-
Posts
7536 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Florentynka
-
Uff, no nieciekawie, rzeczywiście. Wetka kretynka, bo jeśli pogryzienie nastąpiło w ataku padaczki to wcale nie musiała tego zgłaszać, to nie agresja, to choroba. To tak jakby oskarżać o agresję psa, który użarł w czasie zabiegów weterynaryjnych. Andzike - czy p. Agata jest skłonna płacić za opiekę nad Biszkoptem? Bo może jakimś rozwiązaniem byłby petsitter z przeszkoleniem - patrzyłam w tym serwisie, są tacy co się zajmują także trudnymi przypadkami ( a przynajmniej tak się reklamują). Jeśli chodzi o Twoje zajmowanie się Biszkoptem - wszystko zależy od tego, w jakim stopniu pies już się poczuł ustabilizowany i zadomowiony. Na mój babski rozum: spotkać się z Biszkoptem i p. Agatą ot tak, towarzysko. Jeśli Biszkopt powita Cię radośnie, ale nie okaże chęci zabrania się z Tobą gdy będziesz wychodzić, jeśli będzie bardziej skoncentrowany na swojej obecnej opiekunce niż na Tobie, to ( ale podkreślam, to tylko tak na moje wyczucie) - nie powinno mu to jakoś bardzo namieszać. Z drugiej strony, jeśli tylko w weekend możesz się nim zająć to i tak trzeba znaleźć kogoś na pozostałe dni - w takim razie może lepiej już mu nie mieszać i niech to będzie jedna osoba, przez cały czas.
-
Delikatna ,wrażliwa Sarenka [*]....Odeszła...
Florentynka replied to jostel5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ufff!!!! Bałam się zapytać o te guzy, żeby nie zapeszać. No ale skoro się zmniejszają to fantastycznie! :multi: -
Puszek - prześliczne kudłate maleństwo. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Znalazłam błyskawiczny bazarek ogłoszeniowy, zamówiłam pakiecik dla Puszka, jak będzie gotowy to wkleję tu gdzie jest ogłoszony. Tekst ma iść jak w pierwszym poście, czy coś trzeba poczarować? Albo dodać jakieś info? -
PIĘKNY BUGI - już na wieki (męczy :) DT :-)
Florentynka replied to leni356's topic in Już w nowym domu
Jaki tam zez, to tylko obłęd w oczach! -
Chanel wróciła do Częstochowy!! :) I ZOSTAJE TUTAJ NA ZAWSZE !!!
Florentynka replied to olalolaa's topic in Już w nowym domu
Bardzo biedny pies... Najgorsze jest to, że parę dni po jej ucieczce ja ją widziałam i nie udało mi się jej złapać. Potem już było tylko gorzej - mętne sygnały, pułapki, z których nic nie wynikło. Najgorsza jest ta niepewność i bezradność w tym wszystkim. Te informacje, po których gna się gdzieś " na sygnale", tylko po to, żeby stwierdzić że po psie ani śladu... i nawet nie wiadomo, czy to ten pies. A nawet jeśli to Chanel, nawet jeśli się znów pojawi to ja nie mam pojęcia jak ją złapać. Ale bardzo Wam, dziewczyny, dziękuję za zaangażowanie i pomoc. Może jednak coś z tego będzie. PS. Przypomniała mi się jedna rzecz - charakterystyczne dla Chanel były oczy w nietypowym kolorze - jasne i jakby lekko zielonkawe. To może ułatwić identyfikację, o ile to ona, o ile ktoś ja zobaczy, o ile uda się spojrzeć na oczy. Pamiętam, że ten szczegół jej wyglądu zwrócił moją uwagę. -
WIOSENNE PORZĄDKI U PARÓWEK JESIENIĄ - patrz 1wszy post!
