Jump to content
Dogomania

Kasia77

Members
  • Posts

    4673
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kasia77

  1. Basiu.... przeczytałam Pw i wątek Mani, dokładnie , strona po stronie , od poczatku do końca .........Trzymaj się Basiu......
  2. [quote name='bianka0']Kasiu nie wiem czy uda mi się znaleźć vetoryl. Ostatnio szukałam dla psa u moich znajomych weterynarzy, ale był niedostępny. Jutro się z nimi skontaktuję. Czy chcesz żeby przelew za badanie zrobić bezpośrednio do kliniki weterynaryjnej, czy na Twoje konto?[/QUOTE] Może być bezpośrednio do kliniki, musze zapytać jaki był koszt badań i zawołać o numer konta. Oby Saba jak najszybciej mogła zacząć brać leki.
  3. Przegladałam zaginione psy i takie jamniki wpadły mi w oczy, chyba nie "kręciły się" tutaj nigdzie (ogłoszenia nie są super świeże, ale moze akurat.... ) [url]http://zaginionepsy.pl/obiekt,12893,Znaleziony,Piaseczno,NN.html[/url] [url]http://zaginionepsy.pl/obiekt,12754,Zaginiony,Lodz,Pandora.html[/url] [url]http://zaginionepsy.pl/obiekt,13188,Zaginiony,Warszawa,Zuzia.html[/url]
  4. [quote name='K&M']Kasia czy wiadomo coś o Sarze???? fajnie by było wiedzieć że u niej ok, jeśłi jest jakiś sposób żeby się czegoś dowiedzieć zrób to proszę, a może możemy Ci jakoś pomóc????[/QUOTE] Spróbuje się dowiedzieć, może wiedzą coś w lecznicy w której mieszkała, jak tylko czegoś sie dowiem to napiszę
  5. Atos na dzień dzisiejszy, to zwyczajny, grzeczny, domowy pies. Najdłuższy pobyt w domu - 6 godzin bez przerwy - pies grzeczny , większosc czasu spędza na psiej kanapie , przychodzi sie miziać, ładnie żebrze - intensywnie wypatruje latających kąsków ale nie jest natarczywy (potem wkleje zdjęcia:) ) Wypuszczony z kojca, o ile nie kopie masakrycznych! dołów , kładzie sie pod drzwiami i czeka..... Nie mogę zabierać go do domu na długo, muszę izolować Borysa - dużego psa, jeden i drugi mają na siebie wyjątkowe ciśnienie. Wydłużam Atosowi sporadycznie pobyt do tylu długich godzin tylko dlatego, zeby móc powiedzieć bez obaw, że Antoni to pies zupełnie udomowiony (Całe szczescie nie protestuje bardzo przy powrocie do kojca). Bardzo bym chciała żeby Tosiu spędził świeta w swoim nowym domu, swoje pierwsze domowe święta...
  6. Kopiuje wynik testu Saby, który potwierdza Cushinga , niestety przy tych wartościach nie mozna określic czy nadnerczowy , czy przysadkowy. Tak czy owak potrzebny jest lek, którego klinika nie ma. Wetka mówi, ze nie ma go w hurtowniach a właściciele psiaków chorujacych na cushinga sprowadzają /załatwiają lek we własnym zakresie, tak więc Sabka potrzebuje Vetoryl 30 lub 60 tke gdyby nie było 30tki (w takim wypadku dawka dzielona byłaby na pół). Zapomniałam zapytać jaki był koszt badania i ile trzeba za nie zapłacić. Wynik badania laboratoryjnego nr: 292-12W Data pobrania materiału: 2011-12-07 Data badania: 2011-12-07 Rodzaj próbki: Surowica/Krew EDTA Właściciel: Kasprzycka Katarzyna Pacjent: Saba Gatunek: Pies Rasa: Płeć: samica Wiek: 10 lat Lecznica: X001 Przychodnia Weterynaryjna ALWET, Słupsk, ul. Boya-Żeleńskiego 2, tel. 59 722 01 72 Lekarz: