-
Posts
7536 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Florentynka
-
[quote name='Naklejka'] Jetsana też nie mogłabym gdzieś zostawić, on jest strasznie do nas przywiązany.... W sumie to i tak nie znam osoby, która by się nim zajęła :lol:[/QUOTE] Zawsze mam ten sam problem. Drobiażdżki różne to mogę mamie podrzucić, ale tybetana nie weźmie za nic. Poza tym Gjalpo silnie terytorialny, więc najlepiej na swoich śmieciach. W rezultacie, jak musimy gdzieś wyjechać to poszukujemy dogsiterki - desperatki. Jedną kiedyś znaleźliśmy - nawet sobie radziła, tyle że zgłupiała jak o 6 rano tybetaniszcze jej wlazło do łóżka.
-
BALBINA - odnalazła swoje miejsce na ziemi - MA DOM
Florentynka replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
Bardzo biedna Balbinka...Przed chwilą właśnie musiałam interweniować - ryk straszliwy mnie dobiegł z dołu, więc pobiegłam. Oczom moim ukazała się biedna Balbinka, niosąca w zębach taką tarkę z pojemnikiem - w pojemniku było trochę tartego sera. Balbina z tarką zmierzała do łazienki. Za nią wznosił się ryczący masyw tybetański. Chciał zjeść Balbinę razem z tarką. Złapałam Gjalpa za kark ( och, moje biedne paluszki - utrzymać 60 kilo wyrywającego się psa!), Gjalpo w przelocie zdążył pacnąć łapą w tarkę, pojemnik się otworzył, ser się rozsypał, Balbina zaczęła jeść, Gjalpo zdwoił wysiłki, wyrwał się, z rykiem spadł na Balbinę. Na szczęście przybyły ludzkie posiłki - wszystkie psy zostały odciągnięte i wyrzucone, a ser, ze względów pedagogicznych - posprzątany. Balbina nauczyła mnie, że na stole kuchennym nie może zostać nic, zupełnie nic, kiedy wychodzimy z kuchni. Podejrzewam zatem, że pojemnik został ukradziony z blatu przez Gjalpa i kiedy Gjalpo medytował nad tym jak go otworzyć, Balbina porwała mu przedmiot rozważań. Ona po prostu w obliczu jedzenia traci instynkt samozachowawczy. -
Neska -przed Swietami mam najlepszy domek,dziekuje wszystkim
Florentynka replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
Wiesz, nie znając przeszłości psa i jego wcześniejszych doświadczeń, nie możemy przewidzieć co wywoła taką czy inną reakcję. Może to być coś zupełnie idiotycznego z ludzkiego punktu widzenia, nie wymyślisz co. Jakikolwiek drobiazg może się psu źle kojarzyć. Trywialnie napiszę, że pewnie dobrze by było Neskę poddać intensywnej socjalizacji - różni ludzie, różne sytuacje, miejsca publiczne, dużo osób itp. Przy okazji może wyjdzie, co ją tak blokuje. A może Bandzi da się podsunąć jakąś inną koleżankę w miejsce Neski? -
Neska -przed Swietami mam najlepszy domek,dziekuje wszystkim
Florentynka replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
Dziwne...bo ja rozumiem, że między psem a człowiekiem musi się wytworzyć jakaś chemia, że coś może nie zaiskrzyć, ale... przecież to nie była adopcja na odległość. Andzike, a w jakim wieku ten chłopak, którego Neska się bała? Może ona ma jakieś traumatyczne doświadczenia z dziećmi? -
Neska -przed Swietami mam najlepszy domek,dziekuje wszystkim
Florentynka replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
No to ja też się melduję. Zawsze trudno ocenić taką sytuację, zwłaszcza nie mając pełnej wiedzy na temat. Trochę to dziwne, ale nie ma sensu komentować, trzeba psicy poszukać domu, w którym będzie szczęśliwa. -
Rambo wyjechał na Mazury i rozpoczął nowe szczęśliwe życie !!!
Florentynka replied to majuska's topic in Już w nowym domu
Skąd się taki pies wziął na tym upiornym podwórku z łańcuchem? On musiał mieć kiedyś bliski kontakt z człowiekiem, znać takie rzeczy jak spacer. -
Wpadam z wizytą do Jetsana - piękne psisko. Pozdrowienia od kuzyna.
