-
Posts
4637 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by *kleo*
-
Ja na spróbowania kupiłam małą paczkę za bodajże 10 czy 11 zł. Do kolacji też dodaję puszkę Animondy, ale w ciągu dnia w misce jest wsypana karma bez żadnej "wkładki" i młoda sobie dojada.
-
Rozciera się w dłoniach i wciera we włosy. Bierze się tak mało, bo jak się przesadzi z ilością to psiak jest tłusty. A w ogóle to najlepiej sobie samemu wyczuć jaka ilość jest odpowiednia :p
-
Ja Acanę kupiłam kiedyś na próbę, z ciekawości, czy młodej będzie smakowała, no i skończyło się na tym, że ostatnio do domu przyjechał worek 15 kg :p Ja osobiście jestem zadowolona ze zmiany, bo młodej w końcu nie trzeba namawiać do jedzenia, a pinczerka dostała taki połysk, że miło popatrzeć :) No i piękne kupy robią :eviltong:
-
[quote name='FREDZIU']Kleo, a co by było najlepsze dla Fredzi, oliwa czy jedwab, czy to to samo? A ile kosztują kosmetyki których wy uzywacie dla Gracji?[/quote] Myślę, że dla Fredzi lepszy byłby jedwab, bo po oliwce będzie tłusta, a po co Wam jak nie wystawiacie, Fredzia ma być ładna dla Was a nie tylko na wystawy :p My dla klientów do rozczesywania mamy jedwab z Christensena, którego bierze się 2 - 3 krople, pies nie jest tłusty, a łatwiej się włos rozczesuje :p A Gracjowe kosmetyki drogie, ale po szczeniakach mam zamiar jeszcze ją pokazać na wystawach jak się uda :p
-
Witamy się niedzielnie :p Widzę, że nie tylko moja Gracja lubi spacery po parku, może się dziewuchy kiedyś spotkają? :lol: Chociaż patrząc za okno najbliższy termin ze znośną pogodą wypadłby chyba na wiosnę :eviltong:
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
*kleo* replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Jak Gracja była jeszcze malutkim, czarnym szczeniaczkiem z krótkimi włoskami, a szłam na spacer z dwoma psami, to ludzie pytali, czy Tina (pinczer mini) jest jej mamusią :evil_lol: też podobieństwo uderzające :eviltong: [U][URL=http://img219.imageshack.us/i/dsc06428edited.jpg/][IMG]http://img219.imageshack.us/img219/6291/dsc06428edited.jpg[/IMG][/URL][/U] Tina, Gracja i Tutek gratis :p -
Dość długo miałam spokój, ale dzisiaj znowu szlag mnie trafił :angryy: Po drodze do pracy zajechałam na chwilę do miasta, Gracja była ze mną. Wracając do samochodu przykucnęła na trawie na siku. Akurat przechodziło stado dziewczynek z podstawówki, i kiedy moja Gracja była akurat w połowie sikania jedna taka urocza dziewczynka w różowej czapeczce doskoczyła do Gracji i zaczęła głaskać, już pomijając, że bez jakiegokolwiek pytania mnie o zgodę :angryy: Może to ja jestem cham i prostak, ale nie wytrzymałam żeby nie powiedzieć "Dziewczyno, zlituj się, czy ciebie ktoś głaszcze jak na kiblu siedzisz?" I wyjdź człowieku z yorkiem gdzieś, gdzie jest więcej ludzi niż w parku... :shake: Teraz dopiero zauważyłam, że trochę nie ten temat, sorry :P
-
Acanę bardzo chwali nasza pani doktor, karmi nią też swoją labradorkę. Wcześniej Gracja jadła Royalkę, ale Acana bardziej jej smakuje, z jednego posiłku dziennie zrobiły się trzy, Gracja nawet trochę przybrała (wcześniej wydawała mi się za chuda, teraz wygląda ok :p) Teraz zamówiliśmy worek Acany dla dorosłych psów małych ras, i zarówno Gracja jak i Tina (pinczerka mini) jedzą ją chętniej.
-
Ja rzadko używam grzebienia. Czeszę Grację szczotką Mars, bardzo ładnie rozczesuje i nie zrywa włosa. Grzebienia używam rzadko, ale jeżeli już, to też firmy Spratts. Częściej używam grzebienia na wystawach, ale tego gęstego ze szpikulcem, żeby uczesać top knota.
