Kasia77
Members-
Posts
4673 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kasia77
-
za TM :) Stary ONek-czy wola życia wygra ze zniszczonym organizmem?
Kasia77 replied to Beat2010's topic in Już w nowym domu
[quote name='Beat2010']w upały gorzej z Aramiskiem-cięzko mu się podnosic[/QUOTE] gorzej a nawet bardzo źle :( , właśnie przychodzę troche poopowiadać i napisać co nowego, chociaz nie koniecznie dobrego - Upały, które nawiedzały nas ostatnio nieźle dały sie we znaki wszystkim staruszkom Amis był jak przebity balon, kompletny flak, leżał , zipał, robił pod siebie i tyle Nie było mowy żeby podniósł się sam, nawet kiedy go stawiałam na łapy, to zaraz padał z powrotem. Przedwczoraj było już nieco lepiej bo ochłodziło się o parę stopni, zaczął troche przebierac łapami, ale wstawać nie próbuje i tu jest kłopot - bo z jednej strony ciężko, ale z drugiej a może i przede wszystkim, Amis jest leniwy i nawet sie stara żeby sie dźwignąć , woli zrobić pod siebie i marudzić jak leży zmoczony niz spróbować chociaz ruszyć zad do góry, za to do perfekcji opanował wołanie na pomoc :) Wróciły niestety kłopoty z drogami moczowymi (kłopoty chodzą parami, więc jak Amis to i Flora...) to że Amis sika pod siebie to wiadomo, ale to ile zasikał przez wekend koców to inna sprawa - prałam, prałam, prałam i prałam.... Wczoraj rano pojechałam do weterynarza po antybiotyki, tym razem dostał antybiotyk weterynaryjny(poprzednio ludzki Zinnat) , 12 tabletek w opakowaniu, dawkowanie - jedna dziennie, koszt 140 zł a musi je brać przez minimum 3 tygodnie . Miałam jeszcze jakies resztki osłonowe, więc dostaje, ale to może jeszcze na dziś/jutro starczy, więc trzeba coś kupić. Jako, ze Amis wiecznie jest zmoczony, obcięłam mu krótko futro na łapach i dupsku - jak on sobie nie zyczy zeby go "poprawiać" :cool3:, myć się nie lubi i nie chce a skazany jest na mycie co dzień niestety. Myslałam nad kontynuacją trocoksilu, ale efekty nie były powalające, spodziewałam sie czegos więcej , chciałabym znaleźć coś na czym będzie sie sam podnosił, bez żadnej pomocy,może wtedy cześciej sikałby na dworzu a nie pod siebie. Dostaliśmy wczoraj u weter. na 5 dni na spróbowanie tabletki, których nazwy nie pamiętam, jak pójde do psów to sprawdze jak to sie zwało. Na razie nie zapłacone, bo cena weterynarce "uciekła", nie znam tych tabletek,zobaczymy jak będzie, chociaż zrobiło się dziś znacznie chłodniej, żeby nie powiedzieć zimno, więc i z kondycją psów jest dużo lepiej. Paragony wkleje póxniej, wiem, ze to moje póxniej trwa czasem straaaaasznie długo, ale naprawdę brakuje mi czasu , strasznie brakuje mi czasu na cokolwiek poza psami, dzień kończymy o 23-24 ,potem trzeba jeszcze pomyć wszystkie miski i gary po gotowaniu, więc najczęściej nie pamiętam nawet , ze mam w domu takie pudło jak komputer. - i to tyle co chciałam napisać ;), czyli Amis na pełną kurację - 2 op. po 12 tabletek w opakowaniu , potrzebuje 280 zł + 2 op.osłonowych, zakładając, ze kupie to co miał poprzednio, koszt będzie niewielki - 24 zł. Połapałam na filmikach trochę chwil z zycia pana psa, jak jeszcze złapie czas, żeby je przejrzeć i przepuscic przez you tube , to wkleje marude na pewno ;) -
za TM :) Stary ONek-czy wola życia wygra ze zniszczonym organizmem?
