Jump to content
Dogomania

olly

Members
  • Posts

    2019
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by olly

  1. szaleję :) [img]https://lh3.googleusercontent.com/-QCRo8f5jG_g/UcNMmQ4RsVI/AAAAAAAABSg/9-n7E72IfrA/w640-h480-no/SDC17812.JPG[/img] pilnuję towarzystwa! [img]https://lh5.googleusercontent.com/-FHOqwpLDRfg/UcNMj8-t-AI/AAAAAAAABSE/I8hMaow21T4/w640-h480-no/SDC17800.JPG[/img] to ja Wigor, ten który jeszcze wczoraj był chory: [img]https://lh6.googleusercontent.com/-593RlLOMegg/UcNMjGelVwI/AAAAAAAABR8/RYM8rQ10cT8/w640-h480-no/SDC17797.JPG[/img]
  2. Cioteczki, dziękujemy za kciuki :) bo.... pomogły :) Chyba ciało obce zostało "wykichane" na amen :) Wigor szalał dziś nad rzeką, aż nie mogłam zapanować nad jego energią :) Pozdrawiamy z działeczki: [img]https://lh4.googleusercontent.com/-mrb3HL-LqtA/UcNMnbE-bzI/AAAAAAAABSs/Xm7_HIyQ_Bk/w640-h480-no/SDC17818.JPG[/img]
  3. Jest lepiej, psika, ale już nie tak często. Przyjechaliśmy na działeczkę, Wigi raczej cały dzień śpi w domku. Nie zapeszam, ale chyba mu się poprawia. Mam nadzieję, że psiaki odpuszczą ze swoimi chorobami choć na trochę. Jeszcze zabieg Kinia w przyszłym tygodniu...
  4. [quote name='tatankas']Kasia Ch. z Radomia znów zamówiła u mnie ogłoszenia dla zwierzaków swoich,a więc na konto Kinia będzie w ratach wpłacone jakieś 40zł ;) Część na operację już będzie :)[/QUOTE] od Kasi Ch. z Radomia przyszło właśnie 10zł.
  5. [quote name='tatankas']Olu mój lekarz starej daty laryngolog dał mi najlepszą radę pod słońcem.Jak mi zatyka kanaliki łzowe,całe zatoki to biorę pół kubka ciepłej wody,rozpuszczam w niej pół łyżeczki soli kuchennej najzwyklejszej,staje nad wanną,głowa niżej od dupy i wciągam nosem wodę i wydmuchuję,przepłukuję sobie w ten sposób wszystko i jest spokój,a żadne leki mi nie pomagały.Może coś wykombinować z Wigorem,żeby mu wodą z solą fizjologiczną wet przepłukał,zapytaj ;)[/QUOTE] dzięki Aduś za radę :) Na razie z Wigim jest lepiej, nie ma ataków kichania tak często, dzwoniłam do weta, mówił, że być może Wigorek już wypsikał to "coś", ale zostało podrażnienie błony śluzowej i dlatego jeszcze trochę kicha. Oby to była prawda.
  6. no to się znowu zaczęło.. :( Wigor... Wczoraj rano po spacerze zaczął strasznie kichać, Jacek przybiegł na sygnałach do domu, myślał, że coś go użarło. Po 15minutach uspokoiło się, więc stwierdziłam, że to alergia, bo Wigi tarzał się w trawie. W nocy zaczęła się rewolucja, kichał non stop, miał przeogromny ślinotok, ledwo łapał oddech, a przy tym strasznie wykrzywiał mordeczkę. Więc szybko do samochodu i odwiedziny w Klinice o 1:00 w nocy. Dostał leki antyhistaminowe i uspokoiło się.... do dzisiaj wieczora... znów to samo :( znów Klinika, znów leki. Jest podejrzenie, że do nosa dostało się ciało obce :( (prawdopodobnie źdźbło trawy), jeśli nie pozbędzie się tego sam, znów czeka go znieczulenie i endoskopowo będzie trzeba to "coś" wyciągnąć :( nie wiem, jak on przetrwa kolejne znieczulenie... :(:(:(:(
  7. Odebrałam Kiniutowe wyniki, są w normie, więc już umówiłam Niuta na zabieg, 25.06. W ostatnim czasie robiłam badania krwi całej mojej bandzie, Kiniowe są najlepsze, uwierzycie? :crazyeye:
  8. właśnie wróciliśmy z Kiniem z powtórnych badań krwi, wyniki w poniedziałek, jak będą ok to umawiamy się na zabieg. Płaciłam 15zł.
  9. [quote name='tatankas']Bazarek dla Kinia już jest: http://www.dogomania.pl/forum/threads/244245-Bazarek-fantowy-na-operację-boksia-Kinga-do-25-06-2013-do-22-00 i nawet już pierwsza kupująca,więc olly wpadaj i bierz się do roboty ;) dziękuję Aduś :loveu: już się zabieram :)
  10. [quote name='Nutusia']Kiniuś, będziesz musiał na chwileczkę odłożyć grę w ukochaną piłę... Za to jak się wygoi, to... strach się bać co wymyślisz ;) Oluś, rozmawiałam wczoraj z jedną baaaaaaardzo dobrą duszą, od innej dobrej duszy dostałam fanty na bazarek, to jakoś chyba damy radę Kiniutę wesprzeć...[/QUOTE] super :) każdy grosik się przyda :) . Tym bardziej teraz, muszę powtórzyć badanie krwi. Biochemia jest w normie, więc nerki pracują jak trzeba, ale w morfologii wyszła anemia. W tym tygodniu będę jechać z Niutkiem na powtórne badania. Na zabieg na razie nie mogę się umawiać, bo trzeba krew unormować. Wet twierdzi, że może to być błąd aparatury. Tak czy siak trza to zrobić.
