-
Posts
2019 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by olly
-
King nie rusza się, nie wstaje, przednie łapy też odmówiły posłuszeństwa. Trzeba podsuwać mu miskę z karmą pod nos, trzymać miskę z wodą, już nie opuszcza legowiska. Od przyszłego tygodnia ruszamy z rehabilitacją, dokładnie z elektrostymulacją, to ostatnia szansa, żeby choć w jakimś stopniu wrócił do formy. Rozmawiałam z Fundacją, zrobią apel na stronie, żeby wspomóc nas finansowo, nie wiem ile pieniędzy będzie Kinio potrzebował, bo nie wiem, ile zabiegów będzie trzeba wykonać. Już nie ma w oczach tego szaleństwa.. :( Aduś, w przyszłym tygodniu postaram się zrobić fotki do bazarku, niestety nie wyrabiam się czasowo, jeżdżę z córką ciągle na te rehabilitację, Wigor jutro ma operację :( już mi sił brakuje :(
-
Dziękuję Dziewczyny za wsparcie :) Operacja Wigorka będzie w Mikołajki 6.12.
-
Ten twór trochę się zmniejszył po tych lekach, nie ma już płynu. Postanowiliśmy wyciąć to cholerstwo, jak się uda to nawet jutro, jak nie to dopiero za tydzień w piątek. Chcę, żeby podczas operacji był mój wet, bo inaczej nie pozwolę operować Wigiego. Tak bardzo bym chciała, żeby i tym razem operacja udała się. I znów znieczulenie, tego też strasznie się boję :(
-
U Wigiego na żebrach pojawiło się zgrubienie, w tym miejscu, w którym w maju miał usuwanego guza. Jest podejrzenie, że to nowotwór węzłów chłonnych, bo węzły są w tym miejscu powiększone ;( Dostał depomedrol, jeśli okaże się, że to zwykłe zapalenie to do środy zniknie, jak nie zejdzie to zaczynamy walkę z chłoniakiem. Niestety moja nadzieja już umarła. Czuję straszną niemoc... brak mi już sił...
-
Wróciliśmy właśnie od weta. USG nie wykazało żadnych zmian, nerki ok. Nasiliły się zmiany neurologiczne, czucie głębokie jest troszkę gorsze, dlatego chodzenie stało się trudniejsze. Kinio dostał leki i witaminy. Dodatkowo 2 zastrzyki na jutro i wtorek. Jeśli w przyszłym tygodniu nie będzie poprawy, wskazana będzie rehabilitacja, którą będzie trzeba robić na JUŻ, zanim zanikną mięśnie. Za wizytę płaciłam 60zł. Kinio jest na minusie 10zł.
-
[quote name='Nutusia']Starość się panu bogu wybitnie nie udała - bubel nad bublami :([/QUOTE] to prawda, Nutusiu, nie postarał się :( oj, nie ;(
-
[quote name='tatankas']Wycałuj Wigorka w faflaki od cioteczki Ady,Luna niech się trzyma,oby operacja pomogła :shake: Ile te twoje boksiowe serduszka malą latek?[/QUOTE] Luna i Wigor po 10 lat, a Kinio?? Kto to wie?? Wet.mówi, że około 12. Wczoraj skończyłam robić wszystkie możliwe badania Wigusiowi, tylko trochę podwyższone leukocyty, w klatce piersiowej i jamie brzusznej nie ma guza. Wet.podejrzewa, że dzioby, które ma na kręgosłupie uciskają na nerw błędny, stąd ten powracający ślinotok. Reszta dolegliwości związana jest z wiekiem :(
-
A miało być lepiej... :( Luna na zmianę nowotworową na łapie, musimy jak najszybciej usunąć ją operacyjnie, prawdopodobnie mastocytoma. Z Wigorem też źle, dziś już trzeci dzień z rzędu będę jechała do Kliniki. Dwa dni temu miał silny ślinotok, leciało mu z mordki, jakby ktoś kran odkręcił :( dostał atropinę na zahamowanie ślinienia i kilka innych zastrzyków, cieszyłam się, bo pomogło, ale tylko na jedną noc. Wczoraj to samo, znów Klinika, USG pokazało zmienioną wątrobę, śledzionę, dodatkowo zaczynają się problemy z serduszkiem, pojawiły się patologiczne szmery. Wieczorem dałam mu kontrast, dziś jedziemy na RTG klatki piersiowej, żeby wykluczyć guza, dziś też odbieramy wyniki badań krwi. Apetyt ma coraz gorszy i z dnia na dzień widać, że jest starszy, chudnie i mizernieje :(
-
Wigorek obchodzi dzisiaj 10 urodziny :tort: Przyjacielu mój najwspanialszy, życzę Ci zdrówka! Kocham Cię, mój Piesku!! :loveu:
-
Byłam wczoraj u weta z Kiniem i Wigorem, Kinio tylko miał obcinane pazurki. Z Wigorem gorzej :( znowu dostał depomedrol, bo siadł mu kręgosłup, piszczał już nawet przy zeskakiwaniu z łóżka, wstawaniu :( Ostatnio wieczorami, Wiguś inaczej się zachowywał, był ostrożny, nie wariował, zbadaliśmy oczka, na jedno jest całkowicie ślepy, na drugie widzi może w 50% :( Tak bardzo chciałabym pomóc mojemu Nynusiowi, dlaczego tak wszystko się go czepia!! ??
-
Lunka z Kinulcem :) [img]https://lh3.googleusercontent.com/-qnqpeHqZfcY/UkfjnXsj8gI/AAAAAAAABgk/GchI6CVf3jU/w703-h527-no/SDC18871.JPG[/img] daj jeść, kobieto! [img]https://lh5.googleusercontent.com/-91ZS1O5zY8U/UkfjvgnIzZI/AAAAAAAABhk/u2RCuphLcro/w703-h527-no/SDC18887.JPG[/img]
-
[img]https://lh4.googleusercontent.com/-Qc6oXFri9UU/Ukfjh6U7SGI/AAAAAAAABfw/t5HPl8C97OM/w395-h527-no/SDC18634.JPG[/img] [img]https://lh6.googleusercontent.com/-tht0bJJOp0w/Ukfjhn_xN5I/AAAAAAAABf0/2XplqTwdicM/w703-h527-no/SDC18637.JPG[/img]
-
ooo! jaki tu dialog :) radzimy sobie, radzimy :) No Tatankas, tu muszę pochwalić Jacka, bo chłop się stara i ogarnia dużo :) Poza tym moje boksie to staruszki, bardzo dużo śpią. Najwięcej pracy jest przy Kiniu, bo trzeba go odsikać i kupę posprzątać jak narobi. Jakby King kontrolował potrzeby fizjologiczne to nie wiedziałabym, że mam aż 3 boksie w domu.