Kasia77 replied to Beat2010's topic in Już w nowym domu
[quote name='Beat2010']w hoteliku coś szwaknuje komputer, trzeba poczekac, Mnie sie marzy fillmik z Aramisem, ale nawet nie poprosze bo sama nie potrafię wgrywać z aparatu :eviltong: , to Kasi nie będę robić problemów swoimi zachciankami:evil_lol: . Mąż Kasi mówi, że to bardzo mądry owczar :multi:[/QUOTE] Jak ogarnę sie ze wszystkimi zaległosciami, których przez brak komputera nazbierały mi sie jakies gigantyczne ilości, to poproszę Amiska, zeby ładnie się usmiechnął i nagramy jakis filmik. A Mariusz cały czas powtarzał , jaki to Amisiu mądry owczar, no ale Amis tak grzecznie asystował przy każdej pracy i ze stoickim spokojem znosił wszystko co sie dookoła działo nie ruszając sie przy tym niemal z miejsca ....:) No i pięknie marudził jak cos chciał, było hau hau, więc Mariusz biegł i psu pomagał wstać, było następne hau, znaczy , ze pies woła : zabierz mi kupę, co ją mam pod ogonem na kocu itd...:) - mądry pies :) -
za TM :) Stary ONek-czy wola życia wygra ze zniszczonym organizmem?
Kasia77 replied to Beat2010's topic in Już w nowym domu
Witamy po długiej nieobecności ;) U Amisia bez zmian :) Niedawno byliśmy u weterynarza na kontroli i z uchem w którym zagnieździła się jakaś infekcja, na tyle gruba, ze zwykłe krople, którymi go "ratowałam" nic nie pomagały. Weter. uszy obejrzała i prawe dostało do zakraplania Otomax, który bardzo ładnie ucho uzdrawia. Wyniki z krwi bardzo ładne, zaskoczyła mnie watroba, która była ciągle mocno poza normą a tym razem jest pięknie, wszystko w normie. Co poza tym? poza tym Amisiu jak Amisiu, nic sie nie zmienia :), po trokoksilach lepiej trzyma sie w pionie, częściej wypuszcza się na obwąchanie terenu ,chociaz i tak zdecxydowaną wiekszosć czasu jesli juz wyjdzie, to spędza pod domkiem - z materaca w srodku na materac na zewnątrz. Trzytygodniowy pobyt Mariusza minął na pracy oczywiscie, Amcio jak zawsze towarzyszył nam nieustannie. Nie przeszkadzają mu stukania, wiercenia, hałas, którego przy takich pracach nie brakuje, on sobie leży u siebie i nigdzie się nie wybiera, choćby mu sie nie wiem jak i co "sypało się na głowę" No i tak Amisek pomagał, tłumaczył, marudził co źle a co nie dobrze i wyszła z tego docieplona , ze zmienioną elewacją i oknem ściana za którą od przyjazdu mieszka a z którą podczas grudniowego pobytu nie zdołaliśmy sie uporać bo jak zwykle zabrakło czasu. na zdjęciach nie widać, ale dookoła jest porozkładana masa narzędzi, płyt itd, czyli praca trwała a Amis wydawał dyspozycje:) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images63.fotosik.pl/992/1ebfea00c56d1660med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images61.fotosik.pl/992/4a22ae0f03100c4emed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images61.fotosik.pl/992/00338189d23c9a83med.jpg[/IMG][/URL] jeszcze nie pobejcowane, oczywiście duuuuużo pracy wykończeniowej przed psim domem, wiec na wystającą folie itp nie patrzymy:lol:, tylko tyle udało się zrobić w czasie, który mielismy, czyli zabezpieczyć dokładnie dach, bo w grudniu w pospiechu szalonym, przekryty był na słowo honoru , przednią ścianę i w przedostatni dzień dobudować tarasik i zadaszyć główne wejście - i jak zwykle robione na biegi , więc do skończenia kolejnym razem.... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images65.fotosik.pl/994/afdbb02fdfac5b78med.jpg[/IMG][/URL] Amis już nie mieszka sam, dołączyła do niego koleżanka Baja, ani mu to nie przeszkadza ani szczególnie nie cieszy , wszystko mu jedno czy ktoś obok jest czy nie. futerko na łepetynie ma mokre, bo to był bardzo gorący dzień , więc chłodzilismy sie wodą. I jeszcze słowo o wpłatach - potwierdzam wpłate majową + koszty weterynaryjne. W najbliższym czasie postaram się powklejać rachunki za uszy i krew. -
za TM :) Stary ONek-czy wola życia wygra ze zniszczonym organizmem?
