Jump to content
Dogomania

Florentynka

Members
  • Posts

    7536
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Florentynka

  1. No, jestem, jestem. Widziałam Adelkę na parówim wątku ( którego skądinąd nie ogarniam - może jest ktoś chętny do pomocy?). Jest prześliczna! Natomiast zestawienie zdjęć Adeli z czasów kiedy trafiła do schroniska i potem - budzi zgrozę! Skoro tak utyła w schronisku, to prawdopodobnie chodzi i wyżera co się da i gdzie się da! Trzeba ratować sukę, zanim się zapasie na śmierć! Nie widzę innego wyjścia, jak rygorystyczna dieta - pewnie w schronisku nie da się tego zrobić? Moją Balbinę uratowały dziewczyny z Łowicza, zabierając ją ze schroniska do DT, gdzie ją głodzono z żelazną konsekwencją.
  2. Trzymam kciuki, baaaardzo!!!!!
  3. To masz leniwe psy! Moje kopią dołki rozkopując nory kretów i nornic. Zestresowane krety przeniosły się do sąsiadów , którzy trzymają psa w kojcu.
  4. No tak, pewnie biedaka głodzicie... Albo chciał coś konkretnego przegryźć, po tych wisienkach w czekoladzie. Miło, że dał sobie odebrać. Cokolwiek było w tej folii to i tak mały pikuś, w porównaniu z psami mojej koleżanki - znalazły zdechłą sarnę i usiłowały ją załadować do samochodu ;)
  5. [quote name='wapiszon']To co? Prawdziwy pies nie może już pokopać? Jest to niezgodne ze standardami Unii Europejskiej ?????????????????????? ;) ;) ;)[/QUOTE] Wiesz, zawsze byłam zwolenniczką rozpuszczania psów. Ale jak ostatnio, kosząc trawnik, wpadłam jedną nogą do dobrze zakamuflowanego, wąskiego acz głębokiego dołka, w efekcie skręcając sobie nogę w kostce to przeklinałam swoją tolerancję w żywy kamień. Teraz chodzę po ogrodzie z taczkami ziemi i zatykam te 700 dołków... Moje psy zrobiły nam z ogrodu pole golfowe - na pewno jest zgodne ze wszystkimi standardami.
  6. Agula, a o co tu się martwić? Dobrzy ludzie adoptowali, w łóżku ma spać, z kumplem pojechał do nowego domu - same plusy! Poza tym Dropsik to młody pies, szybko się dostosuje do nowych warunków.
  7. Pogubiłam się w tym drzewie genealogicznym, ale najważniejsze jest jedno - pieseczek ma dom. Narożnik jak widzę znów u szczytów możliwości!
  8. No to teściowa przesadziła! Co to za wyciąganie psich kości ?! ;) Dobrze, że Pucunio nie daje sobie wejść na głowę!
  9. Zobaczcie!!!!! [url]https://picasaweb.google.com/118006556836991519701/NalandaNora4092011?authkey=Gv1sRgCNTW-YLQ5IjLxQE[/url] Nalanda ma alternatywne imię - Nora. Z powodu kopania dołków, czyli nor...
  10. Andzike, to on u Twojej mamy będzie na DT? A mama pojmuje ideę tymczasowania psów, czy tak jak babcia? ;)
  11. Spoko, "dobruchaniem" ( udobruchiwaniem? - co za koszmarne słowo!) zajmę się na własną rękę, na ogół mi wychodzi ;) A na półkę odłożyłam ja, przecież nie będę z każdym pogryzionym czymś latać i skarżyć, mam bicz na samą siebie kręcić? Jeszcze mi zabronią trzymać psy ;) ( BTW, trzeba było widzieć Adama wczoraj, jaki był dumny ze swojego psa, który w obecności gości dobrał się do stołu i spustoszył go równo)
  12. Hodowle to temat rozległy - wiele jest pseudohodowli, które cynicznie produkują kundle w typie rasy, eksploatując bez umiaru suki i reproduktory. W hodowlach rasowych psów też często wieje cynizmem i chęcią zysku za wszelką cenę. Takich, gdzie hodowca troszczy się o każdego szczeniaka i pilnuje jego dalszych losów jest niewiele, ale są też takie i chwała im za to. Zawsze miałam kundle, w pewnym momencie zamarzył mi się rasowy mastif tybetański. Kupiliśmy tybetana - jest dokładnie taki, jak miał być. 100 % zgodności z opisem rasy, z całym jej specyficznym urokiem. Rasowy pies jest dobrą opcją dla ludzi, którzy mają wobec psa konkretne oczekiwania. Oczywiście kundle też mamy , i kochamy je równie mocno. Ale całym sercem popieram sterylizację psów. Za dużo się naoglądałam sytuacji, kiedy pies był traktowany jak zabawka. Między innymi dlatego, że można go mieć za darmo... To była dygresja na marginesie, a teraz konkrety: chętnie się włącze w pomoc w szukaniu domków dla psinek, mogę porobić jakieś ogłoszenia. Bardzo by się przydały dobre, wyraźne zdjęcia piesków, przede wszystkim mordek. Wiem z doświadczenia, że dobre fotki w ogłoszeniu to podstawa! Anuszko, jeśli możesz, poproś Victorię o zrobienie pieskom zdjęć na przykład na rękach u człowieka i o zbliżenia mordek.
  13. Ja czekam na info, że bazarek wystartował. Jak tylko dziewczyny dadzą znać, to wkleję linka.
  14. Link do Brutusa [url]http://www.dogomania.pl/threads/213571-Brutus-pi%C4%99kny-owczarek-nie-do-kojca[/url].
