Jump to content
Dogomania

*kleo*

Members
  • Posts

    4637
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by *kleo*

  1. Ja na spróbowania kupiłam małą paczkę za bodajże 10 czy 11 zł. Do kolacji też dodaję puszkę Animondy, ale w ciągu dnia w misce jest wsypana karma bez żadnej "wkładki" i młoda sobie dojada.
  2. Rozciera się w dłoniach i wciera we włosy. Bierze się tak mało, bo jak się przesadzi z ilością to psiak jest tłusty. A w ogóle to najlepiej sobie samemu wyczuć jaka ilość jest odpowiednia :p
  3. Ja Acanę kupiłam kiedyś na próbę, z ciekawości, czy młodej będzie smakowała, no i skończyło się na tym, że ostatnio do domu przyjechał worek 15 kg :p Ja osobiście jestem zadowolona ze zmiany, bo młodej w końcu nie trzeba namawiać do jedzenia, a pinczerka dostała taki połysk, że miło popatrzeć :) No i piękne kupy robią :eviltong:
  4. [quote name='FREDZIU']Kleo, a co by było najlepsze dla Fredzi, oliwa czy jedwab, czy to to samo? A ile kosztują kosmetyki których wy uzywacie dla Gracji?[/quote] Myślę, że dla Fredzi lepszy byłby jedwab, bo po oliwce będzie tłusta, a po co Wam jak nie wystawiacie, Fredzia ma być ładna dla Was a nie tylko na wystawy :p My dla klientów do rozczesywania mamy jedwab z Christensena, którego bierze się 2 - 3 krople, pies nie jest tłusty, a łatwiej się włos rozczesuje :p A Gracjowe kosmetyki drogie, ale po szczeniakach mam zamiar jeszcze ją pokazać na wystawach jak się uda :p
  5. Witamy się niedzielnie :p Widzę, że nie tylko moja Gracja lubi spacery po parku, może się dziewuchy kiedyś spotkają? :lol: Chociaż patrząc za okno najbliższy termin ze znośną pogodą wypadłby chyba na wiosnę :eviltong:
  6. Jak Gracja była jeszcze malutkim, czarnym szczeniaczkiem z krótkimi włoskami, a szłam na spacer z dwoma psami, to ludzie pytali, czy Tina (pinczer mini) jest jej mamusią :evil_lol: też podobieństwo uderzające :eviltong: [U][URL=http://img219.imageshack.us/i/dsc06428edited.jpg/][IMG]http://img219.imageshack.us/img219/6291/dsc06428edited.jpg[/IMG][/URL][/U] Tina, Gracja i Tutek gratis :p
  7. Dość długo miałam spokój, ale dzisiaj znowu szlag mnie trafił :angryy: Po drodze do pracy zajechałam na chwilę do miasta, Gracja była ze mną. Wracając do samochodu przykucnęła na trawie na siku. Akurat przechodziło stado dziewczynek z podstawówki, i kiedy moja Gracja była akurat w połowie sikania jedna taka urocza dziewczynka w różowej czapeczce doskoczyła do Gracji i zaczęła głaskać, już pomijając, że bez jakiegokolwiek pytania mnie o zgodę :angryy: Może to ja jestem cham i prostak, ale nie wytrzymałam żeby nie powiedzieć "Dziewczyno, zlituj się, czy ciebie ktoś głaszcze jak na kiblu siedzisz?" I wyjdź człowieku z yorkiem gdzieś, gdzie jest więcej ludzi niż w parku... :shake: Teraz dopiero zauważyłam, że trochę nie ten temat, sorry :P
  8. Acanę bardzo chwali nasza pani doktor, karmi nią też swoją labradorkę. Wcześniej Gracja jadła Royalkę, ale Acana bardziej jej smakuje, z jednego posiłku dziennie zrobiły się trzy, Gracja nawet trochę przybrała (wcześniej wydawała mi się za chuda, teraz wygląda ok :p) Teraz zamówiliśmy worek Acany dla dorosłych psów małych ras, i zarówno Gracja jak i Tina (pinczerka mini) jedzą ją chętniej.
  9. Ja rzadko używam grzebienia. Czeszę Grację szczotką Mars, bardzo ładnie rozczesuje i nie zrywa włosa. Grzebienia używam rzadko, ale jeżeli już, to też firmy Spratts. Częściej używam grzebienia na wystawach, ale tego gęstego ze szpikulcem, żeby uczesać top knota.
  10. Ja wychowałam się z jamnicą standard, mój brat z pinczerką mini. Nie twierdzę, że to doskonałe rasy do dzieci, ale z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że dziewuchy skutecznie nauczyły nas szacunku do psów :eviltong: Ja kilka razy dostałam po łapach od Dagny, mój brat od Tiny wręcz "po pysku" - dziewczyny zachowywały się bardzo po matczynemu :eviltong: i jak szczeniak, czyli my w tym wypadku, zachowywał się karygodnie był doprowadzany do porządku szczypnięciem, które było jednak na tyle delikatne, że żande z nas nie miało potem nawet siniaka. Może to było troche brutalne, ale i ja i brat zaczęliśmy swego czasu za szybko kombinować, na co pies sobie pozwoli, zanim zdążyli nam wytłumaczyć, no to się przekonaliśmy na własnej skórze :p