Kasia77 replied to Beat2010's topic in Już w nowym domu
[quote name='Beat2010']nie napisaam : bardzo mnie martwi jego stan, bardzo, wiem, że to staruszek itd, ale zawsze liczy się na cud. Kasiu, czy dostałas wplaty na hotelik i trocoxil ( dwa oddzielne przelewy), dawno powinny być na Twoim koncie.[/QUOTE] tak, wszystko doszło, dziękuje Mnie też martwi jego stan, najgorsze, ze on praktycznie cały czas popuszcza pod siebie i tym samym nie przestaje byc mokry , jeszcze gorsze jest to, że sie bestia strasznie nie lubi czyscić, najczęściej toczymy ze sobą niezłą walke, żeby mógł byc umyty. Amcio to wielki , silny owczar a opieki nad sobą nie ułatwia, więc trzeba sie czasem nieźle namordować... Na piękny ogon nie ma co u dziadka liczyć, bo systematycznie muszę mu przycinać to co odrasta, zadek tez ma przykrócony , bo siersc generalnie ma na sobie potężną i im więcej jest obklejony tym co robi pod siebie, tym gorzej, więc chce czy nie chce musi zyć z nożyczkami w przyjaźni. Po niedzieli zabierzemy się za weter., zrobimy wszystkie kontrolne badania, zobaczymy co i jak. On Beatko w schronisku dostawał klasyczne leki przeciwbólowe/przeciwzapalne, jeśli nie zacznie "biegać" po trocoksilu, to nie sadze zeby pomogło to co brał wczesniej. Komórki z kolei mamy od siebie daleko, trzeba byłoby go taszczyc do Was, do Lublina albo tam gdzie jeszcze je podają. Inna sprawa, ze w przypadku starych psów często gęsto szału nie ma- naczytałam się trochę, bo i Gaja ledwo sie trzyma na łapach , nie wspominając o Florce, która od połowy jest kompletnie bezwładna:-( Wiem, że te kilka m-cy temu był w znacznie lepszej formie, ale u takich staruszków, w dodatku tych, które mają predyspozycje do "padania na łapy" , stan potrafi pogarszać się błyskawicznie, dzis biega a jutro leży plackiem Zobaczymy co Nam powychodzi z nowych wyników badań i co weter. będzie miał do powiedzenia, moze po drugim trocoksilu będzie lepiej, tak czy siak musi teraz wziąść druga tabletkę, żeby to wszystko miało sens.. -
Postanowilismy spróbować wynosić Flore na zewnątrz, mogłaby powygrzewać sie troche w słońcu zamiast chować w katach domku, ale Flora leży przez chwilę sparalizowana strachem , kiedy się jej pilnuje po czym ciagnie z powrotem do srodka swój zupełnie bezwładny tył:( Nie ma ruchu, wiec i przód jest słaby a co zrobić żeby sie ruszała, kiedy ona jest w takim stanie psychicznym?....,podtrzymywana na kocu jest w takiej panice, że trudno to w ogóle opisać... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images64.fotosik.pl/909/197e2e2801b4b23bmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images65.fotosik.pl/909/48e12d78a0d2c4d8med.jpg[/IMG][/URL] Marlon [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images64.fotosik.pl/909/5780e35607265fb8med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images63.fotosik.pl/908/2b6ee95004a32708med.jpg[/IMG][/URL]
-
za TM :) Stary ONek-czy wola życia wygra ze zniszczonym organizmem?