Baran Piotr Badanie Wynik Jedn. Norma Test hamowania deksametazonem, niskie dawki (3 x kortyzol) Kortyzol wyjściowo 4,63 ug/dL Kortyzol po 4 godzinach 6,29 ug/dL Kortyzol po 8 godzinach 6,51 ug/dL Uwagi: Stężenie kortyzolu: Po 8h: < 1,0 ug/dl - wartość fizjologiczna > 1,4 ug/dl - nadczynność kory nadnerczy Po 4h: < 50% wartości wyjściowej - przysadkowa nadczynność kory nadnerczy > 50% wartości wyjściowej - nadnerczowa lub przysadkowa nadczynność kory nadnerczy (w celu różnicowania zalecane jest wykonanie dalszych badań: test hamowania wysokimi dawkami deksametazonu, oznaczenie endogennego ACTH, badanie ultrasonograficzne nadnerczy) * Należy mieć na uwadze, że niska swoistość testu hamowania niskimi dawkami deksmatezonu (<50%) sugeruje zafałszowanie około połowy wyników dodatnich przez zaburzenia niezwiązane z nadczynnością kory nadnerczy. Wysoka czułość natomiast (>90%) sprawia, że wynik ujemny z dużym prawdopodobieństwem wyklucza chorobę Cushinga. Uwagi: Probówka nr 2- surowica hemolityczna Probówka nr 3- surowica hemolityczna Przesyłka kurierska Badanie zatwierdził:
  7. Jeszcze wczoraj byłaś ze mną ... Witałaś mnie co dnia ciepłym sapaniem i mokrym pocałunkiem w policzek, dzieliłaś me smutki i radości, kochałaś i byłaś wierna bez granic MÓJ PRZYJACIELU Dziś już Cię nie ma, Posłanie straszy zimną pustką, nikt już nie bawi się zabawkami, które leżą w kącie Nie wita mnie rano pomarszczony pyszczek i oczy pełne miłości, nie macha krótki ogonek, nie pociesza nikt w chwilach smutku ... Serce me rozdziera się i płacze za Tobą MÓJ PRZYJACIELU Za Twą ciepłą i radosną istotą, za Twoją bezinteresowną miłością, za tym, że BYŁAŚ ... Wróć proszę MÓJ PRZYJACIELU, bo żaden człowiek nie może dać tego, co Ty mi dałaś ... Basiu, sercem i myślami jestem z Tobą...
  8. o ludzie....ten telefon !...... Dziś Toniu został znowu w domu sam, tyle że bez kosci i gryzaków, bo sie zwyczajnie wszystko skończyło, więc nie miał czym zająć paszczy:) Poszłam sobie, wracam a on grzecznie na kanapce lula (w korytarzu mam taką ludzką kanapkę która jest psią kanapką). On jest całkiem grzeczny , a że baaardzo towarzyski byłoby fajnie gdyby trafił do domu gdzie pod nogami plącze sie jakiś mały "Pimpek", mogą być i dwa i trzy Pimpki, tylko żadnych małych potworów (dzieci :evil_lol:) Niech normalne zaczną dzwonić, bo się z Tośka smutki zaczynają wylewać - do domu chce a jak pozwole wejść na troszkę, to jaki on szczęsliwy... Bezwzględnie chłopak potrzebuje domu.
  9. Nasza Sabcia to straszny nerwosolek . Przy pobieraniu krwi wstępuje w nią siła psa giganta, tak sie wyrywa i krzyczy, że można ją udusić próbując utrzymać :). Krew była pobierana o 11ej ,15ej i 19ej , może wyniki będą piątek-sobota. Baaardzo sie cieszyła jak wróciła do domu, szczęśliwa i strasznie głodna! - cały dzień pusty brzuch. A jak już tak siedziałyśmy u tego weterynarza, to przy głaskanku odkryłam guzka- plackowaty, bardzo twardy -sprasowany twór pod skórą, na wysokości klatki piersiowej. Moja Misia miała identycznego, tylko dużo większego , oby u Saby nie był tym , czym się okazał ten u mojej Misi.....
