-
Posts
7536 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Florentynka
-
O rany, rozrywkowo macie z Puckiem, nie ma co. Zaraz będę wszystko dokładnie czytać, dopiero wróciłam po dwudniowym odcięciu od świata.
-
Nie do końca sobie robię jaja - Pucek powinien wiedzieć, że nie aprobujesz takich zachowań. Jeśli warczy na gości, trzeba mu wyraźnie zasygnalizować, że nie wolno tego robić. Może nie od razu ścierką ;) , ale stanowczym głosem powiedzieć "Nie wolno", a w razie nieposłuszeństwa na przykład wyrzucić z pokoju. Pewnie chwilowo jest jeszcze rozchwiany i niepewny, ale takie brzydkie zachowania trzeba tępić konsekwentnie, bo się bydle zbiesi. A teraz sobie obejrzę filmik.
-
OOOps, paskudnik jeden ! Nie mam pojęcia, co wywołało taka reakcję. W każdym razie na przyszły raz proponuję objechać z góry na dół i przylać ścierką. Niech sobie Pucek nie myśli !
-
Jak to nie ma zdjęć?! No wiesz? Nelce to się aureola należy, natychmiast. Za znoszenie tych wszystkich przybłęd na narożniku.
-
Jaki grzeczny Pucek!!! I morda fajnie uśmiechnięta.
-
Smarkacz się robi na psa stróżującego. Ugania się z parówami i drze mordę. Rano tkwiła na balkonie i okrutnie obszczekiwała jakiegoś faceta, który się kręcił po naszym ogrodzie ;) . Parówy na nią patrzyły jak na głupią. Nauczyła się siusiać na hasło - tak często jest biedulka wystawiana na trawę i ktoś nad nią stoi rycząc "siusiaj, cholero", że zaczęła na to reagować. Ale jeszcze ciągle zdarzają się wpadki w domu. [B]edit: [/B]W momencie pisania tego posta pojawił mi się pod stołem rozkoszny szczeniaczek, niosąc w mordzie największy nóż, jaki mamy w domu. Nóż długości szczeniaczka, jak nic. Ja kiedyś oszaleję.
-
Na pewno się nauczy. Wydaje mi się, że coś musiało się wydarzyć w byłym domu Pucka ( nie mam, oczywiście, na myśli DT) . Nie jestem pewna, czy dobrze kombinuję, ale Pucek ma skłonność do traktowania mężczyzn jak osobników alfa, którym trzeba się podlizywać bo mogą być niebezpieczni. Kobiet się nie boi. Tak mi się zdaje, że ten jego były właściciel musiał go kiedyś porządnie nastraszyć, a może go nawet zbił. Na pewno będzie dobrze, bo w DT Pucek jednak potrafił nawiązać fajny kontakt ze wszystkimi. Męża Moniki się nie bał, chociaż na początku też demonstrował taką uległość na wszelki wypadek. Was na razie sprawdza, ale na pewno wkrótce zrozumie, że jest bezpieczny. Filmik musisz wrzucić na youtube i wkleić tu linka - ja w każdym razie nie kojarzę innej metody.
-
Waluś - kochany skrzacik już w swoim domku!!!
Florentynka replied to majuska's topic in Już w nowym domu
Nie! Mowy nie ma! Do zimy jeszcze trochę czasu jest, musi się znaleźć człowiek dla Walusia. -
Mnie bardzo cieszą te szczegółowe relacje. No i postępy Pucka. Odporność na wściekliznę jest co najmniej dwuletnia, więc nic Puckowi się nie stanie. Ale przepisy są jakie są. Pucek ze swej strony przerabiał takie rzeczy u weterynarza, że szczepienie to dla niego bułka z masłem.
-
Rambo wyjechał na Mazury i rozpoczął nowe szczęśliwe życie !!!
Florentynka replied to majuska's topic in Już w nowym domu
Dobrze się komponuje przed kominkiem ;). Mam nadzieję, że relacje w psim stadzie z czasem się ułożą, początki bywają trudne. -
Rambo wyjechał na Mazury i rozpoczął nowe szczęśliwe życie !!!