Kasia77 replied to Beat2010's topic in Już w nowym domu
I garść zaległosci - [quote name='Kasia77']Wzięłam dziś w klinice trocoksil dla Aramisa , na jego wage koszt 240 zł za dwie tabletki , dzis juz dostał jedną, druga za dwa tygodnie a kolejne w odstepie m-ca. Paragonu nie mam bo tabletki niezapłacone, ale wkleje potem zdjecie[/QUOTE] trocoksil [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images65.fotosik.pl/909/4a6b67b6701e5e87med.jpg[/IMG][/URL] Jeśli chodzi o poprzedni m-c(rozliczenie), dla porządku wklejam kupiony gelacan, co do suplementu wspomagającego pęcherz, to ostatecznie brał takie kapsułki z zurawiny, jeszcze mu zostało trochę [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images65.fotosik.pl/909/b2cefd297a183b8amed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images61.fotosik.pl/907/c9979a7acc3042b3med.jpg[/IMG][/URL] -
za TM :) Stary ONek-czy wola życia wygra ze zniszczonym organizmem?
Kasia77 replied to Beat2010's topic in Już w nowym domu
[quote name='Beat2010']to przesyłam kasę, za hotelik już powinno dojśc :) trzymam kciuki, żeby mu pomogło. Gdzis mialam maila z lekami, ktore dostawał jeszcze inny owczar z tego boksu i mu pomogly, jak znajdę to wkleję, żeby było dla pamięci j kakiś kolejny pomysł. Choc u nas nie cackają się z psiakami jak Kasia, dają od razu mocne i , niestety, również szkodliwe dla zdrowia, leki :( juz mam: Najpierw przez kilka dni zastrzyki z Loxicom - [URL]http://internet.hovet.pl/index.php?ramka=opis-towaru&id_smb=31115[/URL] Obecnie: tabletki Rheumocam 2,5 mg[/QUOTE] O wszystko będę dopytywać weterynarza, trzeba szukać czegoś co mu pomoże, bo nie jest łatwo:sad: Ostatnie dni to dla niego istne utrapienie męczy się strasznie biedaczysko, futro ma gęste , wstawać mu bardzo cięzko, chodzić jeszcze gorzej - wysoka temp. nie ułatwia sprawy a to przeciez jeszcze nie srodek lata Po pierwszym trocoksilu nie widze żadnej poprawy, bardzo liczyłam na "cud", ale póki co nie pojawił sie najmniejszy, moze po drugiej tabletce cos drgnie. Amis podnosi się z ogromnym trudem, własciwie bardzo rzadko podnosi sie sam, robi pod siebie a że moczy się bardzo dużo, to ledwo go wymyje a za chwilę znowu jest mokry albo/i wypaplany w kupie. Dziś chciał nie chciał (bo u niego zawsze jest nie chciał) , musiał poleżeć dłuższą chwile na dworzu, więc nagadał się i namarudził ..... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images61.fotosik.pl/907/5313b9c9d13f7453med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images64.fotosik.pl/909/484dfbdcff41c457med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images64.fotosik.pl/909/9b4b22ce071a09c8med.jpg[/IMG][/URL] a tu leży i czeka az go podniose, bo klapnął na ziemie i koniec....:sad: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images63.fotosik.pl/908/659e30611cf1e11fmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images64.fotosik.pl/909/5e0082e9f5d33ea5med.jpg[/IMG][/URL] -
za TM :) Stary ONek-czy wola życia wygra ze zniszczonym organizmem?