  10. [quote name='bianka0']To chyba jest męczące dla mamy. Nie mam na to recepty, jakoś tak z tym laniem u starszych jamniczek często się zdarza.[/QUOTE] Skłamałabym, gdybym napisała że nie. Gdyby Saba dała sobie założyć pieluche byłoby łatwiej, ale pielucha odpada, chyba że ktoś nie potrzebuje rąk - straszną jamniczą złośnicą bywa nasza panna Ostatni raz wychodzi baaardzo późno a bywa że już przed 5 tą zaczyna szczekać i nie żeby chciała wyjść na siku, bo już jest mokro i kupowato - przeważnie jest komplecik. Jedziemy dziś na pobieranie krwi do testów. Wieczorem napiszę, jak niuńce minął dzień Czy z przelanych dla Saby pieniędzy, mogę opłacić przejazdy do kliniki? Gdybym nie musiała nie pytałabym nawet, ale do weterynarza jest kawałek drogi a z paliwem wiecznie krucho. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/1203/c57c7cc4911d5bdc.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/1207/9424108f8899c4bd.jpg[/IMG][/URL] (tu na zdjęciach widać brak pazurka w łapie )
  11. Tak myśle o tych blokach...mieszkanie w bloku kojarzy mi sie z 'puszką" , Atos spakowany w puszkę , bez dwóch zdań męczyłby się , ale gdyby trafiła się np jakaś stara kamienica czy cos w tym sensie, gdzie mieszkania bywają ogromne ,blisko zielonych terenów i właściciele, którzy aktywnie sporzytkują jego energie , gdzie jedno z nich spędza w domu 24godziny (nie pracuje) - może pracować nad Tośkiem i skupić na nim całą uwagę, to mogłoby się udać. W gruncie rzeczy może takie rozwiązanie okazałoby się nie być najgorszym, bo jak patrze na swój zrujnowany ogród... -Atos musiałby mieć baaardzo cierpliwych właścicieli, chyba ze wszystko w koło domu byoby zabetonowane. Jest mokro, zimno, on stoi pod oknami i patrzy w szyby, nie drapie, nie skacze na okna, tylko stoi i prosi swoimi oczyskami. Znajduj się szybko Tosiowy domku.
  12. [quote name='bianka0'] Pobyt na DT w Słupsku od 26.11.2011 - [B]100 zł[/B] wpłata 02.12.2011 Badania Saby ( w dniu 01.12.2011 - 103 zł + dalsze ) - [B]200 zł[/B] wpłata w dniu 02.12.2011. [/QUOTE] Dziękuje. Pieniądze na jedzenie powędrowały do Saby. Wklejam rachunek za badanie krwi : [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/1249/fc14e4658ad83419.jpg[/IMG][/URL] USG opłace przy najbliższej wizycie, jeśli nic się nie zmieniło to będzie około 40zł
  13. Czy są w ogóle jakieś zapytania o Tośka? , pogoda sie psuje na dobre, dziś znów mokro, lało. Potrzebny dom, szkoda Tośka :sad:. Wpuściłam go dzis na trochę, on jest w tej chwili w domu bardzo grzeczny, na początku był "nakręcony" , nie usiedział na miejscu, teraz wchodzi , kładzie się, oczywiście najchętniej powala sie na kanape i leży , albo zajmuje się obgryzaniem psich kości lub wywalaniem brzucha do miziania- pieszczoch jest jaki był:loveu: Ciężko takiego "Miśka" wywalać do kojca, dobrze ze on chociaż taki optymista. Baaardzo czekamy na domek..
