-
Posts
7536 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Florentynka
-
SZAGI - malutki sznaucerek już szczęśliwy w nowym domku!
Florentynka replied to Andzike's topic in Już w nowym domu
[quote name='Andzike'] Ale jak śmierdząco to śmierdząco - Szagiemu z pyska wali okrutnie:shake: jeśli chodzi o psy to nie jestem specjalnie wrażliwa na zapachy, ale jego oddech zwala z nóg. Ząbki czyste, brak kamienia, nie je surowego mięsa, a mógłby zagazować małe osiedle... I koniecznie chce rozdawać buziaczki... :roll:[/QUOTE] Zależność między smrodem z pyska a jedzeniem surowego mięsa jest, moim zdaniem , wręcz odwrotna. Moja Florence cierpiała na tą przypadłość od zawsze - ustąpiło po przejściu na BARF. Oczywiście w przypadku Szagiego to może być insza inszość, ale u Flo to był zdecydowanie przypadek niewłaściwej flory bakteryjnej. Odkąd wcina surowe ( w tym paskudnie cuchnące surowe) jej oddech jest bezwonny. -
ADELA, najgrubsza i najbrzydsza ! czy ma jeszcze szanse na dom ?
Florentynka replied to Amarylis's topic in Już w nowym domu
[quote name='Figafiga']Już się nie mogę doczekać wyników ;-) oby jak najmniej ważyła.[/QUOTE] Niestety, widać, ze waży duuużo za dużo. Kciuki należy trzymać żeby poza otyłością okazała się zdrowa. -
BALBINA - odnalazła swoje miejsce na ziemi - MA DOM
Florentynka replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
Romka, mam nadzieję że tu zajrzysz - skrzynkę masz zapchaną, a ja się chciałam dogadać co do wysyłki kudłów. Bardzo mi przykro, ale one muszą iść jako paczka, czyli pewnie będą do odbioru na poczcie, bo do skrzynki toto nie wlezie... -
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Wróciliśmy właśnie ze spaceru. Ponieważ udało się namówić Adama, żeby tez poszedł to byliśmy we trójkę, z trzema psami.Ostatnio tak chodzimy, rotacyjnie. Znaczy się Gjalpo idzie i jeszcze ktoś. Dziś były Łucja i Flo. Przy wejściu do dolinki Bolechowickiej stał pies. Między skałami stał i wyglądał , jakby cała dolinka była jego. Gjalponowi się nie spodobało. Otworzył paszczę i się rozdarł. Jakimś cudem nie wywołał lawiny, ale za to suki ruszyły szturmem na psa. Pies był duży, szczeciniasty, a na widok suk podkulił ogon i rzucił się do ucieczki. Został odłowiony przez swoich ludzi - tam zawsze jest kupa takich, co wiszą na sznurkach na tych skałkach i jeszcze więcej takich, co stoją na dole i patrzą na tych co wiszą. No i poszliśmy dalej, a jak odeszliśmy spory kawałek, to puściliśmy nasze psy luzem. Niestety - okazało się, że szczeciniasty też został puszczony i szedł sobie naszym tropem. Z zachowania Gjalpona wnioskuję, że nie życzy sobie obecności obcych psów w pobliżu swojego haremu... wsiadł na szczeciniastego, łapa na kark i ryk nad łbem... Wszystko to działo się w wodzie, w potoczku który płynie dnem dolinki. Szczeciniasty podkulił ogon i uciekał, ryczący Gjalpo go gonił, ale dał się złapać Adamowi, uff. Natomiast Łucja jest pańcia - przez potoczek przechodziliśmy kilka razy, a ona się zatrzymywała i medytowała jak to zrobić, żeby łapek nie zamoczyć. Staje, tkwi i myśli. I trzeba jej pokazać: o, tu skoczysz, na ten kamyk, potem na tamten i na brzeg. Wtedy przechodzi. Zachowuje się jak baba na obcasach na wycieczce w górach. Tu jej nierówno, tam jej mokro, tu patyk straszny leży na ścieżce... Komediantka nie z tej ziemi. Ale ogólnie chyba zadowolona jest. Padła jak strucla po powrocie ;) -
ADELA, najgrubsza i najbrzydsza ! czy ma jeszcze szanse na dom ?