-
Ja wychowałam się z jamnicą standard, mój brat z pinczerką mini. Nie twierdzę, że to doskonałe rasy do dzieci, ale z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że dziewuchy skutecznie nauczyły nas szacunku do psów :eviltong: Ja kilka razy dostałam po łapach od Dagny, mój brat od Tiny wręcz "po pysku" - dziewczyny zachowywały się bardzo po matczynemu :eviltong: i jak szczeniak, czyli my w tym wypadku, zachowywał się karygodnie był doprowadzany do porządku szczypnięciem, które było jednak na tyle delikatne, że żande z nas nie miało potem nawet siniaka. Może to było troche brutalne, ale i ja i brat zaczęliśmy swego czasu za szybko kombinować, na co pies sobie pozwoli, zanim zdążyli nam wytłumaczyć, no to się przekonaliśmy na własnej skórze :p
-
Szampon i odżywka Day to Day Christensena i oliwka Summerwidns dla psów o ciemnym umaszczeniu. Papilotowałam przez jakiś czas, ale Gracja ma bardzo delikatny włos, więc niestety musiałam się pogodzić, że nigdy jej do ziemi nie urośnie, bo po papilotach się zrywał, a w klatce jej trzymać nie będę. A w ogóle to na jakiś czas ma nieokreśloną przerwę w wystawach, więc papiloty ma tylko na głowie, wąsach i bródce :p
-
Jak bardzo jestescie przywiazani do swych czworonogow???
*kleo* replied to Beamic's topic in Owczarek niemiecki
A ja już dziś jestem bez humoru, bo jutro jadę, od czwartku zajęcia się zaczną (na pierwszy rzut hodowla drobiu :wallbash:) i będę musiała zostawić Graculę, a nawet na porządny spacer nie poszłyśmy przez tą pogodę :-( i tak mi jej żal, bo przecież nie rozumie, dlaczego pancia była 3 miesiące ciągle z nią a teraz wychodzi i nie wraca. -
Gracja na co dzień jeździ sama z tyłu, kładzie się i leży spokojnie. Na wystawy też z tyłu, tyle że w skiperku.
-
Z tego co ja przerabiałam, to powiem krótko - musicie popróbować co psu najlepiej pasuje, my zanim trafiłyśmy na obecne kosmetyki wypróbowałyśmy 6 marek i nic nie pasowało. A niektóre do najtańszych nie należały. Oczywiście podpytywałam hodowców czego używają, ale nic Gracji włosom nie służyło, a już na pewno nie ciężkie oleje. Do wszystkiego doszłyśmy z mamą same i dopiero na obecnych kosmetykach włos Gracji się ruszył i odżył :p
-
[quote name='Shetanka']nie widzę sensu w ubieraniu długowłosych małych psów..[/quote] A taka choćby moja yora, która nie posiada podszerstka? Pomimo długich włosów nic jej nie grzeje, niestety trzeba ubierać, już teraz wieczorami jest jej zimno. A zimą? Już widzę te kulki śniegu z solą pod brzuchem - w takich przypadkach kombinezonu raczej nie da się obejść :shake: Sorry za off
-
Mi się jeszcze nie podobają białe sznaucery mini, wyglądają jakoś tak... alergicznie :eviltong: Chociaż sznaucery bardzo podobają mi się z charakteru :p A moją miłością są PONy, do teraz mi się łezka w oku kręci, jak pomyślę o moim staruszku (już za TM), zawsze wolałam większe rasy, jak moja mama kupiła sobie pinczera mini to chciałam się wyprowadzać :evil_lol: i myślałam, że nie zgram się z mniejszym psem, ale po kupnie yorki stwierdziłam, że o dziwo bardzo mi ten uparciuch pasuje :loveu:
-
Ja nie przepadam za shi - tzu, nie lubię tych wyłupiastych oczu... Chociaż takie ogromne gały mają zazwyczaj pieski w typie, znam jedno shi - tzu rodowodowe i ono owszem ma duże oczy, ale nie wyglądają jakby miały zaraz wypaść :eviltong: A tych, którzy chcą zobaczyć niehałaśliwą i niewredną yorkę zapraszam do mnie, prawie w ogóle nie ma charakteru terriera ;)