  14. :-(......moje kochane dziewczynki.........:-( :-(......co ja mogę napisać....... :-( :-(......wszystko bym dała, żeby było jak kiedyś........:-(
  15. [quote name='bianka0']Tak, Saba ma podwyższone transaminazy i fosfatazę alkaliczną, co może wskazywać na przewlekłą niewydolność wątroby, lub jeden z objawów Zespołu Cushinga. Kasiu gdyby były kłopoty z transportem na dalsze badania, to rozmawiałam z Danusią, w sobotę może z Tobą pojechać. Proszę prześlij mi nr konta, jeszcze dzisiaj prześlę Ci 300 zł. Na utrzymanie Saby , za dzisiejsze badania i na dalsze badania.[/QUOTE] Dziękuje. W sobotę nic nie zdziałamy, klinika czynna od 10ej do 14tej, a Sabcia potrzebuje całego dnia zeby co 4 godziny jeździc na pobranie krwi. Postaram się zabrać ją do weter. zaraz po niedzieli, zobacze kiedy, musze porozmawiać i umówić się. Konto zaraz wyślę;)
  16. [quote name='bianka0']Dziękuję Kasiu za wiadomości i czekamy na wyniki badań.[/QUOTE] Wklejam wyniki, przed godzinką dostałam na e-maila. Weterynarka powiedziała, ze bardzo zawyżony cholesterol i jakieś dwa inne parametry (nie pamietam dokładnie a nie chce pisać głupot), wskazują na to, ze rzeczywiscie Saba może mieć Cushinga , bo własnie one są przy tej chorobie wysokie [B] NZOZ Laboratorium Sigma ul. Wileńska 30 76-200 Słupsk 059 8424031, 059 8403800 Wynik finalny Imie SABA Kontrahent/Oddział Przychodnia Alwet PESEL 20040319 Data urodzenia 2004-03-19 Data rej. zlecenia 2011-12-01 10:51:02 Płeć K Numer dzienny 83 Badanie Wynik JM Wart. ref. Morfologia 18-to parametrowa WBC/ P Krwinki białe 8.7 x 10^9 / L 6.0 - 16.5 RBC/ P Krwinki czerwone 7.52 x 10^12/ L 5.50 - 8.00 HGB/ P Hemoglobina 17.5 g/dL 12.0 - 18.0 HCT/ P Hematokryt 54.5 % 37.0 - 55.0 MCV/ P Śr. objętość krwinki czerwonej 72.5 fL 60.0 - 77.0 MCH/ P Śr. masa hemoglobiny 23.3 pg 19.0 - 24.0 MCHC/ P Śr. stężenie hemoglobiny 32.1 g/dL 32.0 - 36.0 PLT/ P Płytki krwi 363 x 10^9 / L 200 - 580 LYMPH%P LYMPH% 96.1 % 12.0 - 30.0 MXD%W MXD% - % 0.0 - 20.0 NEUT%W NEUT% - % LYMPH#P LYMPH# 8.4 x 10^9 / L 0.7 - 5.0 MXD#W MXD# - x 10^9 / L 0.0 - 4.0 NEUT#P NEUT# - x 10^9 / L 3.6 - 12.8 RDW-CV/ W Wsp. liczbowy anizocytozy 13.7 % 11.0 - 15.0 PDW/ W Szerokość rozkładu PLT 11.4 fL 7.0 - 17.0 MPV/ W Śr. objętość krwinki płytkowej 10.3 fL 8.0 - 12.0 P-LCR/ W Udział dużych płytek 27.9 % 13.0 - 43.0 Wzór krwinek białych Występują erytroblasty 1 / 100 WBC SEGMENTY Granulocyty segmentowane 74 % 45 - 66 EOZYNOFILE Granulocyty kwasochłonne 1 % 1 - 5 LIMFOCYTY Limfocyty 15 % 20 - 45 LIMF REAKT Limfocyty reakt. 9 % 0 - 1 MONOCYTY Monocyty 1 % 2 - 8 Glukoza GLUKOZA/P Glukoza 90.0 mg/dL 70.0 - 120.0 Cholesterol CHOL/P Cholesterol 451.0 mg/dL 127.7 - 360.0 Mocznik w surowicy UREA/P Mocznik 38.1 mg/dL 20.0 - 45.0 Kreatynina 2x sprawdzono. KREAT/P Kreatynina 0.61 mg/dL 1.00 - 1.70 Bilirubina całkowita BILIRUBINA/P Bilirubina T 0.0 mg/dL 0.0 - 0.6 ASPAT AST/P AST 50.0 U/L 1.0 - 37.0 ALAT ALT/P ALT 224.0 U/L 3.0 - 50.0 Fosfataza alkaliczna ALP/P FALK 327.0 U/L 20.0 - 155.0 Wapń w surowicy CA/P Wapń 2.6 mmol/L 2.1 - 3.0 Fosfor P/P Fosfor 2.1 mmol/L 0.9 - 2.0 Białko całkowite BIAŁKO/P Białko 62.0 g/L 55.0 - 70.0 Albumina w surowicy ALBUM/P Albumina 30.8 g/L 33.0 - 56.0 Wolna tyroksyna FT4 free T4 14.45 pmol/L 12.00 - 22.00 Akceptacja badań 11141 mgr Mieczysława Radziwion Morfologia 18-to parametrowa st.technik med. Mariola Jaroszek-Jakubczak Glukoza, Cholesterol, Mocznik w surowicy, Kreatynina, Bilirubina całkowita, ASPAT, ALAT, Fosfataza alkaliczna, Fosfor, Białko całkowite, Albumina w surowicy, Wapń w surowicy st.technik med. Wiesława Gajowniczek Wzór krwinek białych technik med. Izabella Paduch Wolna tyroksyna Walidacja zlecenia 07341 mgr Iwona Nierzwicka Przychodnia weterynaryjna Alwet [/B]
  17. [quote name='Isadora7']KAsiu przytulam, wiem jak nadal serce boli zerkam do Pinesi.[/QUOTE] Dziękuje. Nie ma takich słów którymi mogłabym opisać co czuje i jak sie czuje... wszystko bym oddała, żeby wróciła.
