-
Posts
22228 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Jasza
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Węszymy.. [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/a2236ea21bda98b2.html"][IMG]http://images40.fotosik.pl/1652/a2236ea21bda98b2gen.jpg[/IMG][/URL] -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
[U][U]Takie tam, spacerowe skrawki telefoniczne...[/U][/U][URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/dd5eb7da1ca8c5ac.html"] [/URL][URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/f4d0494865b4af4d.html"][IMG]http://images39.fotosik.pl/1606/f4d0494865b4af4d.jpg[/IMG][/URL][URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/dd5eb7da1ca8c5ac.html"] [IMG]http://images35.fotosik.pl/1472/dd5eb7da1ca8c5ac.jpg[/IMG][/URL] -
A Nela pomaga, czy się obija? ;-)
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Misia nadal 11.8 kg. Uff. To trochę za dużo, ale przynajmniej nie tyje. Choć jak wskoczyła do stawu i wyszła z mokrymi ( tylko) nóżkami, to wyglądała jak kłębek wełny na zapałkach ;-) Nogi ma chude, a co.:p Reks - odkąd skończył rok - cały czas 9 z groszami. Ciepło. Ciepło zniechęca do jedzenia dań obfitych i gorących. Mięsa, kapusty zasmażanej, gęstych zup. Jako, że gotować bardzo nie lubię, a jeść muszę, wspięłam się na wyżyny swojej kulinarnej finezji, zrobiłam pesto z rukoli, oliwy, czosnku i mieszanki różnych orzeszków podprażonych na patelni i myślałam, że będę mieć mieszankę na co najmniej trzy dni, a potem będę mogła sobie do tego gotować makaron, sypać startym serem i pycha. Nic bardziej mylnego. Misia oznajmiła już przy pierwszym smakowaniu, że otóż ona bardzo, ale to bardzo lubi makaron z pesto ( Nie wiedziałaś? – spojrzała z wyrzutem) po chwili Reksio obserwując zazdrośnie też stwierdził, że owszem, może się poczęstować i owszem, jest to zjadliwe i owszem, jeśli będę go karmiła trzymając długie nudle wysoko w górze i machała przed jego nosem – to on zje. I zjadł. I wykończyliśmy te moje pesto w kwadrans. Miny ogonków umorusanych na zielono – bezcenne Na szczęście chłodnika nie lubią [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/2982e1f5b84569e2.html"][IMG]http://images46.fotosik.pl/1616/2982e1f5b84569e2gen.jpg[/IMG][/URL] ;-) -
Sunia Chińskiego Grzywacza. Dejzi-nasze słoneczko już za TM
Jasza replied to Kana's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Magdola - ściskam mocno. -
No co Ty...czytałam Was po cichu.:oops:
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
[quote name='ewes']słodkie pychole... to teraz już mam pewność, że to Was kilka razy spotkałam na Hugonie ;)[/QUOTE] I wzajemnie ;-) Gdyby tylko Reks nie był tak źle wychowany ( przeze mnie, przeze mnie) to mógłby może zamienić z Delą i Jasperem kilka szczeknięć... A w tak zwanym międzyczasie na kopalni pojawiła się "nowa" Miśka. Siostrzyczko-kuzynka Kuli. Strasznie podobna, tylko nieco brudniejsza i nieco większa. Na szczęście nie tak dzika i bojaźliwa. Zamieszkała w domku strażników, jest zaszczepiona i...wysterylizowana (!). Chodzi z nimi na patrole, każe się nosić na rękach. Cudna. Muszę kiedyś jej zdjęcie zrobić i Wam pokazać. Choć w te upały aż tak daleko nie wędrujemy. Siadamy na polu Paproty w cieniu czeremchy ( która już, już się zieleni, kulek jest sporo, będzie co zbierać mam nadzieję). Ja czytam "Tajemnice ptaków" Sokołowskiego, moją ukochaną książkę z dzieciństwa, a ogony się wylegują, co jakiś czas podnosząc fałszywy alarm - trawa w tym miejscu sięga mi prawie do pasa, więc Reks nawet jak stanie na dwóch łapkach i wyciągnie głowę to niewiele widzi ;-) ale szczeka, szczeka tak na wszelki wypadek, słysząc jakieś szelesty i odgłosy z drugiej strony łąki. Misia wtedy się też oczywiście podrywa, biegnie na oślep w tą zieloność, krztusi się nasionkami trawy wpadającymi do rozziajanego gardła, kotłuje się plącząc w tymotce i inkszych łodygach, staje umęczona, zastanawia się chwilę, potem wraca zniechęcona do cienia, przymyka oczy i wystawia różowy języczek, wywala go na całą długość, jednym, złym okiem patrzy na Małego, wrzeszczącego nadal na dwóch krzywych łapkach: " Idzie!! Ktoś idzie tam!! Niebezpieczeństwo straszliwe!!". Wreszcie Reks tez daje za wygrana, otrzepuje się, pije, pije, pije. Chrząka. I znowu czuwają. Gdyby nas ktoś chciał podejść na tej trzystumetrowej połaci trawy - nie ma szans :evil_lol: Nie widać nas, ale obcy miałby pewnie wrażenie, że w czeluściach łąki czai się stado wściekłych brytanów..:evil_lol: A po przyjściu do domu, kiedy słońce powoli zachodzi, mam w domu dwa kosmate dywaniki :-) rudy i - nieco bardziej [I]wypukły[/I] - czarny. -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Burza już idzie w naszą stronę... Mogę spojrzeć przez okno..albo na Reksa... [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/4cff9a16741fa6d6.html"][IMG]http://images38.fotosik.pl/1645/4cff9a16741fa6d6gen.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/25856e753dc25ca9.html"][IMG]http://images41.fotosik.pl/1599/25856e753dc25ca9gen.jpg[/IMG][/URL] -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
[URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/408da7b37626fc4e.html"][IMG]http://images40.fotosik.pl/1647/408da7b37626fc4egen.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/6639c9fef41ccf12.html"][IMG]http://images42.fotosik.pl/440/6639c9fef41ccf12gen.jpg[/IMG][/URL] Dla tych co nie pamiętają, jest jeszcze Reksio ;-) [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/fbd21fe1859fa8d7.html"][IMG]http://images37.fotosik.pl/1617/fbd21fe1859fa8d7gen.jpg[/IMG][/URL] -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Szira jest Twoja? Cudnie :-) Ja Ciebie czytałam głównie u Łuci, stąd niedopatrzenie. Ależ miło, że tutaj jeszcze jesteście...Wszyscy. -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Do Misi zaglądam i chyba będę pisać, bo mi to jakoś jest potrzebne. Chyba. O Was też pamiętam, czekam na zdjęcia Neli i Kacpra ;-) -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Na Dogo nie potrafię wrócić, nie umiem. Zastanawiam się co z wątkiem Misi. Na razie to taki blog-widmo ;-) A u nas chyba się wszystko układa. Przynajmniej pewne sprawy. Niektóre muszą pozostać takie jak są, w zawieszeniu... Mierz siły na zamiary - czy jakoś tak. Wieczorne spacery Misiowe nadal "naręczne", teraz to już chyba nie strach, tylko jej przyzwyczajenie. Wychodzimy przed drzwi, kulka siada, kładzie uszka po sobie, ugniata łapkami wycieraczkę i patrzy takimi wielkimi , łzawymi oczami jakbym ją chciała wygonić samą w ciemną, zimną noc, przegnać na cztery wiatry. Ulegam oczywiście. Robię jakiś drobny gest który w jej oczach, w jej rozumieniu jest zapowiedzią "hopnarączki" i już, już opiera się łapkami jak tylko wysoko potrafi, przebiera niecierpliwie nóżkami, kręci dupką...sekunda i siedzi bezpiecznie w moich objęciach, wtula głowę gdzieś w zagłębienie obojczyka, daje całuska - czasami - wychyla głowę uważnie patrząc na 'świat" z góry.. Na dworze pierwsze kilka metrów idzie pewnie, unosząc wysoko nos, dumna i odważna, powiewając portkami na wietrze, potem, już w momencie kiedy kończy się blok i zaczyna Wielka Przestrzeń zwalnia, , maleje, spogląda na mnie z dołu prosząco - zakręcamy na Duży Trawnik, omijamy Niebezpieczne Rondko i Straszny Chodnik. Jest! Jest siku, brzuszek prawie na ziemi, nóżka gimnastycznie-akrobatycznie wygięta w górę, chwalimy, Miśka się uśmiecha i dreptamy jeszcze szybko pod jeden krzaczek, drugi i sprintem do domu...W domu leci w te pędy do Damiana domagając się całusów i pochwał, chwaląc się jaka to była dzielna, w zamieszaniu meczowym daje nieuważnego buziaka również Reksiowi, potem porywa kosteczkę, bucik, patyczek, misia, króliczka, zajmuje ulubione miejsce widokowe i oddycha z ulgą. Wierci bródką dziurę w podłodze albo kocyku. Leży. I myśli pewnie o tych wszystkich strasznych niebezpieczeństwach, których udało jej się uniknąć. Na szczęście poranne i popołudniowe spacery wyglądają inaczej. Jest dobrze. A będzie jeszcze lepiej. -
Maciaszku, nawet nie wiesz jak dobrze Was zobaczyć i przeczytać. Uściski mocne.
-
Mocno Miniaturowy Wyżełek ;-) Marley pojechał do swojego DOMU!
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://images46.fotosik.pl/1609/d597ded44f9c7ee5.jpg[/IMG] [IMG]http://images38.fotosik.pl/1643/103b7081d101c7bagen.jpg[/IMG] -
Ryjek - czarnuszek MA DOM. Bądź szczęśliwy piesku :)
Jasza replied to zerduszko's topic in Już w nowym domu
Uroki mieszkania w blokowisku, ech.. A gdzie Sadie będzie miała zakaz wstępu?? -
Mocno Miniaturowy Wyżełek ;-) Marley pojechał do swojego DOMU!
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Bob Marley w pracy :-) [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/331ba5c32c478158.html"][IMG]http://images38.fotosik.pl/1342/331ba5c32c478158gen.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/a24485a868d9b736.html"][IMG]http://images41.fotosik.pl/1299/a24485a868d9b736gen.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/34c040a529789fd2.html"][IMG]http://images47.fotosik.pl/1352/34c040a529789fd2gen.jpg[/IMG][/URL]