Jump to content
Dogomania

Dada M

Members
  • Posts

    5193
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Dada M

  1. Patrząc na Florka, dostrzegam, że moment w którym go adoptowałaś, faktycznie był jego ostatnią deską ratunku. Bardzo się cieszę, że zdążył poznać, czym jest prawdziwy dom.
  2. Mamy 350 zł, z czego 300 zł to wstępnie deklaracje stałe. APSA zadeklarowała chęć pomocy przy finansowaniu transportu - nie wiem, czy zamienimy to na wsparcie na poczet badań, bo APSA adoptowała ostatnio ciężko chorego psiaka i na pewno ma mnóstwo wydatków.
  3. Malibo57 - witaj ;) Pięknie dziękuję za chęć pomocy. W sprawie Mielca - nie mamy pełnych funduszy na transport (tzn. mamy deklarację pomocy od APSY) i nie mamy ekonomicznego środka transportu (ja mam 16-letniego amerykańskiego vana, który pożera paliwo z zawrotną szybkością). Zamiast na transport wolałabym wydać pieniądze na w miarę dokładne zbadanie Tytusa - wiadomo, po pobycie w schronisku może być różnie z jego stanem zdrowia, a już "zalicza" się do grupy seniorów. Problem pojawia się także, gdy bierzemy pod uwagę potencjalną adopcję - chciałabym, aby przyszły DS Tytusa był w województwie mazowieckim, abym mogła osobiście sprawdzić warunki. No i fakt, że na już trzeba zebrać dużą kwotę (hotel, badania, ewentualne leczenie i trasport jednocześnie) - a gdy Tytus będzie w Jaktorowie, natychmiast potrzebujemy tylko na hotel i badania. Jaktorów jest położony dość blisko mojego miejsca zamieszkania, więc gdyby konieczne były jakieś specjalistyczne badania, zawsze mogę Tytusa odebrać z DT i po wizycie w klinice odwieźć z powrotem. Na miejscu jest zaprzyjaźniony weterynarz, a właścicielka hotelu potrafi np. robić zastrzyki (na wypadek gdyby Tytus musiał przyjmowac jakieś leki). Umówiłam się z Panią Aliną, że za najbliższy miesiąc płacilibyśmy za Tytusa 13 zł za dobę (czyli 390-405 zł miesięcznie).
  4. Super, być może chłopcy się spotkają ;) Choć od czasu pogryzienia Tytus jakby mniej lubi inne samce ;)
  5. Obraczus87 - witaj :) Tak, Jaktorów ;) Nie wiem, skąd przyszło mi na myśl to Jaworzno, tym bardziej, że post pisałam chwilę po zakończeniu rozmowy telefonicznej z właścicielką DT. Bardzo podobają mi się tamtejsze warunki (i to tak blisko, mogłabym Tytusa odwiedzać z taką samą częstotliwością jak teraz).
  6. Lord zaczyna pokazywać pazurki ;) Dziś ugryzł Norberta. Zuza za nim nie przepada, a on chętnie odpowiada na jej zaczepki. Na szczęście dla niej, Lord często nosi kaganiec.
  7. Jest wolne miejsce w Jaworznie - Tytus mieszkałby w domu. Niestety, po wstępnych negocjacjach, cena za dobę to 15 zł, razem z wyżywieniem. Plus - blisko Piaseczna i Warszawy, ogrzewane pomieszczenie, bardzo dobra karma, co drugi dzień gotowany ryż z kurczakiem, a właścicielka hoteliku pracuje jako opiekunka w schronisku w Milanówku, ma więc spore doświadczenie. Miejsce wolne od zaraz. Muszę podjąć decyzję do soboty rano. Proszę o pomoc w rozpowszechnieniu wątku Tytusa, może udałoby się zebrać dla niego deklaracje.
  8. Jeszcze nie jestem pewna - najchętniej zawiozłabym Tytusa do Mielca po 10 grudnia, wtedy będę mieć awaryjne fundusze dla niego (na razie mamy 350 zł + Twoja chęć dołożenia się do transportu). A chciałabym, aby najbliższa sobota była TYM dniem. Czekam na sygnał, czy będzie dla Tytusa DT na te kilka dni.
  9. [IMG]http://img20.imageshack.us/img20/6319/jezzyk.jpg[/IMG] Powyżej Lord jeszcze w schronisku - poniżej już u nas : [IMG]http://img20.imageshack.us/img20/186/jezyk.jpg[/IMG] Zmieniło się wszystko. Wdzięk wciąż ten sam :p
  10. Fakt. Mogę założyć jej wątek, ale na razie nie mam żadnych zdjęć. Napiszę do Pani Henryki, czy mogłaby ją sfotografować w najbliższy weekend.
  11. [quote name='APSA'][COLOR=Gray]Czy Wasz najemca zauważył [I]coś[/I] dodatkowego, czy udaje się Wam kryć? ;)[/COLOR][/QUOTE] Na razie dzielnie się maskujemy :eviltong: Lord jest znoszony do ogrodu przed 8 rano, po 17 i późnym wieczorem/nocą - czyli wtedy, gdy bank i przedszkole nie działają. Panie z banku akurat bardzo nas i nasze psy lubią (już pierwszego dnia wyhaczyły Lorda, gdy Norbert wnosił go owiniętego w koc do samochodu), więc nas nie zdradzą. Panie z przedszkola ze względu na psy nas nie lubią, ale nie dajemy im okazji do podziwiania Lordowskiej mości. A Marcel jest tak mały i brązowy, że stapia się z podłożem :cool3: Lord przesypia prawie całą dobę. Wietrzenie w ogrodzie, konsumpcja dóbr mięsnych (karma już jest be) i domaganie się głasków zajmują mu może z 2 godziny. Awansował i od kilku dni śpi w sypialni :cool3: Zuza nie może tego przeboleć i opracowuje strategię, jak się go pozbyć :diabloti:
