Jump to content
Dogomania

Kasia77

Members
  • Posts

    4673
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kasia77

  1. jakie dobre wieści... Asia wybierała między Lenką a Maltą - jedna z dwóch miała jechac do mnie, pojechała Malta, tym bardziej cieszę się, że Lenka opuszcza schronisko :)
  2. znam Kruszynę od czasów Natki i Olci, za każdym razem jak jestem na Paluchu staram się chociaz podejść do niej na chwilę, piękna jest :) , grubasińska :) , w moim typie :) Kolegi Kruszyny nie kojarze :(
  3. Fajniutkie maluchy. A Kruszyna to dopiero cudna dama, z gatunku mojej Gajeczki :)
  4. właśnie tak myślałam o tych maluchach :(, wielka miłosc sie wylała z kochającej pani :( I co teraz z nimi? , zostaną w sekretariacie? a ta stareńka jamniczka co jej nie chcieli wydać jak brałam Tośkę, zyje jeszcze takie tam cudeńka siedziały , maluszki różniaste :)
  5. To chyba inny Bosmanek :(, bo temu "mojemu" w schronisku było Ziggy Jest i dobra wiadomość - wyjątkowe walentynki na wolności obchodzi dziś Gloria i Klara ;)
  6. Beatka, rozmawiałam dziś z doktorem, jest szansa dla Gai :) , także po 16 tym mamy dzwonić w sprawie dogadania szczegółów i działamy:) Razem z Gają do podania komórek szykuje się Bosman :)
  7. wieści o Twiksiu i innych paluszczakach , którym udało się opuscić schronisko - http://www.dogomania.com/forum/topic/135555-jest-takie-miejsce-bezpieczna-przysta%C5%84-u-kasi-zbieramy-fundusze/page-19
  8. dziękuje , dziękuje, dziękuje :)
  9. sowy poduszki i kilka innych rzeczy więcej na - http://www.dogomania.com/forum/topic/144525-sowy-poduszki-i-par%C4%99-innych-rzeczy-do-17go12/
  10. Beatka, ja na wage Amisa dawałam około 1,5 ml dziennie , to według wyliczeń (odnosząc się do wagi konia i tego co wyczytałam na psiejskich forach) nawet za dużo, ale wiadomo, ze nigdy idealnie wszystko nie wypłynie ze strzykawki, więc nabierałam z drobną poprawką. Zacznijcie od połowy dawki właściwej dla danego psa, bo nie wiadomo jak zareaguje(co by rewolucji zołądkowych nie miał) ;)
  11. to sie daje do pożarcia, smak i zapach ma specyficzny dosyć i albo w misce jest tak duzo jedzenia, że płyn nie da rady zmienić smaku i pies wszystko zje, albo trzeba dawać osobno, Ja to dawałam zawsze osobno - mieszałam z pasztetem, albo z samym mięsem i jakoś szło. Ile więcej, to ja już nawet nie wiem, pod koniec to było kupowanie podkładów z dnia na dzień, często kupowała Eliza wracając ze szkoły i paragon oczywiście zawsze zgubiła zanim do domu dojechała, więc już niech zostanie jak jest. A płyn wyslę jutro albo w piątek, to napisze ile wysyłka. Na adres z przelewów?