  11. Szampon i odżywka Day to Day Christensena i oliwka Summerwidns dla psów o ciemnym umaszczeniu. Papilotowałam przez jakiś czas, ale Gracja ma bardzo delikatny włos, więc niestety musiałam się pogodzić, że nigdy jej do ziemi nie urośnie, bo po papilotach się zrywał, a w klatce jej trzymać nie będę. A w ogóle to na jakiś czas ma nieokreśloną przerwę w wystawach, więc papiloty ma tylko na głowie, wąsach i bródce :p
  12. A ja już dziś jestem bez humoru, bo jutro jadę, od czwartku zajęcia się zaczną (na pierwszy rzut hodowla drobiu :wallbash:) i będę musiała zostawić Graculę, a nawet na porządny spacer nie poszłyśmy przez tą pogodę :-( i tak mi jej żal, bo przecież nie rozumie, dlaczego pancia była 3 miesiące ciągle z nią a teraz wychodzi i nie wraca.
  13. Gracja na co dzień jeździ sama z tyłu, kładzie się i leży spokojnie. Na wystawy też z tyłu, tyle że w skiperku.
  14. Z tego co ja przerabiałam, to powiem krótko - musicie popróbować co psu najlepiej pasuje, my zanim trafiłyśmy na obecne kosmetyki wypróbowałyśmy 6 marek i nic nie pasowało. A niektóre do najtańszych nie należały. Oczywiście podpytywałam hodowców czego używają, ale nic Gracji włosom nie służyło, a już na pewno nie ciężkie oleje. Do wszystkiego doszłyśmy z mamą same i dopiero na obecnych kosmetykach włos Gracji się ruszył i odżył :p
  15. [quote name='Shetanka']nie widzę sensu w ubieraniu długowłosych małych psów..[/quote] A taka choćby moja yora, która nie posiada podszerstka? Pomimo długich włosów nic jej nie grzeje, niestety trzeba ubierać, już teraz wieczorami jest jej zimno. A zimą? Już widzę te kulki śniegu z solą pod brzuchem - w takich przypadkach kombinezonu raczej nie da się obejść :shake: Sorry za off
  16. Mi się jeszcze nie podobają białe sznaucery mini, wyglądają jakoś tak... alergicznie :eviltong: Chociaż sznaucery bardzo podobają mi się z charakteru :p A moją miłością są PONy, do teraz mi się łezka w oku kręci, jak pomyślę o moim staruszku (już za TM), zawsze wolałam większe rasy, jak moja mama kupiła sobie pinczera mini to chciałam się wyprowadzać :evil_lol: i myślałam, że nie zgram się z mniejszym psem, ale po kupnie yorki stwierdziłam, że o dziwo bardzo mi ten uparciuch pasuje :loveu:
  17. Ja nie przepadam za shi - tzu, nie lubię tych wyłupiastych oczu... Chociaż takie ogromne gały mają zazwyczaj pieski w typie, znam jedno shi - tzu rodowodowe i ono owszem ma duże oczy, ale nie wyglądają jakby miały zaraz wypaść :eviltong: A tych, którzy chcą zobaczyć niehałaśliwą i niewredną yorkę zapraszam do mnie, prawie w ogóle nie ma charakteru terriera ;)
  18. Tej firmy kosmetyków nie używamy w salonie. Jeśli chodzi o mojego psa to jestem zadowolona z Christensena, ale moja to wystawówka więc dbam o jej włos trochę bardziej ;) Fajny z tej firmy jest jedwab, dość drogi, ale bardzo wydajny, mała buteleczka pewnie by starczyła na pół życia Franka :eviltong: a co do szamponu, to sprawdź sobie firmy Eolia z olejkiem norkowym, kąpię w nim codziennie klientów i całkiem fajnie mi się nim pierze :p
  19. Jak wyżej + jakieś posłuszeństwo, co by się z psem wygodniej żyło, a przy okazji będzie miał trochę wysiłku umysłowego :p
  20. Ten pan to chyba lubi tak sędziować, bo to samo zrobił w lipcu w Warszawie. Moja suka też wyszła z dobrą, chociaż oprócz tego ma większość doskonałych. Ale najśmieszniejsze było to, że pan Kaźmierski oceniał nas z tygodnia na tydzień, w Warszawie Gracja miała m.in. "depresję za kłębem", a tydzień później w Gdyni był już "piękny prosty grzbiet" :evil_lol: W ogóle opisy wyglądały jakby w ciągu tygodnia pies zmienił się o 180 stopni. Już pomijając, że w Warszawie puścił z dobrą suki, które zazwyczaj stawały na lokatach...
  21. My w salonie wyrywamy palcami, przedtem zasypujemy specjalnym pudrem, który sprawia że włoski robią się bardziej "tępe" i łatwiej jest rwać. Generalnie z tego co mnie uczyli, to jeżeli włosów jest bardzo mało to należy je zostawić, bo tworzą naturalną ochronę (swojej nie wyrywam bo ma w uszach przysłowiowe 3 włoski), ale jeżeli jest ich dużo (często u "wełniaczków") to warto je wyrwać żeby powietrze dochodziło. Inaczej po czasie potrafią się zrobić piękne korki - na własne oczy widziałam.
  22. *kleo*

