Jump to content
Dogomania

Florentynka

Members
  • Posts

    7536
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Florentynka

  1. Wreszcie biedny Pucek będzie miał swój prawdziwy dom! Mam nadzieję, że szybko się przekona że dobrze trafił i będziecie sobie żyli długo i szczęśliwie.
  2. Fakt, że Waluś strasznie się zasiedział. Ale jak się popatrzy na pierwszą stronę przytuliskowego wątku to wieje optymizmem - tyle psów się przewinęło i znalazło dobre domy - przyjdzie i na Walusia kolej. A może by tak kampania pod tytułem " mój kumpel znalazł dom, zostałem sam?" Jak chcecie to wyduszę jakiś tekst, o tym jak to Waluś i Rambo wspierali się wzajemnie w chorobie i jak to biedny Waluś został bez towarzystwa.
  3. Powinnaś się cieszyć, że się wyniósł. ja liczyłam, że Gjalpo się wyniesie - ale gdzie tam! Mam kanapowego tybetana, niestety. Olał piękną budę, którą mu zamówiłam u stolarza - nawet do niej nie wlazł. Stanowczo i uparcie mieszka w domu. Widocznie uważa, że jestem głupia i trzeba mnie mieć na oku. Sypia na balkonie, bo stamtąd widzi jak wychodzę z sypialni i może mnie pilnować, a jednocześnie jest jakby na zewnątrz. Zakopuje barf pod poduszkami na kanapie.
  4. A Rambo ma na pewno całą potrzebną kwotę?
  5. [quote name='Dzika_Figa']Słuchaj, a może Boguchwalską Blondi oferować?[/QUOTE] Pani akurat nie była nastawiona na konkretny typ urody, małego szczeniaka chciała. Pytałam, czy mam pomóc w poszukiwaniach, ale powiedziała, że z pewnością da sobie radę, bo nie ma wyuzdanych wymagań.
  6. Ech, kumpel Rambusia nie ma szczęścia - kibluje od lutego...
  7. Urywają mi się dziś telefony w sprawie małej ;). Jedna pani brzmiała bardzo sensownie, więc wszystko wskazuje na to, że jakiś inny szczeniak zyska dom. Nalanda bezczelnieje strasznie! Rano zastałam ją siedzącą na krześle przy kuchennym stole ( a była już po swoim śniadaniu). Potem było tylko gorzej - wlazła na stół i wyżerała ser.
  8. Mamonabank - pchnij do mnie PW z adresem i telefonem dla kuriera - pojedzie do Was transport od Balbiny ;)
  9. Co brzydki, co brzydki? Tybetan z definicji jest piękny! Chcesz brzydkiego to sobie yorka spraw. Żeby tak porządne psisko szkalować...
  10. Cóż - a dla kontrastu wklejam info o wkładzie posła PO w prace nad ustawą [url]http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,35019,9969372,_Bezdomni_bywaja_ludzie__zwierzeta_moga_byc_bezpanskie_.html[/url] niech go sczyści, matoła jednego. W tym kraju nie istnieje opcja polityczna która nie budziłaby we mnie obrzydzenia.
  11. No właśnie, bo to różnie może być. Pies może pomóc, ale może też blokować Neskę na ludzi - silny związek z psem może przeszkadzać w nawiązaniu porozumienia z człowiekiem. Optymalna jest Nelka z lekkim fochem ;)
  12. Andzike - czy inny psiak to warunek konieczny? Bo jeśli jest pożądany, ale nie niezbędny, to może zmienić w tekście na " z cierpliwymi ludźmi o wielkich serduchach, chętnie z innym psiakiem?". Takie postawienie sprawy poszerza spektrum troszkę.
  13. Będę wylewać żale. Adam wyjechał służbowo, nawet nie miał mi kto kawy rano zrobić. Za to ktoś mi zrobił siniaka na plecach - obudziłam się ułożona w paragraf między dwiema parówami. Szczeniak, wciśnięty pomiędzy mnie a Balbinę przyniósł do łóżka kość i perfidnie wbił mi ją w plecy. No to wstałam. Wypuściłam psy na siusiu, wytarłam szczeniaczą kałużę przed drzwiami sypialni i wyrzuciłam kość z łóżka. Po czym , na swoje nieszczęście, wpadłam na szatański pomysł zabrania Gjalpona na poranny spacer. Wszystko było ok, tylko pod koniec spaceru został odkryty stawek porośnięty rzęsą. Nie zdążyłam - Gjalpo był na długiej smyczy i zanim zareagowałam już siedział w stawku. Skład stawku 10% wody z rzęsą, 90 % śmierdzącego błota. Oblepione szlamem psie podwozie, łapska, ogon, szyja. Pies przeszczęśliwy. Przeparadowałam przez wieś ze śmierdzącym i obklejonym kilogramami błota