-
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Naklejka, skąd taką obrzydłą zimę wykopałaś!? Becia, szykuj się, parówa jedzie do Ciebie pocztą, w kartonie z dziurkami. Jutro francę wyślę. Ukradła dziś obiad Florence - to była gęsia szyja. Próbowałyśmy we dwie z Panią Matką odebrać jej łup - nie puściła. Ani perswazja, ani działania siłowe - nic. Trzymała w paszczy, wystawało jej z dwóch stron, my z matką trzymałyśmy wstrętną parówę, a Flo sobie doskakiwała z boku i po kawałku wyrywała swój obiadek. -
BALBINA - odnalazła swoje miejsce na ziemi - MA DOM
Florentynka replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
Zrobiła, a jakże. -
BALBINA - odnalazła swoje miejsce na ziemi - MA DOM
Florentynka replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
Póki co pokaleczyła sobie nos i uszko Łucją... -
Ricco jak pinczer średni. Wrócił do domu.!!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
I co i co? -
Dzisiejsze fotki: [URL]https://picasaweb.google.com/florentynka.psy/20110723[/URL] Jestem po rozmowie z weterynarzem i przyszłym domkiem Nalandy. Mała zalicza drugie szczepienie 04.08, a państwo przejeżdżają przez Kraków 13.08, wracając z urlopu i zabierają sobie szczeniora. Tak jest optymalnie, bo okres ewentualnej obniżonej odporności po szczepieniu Nalanda spędzi u nas. No i mam ją zarezerwować i nikomu nie dawać - póki co, bo właśnie przesłałam p. Agnieszce linki do kompletnej dokumentacji fotograficznej psa, nie wiem, czy się nie rozmyśli ;)
-
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Nie, na szczęście żadna nie jest do szycia, perforowane są troszkę, ale to tylko dziury po zębach, nie ma rozdarć skóry. -
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Te dwie flądry głupie pobiły się o jabłko, które spadło z drzewa. Łucja ma dziurę w łapie, Balbina w uchu + podrapany nos. Stare kretynki. -
Rambo wyjechał na Mazury i rozpoczął nowe szczęśliwe życie !!!
Florentynka replied to majuska's topic in Już w nowym domu
Rany, o ja oferma, przegapiłam taaakie wieści!!!! I zatkało mnie i nie wiem co napisać. To jacyś wspaniali ludzie są! -
Na co? Na trzymanie Nalandy? Wydaje mi się, że warto. Dom w perspektywie jest no i chcą właśnie to stworo, żadne inne. Zresztą nie powiem, żeby się telefony w jej sprawie jakoś urywały. Więc jak nie to, to i tak siedzi. No to siedzi. Znaczy aktualnie leży. W łóżku. A tak leżała wcześniej: [IMG]http://img829.imageshack.us/img829/9567/dsc0345hw.jpg[/IMG]
-
3 PSY z Łowicza POTRZEBUJĄ KARMY i DS! Prosimy o Pomoc!!!
Florentynka replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
Jestem. Czekam, aż mi łaskawie raczą przelać i jak tylko będę mieć środki na koncie - włączam się w akcję. Czy któreś z psów potrzebują karmy specjalistycznej? -
Jutro zabierzemy Nalandę do weterynarza i obgadamy wszystko od strony medycznej. Na pewno jej nie wydam przed drugim szczepieniem. Adam, jak usłyszał, że dom na horyzoncie ale jest problem, bo parwo, szczepienia itp., i Nala będzie musiała posiedzieć u nas jeszcze z miesiąc, nawet okiem nie mrugnął.
-
BALBINA - odnalazła swoje miejsce na ziemi - MA DOM
Florentynka replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
Ekspansja Balbiny na stół przybiera na sile. Przed chwilą straszliwy łomot z kuchni ściągnął mnie na dół - Balbina wizytowała stół, na którym nie było nic jadalnego. Leżała tam tylko deska i nóż. Obie te rzeczy wylądowały na podłodze. Wobec czego teraz w domu chodzi opcja "zasuwamy krzesełka". Problem w tym, że wsunięte głęboko pod stół krzesełka zaplatają się nogami tworząc straszną plątwę. Może powinniśmy wyrzucić stół i rozważyć jadanie wyłącznie poza domem? Bo ja się boję, że Balbina kiedyś z tego stołu spadnie i zrobi sobie krzywdę... -
[quote name='majuska']Jutro do południa postaram się z panią skontaktowac i jakoś umówić[/QUOTE] Dzięki serdeczne! Tak czytam o tym parwo - wychodzi na to, że najbardziej to kwestia szczęścia, czy pies to złapie czy nie, zanim się zdąży zaszczepić. Mała miała przecież kontakt z różnymi psami, teraz też ma. Moje oczywiście szczepione, ale roznosić mogą. No i w ogóle - to cholerstwo jest wszędzie. Straszna zaraza. A Nala, która nic nie wie o całej sprawie radośnie i nałogowo kradnie gumowe rękawice i szczotkę do kibla. W kółko jej to zabieram i odnoszę do łazienki. Sprzątać chce, czy co?