  12. cudowne ..... :)
  13. czyli coś się działo/ jakis powód musiał być, że jej to usg robili:( nerki nie wysiadają z dnia na dzień, musiało byc widać od jakiegos czasu , ze coś się złego z nią dzieje... ....mogła jechac z Twixem, gdybym tylko wiedziała:(
  14. Beatka, niunią interesował sie jakis domek? to juz niby nieistotne, ale Ja ją miałam cały czas w pamięci...., chciałam ją zabrać do siebie, tylko termin sie przesuwał ciągle, sunia była w dobrej formie i nic złego sie nie działo , więc byłam przekonana, że może jeszcze chwilę bezpiecznie poczekać. Przecież dopiero co jechał do mnie Twix, więc gdybym wiedziała...miała takie info ,że coś się zmieniło , że choruje...rozwaliła mnie dzisiaj doszczętnie ta wiadomość :(:( :(
  15. Beatko , Ja dopiero wczoraj podpatrzyłam konto i doczytałam sie w jakis poście, ze przelałaś 152 zł "na kolejne wydatki ", więc odejmuje od tej kwoty 70 zł - ostatnia wizyta w klinice , rymadyl kupiony w czwartek - 48 zł (wyjedzone od czwartku do niedzieli) i podkłady kupowane przez ostatni tydzień( po tym jak skończyły się wszystkie zapasy łącznie z tym co przysłała Amisowi Fusica) , kupowane z dnia na dzień , bo ze względu na jego stan nie robiłam już zapasów przez internet . To wszystko razem, przekroczyło nieco 152 zł , ale niech juz tak zostanie, kilka podkładów w tą czy w tamtą, jakie to teraz ma znaczenie :( - więc jeśli jesteśmy rozliczone, to płyn zapakuje i wyślę, oby pomógł innym schorowanym łapom
  16. Wczoraj o godzinie 17ej Amisiu uwolnił się od bólu.... W sobote miał szczególnie zły dzień, taki był .....zmęczony.... bólem, samopoczuciem, w ciągu ostatnich dni nie wstawał w ogóle, nie dawał rady, nie miał siły, protestował gwałtowanie przy próbach podnoszenia, przestały pomagać leki, które dostawał, bo na wszystko co bolało pomóc nie mogły... Wczoraj złe samopoczucie nie odpuszczało, był obolały, coraz bardziej i bardziej, bronił się przed pielęgnacją, zmianą koców , podkładów , na każdy dotyk poza głaskaniem, reagował jak na tortury :-( :-( Mimo to, w pewnej chwili, ostatkiem sił pokazał ruchem ciała - " Chce iść ..." odebrałam to w pewnym sensie jako sygnał - " mam dość, jestem obolały, wymęczony, juz nie chce dłużej, pozwól mi iść...." - poszedł... Najpierw z ogromnym trudem "wyszedł" na zewnątrz, tylne łapy były już praktycznie bezwładne,przednie próbowały stać, ale nie mogły, był cały "złożony w pół", nie był w stanie nawet podnieść głowy do góry, ale ten ostatni czas spędził, tak jak chciał - na dworzu, zmęczonym wzrokiem obserwował życie toczące się w koło niego - Zoja, Bosman, maluchy, Twix - ciągle coś się działo To są jego ostatnie zdjęcia Potem poszedł w dalszą drogę .... odszedł spokojnie, chociaż bałam się , bo Amis jak nikt, panikował na kontrolach w klinice, weterynarz nie zdążyła nawet zabrać się za pobieranie krwi a on juz ujadał tak, jakby ktos go co najmniej operował bez znieczulenia. Dlatego bałam się, że ta wczorajsza/ostatnia wizyta będzie podobna a co innego patrzeć i słuchac panikującego psa, który po badaniach wróci do domu a co innego kiedy jego stres miałby być ostatnią rzeczą w jego życiu a dla mnie ostatnim wspomnieniem z którym musiałabym sie dodatkowo zmierzyć. Ale on był bardzo zmęczony....zmęczony wszystkim, co nie funkcjonowało w nim normalnie albo nie funkcjonowało w ogóle. Kiedy dostał pierwszy zastrzyk, miało się wrażenie, że odczuł jedynie ulge, głowa spokojnie ułożyła się na kołdrze, na której leżał , po wyrazie pyska rozszedł sie wyraz ukojenia. Przykro mi Amisiu, że tak wyglądały długie tygodnie Twojego życia, zawsze mam poczucie, że robiłam za mało, że powinnam więcej, inaczej :-( :-( ....i wiesz..... :-( Mariusz tak bardzo żałuje, że nie mógł Cie zobaczyć, ostatni raz :-( :-( , byłeś jednym z jego ulubieńców.... Beatka, zostało sporo płynu na stawy, który kupowałam Amisowi i Gai , jeśli będzie Ci odpowiadało takie rozwiązanie, to na rzecz tego suplementu , pójdą podkłady, które kupowałam w ostatnich dniach, tabletki kupione w czwartek i koszt wczorajszej wizyty u weterynarza.... Do rozliczenia pozostanie tylko to, o czym było napisane we wczesniejszych postach.