Florentynka replied to Florentynka's topic in Już w nowym domu
Suuuper! A w sprawie pierwszego posta zaraz opierniczę kogo trzeba, bo ja dostaję takie podlinkowane do wklejenia, sama tak nie umiem zrobić. A sdtrona niech się robi, tylko bardzo , bardzo mi zależy na tej wyszukiwarce po województwach - da się? -
[quote name='Andzike']Ciotki, z Biszkoptem nie najciekawiej, ale muszę pozbierać myśli...:shake: [FONT=Arial] Pilnie poszukuję dogomaniaków z Wawra, którzy mogliby wychodzić z nim od soboty do środy 2 x dziennie na spacer!!!! [/FONT] A co się dzieje? Jakby co to jest serwis petsitter, gdzie się reklamują wyprowadzacze ale to odpłatnie.
-
PIĘKNY BUGI - już na wieki (męczy :) DT :-)
Florentynka replied to leni356's topic in Już w nowym domu
Zgroza, ale nie jesteś odosobnionym przypadkiem, jeśli Cię to pociesza. Osobiście byłam świadkiem sytuacji, kiedy do pewnej księgowej miano pretensje że umarła nie w porę, wyrażone słowami "też se wybrała moment żeby umierać, jak trzeba złożyć te papiery!" Może powinnaś napisać odpowiedź na tą skargę, wyjaśniając, że Twoją chorobę spowodowały wyższe instancje ( niebieskie, rzecz jasna) i to do owych instancji należy się zwracać z pretensjami? -
Łatek z rowu ma ciepły domek na zimę i resztę życia !!!!
Florentynka replied to majuska's topic in Już w nowym domu
[quote name='Maldinka']Ejjjj!!!!!!!! Co to za brak zainteresowania Łatusiem?? :mad: On jest specjalnej troski i nawet święty by z nim nie wytrzymał, a my tacy bynajmniej nie jesteśmy, a na dodatek mieszkamy koło torów. Skąd wiadomo, że on już tam nie czeka, aż jakiś towarowy nie pojedzie?? :eviltong:[/QUOTE] Lepiej się nie interesować, bo jeszcze zechcecie dziada zwrócić. A na pociąg i tak nic nie poradzimy przecież. ;) -
PIĘKNY BUGI - już na wieki (męczy :) DT :-)
Florentynka replied to leni356's topic in Już w nowym domu
[quote name='E-S']No i nikt nie powiedział, jak Wam się mój amant turecki podobywowuje ? :evil_lol: No ej no weźcie :eviltong:[/QUOTE] Poszłam obejrzeć jamanta -taka prawdziwa mężczyzna że aż strach! -
PIĘKNY BUGI - już na wieki (męczy :) DT :-)
Florentynka replied to leni356's topic in Już w nowym domu
E-S: wyrazy współczucia i wyrazy uznania! Jedyne co można zrobić kiedy życie staje się zbyt upiorne to przerobić to na bajkę. Trzymaj się! -
BALBINA - odnalazła swoje miejsce na ziemi - MA DOM
Florentynka replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
Eeee tam. Pamiątka z Balbiny już ulepiona, tylko muszę ją pokolorować, a to twórcza praca i trza mieć natchnienie, a nie grypę jakąś, jak ja teraz. Ten upiór łowicki dziś wywijał hołubce po całej kuchni. Na obiad były kacze korpusy i zołza się tym razem w Gjalpową porcję wczepiła zębami ( a ja biedna nie mam pięciu rąk, żeby wszystkim podać jednocześnie) i Gjalpo ryczał i miotał tym swoim obiadem z wczepioną Balbiną. Nie puściła, póki się nie urwało! -
Delikatna ,wrażliwa Sarenka [*]....Odeszła...
