-
Posts
22228 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Jasza
-
Przepiękna hienka :-)
-
Cześć! Bazyl też chciał wracać??
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Cześć Maciaszku! :-) W taki upał niemiłosierny mam plecak wypchany wodą i książką i nie chce mi się aparatu dźwigać szczerze mówiąc. A w domu ogony tylko śpią. Czekamy aż słońce troszkę odpuści, bo ciężko na tym naszym poddaszu... -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Fałdki totalnie ukryte..;-) [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/31a6163e6511ade0.html"][IMG]http://images40.fotosik.pl/1739/31a6163e6511ade0gen.jpg[/IMG][/URL] -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Taa, ukryte pod futrem ;-) Zaraz cos powklejam.. -
Mamy ciche dni, albo może raczej ciche godziny ;-)
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Wkleję w domu :-) Ale ja już opanowałam sztukę fotografowania takiego, żeby nie było fałdek widać...:eviltong: -
Ja mu wtedy mówię przeważnie: "Damian, uspokój się, zobacz, dosyć, psy się denerwują!" I już zapominam o kłóceniu się, bo uspokajam Reksa i mu tłumacze, że wszystko dobrze, że już ok. "Ciche dni" niestety psom nie przeszkadzają ;-)
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Witam Aśka. Wiesz, czasami mi się zdarzy podejrzeć wzrok, minę Damiana, kiedy Misia trąca go noskiem, albo daje całusa...Wiem na pewno, że mu serce ukradła. I kiedy ją nazywa grubaskiem, a myśli, że go nie słyszę, w jego głosie jest nuta, której nie słychać na co dzień. -
Szczekają. Głównie na Damiana :diabloti: A Misia popiskuje.
-
Moje psy też nie lubią kiedy się kłócimy. Nawet [I]na niby[/I].
-
Taki los tatusiów ;-)
-
My kiedyś spotkaliśmy tatusia, który niósł na barana dziecko. Nadchodzili z naprzeciwka, Reks się zjeżył i wybałuszył oczy, co to za wielkolud. Nie skojarzył chyba zupełnie, że to dwie osoby. Miśka się zlękła ale jak to ona, wolała ominąć szerokim łukiem. A Reks napyskował.
-
Reks jest typem nadwrażliwego histeryka pomieszane to wszystko z buńczucznością. Poza tym lubi schematy, utarte rytuały, lubi jak wszystko jest tak jak ZAWSZE. Nawet te same ścieżki lubi i my z Miśką czasami biegniemy przez łąkę albo skręcamy gdzieś a Reks kontroluje, czy się nie oddalamy ale idzie swoją wydeptaną dróżką. Miśka jest nadwrażliwa, ale roztrzepana i spontaniczna. Najpierw zrobi, potem pomyśli, a jak coś ją spotka nieprzyjemnego, to jest strasznie zdziwiona i potem ma uraz przez bardzo, bardzo długo. A jeżeli chodzi o rasy - to mają w sobie wybuchową mieszankę wszystkiego ;-)
-
Ja też uważam, że lepiej jest mieć dwa ( bądź w miarę możliwości więcej ;-) ) psy. Już samo obserwowanie relacji między nimi jest niesamowite. Podoba mi się, jak Miśka krzyczy na Reksa kiedy ten gdzieś się kręci w krzakach i nie reaguje na moje wołanie. Misia wtedy kręci się koło mnie niespokojnie, a kiedy widzi, że mały się wreszcie zdecydował wrócić i biegnie w nasżą stronę, przysiada ja przed polowaniem i potem, kiedy Reksio jest już kilka kroków przed nami, wyskakuje na niego i skubie go za uszy, krzyczy, wrzeszczy, boksuje piąstkami, jakby mu chciała powiedzieć "Co się nie słuchasz? My tu czekamy, wołamy, a ty gdzie?" Masz rację, dwa psy, to trochę więcej zamieszania, ale generalnie, dużo więcej frajdy.
-
Dunia - MA DOM!! Najlepszy na świecie!!! Dziękujemy!!
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
A mi wstyd, że kiedykolwiek wątpiłam, że nam się wszystkim uda. Że Dunia będzie widzieć i że jej znajdziemy TAKI dom. -
Reks czasami wskakuje pierwszy na miejsce kierowcy :diabloti: Niestety zaraz zostaje oddelegowany.:eviltong:
-
Ach, takie wady, to jak odrobina pieprzu w zupie ;-) No, ale każdy ma takie psy na jakie zasłużył :diabloti: widać ja mam takie zasługi... A co do choroby lokomocyjnej.. Moje ogony uwielbiają jeździć samochodem, co im nie przeszkadza od czasu do czasu zarzygać mi połowy samochodu... Jeżdżą na psiej macie rozciągniętej z tyłu, ale ostatnio tak dały czadu, że nie było ani kawałka suchego miejsca i to w sekundzie. Zwrócił Reks i żeby się nie pobrudzić wskoczył na półkę przy tylnej szybie, Miśce się udzieliło i dokończyła dzieła, zanim się Damian zatrzymał, cały tył samochodu wyglądał przepięknie. Mieliśmy postój, mycie psów, zwijanie maty, szukanie czystego koca, a wszystko przy płocie parkingu którego pilnował wściekły ON-ek i wygrażał nam przez cały czas. W takich chwilach wydaje mi się, że występujemy w jakiejś czarnej komedii...
-
Fajnie, że się uczą od siebie tych pozytywnych zachowań. Moje czasami na odwrót, biorą przykład z siebie w tych sprawach nie całkiem fajnych i się nawzajem nakręcają... W ogóle jak czytam wątek Caillou i Sweetie to popadam w coraz większe zakłopotanie :p
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Dziękujemy za pozdrowienia :-) Na działce jest jak na wsi trochę. Bardzo tam lubię weekendować. Uszkom chyba nie będą pomagać, niech będzie jak będzie. :-) -
Paluszek - potrącony, połamany, choroba Perthesa - MA DOM, zostaje w DT
Jasza replied to feliksik's topic in Już w nowym domu
Ale ma minę na pierwszym zdjęciu!:eviltong: -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
:diabloti::diabloti: -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
To bajka. My na spacerach czasami spotykamy goldenkę, która tak się zachowuje w stosunku do moich psów. Reksio ma to w ... i gdybym go nie miała na smyczy to by jej pewnie skoczył do gardła, zadowolony, że mu ułatwia zadanie. Żartuję sobie, ale to strasznie męczące mieć takiego charakternego psa. I - matko - jak mi wstyd czasami kiedy mijamy jakiegoś rowerzystę a ja ciskam gromy na dwa miotające się na dwóch końcach smyczy potwory. Za to kiedy jestem tylko z Miśką - oj, jaka to przyjemność. Dzieci mija spokojnie, pijanych ignoruje, najwyżej się delikatnie odsunie. Duże psy kocha z wzajemnością, z resztą się bawi. No, ale mam co sama wychowałam ;-) -
Caillou ma świetną talię. Miśka zazdrości ;-)
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Na razie malutka ma kwarantannę, poczekamy. Już wiem, że będzie ciężko... Nawet Misia, która jest przyjazna do WSZYSTKICH psów, oczywiście oprócz tych, które chciałyby ją zjeść, reaguje na całkiem małe szczeniaki dziwnie, powarkując, odsuwając się, szczególnie kiedy taka mała kulka spotkana na spacerze próbuje ją storpedować i włazi między łapki. Kaukaz? Oj, nie, Miśka się nie boi, będzie go całować i przymilać się jak panna na wydaniu, ale szczeniaczek - uff, to coś zupełnie innego. No nic, zobaczymy.