Jump to content
Dogomania

Florentynka

Members
  • Posts

    7536
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Florentynka

  1. To jest cios poniżej pasa, to jest gra na moich uczuciach. Chcieć nie mogę, nie mogę również powiedzieć, że nie chcę, bo to nieprawda. Ja stąd ucieknę i wyjąc zniknę na horyzoncie...
  2. Pewnie, tak jak u nas...Zima, śniegiem wieje, a drzwi otwarte w zasadzie cały czas, bo jak nie jeden pies wchodzi to drugi pies wychodzi...
  3. No i co tam u Pucka? Zjadł już wszystkie osiedlowe koty i wszystkie czekoladki z wiśniami?
  4. No i mam wieści od Nalandy: - po pierwsze - jest słodka i kochana. Lubią ją. Nie urosła dużo, podobno. Była u weterynarza, wszystko ok, jest drobna i będzie malutka i już. W przyszłym tygodniu są umówieni na szczepienie na wściekliznę. Mała szaleje, kradnie buty i ucieka, kopie dołki w trawniku. W związku z czym rodzina Nalandy ma plan - pies dostanie swój fragment ogródka - z dołkiem w ziemi i chaszczami (bo wystrzyżony trawnik jej się nie podoba, woli wysoką trawę i krzaczory). Rozważają też basenik, bo Nalanda lubi się taplać w wodzie. Zdarza jej się jeszcze siknąć w domu, bo uważa, że drzwi do ogrodu powinny być cały czas otwarte. Zdjęcia mi obiecano w najbliższych dniach.
  5. A robale? W końcu macie ostatnio niezłą rotację w przytulisku, ktoś mógł przywlec robale...
  6. Aga, a Pomponik w domu to sika tak znienacka? Może podkłady, takie jak dla leżących ludzi się stosuje? W taki podkład dużo może wsiąknąć, jeśli tylko uda Ci się skłonić staruszka do nasiusiania właśnie na podkład.
  7. Majusko - poszło mailem do Cię. Lecę na spacer z psyma, a potem mogę ewentualnie nanosić poprawki.
  8. zwyrodnialcy... Sorry, rano mnie nie wiedzieć czemu wplątano w jakąś pracę, już kończę plakacik dla suni.
  9. Wyprodukuję coś rano. Na kogo mają być namiary?
  10. [quote name='majuska']Asiu, wyczytałam na FB, że w Krakowie jest w niedzielę marsz jamników, idziecie z parówami:cool3::evil_lol: ??[/QUOTE] Nigdzie nie idziemy. Po pierwsze , parówa to parówa, pewnie ich nawet nie wpuszczą na taki marsz. Po drugie - cała masa tych jamników nieszczęsnych paraduje w jakichś przebraniach, ubrankach itp. , a ja jakoś nie mogę na takie rzeczy patrzeć, bo nie wydaje mi się, żeby psy to lubiły. No i parówy są zbyt silnymi osobowościami, żeby się dobrze czuć w tłoku. Parada parów - to by było coś...ale bez ubranek!!!
  11. Znaczy się mam zrobić? No faktycznie, ten typ psa wyraźnie Was lubi ;)
  12. Może papierowe ogłoszenia? Fakt, że sunia była widywana przy jakiejś ulicy o niczym nie świadczy - mogła przyjść z całkiem daleka, nie musi być nawet z samej Boguchwały. Najprościej zrobić plakat, że zaleziono sukę i do szkół - dzieci mogą coś kojarzyć.
  13. [quote name='majuska']czy po prostu w skrócie "parówa" ?[/QUOTE] W skrócie "pies", po prostu... Wczoraj na przykład Gjalpona wzięłam na spacer. Poleźliśmy w jakieś pola, po horyzont pusto, to pomyślałam, że zrobię gadzinie dobrze i puściłam go luzem. I ruszył - galopem dzikim w dół po zboczu, w stronę zupełnie przeciwną. Wołam, wrzeszczę - nic. Na skraju lasu w dole ostro wyhamował, zatrzymał się pod takim olbrzymim słupem, z godnością obsikał słup i grzecznie do mnie wrócił. Po prostu wypatrzył największy pionowy element w okolicy i po prostu musiał go oznaczyć. Na sam koniec spaceru znalazł jeszcze jakiś ciek wodny i szybciutko zdążył się w nim położyć, żeby potem ciec do samochodu i przemaczać siedzenie i mnie przy okazji. Z wdzięczności za te atrakcje w nocy darł mordę przez 2 godziny cięgiem, a Kangur wypełniał przerwy w Gjalponowym szczekaniu pojedynczymi wrzaskami. Do tego Flo piszczała ultradźwiękami. Trzy razy wyłaziłam z łóżka, żeby im powiedzieć, że im nogi z dupsk powyrywam i co myślę o ich mamusiach...