Florentynka replied to Amarylis's topic in Już w nowym domu
Wszystkie propozycje w poście 138 - "bezpańskie" zostało 28 kg no i wszystko od 20 w dół ;) i od 30 w górę. -
Hmmm, znam to , znam bardzo dobrze. Jak chcę puścić Gjalpa, to po pierwsze - odpowiednio daleko od domu ( żeby się nie czuł zbyt pewnie), po drugie musi być pusto absolutnie - żadnych ludzi, bo nie wiem czemu, ale przeważnie na jego widok ludzie zaczynają się zachowywać idiotycznie ;) , na przykład zastygają i wrzeszczą, albo podskakują i wrzeszczą, no i najlepiej na wielkim, zaoranym ugorze, żebym mogła go widzieć, bo jak tylko jest jakiś chaszcz to on się w nim chowa. W dodatku [B]nigdy[/B] nie biegnie do mnie, co najwyżej majestatycznie kroczy w moją stronę, częściej jednak staje i czeka, aż ja do niego przyjdę. Jedyny plus, że tam gdzie go puszczam nie występuje straż miejska. Za to teoretycznie mogą występować myśliwi, a to jest znacznie gorsza ewentualność. Pucek, jak mi się wydaje, jest bardzo czuły na dezaprobatę. Może jak nie przychodzi od razu, powinnaś na niego ryknąć strasznym głosem, żeby sobie nie myślał. Poza tym konsekwentnie ucz go przychodzenia - nagradzaj jak przybiegnie. I niech wie, że nie każde przywołanie kończy się zapięciem na smycz - bo to może psa zniechęcić. Wołaj go często, pochwal jak przyjdzie ( nie musi dostawać za każdym razem nagrody, ale od czasu do czasu tak - niech nigdy nie wie, czy tym razem będzie nagroda, ale niech wie, że jak przyjdzie to będzie fajnie - głask, pochwała, albo nagroda). Moje psy ( niektóre, oczywiście) reagują na zmianę tonu - świetnie wiedzą, że jak się drę bez przekonania, to mogą mnie mieć gdzieś, ale jak ryknę " natychmiast do mnie"! - to nieposłuszeństwo może mieć przykre konsekwencje ( na przykład w postaci powiedzenia " wstrętny pies" ;) ). Niektóre psy reagują dobrze na taki specjalny psi gwizdek - niesłyszalny dla ludzi.
-
trochę się jednak nauczył - darł mordę, żeby dziewczyny mogły go zlokalizować!
-
O rany... dostarcza Ci ten gad atrakcji ! Ale na pewno by przyszedł, gdyby się nie zaplątał.
-
ADELA, najgrubsza i najbrzydsza ! czy ma jeszcze szanse na dom ?
Florentynka replied to Amarylis's topic in Już w nowym domu
[quote name='Agula99']Będą jakieś nagrody dla zwycięzcy??? ;)[/QUOTE] Nooo, pomyślę nad tym... [B]OKEJ, WYMYŚLIŁAM. BĘDZIE NAGRODA - NIESPODZIANKA DLA OSOBY, KTÓRA WYTYPUJE WAGĘ NAJBLIŻSZĄ STANU FAKTYCZNEGO. SWOJE TYPY PROSZĘ ZGŁASZAĆ DO PONIEDZIAŁKU!!![/B] [COLOR=darkorchid][B]ZAPRASZAMY DO WSPÓLNEJ ZABAWY W ZGADYWANIE WAGI ADELI!!! Dotychczasowe propozycje: malagos - 15 kg Uczeń czarnoksiężnika - 19 kg ( po korekcie) juli88 - 20 kg [/B][/COLOR][COLOR=darkorchid][B]Florentynka ( optymistycznie) - 21 kg Jasza[/B][/COLOR][COLOR=darkorchid][B] - 22 kg FigaFiga - 23 kg agniecha82x - 24 kg Becia66 - 25 kg golonki ;) róża35 - 26 kg Majuska - 27 kg iwstar58 - 28 kg [/B][/COLOR][COLOR=darkorchid][B]Andzike - 29 kg [/B][/COLOR][COLOR=darkorchid][B]Agula99 - 30 kg Uczeń czarnoksiężnika - 31 kg - po podpowiedziach zrezygnował i zmienił na 19 kg [/B][/COLOR] -
ADELA, najgrubsza i najbrzydsza ! czy ma jeszcze szanse na dom ?
Florentynka replied to Amarylis's topic in Już w nowym domu
no to ja obstawiam 21 kilo -
ADELA, najgrubsza i najbrzydsza ! czy ma jeszcze szanse na dom ?