Kasia77 replied to Beat2010's topic in Już w nowym domu
[quote name='Beat2010']no i wyszło szydło z worka , Aramis-wstydz się , kupy robi sie na spacerku, nie pod siebie:mad: to próbujmy z trocaxilem[/QUOTE] Wzięłam dziś w klinice trocoksil dla Aramisa , na jego wage koszt 240 zł za dwie tabletki , dzis juz dostał jedną, druga za dwa tygodnie a kolejne w odstepie m-ca. Paragonu nie mam bo tabletki niezapłacone, ale wkleje potem zdjecie -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
Kasia77 replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
[quote name='Beat2010']psiaki z geriatrii, sala chyba 13 ( zaraz przy wejściu po prawej) 162/13, Zuzia, 16 lat, 12kg [IMG]http://images61.fotosik.pl/839/f61a07d7aca2b18a.jpg[/IMG] [/QUOTE] Chciałam podejrzeć Zuzie na stronie schroniska i nijak nie mogę znaleźć - z takim numerem wyskakuje mi tylko jakas młoda, wyadoptowana sunia. Czasem zdjęcia przekłamuja rzeczywistosć, ale tutaj to ona wyglada troche jak moja Gaja, tyle , ze mocno zminiaturyzowana:) A co u Karmelki? -
za TM :) Stary ONek-czy wola życia wygra ze zniszczonym organizmem?
Kasia77 replied to Beat2010's topic in Już w nowym domu
Przyszlismy sie pokazać, odezwać ;) , tylko, co przeglądam nowe zdjęcia, to nie bardzo mam z Amisowych co wkleić. Dziadek zawsze w tym samym miejscu, wygląda tak samo, nic a nic nie chce pokazać sie z innej strony, ledwo wyjdzie z domku, zrobi siku przed samymi drzwiami i kładzie się na legowisko pod domkiem. Kupy robić na dworzu nie musi, bo z reguły wszystko ma pod sobą na kocu i przyklejone do siebie a czyścić sie nie lubi, oj nie lubi... Czasem wybierze się pare kroków dalej i coś tam sobie wącha, ale rzadko mu sie zdarza taka "włóczęga" [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images61.fotosik.pl/873/e8ee64d5fddef4e3med.jpg[/IMG][/URL] Gelacan czy działa?- nie powala....bierze czy nie brał, szczególnej róznicy nie widze, może faktycznie łatwiej mu sie samemu podniesc, częściej dźwiga się sam z legowiska na dworzu jak chce z powrotem wejsc do środka. Wspominałaś któryms razem o trocoksilu - mysle, że można byłoby spróbować, będzie coraz cieplej, może pomógłby na tyle, że miałby ochotę spacerować sobie trochę zamiast spędzać całe dnie " na płasko" :) -
[quote name='iwna5702']Tak sa przekochane - ale zajecia przysparzaja ze ho. ho :)[/QUOTE] to prawda, od rana do wieczora pranie i sprzątanie Dziś wklei się tu tylko Kacper a Zojka i Bibi idą do siebie :) Kacper ostatnio straszna maruda, zwłaszcza wieczorami sam nie wie czego chce, na tym legowisku nie, na drugim tez nie , to niesiemy w inne miejsce - polezy 5 minut i wrzeszczy(głosno wyje jak cos mu nie pasuje), to wynosimy bo może chce znowu na dwór, ale jednak nie chce... moze wody a moze jeszcze chce cos przegryźć przed snem i tak kombinujemy aż w końcu trafiamy w to co chciał albo miejsce, które mu pasuje. Wczoraj przestał marudzić jak oblecieliśmy wszystkie materace i połozyłam go koło Florki - wystawił w górę nos , pomyslał i wymyślił, że ostatecznie Florka moze być :) Im starszy Kacper tym wymagania większe;) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images65.fotosik.pl/876/3ff730a5719e39c0med.jpg[/IMG][/URL]
