Kasia77
Members-
Posts
4673 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kasia77
-
[quote name='mari23']pytałyście może ZuzięM ? jest u niej "nasza" Rozi, z kojca "awansowała" na domową i aż poznać trudno, że to ta sama sunia[/QUOTE] ale Zuzia chyba raczej tylko przyjmuje do kojców,ale zaraz wyśle zapytanie Wrzuciłam niunie na wątek DT, może ktoś sie odezwie [url]http://www.dogomania.pl/threads/220702-Dwie-biszkoptowe-mikrosuczki-szukaj%C4%85-DT-Pilne!?p=18349676#post18349676[/url]
-
Jamnikowaty Ząbek od 2 lat w DT. Pomóżcie ogłaszać i szukać DS!
Kasia77 replied to ana666's topic in Już w nowym domu
[quote name='ana666']to mi kasiu potem podeślij na PW numer konta, bazarek jeszcze trwa, jak sie zakończy wpłacę to co się uzbiera i jeszcze coś ode mnie na usunięcie tego zęba. Mizianka dla Ząbulka :)[/QUOTE] Anetko , wysłałam numer konta, dopiero dziś :oops: A o to i Ząbek ;) [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/1309/fb3522561ae2e98c.jpg[/IMG][/URL] tradycyjnie przytyło mu się przez zimę, ale to już trzecia taka zima..., na wiosnę wybiega nadmiar sadełka -
[quote name='wyrobekj']Dzwonią z południa Polski bo ja jestem z Krakowa. Dopiszę w aukcji że Tosiu jest w Sopocie.[/QUOTE] Tosiu jest pod Słupskiem :) Gdyby tak cudem trafił sie dom z pomorza... mógłby najpierw poznać Tośka przed ewentualna adopcją
-
Tosiek bez zmian, w domu grzeczny, albo wytrwale chodzi za mną , wywala się co chwile do góry łapami, zaczepia ,chce się bawić i miziać - oj bardzo wytrwały jest ... :) [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/1297/19c57534109e6686.jpg[/IMG][/URL], albo , jak już się zmęczy a przy tym zamęczy człowieka :) , śpi na "swojej" kanapce, którą baaardzo lubi [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images35.fotosik.pl/1108/f3dea305fa52b263.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/1258/451a0553ed2a887e.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/1241/9560f762b2d508a1.jpg[/IMG][/URL] Jest znaczna różnica między obecnym a "starym" Tośkiem - wyciszył się , jest spokojniejszy, jeśli będzie miał taki normalny stu procentowy dom , to będzie z Tośka kawał porządnego psa :):) Z niego jest naprawdę super pies, bo który pies bez cienia skargi i najmniejszego protestu wędrowałby co wieczór z ciepłego domu, z kanapy do mokrego kojca? - Antoś jest pod tym względem naprawdę wyjątkowy. A to krótka chwilka z życia Antoniego: [url]http://youtu.be/QredeSqeJUg[/url] I jeszcze krótsza, na kanapie aktywny jest tylko ogon: (bardzo króciutko, bo mi sie coś "popsuło" przy nagrywaniu) [url]http://youtu.be/IEg0nXVWczU[/url]
-
Trzymam za sunie kciuki, oby jej sie udało... Ja moge pisac tylko na podstawie własnych doświadczeń , niestety :( , i gdybym mogła cofnąć czas, to pierwsze co bym zrobiła to własnie tomograf bądź rezonans, moja sunia miała robionych kilka RTG, była prześwietlona z kazdej strony, w tym pod narkozą ,żeby zrobic szczegółowe RTG kręgosłupa, ale żadne z RTG nie pokazało jaki ma zjedzony przez nowotwór kręgosłup , nawet to robione kilka dni przed śmiercią. Dobrze byłoby żeby sunia była prowadzana, choć troszkę, żeby przednie łapki pracowały,muszą mieć ruch . Ja swoją sunie zmuszałam do chodzenia podtrzymując tył na ręcznikach . Z kolei przy mojej tymczasowiczce, która miała ogromną spondyloze i kłopoty z chodzeniem , weterynarz polecił dawać HMB - suplement odbudowujący mięśnie, może warto spytać o to przy okazji weta . Ja to HMB kupowałam ludzkie, podobno tez dobre , w kazdym razie duzo osób stosuje u psów z podobnymi problemami. Kiedys śledziłam losy sparaliżowanego boksera - bezwładny tył , tomograf wykazał zawał rdzenia kręgowego, boksiu jeździł na wózku . Zerknijcie, może historia Kinia podda jakis pomysł... : http://www.sosbokserom.com.pl/index.php/pl/component/psy/?task=pokaz&pies_id=735#27_12
-
Prośba o wsparcie finansowe! Gdańsk:Jamniczek Ma dom stały
Kasia77 replied to Charly's topic in Już w nowym domu
[quote name='Betbet'] Ale tez nie wiadomo, czy tam będzie wolne miejsce u Kasi77:([/QUOTE] Nie będę w stanie w tej chwili pomóc :sad: Nikusia nie była pod moją bezpośrednią opieką, mieszkała pode mną, ale ten były tymczas Nikusi nie chce na razie żadego psa , dwa m-ce po Niki odszedł domkowi drugi jamnik - Maksiu, dla domku to za dużo chorób i strat, nie chcą na razie żadnego psa. Ja zajmowałam się tylko kwestiami weterynaryjnymi , ale w tej chwili nie miałabym nawet takich możliwości , jestem na jakiś czas "uziemiona" - brak możliwości dojazdów do weterynarza -
od Zuzi to chyba najbliżej do Zielonej Góry, potem Wrocław ja jeździłam z dziewczynkami 200km na tomograf, bo niestety bliżej nie było, a przydałby sie strasznie:sad: najlepiej dowiedzieć sie telefonicznie co i jak, bo nie wiadomo ile trzeba czekać na wizytę, różnie jest, co klinika to inne terminy I wyniki z krwi potrzebne przez badaniem, jak nie ma sie ze sobą biezących, to pewnie robiliby na miejscu (muszą sprawdzić czy wyniki pozwalają na podanie narkozy) A czy ona wygląda bólowo?, popiskuje? czy normalnie daje przy sobie "grzebać", pozwala sie podnosić?