Florentynka replied to Amarylis's topic in Już w nowym domu
Może zrobimy jak u Balbiny? konkurs - zgadywankę " Ile waży Adela?" No i czekam na info, jaką karmę zalecił wet. -
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Miewacie czasem takie dni, że zastanawiacie się co Was naszło, żeby trzymać bydlęta w domu? Powiedzcie, że tak, bo zacznę się martwić, że jestem nienormalna. Deszcz pada. Psy kontestują – są nieznośne. Obudzono mnie bladym świtem. Na mojej poduszce szalała Łucja z piłką. Piłka należy do Gjalpona, jest wielkości futbolówki. Została ułożona na mojej twarzy, żeby się ją wygodnie obgryzało. Na poduszce obok leżała Balbina, rytmicznie sobie poszczekując. Mniej więcej w nogach łóżka ( czyli zajmując ¾ materaca, licząc od dołu) leżał Jego Wysokość. Na Jego Wysokości leżał , w sposób aktywny, Kangur. To znaczy wił się i obgryzał Gjalpa. Gjalpo wzdychał ciężko i głośno i ślinił mi się na stopy. Wokół biegała Flo, wydając ultradźwiękowe piski. Wstałam, zlazłam na dół, otworzyłam psom drzwi, zostałam obrzucona spojrzeniem w stylu „ chcesz na deszcz wygnać biedne małe pieski?”, po czym całe stado radośnie poszczekując i przepychając się w drzwiach pognało do kuchni. Gjalpon zablokował mi szafkę z pieczywem, Balbina zablokowała mi dostęp do kuchenki, ale udało mi się wyrzucić Pawiana z ekspresu i zrobić sobie kawę. Biedna, bardzo głodna Balbina, przywlokła skądeś tekturową wytłoczkę po jajkach ( jajka ukradli przedwczoraj, a wytłoczkę gdzieś widocznie sobie zmagazynowali) i ostentacyjnie zaczęła ją wylizywać. Mlask, mlask, mlask – spojrzenie pełne wyrzutu – mlask, mlask, mlask… Wypiłam kawę, cynicznie ignorując głodne psy – coraz słabsze z tego głodu, pokotem zalegające podłogę w kuchni. Przyjechała Dorota i postanowiłyśmy się wybrać do sklepu. Zaczęłam szukać swoich tenisówek – i znalazłam, w łazience, w kałuży kociego moczu… W sklepie zastanawiałam się czy kupować puszki dla kotów, czy już nie warto, wobec mojej narastającej żądzy mordu. Ale kupiłam, niech się franca napcha, zanim ją uduszę. Wróciłyśmy, próbujemy pracować. Pięć psów i jeden kot asystowały nam przy zakładaniu końcówki na taką mikro wiertarkę. Części do tego są maleńkie, mniej więcej jak w wiertarce u dentysty. Ludzie czołgający się po pracowni, w poszukiwaniu wiertełek i wydłubujący je z wykładziny są dla psów źródłem nieustającej rozrywki. Nic się nie da zrobić – jeden łeb pod pachą, drugi łeb na kolanach, para łap na plecach, szczek do ucha… -
Kajunia po latach samotności wreszcie w swoim domku.
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
[quote name='Becia66']póki co musimy pomysleć dla niej o kubraczku na zimę bo te wszystkie co mamy będą za duże.[/QUOTE] Będzie trzeba, to się uszyje. Ale może nie będzie trzeba. Oby. -
Waluś - kochany skrzacik już w swoim domku!!!
Florentynka replied to majuska's topic in Już w nowym domu
[quote name='Incia']Jemu to się pewnie własny, ciepły domek śni...[/QUOTE] Domek sobie właśnie wyśnił ;) -
Waluś - kochany skrzacik już w swoim domku!!!
Florentynka replied to majuska's topic in Już w nowym domu
Ufff. Tak trzymać, Waluś, tak trzymać! -
SZAGI - malutki sznaucerek już szczęśliwy w nowym domku!
Florentynka replied to Andzike's topic in Już w nowym domu
No to teraz się będę narażać - ja wolę tak, niż klasycznego sznaucera. Piesek wygląda pociesznie i słodko. -
No co Ty, Agula? Ponad tydzień mam nie jeść i nie pić? A psy kto będzie karmił? Trzymam mentalnie, musi wystarczyć!
-
BALBINA - odnalazła swoje miejsce na ziemi - MA DOM
Florentynka replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
Przed chwilą wyrywałam jej z pyska kaczan z kukurydzy. Obraziła się i poszła wylizywać ukradzioną wcześniej skorupę od jajka. -
ADELA, najgrubsza i najbrzydsza ! czy ma jeszcze szanse na dom ?
Florentynka replied to Amarylis's topic in Już w nowym domu
A ile ona waży? -
ADELA, najgrubsza i najbrzydsza ! czy ma jeszcze szanse na dom ?
Florentynka replied to Amarylis's topic in Już w nowym domu
No nie wiem...moja Balbina, odchudzona dzięki zbiorowemu wysiłkowi wielu osób z 24 do 13 kg, przyjechała do mnie już piękna i szczupła - i nadal nie docenia! Gdyby mogła - zeżarłaby wszystko!