-
Posts
2019 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by olly
-
Kiniutku, mam nadzieję, że nie będziesz zły, wzięłam na 2 dni takiego psiaka, który tak strasznie mi przypomina nasze wspólne początki.. Tęsknimy za Tobą, Skarbku nasz... [img]https://lh6.googleusercontent.com/-Qo7zRvxOSOw/Uv48LW8FeKI/AAAAAAAACiA/eMPKyRG6FBM/w640-h480-no/SDC19355.JPG[/img] [img]https://lh5.googleusercontent.com/-mm1qr7MAIdA/Uv48JwM2RhI/AAAAAAAAChs/a9zu2gM-xMs/w640-h480-no/SDC19343.JPG[/img]
-
[url]https://www.facebook.com/pages/Toffik-pies-na-w%C3%B3zku/705201709514701?fref=ts[/url] a to mój dwudniowy tymczasowicz Toffik: [img]https://lh5.googleusercontent.com/-NI5T_rajBIM/Uv48J8Tm3hI/AAAAAAAACho/ylBYCjxogZA/w640-h480-no/SDC19341.JPG[/img] [img]https://lh5.googleusercontent.com/-mm1qr7MAIdA/Uv48JwM2RhI/AAAAAAAAChs/a9zu2gM-xMs/w640-h480-no/SDC19343.JPG[/img] [img]https://lh6.googleusercontent.com/-g6fuirRa3Dg/Uv48J7wzhKI/AAAAAAAAChw/1jhPIj4WBOY/w640-h480-no/SDC19348.JPG[/img] [img]https://lh6.googleusercontent.com/-Qo7zRvxOSOw/Uv48LW8FeKI/AAAAAAAACiA/eMPKyRG6FBM/w640-h480-no/SDC19355.JPG[/img]
-
[quote name='Nutusia']O rety - kiedy Zuzia tak UROSŁA!?!?!? Czy w tym samy czasie, w którym ja się ani trochę nie zestarzałam? ;) Dzidziol wychowany z bokserami - TO JEST TO! Wiem z autopsji :)[/QUOTE] Oczywiście, Nutusiu!! Właśnie w tym czasie urosła moja Zuzanka :)
-
a tak wyglądał mój Nynuś po operacji. Poza wygolonym ciałkiem nic nie zostało po tej ogromnej ranie. [img]https://lh5.googleusercontent.com/-hhjcvQqJqIw/Uvs0Vox69gI/AAAAAAAACec/KyAsYyRUdoA/w640-h480-no/20140120_105200.jpg[/img]
-
Zuzia z Lunką [img]https://lh3.googleusercontent.com/-y9PRrgPC1ME/UvXnZxkTbBI/AAAAAAAACcw/9X-VEC1SsZw/w703-h527-no/20140208_091415.jpg[/img] [img]https://lh3.googleusercontent.com/-1wLaHyW-bO0/UvXoJE_K49I/AAAAAAAACdI/9Ev4UKbu24k/w703-h527-no/20140208_091726.jpg[/img] a tu Zuzik ze swoim prywatnym psem: [img]https://lh4.googleusercontent.com/-Gy_YTzX7uu9QtXo6ALdFXv3LnIDuXGQxL57TbRU3VM=w703-h527-no[/img]
-
[quote name='andegawenka']Olu, ile taka tabliczka będzie kosztowała?[/QUOTE] Andegawenko, dopiero po 10 (jak przyjdzie pensja) pójdziemy się dokładnie dowiedzieć, jak będzie w naszym zasięgu to od razu zamówimy. Był pomysł, żeby zrobić własnoręcznie (jakąś ramkę), ale to nie będzie wytrzymałe. Mam jeszcze 32 zł z pieniążków, które przekazałaś dla Kinia.
-
wiatraczki od Andegawenki [img]https://lh5.googleusercontent.com/-HYxJaau7bwo/UvULxP5YNEI/AAAAAAAACbo/M9cVdlWSQDM/w703-h527-no/SDC19274.JPG[/img] [img]https://lh4.googleusercontent.com/-TGzKJ4lh4XE/UvULvFdbf6I/AAAAAAAACbc/5_Umj3dLFCQ/w703-h527-no/SDC19269.JPG[/img] [img]https://lh4.googleusercontent.com/-GdxtMOJfRzw/UvULxVraiYI/AAAAAAAACbs/PdSzT-MPv98/w703-h527-no/SDC19270.JPG[/img] [img]https://lh4.googleusercontent.com/-8160cZ4paTo/UvULysJxbSI/AAAAAAAACb0/z4Y5qbvc0lc/w703-h527-no/SDC19277.JPG[/img]
-
Nynuś już po ściągnięciu szwów, był dzielny, rana ładnie się goi. Odetchnęłam. Ufff... A tak bardzo bałam się tej operacji.
-
Wigorek oszalał!!:crazyeye:!!! Zabawki fruwają pod sufitem, on biega po mieszkaniu, wszędzie go pełno, szczenior po prostu! :lol: ! W piąteczek ściągamy szwy. Jakąś taką pozytywną energią jestem natchniona :multi:
-
:multi::multi::multi::multi::multi::multi: :bigcool::bigcool::bigcool::bigcool::bigcool::bigcool::bigcool::bigcool::bigcool::bigcool: :bigcool: :Cool!::Cool!::Cool!::Cool!::Cool!: TAK SIĘ CIESZĘ !!!!!!!!
-
Wigor czuje się coraz lepiej :) jutro wyciągamy dren, rana goi się jak na "psie" ;)
-
Wigor po raz pierwszy wstał wczoraj około 22, cały dzień spał. Prawie nie stawia przedniej łapki, tak ciągną go szwy. Dziś to nowy pies, łaził po mieszkaniu, wskoczył na kanapę, byliśmy u weta po środki przeciwbólowe, rana goi się dobrze, jutro jeszcze raz musimy iść po kolejną dawkę. Wigi jak zobaczył Sebę (weta) odstawił taki taniec, że aż Sebastian się zdziwił, że po tak ciężkiej operacji tak świetnie się czuje. Jaka jestem szczęśliwa :):):):):)
-
Wróciliśmy. Obudził się. Jest strasznie zmęczony. Odsypia. Rana ogromna, 24cm. 2 dreny, pełno szwów. Guz był wielki, ale został wycięty z rezerwą tkanek, aż do mięśni międzyżebrowych. Wysłany na histopat. Co chwilę sprawdzam, czy oddycha, czy serduszko bije. Wet mówił, że jutro strasznie będzie cierpiał, że bardzo będzie boleć, będziemy musieli pojechać po leki. Raz wstał, ale nie może położyć łapki na podłogę po stronie rany, tak go ciągną szwy. Żebym tylko mogła trochę tego cierpienia na siebie wziąć...
-
Wigor jest właśnie operowany. Chryste, jak się denerwuję ;( Brzuch boli, słabo mi..
-
operacja przełożona na poniedziałek rano. Chirurgowi coś wypadło. A ja już zaczynam się denerwować :(