    Mity

    A ja ostatnio usłyszałam, że yorki w ostatnim miocie rodzą szczeniaki z białymi znaczeniami :evil_lol: To może jak się dobrze Gracja postara, to w ostatnim miocie za parę lat urodzi mi maltańczyka??:eviltong:
  23. Ja też jestem bardzo związana z Gracją, śpi ze mną, ja ją karmię, uczę nowych rzeczy, ja wystawiam, nawet do pracy jeździ ze mną... I jak sobie pomyślę, że w środę muszę wyjechać na studia i znowu będę w domu tylko w weekendy i święta to mi się odechciewa. Najchętniej bym ją zabrała, nawet mogłabym, bo właściciel mieszkania, które wynajmuję lubi yorki i już kiedyś mówił, że to nie problem, ale Gracja jeszcze w tym roku zostanie mamusią, więc musi zostać :-( Z resztą zawsze jak wyjeżdżam i ją zostawiam na dłużej to mi się łezka w oku zakręci. A z braku innej możliwości mam jej zdjęcie na tapecie w laptopie, drugie w telefonie razem z kotem, a trzecie pójdzie na półkę (bo po 2 latach studiowania w końcu się półki dorobiłam, to już se coś na nią postawię :eviltong:)
  24. Do naszego salonu szczeniaki przychodzą różnie, ale z doświadczenia wiem, że lepiej zaprowadzić szczeniaka po skończeniu kwarantanny chociażby po to, żeby wykąpać i uporządkować uszka i łapki. Jeśli planujesz strzyc psa w przyszłości, to łatwiej mu będzie się przyzwyczaić jeśli zaprowadzisz go wcześniej. Takie przychodzące pierwszy raz w wieku ponad pół roku przeważnie trudniej akceptują maszynkę, suszarkę itp., a tak zaoszczędzisz stresu psu, i groomerowi będzie się lepiej pracowało.
  25. A co do szamponu - Balbina, dużo klientów salonu kupowało Championa ale nie są zadowoleni. Ja osobiście używam kosmetyków firmy Christensen i Summerwinds.
×
×
  • Create New...