Florentynka replied to jostel5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A ja mam swoją ulubioną osobistą historię o psie i sąsiadach. Kiedy zaczynałam studia zostały wykonane różne rotacje rodzinno mieszkaniowe, w wyniku których zamieszkałam w mieszkaniu dotychczas zajmowanym przez moją babcię. Stara kamienica w ścisłym centrum miasta. Zamieszkana wyłącznie przez ludzi z pokolenia mojej babci i jednego młodszego acz mocno zdziwaczałego sąsiada. Przez pierwszych parę miesięcy przeżywałam gehennę. Wszystkie staruszki notorycznie miały do mnie o coś pretensje, przychodziły mnie opierniczać i mimo moich starań o dobre relacje z sąsiadami miałam po prostu absolutnie przechlapane. Ten stan rzeczy trwał parę miesięcy. A potem sprawiłam sobie psa. Był to ON, wzięty ze schroniska. I oto nagle, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki u moich drzwi zaczęły pojawiać się sąsiadki - a to z kurczakiem, a to z jakimś gnatem. I zaczęłam słyszeć, że one się czują bezpieczniej teraz, od kiedy w kamienicy zamieszkał pies. I że dobrze, że pies szczeka, bo to znaczy że czujny. Nigdy nic nie wiadomo jak chodzi o sąsiadów! -
BALBINA - odnalazła swoje miejsce na ziemi - MA DOM
Florentynka replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
Na pierwszym planie - plon wyczesywania Balbiny. Całość widocznych na fotografii wyczesków pochodzi z ud i nasady ogona. Na drugim planie - Balbina. Jak widać coś tam na niej jeszcze zostało. [IMG]http://img203.imageshack.us/img203/4769/plonniesiemyplon.jpg[/IMG] -
BALBINA - odnalazła swoje miejsce na ziemi - MA DOM
Florentynka replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
Taaa, druga połowa już od dawna jest w Balbinie i innych... -
BALBINA - odnalazła swoje miejsce na ziemi - MA DOM
Florentynka replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
Balbina nie chce wracać do domu... A wszystko dlatego, że Gjalpo dostał dziś pół wołowego serca i poszedł z tym do ogrodu. I zamiast zjeść - zakopał. Mając do dyspozycji pół hektara ugoru zakopał to paskudne ścierwo na moim klombie z różami. Dokładnie w samym środku. Teraz biedak siedzi na tych różach i pilnuje, a Balbina krąży i kombinuje jak też to spod niego wykopać. -
Delikatna ,wrażliwa Sarenka [*]....Odeszła...
Florentynka replied to jostel5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ojej, Saruniu...Kciuki trzymam mocno, żeby te guzki znikły. Ślicznościowo maleńka wygląda po strzyżeniu. -
Delikatna ,wrażliwa Sarenka [*]....Odeszła...
Florentynka replied to jostel5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Się melduję. Watki tymczasów Andzike są takie jakieś podnoszące na duchu. Narożnik jako start w lepsze jutro...Andzike, może powinnaś go wynajmować na godziny? -
Ale fajnie! I jeszcze się polubiły psy od pierwszego wejrzenia - czegóż więcej chcieć? Może jeszcze by kto tytuł wątku zmienił?
-
Chanel wróciła do Częstochowy!! :) I ZOSTAJE TUTAJ NA ZAWSZE !!!
Florentynka replied to olalolaa's topic in Już w nowym domu
Myślę, że bez kwoty. Strasznie frustrujący taki zniknięty pies. Nic nie wiadomo - czy to ona, czy znów się tam pojawi...ech. -
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Rodacy Jego Wysokości świętują dziś Nowy Rok: [IMG]http://img193.imageshack.us/img193/1642/noworoczne.jpg[/IMG] -
[quote name='JamniczaRodzina.']Dziś Twój Szczęśliwy Dzień Klaruniu.:loveu:[/QUOTE] A do mnie właśnie dotarło, że Klara rozpoczyna nowe życie w pierwszym dniu Nowego Roku! Dziś zaczyna się rok Żelaznego Królika -2138 wg. kalendarza tybetańskiego. Wszystkim życzymy z tej okazji samych pięknych dni, dobrych ludzi w wokół i wszystkiego najlepszego - po tybetańsku: Taszi Delek!