  15. No w autobusie to trzeba... Ale na pewno sobie poradzisz z namówieniem Pucka na kaganiec, skoro już nawet zdycha na komendę ;)
  16. Ech, Majusko... z Twojego cierpienia to przynajmniej będą jakieś konkretne efekty, a biedna parówa po próżnicy cierpi i ma burzę hormonów. A my z nią cierpimy, bo zakaz czułości, a w szczególności zakaz masażu po brzuszku. Aczkolwiek dziś to bym ich raczej dusiła, a nie masowała. Chociaż akurat nie Łucję, personalnie. No bo tak... mieliśmy gości zapowiedzianych. Żarcia narobiłam. Między innymi kurki w śmietanie...Na sekundę z kuchni wyszłam, nosek przypudrować. Wracam, a tu tybetaniszcze stoi o stół oparte i wpieprza te kurki. Całe szczęście, że on pedancik przy jedzeniu, metodycznie wyżera. Pół patelni wyczyszczone do zera, drugie pół nietknięte. Myślcie o mnie co chcecie, ale po prostu się nie przyznałam i kurki poszły na stół. A potem zrobiłam kawę. I śmietanka była, w dzbanuszku. Na nieszczęście gości coś naszło, żeby leźć na taras, gwiazdy podziwiać. Złazimy z tego tarasu na dół, a tam Gjalpon z ozorem w śmietance! Dzbanuszek mały , więc się przewrócił, stół cały pływa w śmietance i ślinie... dobrze, że goście psiolubni, tylko się obśmiali. Zresztą nie psiolubni jakoś rzadko do nas przychodzą, jeśli nie liczyć mojej teściowej.
  17. No to się melduję u parówka. Widzę, że nawet obolała Becia zajrzała - Beciu - myślimy o Tobie! Łucja przesyła buziaki z języczkiem! ;)
  18. No to gratuluję - i umowy i Puckowych postępów edukacyjnych. Pucek, przynajmniej "za moich czasów" miał w sobie duże pokłady instynktu opiekuńczego. Dominika, ta która go znalazła, opowiadała, że Pucunio pozbierał i przyniósł małego pisklaka, który wypadł z gniazda. Może on po prostu uważa, że te koty potrzebują opieki?A wskakiwanie na kolana, no no, rzeczywiście, rozkręca się! I dobrze, bo to znaczy, że czuje się akceptowany i bezpieczny.
  19. O kurcze!!!! Super!!!! Majuska, co się odwlecze to nie uciecze, oblejemy jak urodzisz i odchowasz! No bo to trzeba oblać! Nieprawdopodobna , piękna historia!!!! I oby to był początek szczęśliwej serii adopcji!
  20. Oj chyba mi przyjdzie odpokutować za tymczasowanie szczeniaczków... po pierwsze - wczoraj Adam znalazł zjedzoną przez Nalandę książkę "Niebezpieczeństwa onanizmu". Książka urocza, wyliśmy ze śmiechu czytając. Nalanda zeżarła okładkę, przeleżało się na półce takie zeżarte, wczoraj wypatrzył i stanowczo zażądał rekompensaty w postaci nowego egzemplarza. Zjedzonym mogę się podzielić, jak ktoś reflektuje ;). Oprócz "niebezpieczeństw onanizmu " Nalanda zjadła też "Monstrous Regiment" Pratchetta, ale to mój, osobisty, więc nie ma problemu. Widzicie, jak dbaliśmy o literacką edukację maleństwa? po drugie - Łucja, która podczas tymczasowania szczeniąt odnosiła się do nich w stylu "spier..., bachorze", nagle poczuła - kiedy zabrakło szczeniaczków w otoczeniu- wewnętrzny imperatyw i zew natury. No i mamy parówę z ciążą urojoną... Ech.
  21. Ja też trzymam, jakby co. Brutus - do domu!
  22. Tak sobie ostatnio myślałam, że wątek parówy podupada, bo parówa żadnych atrakcji nie dostarcza i nie mam o czym pisać... No to mamy come back w wielkim stylu. Dziś bladym świtem postawiła mnie w stan alarmu za pomocą plamy na prześcieradle i spuchniętych cycków. Zanim zdążyłam majtki na tyłek naciągnąć i wypruć do weta miałam już 100 tysięcy strasznych pomysłów... Zgadnijcie, co parówa wymyśliła? Otóż mamy ciążę urojoną!!!! Tak!!!! Moja parówa, która dzieci nie lubi, od szczeniąt się opędza, moja parówa ma ciążę urojoną! Zero miziania ( jak my to zniesiemy?) dużo ruchu, zabrać zabawki, nie dawać nabiału ( koniec z jogurcikami Pani Matki!)... Parówa jest niezawodna, jeśli chodzi o dostarczanie atrakcji, ale ciszę się, że to nic gorszego...
  23. Słuchajcie - jestem skłonna zasponsorować pięć pakietów ogłoszeń na bazarku Temidy - rusza jutro, więc wytypujcie psy i przygotujcie materiały. Ja zamówię i zapłacę, a Wy wyślecie dane. Ok?
  24. [quote name='Andzike']Jak będziesz uciekać wyjąc to może wpadniesz do mojego [B][URL="http://www.dogomania.pl/threads/213963-SZAGI-mix-sznaucerka-czeka-w%C5%82a%C5%9Bnie-dla-Ciebie%21"]nowego tymczasowicza?[/URL][/B] ;)[/QUOTE] A już byłam, bez poganiania ;) U Nelki go sobie znalazłam.
  25. No to jestem. Strasznie ma fajne uszy ten zwierz. A ta skorupa na nim - przerażająca, błe. Dobrze, że już się tego pozbył....
×
×
  • Create New...