-
Posts
7536 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Florentynka
-
MARCEL - czarny książe znalazł cudowny dom!!!
Florentynka replied to Andzike's topic in Już w nowym domu
zrobię, ale późnym wieczorem, dobra? -
MARCEL - czarny książe znalazł cudowny dom!!!
Florentynka replied to Andzike's topic in Już w nowym domu
Hop hop, kto da na drugie jajo Marcela??? -
BALBINA - odnalazła swoje miejsce na ziemi - MA DOM
Florentynka replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
[quote name='luka1']a dziś leczenie kacunia :evil_lol:[/QUOTE] Tak jest, metodą forsownych spacerów [url]http://www.dogomania.pl/threads/131791-Lucia-8-letnia-ma%C5%82a-sunia-z-wielkim-sercem.-MA-DOM-!!!?p=16341218&viewfull=1#post16341218[/url] -
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Wczoraj była impreza i nieprzyzwoite obżarstwo, to dziś spalanie kalorii na spacerze ( to malutkie szare na zdjęciu to mała paróweczka na wielkim polu): [IMG]http://img402.imageshack.us/img402/3987/maaparwanawielkimpolu.jpg[/IMG] spacerkowe zdjęcia: [URL]https://picasaweb.google.com/florentynka.psy/20110218#[/URL] -
MARCEL - czarny książe znalazł cudowny dom!!!
Florentynka replied to Andzike's topic in Już w nowym domu
No, wróciłam ze spaceru z psami, mogę spokojnie pomyśleć - ja mogę Marcelkowi jedno jajko zasponsorować, czyli 60 zł ode mnie. Postaram się przelac jak najszybciej. -
MARCEL - czarny książe znalazł cudowny dom!!!
Florentynka replied to Andzike's topic in Już w nowym domu
Andzike - ja czekam na pieniądze, mam mieć i wtedy przeleję na Marcela, dobra? -
BALBINA - odnalazła swoje miejsce na ziemi - MA DOM
Florentynka replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
Raz na jakiś czas, od święta, może sobie odpuścić dietę! W końcu jest ładnie schudnięta i na co dzień pilnujemy - chociaż nie jest łatwo. -
BALBINA - odnalazła swoje miejsce na ziemi - MA DOM
Florentynka replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
[quote name='Andzike']Florentyna - w przyszłym życiu chcę byc Twoim psem... Wszystkiego Naj Księciuniu!!! :)[/QUOTE] No nie przesadzaj, mimo wszystko lepiej być człowiekiem - można zrobić coś dla psów ;) Księciunio poszedł do ogrodu z Kangurem, na romantyczny spacer przy księżycu. Reszta stada śpi, obżarta do nieprzytomności. Edit: czy tylko mnie dogo dziś tak podle traktuje? -
BALBINA - odnalazła swoje miejsce na ziemi - MA DOM
Florentynka replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://img546.imageshack.us/img546/2978/ztortem.jpg[/IMG] A tu reszta zdjęć z imprezy: [url]https://picasaweb.google.com/florentynka.psy/UrodzinyGjalpa#[/url] -
BALBINA - odnalazła swoje miejsce na ziemi - MA DOM
Florentynka replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
Solenizant dziękuje za życzenia. Impreza trwa w najlepsze, ale wypuścili mnie na chwilę, żebym wkleiła foty. Zaraz wrzucę. -
Mati- parówka znalazła swoje stado, na zawsze u Florentynki:)
Florentynka replied to SZPiLKA23's topic in Już w nowym domu
Nigdy nie wiemy komu co pisane. Ważne, żeby się cieszyć obecnością naszych zwierząt póki są z nami, a potem zachować fajne wspomnienia. Tych związanych z Mati mamy naprawdę dużo. -
Mati- parówka znalazła swoje stado, na zawsze u Florentynki:)
