokoi dostałby apopleksji. A potem by nas eksmitował ;) A szczeniory fajne. Choć teraz krucho z adopcjami szczeniaków, bo konkurencja ogromna. Marcel siedzi u nas już miesiąc. Poprzedni szczeniak Biszkopt spędził z nami 2 miesiące.
  14. A gdzie będzie mieszkał Florek ? ;) Bo ja już mam u mnie wszystko zaplanowane - sucze i szczenior tymczasowicz - sypialnia i korytarz, koty - drugi pokój Lord - salon . Mam jeszcze wolną klatkę schodową.
  15. Ja, mając nadzieję, że problem leży w mojej atechniczności, wezwałam Norberta-programistę - i też mu się nie udało. Może to z moim komputerem jest coś nie tak.
  16. A to przystojny nieznajomy z rejonu 13. Wciąż stosunkowo energiczny, bardzo miły. Nr 2054/07. [IMG]http://img689.imageshack.us/img689/7928/owczar.jpg[/IMG] [IMG]http://img410.imageshack.us/img410/5954/owczar2.jpg[/IMG] Zdjęcie z przyjęcia : [IMG]http://img214.imageshack.us/img214/9210/2054.jpg[/IMG]
  17. [URL]http://img689.imageshack.us/img689/1415/jasminq.jpg[/URL] [URL]http://img72.imageshack.us/img72/3421/jasmin1.jpg[/URL] Nie można też wstawić zdjęć.
  18. Nagły paraliż kończyn. W ostatnią sobotę jeszcze wszystko było ok - myśleliśmy sobie "Starszy pies, ale ma jeszcze czas". Do końca kłapał zębami na wszystkich - w końcu przenieśli go do szpitala na wielkim kocu. Dyrekcja już się zgodziła na zabranie przez nas psa, lekarz powiedział, że szanse na wyzdrowienie są znikome. Smutne, że jak oto odchodzi "Lord-bestia" - ilu on już wolontariuszy, opiekunów i gości wytarmosił zębami ;) Chyba ma najdłuższą listę pogryzień ze wszystkich psów na Paluchu. A na spacerach to taki kochany misiek. Nie mogę założyć nowego tematu. To Jaśmin - nr 1265/99.
  19. APSA - Beckett byłby z Ciebie dumny ;)
  20. Najpierw dobre wiadomości - wyprowadzałam dziś z clo maluchy-staruszki z geriatrium. Clo nie mogła się zmusić, by odprowadzić jednego z nich z powrotem do geriatrium - więc go adoptowała ;) Okazało się, że psiak ma 15 lat i chore serducho. Jest przekochany i był bardzo zakłopotany zamieszaniem wokół swej osoby. Zdjęcia potem. Byłam też na spacerze z psem, który jest na Paluchu od 11 lat. Okazał się być bardzo kochany, nieśmiały i subtelny. Nie chciał wrócić do schroniska, musiałam go wlec za sobą. W jego boksie są jeszcze 3 inne, duże samce. Nie wiem jeszcze jak, ale wspólnymi siłami musimy wyciągnąć go ze schronu. Za chwilę będę tworzyć jego wątek. Z historii podnoszących ciśnienie - rozdzielili Chojraka i Lucjana, którzy super się dogadywali, jednego dodali do boksu, gdzie są 3 inne psy, drugiego wrzucili do klatki, gdzie psów jest 5. Do ich poprzedniego boksu wpakowali nowe psy. Szlag mnie trafił, od razu skierowałam się do dyrekcji. Na mój wywód (że to absurd, że psy się bardzo lubiły, że nie mają śladów pogryzień, więc nie było z pewnością konfliktu miedzy nimi, że nie mam możliwości wychodzić z nimi na spacery w takim układzie) - pani dyrektor zrobiła minę Sherlocka Holmesa i powiedziała "A może, jeśli tak jak Pani mówi, te psy są tak łagodne, zostały dodane do innych boksów jako czynnik łagodzący konflikty ?". W tym momencie uderzył we mnie wielki, cytrynowy piorun. Lord, podopieczny Norberta, jest umierający. Nie działają na niego żadne leki. Jedziemy jutro na Paluch - prawdopodobnie Lord pojedzie z nami do domu na te ostatnie kilka dni.
  21. Generalnie, sądząc po zdjęciach, które kiedyś udało się zrobić Pani Henryce, warunki, w jakich przebywają te psy są na tyle złe, że kwalifikuje się to do interwencji odpowiednich służb. Ale ... Pan x i jego brat to sąsiedzi Pani Henryki. Pani Henryka ma 6 psów, uratowanych z różnych nieciekawych miejsc. Nie wiem, jak to rozwiązać, żeby te gnoje nie szukały zemsty - wszystko przecież skupi się na Pani Henryce np. otrują jej psy. Paranoja. W takich chwilach żałuję, że nie jestem z mafii.
  22. Moi Drodzy - wieści są cudowne. Kawa przed chwilą dojechała do hotelu w Jeziórku. Okazała się być przekochaną sunią, miłą, ciepłą, delikatną, spragnioną człowieka. To maleństwo - waży niespełna 10 kg. Osoby, które zawiozły ją do hotelu, są nią zauroczone. Choćby nie wiem co, ta sunia już nigdy nie wróci na wieś. Teraz priorytetem jest zabezpieczenie jej kojca tak, aby nie mogła uciec. Ma już adresówkę, niestety nie zachipowano jej, ale zrobimy to w ciągu najbliższych kilku dni. Jedyna zła wiadomość - dziewczyny widziały zdjęcia gospodarstwa pana X - 12 psów na łańcuchach w koszmarnych warunkach. Zastanawiamy się, jak rozegrać sprawę, by pan X nie zatruł życia pani Henryce - niestety jest jego bezpośrednią sąsiadką.
  23. AnnaA - dzięki za propozycję. Orientujesz się, jaki jest miesięczny koszt hoteliku ? Na stronie interenetowej jest tylko informacja o "specjalnej cenie". Na razie, przy zbyt małej ilości deklaracji stałych, i tak Kawa nie ma szans na żaden hotel.
  24. Weź. Zrobimy psiakom prawdziwą sesję ;) My będziemy od 12 - im wcześniej przyjedziesz, tym więcej atrakcji Cię czeka ;) Tytus to pies wierny jednej osobie (no dobrze, może dwóm) - i to najlepsze, co może spotkać opiekuna - mieć za przyjaciela psa, który kocha tylko Ciebie i akceptuje tych, których Ty kochasz. Moje sucze kochaja każdego, kto macha im przed nosem parówką. A jeden z naszych tymczasowiczów - Kajetan - znalazł dom właśnie dzięki temu, że lokował swe uczucia na nowo w każdym naszym gościu. Adoptowała go nasza koleżanka ;) Tytus nie potrafi być przymilny - jestem przekonana, że gdyby choć raz zagrał słodziaka, już grzałby kości na kanapie. Ale nie, on będzie patrzył na każdego potencjalnego adoptującego wzrokiem "Idź sobie, to nie na Ciebie czekam".
×
×
  • Create New...