  17. Gosiu, według mnie, kwas to tylko strata pieniędzy, nie przy tym stanie, jemu to nie pomoże. Jego juz NIC nie postawi na łapy, tabletki, które dostaje działają przeciwbólowo i jedynie zmniejszają ból, działanie przeciwzapalne i stawiające na łapy jest tu żadne, bo to jest tak zrujnowany organizm, że cudu nie będzie. Amis leży , je , pije i tyle. Ma kontaktową, myslącą głowę a cała reszta psa po prostu jest.... Spokojnie i bez bólu wygląda tylko jak śpi, ostatnie zdjecie jest z wczoraj, jesteśmy tu po myciu zasikanego na maksa psa i zabiegach pielegnacyjnych , był po tym tak umęczony, że spał i spał - kiedy w takich chwilach patrze na niego czuje ulgę, bo wygląda tak spokojnie , kiedy się budzi, już nie jest tak fajnie :( Wracając do kwasu- Igunia, koleżanka Amisa, owczarka, miała kupowany kwas hialuronowy do podania dozylnego w Czechach , Bonharen, - tyle sie naczytałam, potrafi działać cuda, ale Iga była zbyt zrujnowana , nie było efektów a była w momencie podawania w lepszym stanie niż Amis i jeszcze jakkolwiek trzymała się na łapach, Amis nie trzyma sie w ogóle. Co do kwasu w kapsułkach , Amis kwas jadł w kapsułkach, łączony z innymi wspomagaczami, najadł się tego za wszystkie czasy a kiedy przyszedł jego czas- czas kiedy łapy miały odmówić posłuszeństwa, to i tak odmówiły. To nie znaczy , ze nie warto dawać, zawsze warto, być może te wszystkie kapsułki sprawiają, że pies trzyma sie na łapach nieco dłużej niz trzymał by sie gdyby ich nie dostawał, ale po wszystkich doswiadczeniach, psach, które padały na łapy, wiem, że kiedy coś ma się wydarzyć i przychodzi na to czas, to przychodzi i nie ma litości:( To są te tabletki, kupione w poniedziałek, które mieliśmy do dzisiaj, dziś kupie następne.
  18. Beatko, ten rymadyl z dzisiejszego dnia tez doliczyłaś? Rymadyl z postu 312 , to ten kupiony w czwartek 30 października (wspólny paragon Amisa, Natki i Kacperka , w tym Amisek 48 zł) i ten który kupiłam dzisiaj też 48 zł - na kolejne 4 dni , od dzisiaj do czwartku. Podkładów zamówie troszkę, srebra poszukam,tak, żeby jedna przesyłka szło.
  19. Byłam dziś z Twixem u weterynarza, kupiliśmy Amisowi leki na 4 dni - 6 zł tabletka rymadylu, dwie dziennie - 48 zł , potem wkleje paragon.
  20. Kupiłam w czwartek tabletki na 4 dni- 48 zł, co dzień po dwie, do wczoraj. W tym paragonie jest zawarte te 48 zł, reszta to Natka i Kacperek. [url=http://www.fotosik.pl][/URL] ....odejmują mu co nieco bólu, bo to po wyrazie pyska i oczu widać. Staram sie go nie ruszać jeśli nie muszę- jeżeli udaje mi sie wyciągnac spod niego podkłady i podsunac nowe, to go nie zmuszam do wstawania, bo dużo go to kosztuje , bo i tak nie ma na to siły Pytałaś Beatko gdzieś wyżej, czy nie można tańszych tabletek... - mozna, ale nie będą działały, mamy sprawdzone juz chyba wszystko i niestety w naszym przypadku, to co drogie okazuje sie najskuteczniejsze. Ja dla spokoju sumienia, zahaczyłam o temat tramalu,żeby nie było, ze cos pominęłam, nie wykorzystałam wszystkich mozliwości itd, ale klinika tak naprawdę nie może/nie powinna/moze nie chce przepisywać tramalu , przez skutki uboczne własnie... z krwotokiem wewnętrznym na czele , pomaganie na siłę mogłoby okazać się tragiczne w skutkach a niczym sobie Amis nie zasłuzył, żeby na nim eksperymentować. Dziękujemy za przesyłkę - podkłady przyszły kilka dni temu i wszystkie wczoraj zostały złużyte, dzis musze kupić w aptece, żeby były na bieząco, na razie nie robię zamówienia, zyjemy z dnia na dzień...Samopoczuciem i zachowaniem, Amisek zdecyduje o sobie sam... Jak stoimy na dzień dzisiejszy z finansami? kto, komu i ile ? bo dawno nie ogarniałam tematu
×
×
  • Create New...