  18. Saba jest po pierwszej wizycie u weterynarza. Poprosiłam o szczegółowe badania krwi i chyba rzeczywiście ma zrobioną wersję Full Wypas, bo zapłaciłam 103zł a najwięcej do tej pory płaciłam sześćdziesiąt parę, wyniki będa po 16tej. Na cushinga krwi dziś nie pobieraliśmy, dlatego, że kurier przyjechałby dopiero jutro, a że jutro jest piątek, to przez wekend krew by kwitła do poniedziałkowych badań, więc tą sprawą zajmiemy sie zaraz po niedzieli. Nie miałam wczesniej do czynienia z tą chorobą, więc nie wiem co i jak, ale dziś sie dowiedziałam, ze krew do tego testu pobierana jest trzy razy co 4 godziny (chyba dobrze zrozumiałam ze 3 razy). Sabka ma przyjechać odstresowana, żeby wynik nie był przekłamany. Nie wiem jeszcze czy uda sie w poniedziałek czy nie, bo potrzebny jest na jeżdżenie praktycznie cały wolny dzień (- samochód i czas) Zrobiliśmy USG - obraz czysty, nie ma żadnych niepokojących/guzowatych zmian , oprócz dość mocno powiększonej wątroby. To jajko pod brzuchem które wzięłam za drugiego tłuszczaka, jest najprawdopodobniej przepukliną. Saba waży 10,5kg i zdaniem weterynarki nie wygląda na 8 lat . Zaćma na oczkach sugeruje , że mała ma minimum 10 lat , w większej rozpiętosci weterynarka określa jej wiek między 10 a 12. Na razie czekamy na wyniki , może coś nam sie z siusianiem rozjaśni . Mała wychodzi ostatni raz około 1szej ale nie wytrzymuje nawet 5 ciu godzin ( 6 tej jest wyprowadzana- sama domaga sie wychodzenia). A poza tym w domu Pani jest od stawiania misek z jedzeniem a Pan od tego żeby go kochać:) Maksiu poza mamą świta nie widział, Sabie ogon mało sie nie urwie jedynie na widok Pana . Ojciec śpi mocnym snem, więc myślał, ze sie w łóżku obok mama kręci, ale jak sie obudził, to nie mame znalazł na poduszce a Sabinkę która postanowiła potulic się do pańcia ;)
  19. [quote name='bianka0']Państwo strasznie żałowali, że nie zadzwonili przed niedzielą kiedy Saba była tak blisko nich. Ale z drugiej strony myślę, że gdyby się okazało że jest chora... Lepiej sprawdzić. Zuzia na wsi nie miała możliwości jej zdiagnozować. Tak będziemy mieć pewność że dobrze przygotujemy ją do adopcji.[/QUOTE] Z jednej strony to i dobrze, ale .... szkoda, że domek nie wyszukał niuni te kilka dni wczesniej, albo, że nie jest bliżej, miałaby Bunia mnóstwo zaoszczędzonego stresu , przechodzenia z rąk do rąk i długich podróży, bo mimo że bardzo grzecznie jeździ to strasznie się trzęsła jak mama zabrałą ją ze sobą jadąc po Maćka do przedszkola , bardzo była zestresowana, nie wiedziała biedulka gdzie znów wiozą :sad: Mama zabrałą ją dlatego, że za chwilę miały pojawić się wyjazdy do weterynarza, więc chciała żeby Saba się nie bała , żeby wiedziała, ze jedzie ale zaraz wraca z powrotem do domu. Jako, że dom na nią czeka a ja jutro mam dość wolnego czasu, to najprawdopodobniej pojedziemy na badania krwi.