  12. [quote name='Piromanka']Ok. Ale to i tak będzie za mało na badania, leczenie, sterylkę.................[/QUOTE] Naturalnie. Fundacja 4 i 5 grudnia zbiera datki dla swych podopiecznych: karmę, leki, fundusze. Mam nadzieję, że akcje się powiodą, może uda im się spłacić długi i przyjmą Azę pod swoje skrzydła. Przekonałam się już, że historie takie jak Kawy i Azy są zbyt mało dramatyczne, by allegro cegiełkowe się powiodło. Pozostają bazarki i deklaracje. W weekend mam plan powrotu do tworzenia biżuterii, wystawię ją potem na bazarku dla Tytusa i Azy.
  13. Wszystko, co zostanie "na koncie" Kawy po jej sterylce, zostanie przekazane na poczet leczenia i sterylki Azy (oprócz 50 zł za obraz, które idą na konto Tytusa). Dla Kawy wpłacono na razie 478 zł (nie liczę wpłaty za obraz), wydano 132,40 zł, do tego dojdzie na dniach 200 zł za sterylkę. Czyli dla Azy zostaje 145,60 zł. Mają jeszcze wpłynąć pieniądze za drugi bazarek i 30 zł z allegro cegiełkowego.
  14. Syn Kawy, Gacuś, po raz drugi wrócił z adopcji. Tym razem zrobił kupę w domu i ludzie byli na tyle bezczelni, żeby o 2 w nocy wysłać do Moniki smsa, aby natychmiast odebrała psa.
  15. Suni ok. tygodnia temu strasznie spuchł brzuch. Wymiotowała i miała biegunkę (zieloną). Pani Henryka skontaktowała się z weterynarzem telefonicznie, zapisał jakiś antybiotyk. Suczka w dalszym ciągu nie czuje się dobrze. Ponadto sunia od dłuższego czasu dostaje zastrzyki antykoncepcyjne, warto byłoby zrobić jej usg (któryś z weterynarzy po konsultacji telefonicznej rzucił hasło ropomacicza). Plan jest taki - zabrać suczkę, zbadać, wyleczyć i wysterylizować. Potem niestety - odwieźć z powrotem na wieś (to ulubiony pies pana x, dobrze stróżuje). Niestety, gdybyśmy ją zabrały i nie oddały, zaczęłaby się wojna pomiędzy panem x a Panią Henryką. A na łańcuchu i tak chwilę później dyndałaby kolejna suczka. Pani Henryka ma wmówić panu x, że weterynarz zasugerował jej, że bez fachowej pomocy suczka umrze (co może wcale nie być dalekie od prawdy). Dopóki w Polsce nie ma surowych kar dla takich ludzi, nic się nie zmieni. Bezsilność jest najgorsza - przecież ten człowiek aż się prosi o karę (i o dożywotni zakaz posiadania zwierząt). A co najwyżej możemy mu zafundować ? Inspekcję, po której i tak pewnie stwierdzą, że psy wyglądają ok i nie są maltretowane, więc nie ma podstaw do oskarżeń. A nawet gdyby Pani Henryka nie karmiła tych psów, nie podawała im leków, nie usypiała ślepych miotów itd. i podczas interwencji widok ogólny byłby znacznie bardziej dramatyczny - jaką karę dostałby pan x ? Grzywnę ?
  16. Ok, podam wobec tego Izabelce_70 i A.R.S. mój nr konta. Właśnie rozmawiałam z Panią Henryką - pan x nie zgadza się na zabranie Azy. Ciśnienie podskoczyło mi o 100%. Nie mam już pomysłu, z której strony ugryźć tego dupka. Gdyby nie to, że Pani Henryka tam mieszka ...
  17. APSA - może wiesz, co się stało z Grubciem ? Nie było go w sobotę przy budzie, a Clo znalazła dla niego super miejsce, byłby pod opieką fundacji z Pomorza.
  18. Nasz znajomy ma fiata pandę ... zapytam go, czy moglibyśmy się zamienić samochodami na jeden dzień. Tylko ja nie mam żadnych mat do przewożenia zwierząt, ktoś z Was mógłby pożyczyć ? Jeśli będą maty i Tytus będzie świeży i wykąpany, liczę na to, że nasz znajomy się zgodzi. Oby Tytus dobrze znosił podróże.
  19. Już odpisałam. Pieniądze za bombkę idą na Twoje konto ?
  20. Nasz pali ok. 12 litrów. Podobno fiat panda pali 4-5. Taki właśnie samochód by się nam przydał :roll: Stwórz miejsce w swej skrzynce na odpowiedź.
  21. AnnaA - wpłata dotarła. Jeszcze raz serdecznie dziękuję :) Zróbmy wobec tego tak - wpłaty z bazarku przeznaczmy na operację Azy. Piromanko - przelej proszę pieniądze na konto fundacji "Przytul Psa" z dopiskiem "Na operację Azy z Grójca". [SIZE=2][FONT=Calibri][B]Fundacja na rzecz zwierząt "Przytul Psa" ul.Parkowa 5K, Ustanów, 05-540 Zalesie Górne [/B]Numer konta:[/FONT][/SIZE][B] [FONT=Calibri][SIZE=2]66 1060 0076 0000 3200 0133 1036[/SIZE][/FONT][/B] Otrzymałam dziś przelew za obraz wylicytowany na allegro - te pieniądze pójdą na konto Tytusa.
×
×
  • Create New...