  11. Dziś rano Kinio był na pobraniu krwi, jutro wyniki i umawiamy się na zabieg. Za badania płaciłam 60zł.
  12. No Kochane :) ja zapraszam :)
  13. [quote name='Nutusia']O tak - Kiniuś to jest mały, beztroski dzieciaczek! Cieszy się każdą chwilą, za wszelką cenę próbuje skupić na sobie uwagę. A najbardziej nas rozczulił tym, jak bardzo się wstydził, że mu się kupencja w domciu przy gościach zdarzyła... Kochany jest, a swoim optymizmem mógłby obdzielić niejednego psiego i ludzkiego pesymistę ;) Oluś, Jacku, boksiołki - dziękujemy za przemiłe spotkanie :)[/QUOTE] Nutusiu, to my dziękujemy :)
  14. Wczoraj Wigi miał ściągnięte szwy, morducha i żebra ślicznie się zrosły, niestety na łapce jest otwarta rana, szwy się rozeszły całkowicie, robimy opatrunki, trzeba czasu i na pewno z nóżką też będzie dobrze :) Jakaś taka pozytywna energia we mnie wstąpiła :)
  15. Wczoraj odwiedziła nas Ciocia Nutusia :) Kiniut jak zwykle przy gościach dał koncert szczekania i pokaz zabawy piłką :) Popołudniu poszliśmy do weta na oględziny mordki. I wet zdecydował, że trzeba ciąć te nadziąślaki :( w przyszłym tygodniu musimy zrobić badania krwi (m.in.mocznik, kreatynina), żeby sprawdzić stan nerek. Trzeba Kiniutowi trochę ulżyć i oczyścić wnętrze mordki. Ale jak to lekarz powiedział, "King ma przed sobą długie życie, a operacja nieunikniona, więc nie ma co dłużej czekać." Kinio przy okazji miał obcięte pazurki.
  16. A wiecie kto nas odwiedził ?? :cool3: Wczoraj wpadła do nas na "szybką" kawusię ciocia Nutusia i wujek Mąż :) Goście zostali przyjęci w mega zagraconym pokoju (mamy remont), ale było przemilusio :) Psiury wycieciane na maxa, Kinio popisywał się piłką, Wigor wyczochrany, a Luna wymiziana do granic możliwości. Położyła się na gościowych nogach i nie chciała się z nich wymeldować :) Dziękujemy za odwiedzinki :)
  17. [quote name='Nutusia']Biedny król... A tego nie da się jakoś "przypalić", "zamrozić"? Trzeba ciąć?...[/QUOTE] Wszystko będę wiedziała po wizycie, ostatnio jechaliśmy na cito i musieli Kinia znieczulić, bo mu się nadziąślak urwał i wisiał na małym skrawku, całkowite oderwanie bez przypalenia groziło krwotokiem. I tak znieczulenie będzie konieczne, bo on nie da sobie obcym ludziom grzebać w mordce.
  18. [quote name='Nutusia']Uwielbiam pisać ten tekst "wiedziałam, że tak będzie" :) Cieszę się jak... boksio ;)[/QUOTE] Nutusiu, uwielbiam jak to piszesz :)
  19. [quote name='jofracy']ale macie serię... :([/QUOTE] to się nie kończy :(
  20. Po raz enty powrócił temat nadziąślaków :( Miałam nadzieję, że nie odrosną, ale od ostatniego razu pojawiły się w większej ilości :( Nie ruszaliśmy ich, bo nie krwawiły, wet mówił, że jak nie przeszkadzają to obserwować, teraz niestety na jedzeniu, zabawkach pojawia się krew. Na piątek jesteśmy umówieni na wizytę, zobaczymy co postanowi... Znieczulenie u Kinia przy jego nerkach to ryzyko, ale inaczej nie pozbędziemy się ich :( Zobaczcie jak wygląda jego morducha od środka :(
  21. [quote name='tatankas']Super,buziaki dla Wigora przesyłamy,a żeby reszcie nie było przykro to dla Luny,Kinia i Jacusia też ;) No i oczywiście dla ciebie Olu i dla Zuzi :)[/QUOTE] dziękujemy!!!! się zabuziakujemy :)
  22. Dren wyciągnięty :) największa rana na żebrach goi się ładnie :) z mordki kilka szwów ściągniętych (tych, które się rozeszły), nóżka opatrzona, w piątek ściągamy resztę szwów :) jest dobrze :) uffff ;) :multi:
  23. Byliśmy dziś na wizycie kontrolnej, dren jeszcze musi tkwić w ciałku przez kilka dni, niestety na nóżce zrobił się obrzęk, a na pyszczku szwy puszczają (bo Wigor alergik non stop trze mordką o wszystko co znajduje się w pobliżu). Kolejna wizyta w poniedziałek. Humorek sprzed operacji wrócił, Wigorek nie jest już taki apatyczny.
  24. [img]https://lh6.googleusercontent.com/-EsuvEp1enps/UZ3NCozZJYI/AAAAAAAABPY/UR6yt8S4-Vg/w640-h480-no/SDC17689.JPG[/img]
×
×
  • Create New...