-
Znam dom Boni -Bobo osobiście, znam bardzo dobrze , jeśli zechcecie uznacie moje wizyty w tym domu za wystarczające, jeśli nie, będę trzymała dalej kciuki za to, żeby Pajo zdążył do domu na Święta, żeby spędził ten czas przy stole z własną rodziną a wieczorem jak na jamnika przystało zaszył się pod kołderkę , we własnym ludzkim łóżku - tego Ci ze wszystkich sił życzę Pajo. A co mogę powiedzieć o domu, który to wszystko chce mu dać ? - Dom Pani Elżbiety był dokładnie sprawdzony przeze mnie, kiedy miała w nim zamieszkać bokserka Boni - moja ówczesna tymczasowiczka. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/136590-Boni-przekochana-boksereczka-ze-Słupska-Juz-w-swoim-domku/page15[/URL] Łącznie byłam przejściowym DT dla kilku zaledwie psów - dlaczego? , dlatego, że żaden z domów zainteresowanych adopcją moich tymczasowiczów nie był dla mnie dość dobry, bo Ja nie szukałam dobrych domów, szukałam domów idealnych a wiadomo że o takie ogromnie ciężko (dlatego obecnie jestem wyłącznie domkiem dożywotnim dla schorowanych staruszków, które nigdzie się ode mnie nie wybierają). Nawet kiedy pojawiały się domy bardzo dobre i pozornie nie miałam się do czego przyczepić , to i tak wiedziałam, że to nie są takie jakich szukam dla "swoich" psów ... aż któregoś razu pojawiła się Pani Elżbieta z rodziną.... Na początku domek jak każdy inny, zupełnie obcy, po prostu zadzwonił... Z wrodzoną sobie nieufnością , rozmowa po rozmowie, telefon za telefonem , maglowałam P. Elżbietę i doszukiwałam się "złego" . Nie tak od razu Boni zamieszkała w Tczewie, najpierw musiałam dobrze poznać domek a im dłużej poznawałam, słuchałam co ma do powiedzenia, to "coś" mówiło mi, że to na TEN dom moja Boni czekała. Od tego czasu minęło już kilka dobrych lat, po dziś dzień jestem z domkiem w stałym kontakcie, mimo że naszej Boni już nie ma:( , jest Argos i Basia a jak wiadomo jamniki łączą ludzi i zachwytów nad nimi nigdy dość :) W domu Boni-Bobo swoje miejsce na dobrą starość i najlepszą opiekę znalazł schorowany, niepełnosprawny Kacperek jak i mnóstwo bokserów tymczasowiczów , podopiecznych fundacji SOS Bokserom (niech to będzie kolejny dobry znak - fundacja posłałaby w ciemno każdego swojego boksera,od młodego rozbójnika począwszy po schorowanego staruszeczka skończywszy, gwarantuje, że ten dom poradzi sobie z każdym psem), Przez te kilka lat po adopcji Boni ,od psiej strony poznałam ten dom od podszewki i naprawdę niewiele jest juz na tym świecie takich domów i takich ludzi . Długo marzyłam o domu idealnym dla Boni.... dziękuje losowi , że pojawił się właśnie TEN , najlepszy do jakiego mogłam ją wysłać i w jakim miałam przyjemność ją odwiedzać - nie mógł być inny, przecież od mojej decyzji zależało całe dalsze życie Boni... Dom bardzo doświadczony ,niezwykle serdeczny, dom w którym najważniejszy jest pies, jego bezpieczeńswo, zdrowie i szczęście, taki któremu powierzyłabym pod opiekę wszystkie moje babcie i dziadków bo miałabym spokojne sumienie i pewność, że będzie najlepsza z możliwych, 24 godziny na dobe będą miały przy swoim boku człowieka a cała rodzina zrobi wszystko, żeby były szczęśliwe.