  20. [quote name='toyota']Atos pomimo tego, że nie jest już młodzikiem, zachowuje się jakby miał pół roku. Może nadrabia czas spędzony na łańcuchu ? U Kasi większość czasu spędza poza kojcem biegając z psami, ponieważ w kojcu wyje niemiłosiernie. Kasia ma więcej psów i nie wszystkie mogą być wypuszczane na raz. Jadnak Atos nie da się zamknąć na zbyt długo... To pies, który bez przerwy chciałby coś robić. Jak jest w kojcu skacze na budę, zbiera jabłka i zanosi do budy, żadne jabłko nie ma prawa leżeć pod jabłonką ;). Wypuszczony na wybieg przekopuje z upodobaniem ogród. Nie możemy ryzykować i wyadoptować Atosa do mieszkania lub nieogrodzonego domu, bo to jest ADHD w wymiarze XL. Poza tym Atos jest sporo większy od typowego labka.[/QUOTE] dokładnie tak ... I garśc świeżych informacji: Ostatnio pogode mieliśmy ochydną - mokro, wietrznie, zimno. Antoni wyszedł z kojca , ale co to za frajda " włóczyć się' po mokrym ogrodzie, więc zapakował sie do domu- cały był szczęśliwy:) A potem zrobiliśmy test - Tosiek został sam.... Zostawiłam go samego na ponad godzinę, dla zabicia nudy miał do gryzienia kości wędzone i inne psie "żujki". Nie wiedziałam co zastane po powrocie, ale wracam a Antoś leży jak wielki , grzeczny miś na kanapie Zachował sie jak najprzyzwoitszy pies ( z tym że to była tylko trochę ponad godzina)i co najgorsze, nie chciał w ogóle wyprowadzić sie z domu. Gdyby to była wiosna czy lato- ciepło, to ciężko byłoby tak z dnia na dzień zapakować go do domu i kazać mu w nim mieszkać, , ale teraz, ze względu na pore roku i pogode - kiedy za oknem tak koszmarnie mokro i wstrętnie, Antoś duzo łatwiej przystosuje sie do domowych warunków i 100%owego udomowienia, ale mimo wszystko uważam że do bloku się nie nadaje. Acha, i jeszcze jedno - w swojej radości Tosiek bywa nieobliczalny... Wyszłam z domu, jechałam akurat kupić im coś na kolację, widziałam że w moją strone biegnie Tosiek, ale nie wiedziałam, że za chwile będe leżec na betonie- skoczył na mnie z całą siłą, bez zapowiedzi, nie zdążyłam pomysleć i już leżałam powalona na beton z porwanymi spodniami, stłuczona reką i kolanem - ot, wydaje sie Antoniemu , że jest jamnikiem [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/1192/62b60ba54f65ad85med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/1235/7ba1a6f23aad8a80.jpg[/IMG][/URL]
  21. Wrócił prąd, wrócił internet, więc pare słów ode mnie - Dwie pierwsze noce przetupała - robiła rundki po mieszkaniu, ale to w końcu pierwsza noc, poza tym żadnych smutków, tęsknot, własciwie juz od progu wpasowała się w nowe miejsce. Sabcia to drobina, jedynie brzuch jej duży "rośnie" jak zje troche albo sie napije wody. Strasznie jest zachłanna na jedzenie, nie je normalnie a pochłania w zastraszającym tempie. Żebraczek - jak to jamnik :) , tam gdzie stoi talerz stoi też i Saba. Gotowane jedzenie dla Saby - podstawa , prócz tego Saba lubi , więc bedzie dostawać suchą karmę . Maksiu też tak jadł - gotowane jako główne danie i suche do chrupania kiedy miał na nie ochotę. Nie zdążył skończyć worka..., miał kupiony akurat " Taste of the Wild - Pacific " - Sabie zasmakowało, skończy worek za Maksia Koty i dzieci- zupełnie obojętne, nie reaguje ani na jedne ani na drugie. Kiedy juz zaśnie, to śpi mocno i chrapie. Pod prysznicem bardzo