-
Tej firmy kosmetyków nie używamy w salonie. Jeśli chodzi o mojego psa to jestem zadowolona z Christensena, ale moja to wystawówka więc dbam o jej włos trochę bardziej ;) Fajny z tej firmy jest jedwab, dość drogi, ale bardzo wydajny, mała buteleczka pewnie by starczyła na pół życia Franka :eviltong: a co do szamponu, to sprawdź sobie firmy Eolia z olejkiem norkowym, kąpię w nim codziennie klientów i całkiem fajnie mi się nim pierze :p
-
Jak wyżej + jakieś posłuszeństwo, co by się z psem wygodniej żyło, a przy okazji będzie miał trochę wysiłku umysłowego :p
-
Ten pan to chyba lubi tak sędziować, bo to samo zrobił w lipcu w Warszawie. Moja suka też wyszła z dobrą, chociaż oprócz tego ma większość doskonałych. Ale najśmieszniejsze było to, że pan Kaźmierski oceniał nas z tygodnia na tydzień, w Warszawie Gracja miała m.in. "depresję za kłębem", a tydzień później w Gdyni był już "piękny prosty grzbiet" :evil_lol: W ogóle opisy wyglądały jakby w ciągu tygodnia pies zmienił się o 180 stopni. Już pomijając, że w Warszawie puścił z dobrą suki, które zazwyczaj stawały na lokatach...
-
My w salonie wyrywamy palcami, przedtem zasypujemy specjalnym pudrem, który sprawia że włoski robią się bardziej "tępe" i łatwiej jest rwać. Generalnie z tego co mnie uczyli, to jeżeli włosów jest bardzo mało to należy je zostawić, bo tworzą naturalną ochronę (swojej nie wyrywam bo ma w uszach przysłowiowe 3 włoski), ale jeżeli jest ich dużo (często u "wełniaczków") to warto je wyrwać żeby powietrze dochodziło. Inaczej po czasie potrafią się zrobić piękne korki - na własne oczy widziałam.
-
A ja ostatnio usłyszałam, że yorki w ostatnim miocie rodzą szczeniaki z białymi znaczeniami :evil_lol: To może jak się dobrze Gracja postara, to w ostatnim miocie za parę lat urodzi mi maltańczyka??:eviltong:
-
Jak bardzo jestescie przywiazani do swych czworonogow???
*kleo* replied to Beamic's topic in Owczarek niemiecki
Ja też jestem bardzo związana z Gracją, śpi ze mną, ja ją karmię, uczę nowych rzeczy, ja wystawiam, nawet do pracy jeździ ze mną... I jak sobie pomyślę, że w środę muszę wyjechać na studia i znowu będę w domu tylko w weekendy i święta to mi się odechciewa. Najchętniej bym ją zabrała, nawet mogłabym, bo właściciel mieszkania, które wynajmuję lubi yorki i już kiedyś mówił, że to nie problem, ale Gracja jeszcze w tym roku zostanie mamusią, więc musi zostać :-( Z resztą zawsze jak wyjeżdżam i ją zostawiam na dłużej to mi się łezka w oku zakręci. A z braku innej możliwości mam jej zdjęcie na tapecie w laptopie, drugie w telefonie razem z kotem, a trzecie pójdzie na półkę (bo po 2 latach studiowania w końcu się półki dorobiłam, to już se coś na nią postawię :eviltong:) -
Do naszego salonu szczeniaki przychodzą różnie, ale z doświadczenia wiem, że lepiej zaprowadzić szczeniaka po skończeniu kwarantanny chociażby po to, żeby wykąpać i uporządkować uszka i łapki. Jeśli planujesz strzyc psa w przyszłości, to łatwiej mu będzie się przyzwyczaić jeśli zaprowadzisz go wcześniej. Takie przychodzące pierwszy raz w wieku ponad pół roku przeważnie trudniej akceptują maszynkę, suszarkę itp., a tak zaoszczędzisz stresu psu, i groomerowi będzie się lepiej pracowało.
-
A co do szamponu - Balbina, dużo klientów salonu kupowało Championa ale nie są zadowoleni. Ja osobiście używam kosmetyków firmy Christensen i Summerwinds.