-
Gdyby było tak jak z moją Dorotką, to nie ma ratunku,jedyne co można, to trzymac psa na lekach przeciwbólowych dopóki działają i dopóki pies nie cierpi. Dorota miała zupełnie zjedzony piąty krąg, praktycznie dziura-przerwa miedzy 4 a6 kręgiem, rak zaczął naciekać już na kolejne kręgi a spustoszenia których dokonał spowodowały ze sunia robiła pod siebie, nie wstawała, nie chodziła, w końcu ucisk na nerwy sparaliżował cały tył i tylne łapy zupełnie stały sie bezwładne. Kiedy czytałam jak to wygląda u Miki, to jakbym czytała o Dorotce, z tym ze to wcale niekoniecznie musi byc rak, weterynarz zanim zrobił badanie, brał pod uwage rózne możliwości,w tej chwili juz nie pamiętam co wtedy mówił, ale gdyby tomograf wykazał jedną z nich, Dorota by żyła, byc może konieczna byłaby operacja, ale by żyła... Być może u Miki nie wyszłoby nic strasznego, ale zeby wiedzieć potrzebne sa szczegółowe badania Sam tomograf kosztuje 500zł, do tego doliczają kontrast, w kazdym razie Dorota miała podany, wtedy lepiej/wyraźniej wszystko widać na zdjęciach, koszt to chyba 100zł o ile dobrze pamietęm, Dorota miała podany od strony karku i od strony zadu , taka była potrzeba żeby zdiagnozować ją na 100% dokładnie. To moze i nie jest super tanie, ale jak zlicze ile niepotrzebnych badań miała zrobionych wczesniej, ile zastrzyków, leków które były niepotrzebne... - wyszedł by drugi tomograf. Powiem Wam tylko, ze warto. Bez tego nigdy bym sie nie dowiedziała na co Dorotka umarła...
-
Z tym ze TC nie mozna wykonać przy chorym sercu nie zgadzam się, u mojej suni tomograf wykazał guzy w główce, ale ani sama narkoza i tomograf jej nie zabił a serce miała w fatalnym stanie. Bianca0 napisała; "Jeżeli jest to stłuczenie struktury mózgu objawy są podobne, ale podaje się leki p-obrzękowe i ognisko stopniowo ulega malacji. Nie wygląda to dobrze, czas nagli. Pies cierpi, dlatego jest taka pobudzona, trzeba włączyć leki i zrobić CT. Dzisiaj to nie jest już tak duży wydatek, zbierze się na bazarkach, a uratują mu życie." i ja się z tym zgadzam... sam czas tu nic Deli nie pomoże, zwykłe bierne czekanie to nie jest ratunek
-
a może warto byłoby zrobić tomograf kręgosłupa?, wiem ze to kosztowne, ale kilka tygodni temu odeszła na raka kosci moja sunia , miała robione RTG, nie jedno, też było widać "coś", ale po samym RTG nie da sie postawić dokładnej diagnozy. Weterynarz mówił nam, ze napewno coś powoduje ucisk na nerwy, dlatego pies nie chodzi, robi pod siebie itd , doradzał tomograf bądź rezonans. Wcześniej Dorotka dostawała Nivalin, Cocarboxylasum i inne leki- nic nie pomogło, dopiero tomograf dał konkretną i jasną odpowiedź - zjedzony piąty krąg na kręgosłupie, tego na zwykłym RTG nie było widać, zresztą tak nam mówił nasz miejscowy weterynarz który leczył Dorotkę, że niestety wielu rzeczy RTG i zwykłe badania nie pokażą. I to nieprawda, ze pies przy raku kosci wyglada bardzo źle (gdzies czytałam na wcześniejszych stronach), moja Dorotka była wielkości Miki, do końca była sunią z nadwagą, nie schudła chociaż chorowała długo, bo prawie dwa m-ce robilismy niepotrzebne badania i dawaliśmy zastrzyki , które nie pomogły, źle wyglądała tylko bardzo blisko przed śmiercią, wczesniej przez myśl mi nie przeszło, ze zjada ją rak
-
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
Kasia77 replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
[B]Informacje z miejsca w którym obecnie przebywa, za kilka dni ma trafic do schroniska " Znaleziony 26 go grudnia w Ostródzie, był w kagańcu . Pies jest bardzo spokojny, cały czas leży (być może to jeszcze zmęczenie), wypuszczany jest regularnie więc potrzeby załatwia na dworze. Mamy w domu suczkę - zachowuje się bardzo przyjaźnie wobec niej. Nie wiem jak będzie w stosunku z dziećmi i kotami" [/B] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/1286/32026317de864431.jpg[/IMG][/URL] -
[quote name='karolina&sasza']Ja również nie wiem czy jest sens ratowania takiej suni.Nie ma z nią kontaktu,nie słyszy,niedowidzi no i to serducho...Nawet jeśli miałaby jeszcze troche pożyc to jej życie nie byłoby najlepszej jakości.No ale czekamy do wtorku i mam nadzieję że będzie polepszenie.[/QUOTE] "Czy jest sens ratowania takiej suni " - ? .... przecież ona nawet nie jest jeszcze zdiagnozowana, nie ma zrobionych właściwych badań