spokojna, kąpie się grzecznie - nie była bardzo brudna, raczej przybrudzona. W tylnej łapie nie ma pazurka- to znaczy jest, ale tak ułamany ,że wygląda tak jakby nie miała go wcale. Prócz tłuszczaka widocznego na zdjęciach, jest i tłuszczak na brzuchu - takie wiszące jajko. Póki co Saba nie przetrzymuje nocy - robi siku i kupę w domu . Kupa pewnie zniknie, trzeba odczekać parę nocy zanim sie " pies nie ureguluje", ale sikania jest dużo. Wczoraj wychodziła jeszcze o 1szej w nocy, mimo to nie wytrzymała do 6 rano . Jade z Panią i Panem po Maćka do przedszkola [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images35.fotosik.pl/1056/5be30cb9b82af8d9.jpg[/IMG][/URL] Podsypiam sobie [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/1243/266f73af85105b6c.jpg[/IMG][/URL]
  22. [quote name='morisowa']Dziś na paluch trafiła staruteńka sunia mix jamnika, zestresowana, wystraszona, dygotała cała :-([/QUOTE] czy mała jest gdzieś pokazana? a ta dziewczyna tez z Palucha? , jak sie trzyma? [url]http://www.rott.pl/forum/viewtopic.php?t=933&sid=f3c6549282888027f24288062a27d187[/url]
  23. [quote name='Beatkaa']To moze jeszcze raz dogomaniaczkaa spróbuj się dodzwonić do toyoty...;) Może jakoś w końcu się uda skontaktować ;) bo Atoskowi domek by się przydał :)[/QUOTE] Przydałby się, bardzo przydał, ale z tego co zrozumiałam domek o którym wzmianka powyżej nie ma ogrodzenia ? Tosiu bardzo pcha sie do domu- fakt, ale spędza w nim w stosunku do długości doby, krótkie chwile, nie wiem jak by sie zachowywał w domu po kilku godzinach. Na pewno można przerobić Tosia na psa zupełnie domowego, ale myślę,ze na to potrzeba troche czasu, swobody na zewnątrz z możliwoscią wchodzenia do wewnątrz i wydłużanie pobytów w domu tak długo jak Tosiu będzie chciał, aż któregoś dnia nie zechce w ogóle wybierać się z powrotem na podwórko, chociaż z drugiej strony różnie to bywa... - miałam na tymczasie psa łańcuchowego, który pieknie i szybciutko "wrósł" w mieszkanie w miejskiej kamienicy, z tym ze wcześniej wozilismy go i zostawialiśmy na kilka godzin wydłużając stopniowo ten czas, zeby miec pewnosć ze Rufi trafi we właściwe miejsce i zeby dla niego samego taka wielka zmiana - z kojca i budy wprost do mieszkania i spacerów na smyczy, nie była zbyt wielką traumą. Na pewno czego Tosiek potrzebuje, to potrzebuje bardzo duzo ruchu, to energiczny i żywiołowy pies, kiedy sie nudzi kopie chociażby gigantyczne doły- ja w tej chwili nie mam juz ogrodu a same wykopy , próbuje ratować chociaz drzewa przed uschnięciem, bo mają ciągle na wierzchu korzenie . Trzymam kciuki za najlepszy domek Tosinku .
  24. [quote name='beataczl']Rozmawialam dzis telefonicznie z BUDRYSEK i prosila przy okazji przekazac ,ze sunia znalazla dom (ale widze ze juz wiecie) :smile: Przyszli bardzo fajni ludzie, ktorzy pozegnali niedawno swojego staruszka jamniczka [*] i zaadoptowali Habibi . Wiem tylko tyle-reszte pewnie dopisze BUDRYSEK jak bedzie miala neta.[/QUOTE] Dzięki za informację. Niech się jak najlepiej wiedzie pięknej, kochanej dziewczynce
  25. Zoruś, dziś w nocy odeszła nasza Dorotka , wszystkie odchodzicie moje dziewczynki, jeszcze tylko została mi Misia, tak strasznie się boję... Nic mi po Was nie zostało, obroże, szelki, zdjęcia i ból którego nie daje rady znieść
×
×
  • Create New...