-
Florka i Marlon [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images61.fotosik.pl/847/4c5ac63a7211e425med.jpg[/IMG][/URL] Florka pokusiła sie wczoraj o wyjscie a właściwie wypełznięcie na zewnątrz, rozejrzała się dookoła i zaczęła uciekać- ciągnąć niewładny tył do środka, brakowało jej sił a to potęgowało panikę, która nieustannie jej towarzyszy - to był straszny widok:( Natka [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images65.fotosik.pl/850/5d99b52a3520c21dmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images65.fotosik.pl/850/88047984b2b66475med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images64.fotosik.pl/850/67148ecd691f7072med.jpg[/IMG][/URL]
-
U Nas wszystko dobrze , nawet nie bardzo jest o czym pisać, więc wkleje kilka zdjęć-chwil z codziennego życia, Od tygodnia na topie jest siano z rozwalonego balota- chciałam przesunąć bele i rozpadła się co nie co :) To co się rozsypało zostawiłam ku uciesze psów, nie ma jak to powygrzewać się w słoneczku na sianku, w niebo wzięty był zwłaszcza Miodek , Bibi i Ząbek z Łatką [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images62.fotosik.pl/849/67875393caf1b260med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images64.fotosik.pl/850/1cdcf165959e900cmed.jpg[/IMG][/URL] W sianku lubi pospać sobie czasem Kacperek, chociaz akurat tutaj suszył na słońcu wyprany zad [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images62.fotosik.pl/849/0de196bf1ec2b289med.jpg[/IMG][/URL] Nasz nosek malutki [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images61.fotosik.pl/847/a9ecb0d5ab9fbe54med.jpg[/IMG][/URL]
-
za TM :) Stary ONek-czy wola życia wygra ze zniszczonym organizmem?
Kasia77 replied to Beat2010's topic in Już w nowym domu
[quote name='Beat2010']to wysyłam 200zł ode mnie[/QUOTE] Potwierdzam wpłatę i dziękuje a jeśli chodzi o tą, która do mnie nie dotarła , to jeśli powinnam ją mieć proszę o skan wpłaty. Słyszałam że czasem pieniądze są wysłane a nie trafiają do adresata z winy banku, ale to juz wpłacający u siebie musi sprawdzać [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images64.fotosik.pl/815/b4e2cbea4b2a7d06med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images63.fotosik.pl/813/d972130956f16affmed.jpg[/IMG][/URL] -
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
Kasia77 replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
na koszyczkowym jamnikowaty z Palucha [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/190811-W-wa-KOSZYCZEK-NIECHCIANYCH-STARUSZK%C3%93W-spis-str-1-i-2/page144[/url] -
za TM :) Stary ONek-czy wola życia wygra ze zniszczonym organizmem?
Kasia77 replied to Beat2010's topic in Już w nowym domu
[quote name='Beat2010']przedwczoraj mówiły, mi, że wpłaciły, poproszę o sprawdzenie czy przelew poszedł.[/QUOTE] Dziś rano, przy okazji opłat przejrzałam ponownie historie wpłat i nic nie mam, 400 zł + 160 zł Twoje Beatko, ale jeśli powinnam mieć taki przelew, to bardzo bym prosiła o skan wpłaty, będę szukać... Amisiu gelacan zaakceptował, rewolucji żołądkowych nie odnotowaliśmy , pokarmimy się jeszcze trochę i ocenimy działanie ;) -
Maksiu z geriatrii? moze w okresie około świątecznym zajrze na Paluch.... zobaczymy czy i co da się zrobić... Może SOS dałoby radę pomóc małemu, maja go pod ręką Fatalna u Nas dziś pogoda, nie nastraja optymistycznie, na pocieszenie oczu pokazuje się nasza szalona Manolcia [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images63.fotosik.pl/800/a0ba4948dd6c22eemed.jpg[/IMG][/URL] Tak jakoś szczuplutko wyszła a Olcia to taka baryłka:) A przy okazji Baryłek - kojarzy kto Baryłeczkę?, tak z ciekawości pytam..... [URL]http://www.psyzpalucha.pl/index.php/katalog-psow-do-adopcji/psy-do-adopcji?sobi2Task=sobi2Details&catid=2&sobi2Id=967[/URL] Iwonka, ten rudy o którym mi mówiłaś, to ten może? [url]http://www.psyzpalucha.pl/index.php/katalog-psow-do-adopcji/psy-do-adopcji?sobi2Task=sobi2Details&catid=2&sobi2Id=1021[/url]
-
Gracja za TM. Spij bez bólu, maleńka.