Florentynka replied to majuska's topic in Już w nowym domu
Trzymamy, nieustająco. -
Rambo wyjechał na Mazury i rozpoczął nowe szczęśliwe życie !!!
Florentynka replied to majuska's topic in Już w nowym domu
Trzeba też na niego kłapnąć, to się zreflektuje, tuman jeden! -
Kupiłam kiedyś taką kulę moim psom - zeżarły ją.
-
Po tych zdjęciach sądząc - będzie dobrze! Pucek taki wyluzowany, spokojny. Komend na pewno się nauczy. A co do zabawek - każdy pies ma swoje zdanie w tej sprawie. U mnie są egzemplarze, które nałogowo gromadzą zabawki, są niszczyciele ( zabawa polega na podarciu na strzępy) i są takie, które dostają głupawy na widok piłki. Może Pucek w którymś momencie załapie, do czego zabawki służą.
-
Obróżka przepiękna, ale jeszcze piękniejszy widok Pucka we własnym domu!
-
[quote name='Alexandra20'] a że siedziałam na kanapie to podbiegł do mnie do głaskania i wskoczył mi przednimi łapkami i ciałem na kolana ;) i mnie liznął w ucho :D:D:D ale to pewnie myśli, że jestem fajna bo jedzenie ;)[/QUOTE] Cóż, mówią, że droga do serca mężczyzny prowadzi przez żołądek. Pucek pod tym względem jest 100% mężczyzną ;)
-
Majusko, co za wyrafinowane porównanie ! ;) . Nalanda już po szczepieniu. Ona jest genialna w samochodzie - to chyba jakaś ogólna właściwość sandomierskich szczeniorów. Banshee miała to samo - pies wsadzony na tylne siedzenie zostaje na tylnym siedzeniu i nie pcha się do przodu. Nie to , co moje parówy. Edit: I właśnie przed chwilą dzwonił do mnie przyszły dom Nalandy - zachwycony zdjęciami, nie mogący się doczekać na psa... Edit raz jeszcze, bo zapomniałam napisać: waga bestii - 4,7 kg
-
Zna!!! On miał grać w filmie ( ale nie zdążył się wszystkiego nauczyć) i Monika z nim ćwiczyła różne "siad" i "waruj" i "zostań". Tylko że Pucek jest kombinator i udaje, że nie wie o co chodzi. Jak się uczył tych rzeczy i znudził się nauką, to się kładł i udawał że zdycha, taki komediant to jest. Nie dajcie mu się nabrać!
-
No to Wam Pucek urządził wczesną pobudkę. Dobrze, że go odpuściło z tym sikaniem. To czajenie się na inne psy to prawie na pewno ochota na zabawę, aczkolwiek póki co może być jeszcze zestresowany i zachowywać się głupkowato. Poza tym na smyczy pies się często inaczej zachowuje. Miałam kiedyś psa ( typ owczarka niemieckiego) który przez cały baaardzo długi spacer luzem zachowywał się grzecznie w stosunku do boksera znajomych, a jak przypięliśmy psy na smycz to oba durnie , jak na komendę, skoczyły sobie do gardeł. Ale z tego co wiem Pucek nigdy się nie bił z psami, za to bawić się umie pięknie. Jak chodzenie na smyczy? W porządku?
-
[quote name='Becia66']dając Sonię na ten przykład. :diabloti:[/QUOTE] [quote name='Soema']No i kocham Cię Becia :loveu:[/QUOTE] [quote name='Dzika_Figa']o! Wspaniały pomysł! Przybrać paprotką tylko i będzie jak znalazł! I ma łapki od wanny, a to coś, nie? :diabloti:[/QUOTE] Ja udaję że ja tego nie widzę...Cóż mam biedna zrobić? Tak mnie przyszpilacie, a ja się czuję taka zła i podła...