  14. łowicka bestia nie ucieka, jak to miała w zwyczaju parówa orzechowska ( tu pukam po stokroć w niemalowane, bo tak jakby jej przeszło i nie uciekła od wielu miesięcy) nie wiem, co jest bardziej stresujące - ucieknięty pies czy dławiący się na miejscu pies...
  15. Nie odesłałam cholery do Łowicza ( jak zapewne zauważyłyście), ale zaczynam żałować... Dwa razy się dziś pobiła z Kangurem. Raz o orzeszek laskowy, drugi raz o tchawicę wołową. w tym drugim przypadku sprawa była o tyle poważna, że Balbinie udało się urwać kawałek zdobyczy, próbowała ją połknąć bardzo pośpiesznie i o mało się nie udławiła! To byłby absurd - udławić się tchawicą...
  16. Maldinka - ta od Łatka - ma jakiś patent na zakładanie pampersów bez robienia dziury na ogon. Tylko że ostatnio jakoś nie bywa na dogo ( albo bywa i się nie odzywa) - spróbuję odtworzyć telefoniczny namiar na nią i skonsultować temat. Patent z dziurą na ogon i takim klasycznym zakładaniem pampersa jak na dziecko u mnie się nie sprawdzał - próbowałam to stosować przy jednym psim starowince, ale gubił pieluchę. Maldinka pakuje Łatka w te pieluchy jakoś skutecznie, nie spadają z niego. Tak. Zgadza się. Mama była tak przejęta wizytą, że czyściła poduszki w kociej wieży na wypadek, gdybyś chciała do środka zaglądać. A Sonia dziś jest rozbrykanym, szczęśliwym szkodnikiem, bardzo kochanym.
  17. Aga , a potrzebujesz pampersów? Jeśli tak, to mogę spróbować coś załatwić. Czy mi się dobrze wydaje, że to Ty byłaś na wizycie przedadopcyjnej u mojej rodziny - chodziło o taką czarną Sonię z Elbląga ;), mniej więcej trochę ponad 2 lata temu?
  18. Jestem na wezwanie Jotpeg . Nie zdążyłam przeczytać wątku, ale rozumiem, że problem z sikaniem... Podaję ( na prośbę Jotpeg) link do wątku innego sikacza, adoptowanego z Boguchwały Łatka - ale obawiam się, że wątek nie będzie pomocny - Łatek jak lał tak leje, jego ludzie zmienili wykładzinę na linoleum i zakładają dziadkowi pampersy. http://www.dogomania.pl/threads/190199-%C5%81atek-z-rowu-ma-ciep%C5%82y-domek-na-zim%C4%99-i-reszt%C4%99-%C5%BCycia-!!!!
  19. Duperelek - Kurdupelek... Cholera z tym allegro...Dzika_Figa ma teraz na głowie bardzo chorą kicię. Mogę spróbować przejąć jej konto na allegro, albo się podszyć i coś wymodzić - kiedyś próbowałam i mi okropnie nie szło, ale może się naumiem. Obiecuję, że spróbuję, w każdym razie.
  20. No ślicznie, ślicznie...A jak wróciliście do domu, to zionął alkoholem i wyśpiewywał sprośne piosenki? Zeżarł te wisienki?
  21. Foty kapitalne! Czaputek na piasku taki śliczny i złocisty. A z czego to ciasto?
  22. No drań! Ale nie wytrzymasz, puścisz gadzinę ;). Bardzo się cieszę, że Puckowi zmienił się stosunek do gości. To oznacza, że te jego początkowe paskudne występy były po prostu wynikiem stresu po przeprowadzce. No i fajnie, że im się z Costką stosunki dobrze układają. Z gonieniem kotów to na ogół jest tak, że pies goni, bo kot ucieka ;). Pucek u mnie miał koty, u Ulki miał kota, u Moniki też był kot - żadnych morderczych zamiarów nie przejawiał nigdy w stosunku do kotów. Nie zjadł też królika ( u mnie) ani fretki u tych swoich ex właścicieli. Z drugiej strony moje psy, które na co dzień mieszkają z kotami też gonią obce koty, które ośmielą się wleźć do naszego ogrodu. Często tak jest, że pies inaczej traktuje inne zwierzęta w domu, a inaczej na spacerze.
  23. Jaki zadowolony Pucek! Piękne ma te tereny spacerowe.
  24. Więc okazuje się ( tak, wiem, że się nie zaczyna od "więc"), że jest coś czego Balbina NIE JE. Ukradła ząbek ukiszonego czosnku z ogórków kiszonych, pogryzła i wypluła. A już myślałam, że ona jest w stanie zjeść wszystko, a zwłaszcza kradzione...
  25. Piękne foty! Śliczna ta Ninka, taka wyrafinowana uroda.
×
×
  • Create New...