Kasia77 replied to dziuniek's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
zapisuję sunie -
[quote name='dziuniek']Ja wyciągałam już kilka psów z Wojtyszek. Ale jamniki są "monitorowane" i wyciągane przez miłośniczki z jamników, tak mnie zapewniały. Kasiu, przeczytałaś o jamniczce, że nie żyje?[/QUOTE] przeczytałam :( , jamnisia była sprawdzana przez "jamniki" na moja prosbę - chciałam ją zabrać do siebie ....tyle miałam nadziei....czasem tak jest , ze patrzymy na dziesiątki psów których bardzo żal, ale trafimy na takiego, którego widok przeszywa nas na wylot i mamy pewnosc, ze TEN pies jest dla Nas. Sunieczka przypominała mi w dodatku moją niezyjaca Pinesie.
-
Miodzio bawił się przedwczoraj po raz kolejny w myśliwego, na największe nieszczęście trafiło na Olcie... największe, bo jaka Olcia jest, wszyscy wiemy, więc po tym jak ją upolował Ola przez kilka minut kręciła się spanikowana w kółko jak nakręcona pozytywka. Nic jej nie zrobił, zamoczył paszcza futerko i wystraszył nieprzeciętnie. Miodzio to jest przekochane, przytulaśne psisko, ale miewa te swoje niefajne zachowania , najczęściej goni ofiare, jak ta ucieka, tak jak Olcia, która uciekała , przede mną oczywiście kiedy się zorientowała, że jest następna w kolejce do zamknięcia po spacerowaniu ,ale nie ma reguły, Kacper dziadeczek ledwo drepczący tez doczekał bliskiego spotkania z Miodkowymi zębami a nie ruszał sie prawie wcale. Jestem niemal pewna, ze Miodek ma coś w głowie, wiele rzeczy, drobiazgów w jego zachowaniu i w nim całym przywodzi na myśl takie podejrzenia. Poza tymi "wyskokami" jest cudny, inny...., idealny można powiedzieć:)
-
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
Kasia77 replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
[quote name='toyota']Pinezkę mi przypomina :(.[/QUOTE] właśnie.... -
za TM :) Stary ONek-czy wola życia wygra ze zniszczonym organizmem?
Kasia77 replied to Beat2010's topic in Już w nowym domu
[quote name='Beat2010']Kasiu, niech tak będzie -400zł poszło na leczenie , dosyłam 160zł za hotelik, czy na początku misiąca doszło 200zlza hotelik za marzec?[/QUOTE] do 13go marca, była tylko Beatko Twoja wpłata - 400 zł , ale moze ja ślepa jestem... jeśli powinnam dostac coś jeszcze, to napisz z jaką datą powinien iść do mnie przelew a przekopie konto w tą i z powrotem jeszcze raz;) -
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
Kasia77 replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
[quote name='toyota']Wypatrzyłam na stronie Wojtyszek :( [IMG]http://hotelzwierzat.com/produkty/203526159357707 sedziejowice 16.12 (2) copy.jpg[/IMG][/QUOTE] jest jakaś szansa, żeby ja wydobyć stamtąd? Jakis czas temu , przypadkiem miałam okazję zobaczyć jamniki , które trafiły do Wojtyszek w marcu 2013, to był wykaz z jednego tylko m-ca a tyle ich było :(