psem i po drodze wymyśliłam, że spłuczę go wężem ogrodowym. Wąż leży po prawej stronie domu. Zawór jest po lewej stronie domu. Czyli należy obejść dookoła dom wlokąc psa na smyczy, najpierw włączyć wodę, potem podprowadzić psa do węża...Pies zapiera się przed drzwiami i ani myśli coś obchodzić. On chce do domu. Suki w środku szturmują drzwi i wyją jak oszalałe. Wypuszczam suki. Gjalpo zostaje przed domem, ja pędzę włączyć wodę, suki pędzą ze mną. Włażą pod nogi, plączą się i usiłują mnie przewrócić. Zawór, sprint dookoła domu, wąż, sprint z wężem przed drzwi, gdzie tkwi błotny potwór. Błotny potwór daje się grzecznie spłukać. Spływają z niego hektolitry błocka, w którym radośnie taplają się suki. Gjalpo jest trochę mniej zabłocony, za to strasznie nasiąknięty i śmierdzący. W pewnym momencie ma dość, więc wyrywa się, i pędzi na kanapę, otrzepując się po drodze.Cały dom tonie w śmierdzącym błocie. Pal licho kanapę, i tak jest do wyrzucenia. Szczenię domaga się śniadania. Pośród kałuż błota przygotowuję kaszkę z twarożkiem, do smrodu błota dołącza woń oleju rybiego. Karmię psy, sprzątam błoto. I chyba pójdę sobie wreszcie zrobić tą kawę.
  14. Na układanie wierszy wzięło nawet Becię!
  15. [quote name='Dzika_Figa']Tak, Florentynko, masz rację. A z drugiej strony żal mi tej dziewczyny, bo widać, że lubi psa. Tylko skąd ma wiedzieć co i jak jak ma takie super wzorce?[/QUOTE] Wzorce, wzorce, psiamać. telewizja jest, gazety są, internet jest. Edukacja szkolna powszechna i obowiązkowa też jest... Chyba dobrze by było, gdyby się różne fundacje/organizacje prozwierzęce zabrały za jakąś akcję edukacyjną w szkołach. Trzeba odburaczać póki młode, bo potem już za późno...
  16. Ano, urosło się, owszem. Poza tym ciemnieje - robi się taka bardziej złoto- rudawa. No i dziś była śmieszna sytuacja - Nalanda napadła na naszego znajomego z wściekłym warczeniem. Właśnie jadła swój barfik, w postaci kości cielęcej, jak znajomy przyszedł. Musi wyczuła mięsożercę, bo tak w ogóle to broni żarcia przed psami, ale ludzi do tej pory nie pędziła od miski. 100 % pewny to dom będzie jak pies pojedzie, ale wydaje mi się, że państwo są zdecydowani. Mają się odezwać parę dni przed umówionym terminem odbioru. Banshee/Mia na pewno urosła, zaraz napiszę do jej ludzi i poproszę o zdjęcia, o ile mają jeszcze jakieś ręce, żeby trzymać aparat ;)
  17. Do ciężkiej cholery...naprawdę , powinny być egzaminy na właścicieli psów. Z podstawowych wiadomości dotyczących opieki nad psem. W zasadzie , teoretycznie przynajmniej, brak opieki weterynaryjnej może być podstawą do odebrania zwierzęcia. Flaki mi się przewracają, jak pomyślę ile zwierząt żyje pod czułą opieką takich buraków.
  18. Hehe, ostatnia fota - genialna! To Neska teraz u Mamynabank?
  19. [IMG]http://img18.imageshack.us/img18/5373/znaland.jpg[/IMG] Czy ona nie jest cudowna? Smarkaczowi udało się rozruszać Balbinę - reszta zdjęć tu: [url]https://picasaweb.google.com/florentynka.psy/20110726#[/url]
  20. Ktoś ma jeszcze ochotę oglądać jakieś zdjęcia? [url]https://picasaweb.google.com/florentynka.psy/20110726[/url]
  21. Oj zmieniają się, zmieniają. Gjalpo do tego roku w lecie zawsze wyglądał strasznie - obłaził z sierści, ogon miał jak szczotka do butelek - żałosne. Teraz, pomimo wygenerowania 60 litrowego wora wyczesków nic nie stracił na urodzie. Sierść mu się zmieniła jakoś. A u Jetsana na tych zdjęciach to widać jeszcze dziecięcy puch na łebku ;)
  22. Jakoś na początku sierpnia jedzie - konkretne ustalenia są robione na linii Alexandra- Puckowy DT, wiem, że już mają wszytko omówione. DT odstawi Pucka prosto w ramiona Alexandry.
  23. Ja bym spróbowała poinformować hodowcę o sytuacji psa. Hodowca z prawdziwego zdarzenia powinien się przejąć i włączyć w poszukiwania domu dla "swojego" psa. Całe szczęście, że ci ludzie nie znaleźli żadnego reproduktora, ufff.
×
×
  • Create New...