Florentynka replied to SZPiLKA23's topic in Już w nowym domu
Zajrzałam sobie na wątek Mati... Moja suczynka kochana, brakuje nam jej. Czasem się mylę i mówię do Balbiny "Mati" - chociaż przecież Balbina nie jest zamiast. Matyldy nikt nie zastąpi. Jutro (a właściwie dziś) są urodziny Gjalpa. Przeglądałam zdjęcia z imprezy urodzinowej rok temu - Matylda wspaniale się wtedy bawiła, całe stadko było takie szczęśliwe. Dobrze, że mieliśmy Matyldę - dużo wniosła w nasze życie. -
BALBINA - odnalazła swoje miejsce na ziemi - MA DOM
Florentynka replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
[quote name='Romka']O rany,te ryby to fuj ,nie znoszę zapachu świeżych ryb...a śledzi w szczególności...[/QUOTE] Ale Balbina lubi! Ja wchodząc do sklepu mięsnego staczam ze sobą ciężką walkę, nie znoszę tej całej obróbki mięsa, ale przecież nie będę psów orzechami karmić! A przy chrupkach też mi ich żal- sama lubię eksperymentować z jedzeniem i szukać nowych doznań kulinarnych, więc jakoś fakt , że w chrupkach niby jest wszystko co trzeba mi nie wystarcza, żal mi psów że mają monotonną dietę i zawsze to samo. Obrzydliwe to wszystko, śmierdzi i w ogóle, ale skoro się bierze mięsożerców na garnuszek to trzeba ponieść konsekwencje. Edit: a jutro Gjalpo ma urodziny! Impreza będzie! I jak zwykle - psi tort! -
BALBINA - odnalazła swoje miejsce na ziemi - MA DOM
Florentynka replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
[quote name='majuska']Ahaaaa......:) Ale teraz z kolei mnie zaintrygował temat rzeźby:roll::lol:...kto i co rzeźbił:razz:?[/QUOTE] Nie rzeźbił, tylko konserwował - znaczy się czyścił i odgloniał i takie tam. Niewielkie marmurowe popiersie o wadze 300 kilo. Panom którzy to przyjechali zabrać o mało kręgosłupy nie postrzelały. [quote name='figa33']ale jak to śledź ?:-o taki z beczki , solony ? no nie chyba nie ..zapiłyby się choć moje psy są wszystkożerne , śledź solony bardzo proszę ... zjedzą wszystko , tylko surowy por jest fuuuuuuujjjjj[/QUOTE] Nie, skąd, nie solony! Surowy śledź, zamrożony na świeżo. Dorota odkryła hurtownie ryb, takie śledzie sprzedają w "taflach" - po 10 kilo. Wychodzi 4 zł/kg. Nasz wet twierdzi, że ryby bardzo zdrowe dla psów i te śledzie też jak najbardziej. -
BALBINA - odnalazła swoje miejsce na ziemi - MA DOM
Florentynka replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
BARF czyli Bones And Raw Food. Wedle tej teorii psy powinny jadać surowe mięso - głównie kości, podroby, chrzęści itp, z dodatkiem surowych rozdrobnionych warzyw, i w zasadzie bez wypełniaczy. Robot i rozdrabniacz zepsuły się przy próbie utarcia pietruszki - dziś w menu był surowy śledź ( filety) z warzywami. Dorota wymyśliła, żeby tą pietruszkę potraktować rozdrabniaczem do mięsa, skoro robot padł. Podła pietruszka zablokowała nóż w rozdrabniaczu i spowodowała stopienie plastikowej części jakiejś, dużo iskier i smród. A ugryzienie było związane z tym, że zakupiłyśmy dziś 30 kilo koniny. Przed zamrożeniem chciałam ją poporcjować, a ponieważ latałam szukać śrubek ( Adam produkował skrzynię na rzeźbę, która dziś miała od nas wyjechać. Polegało to na tym, że stukał młotkiem i wołał "o żesz qfa!" jak się uderzył w palec albo jak nie mógł znaleźć: śrubek, gwoździ, śrubokręta, wiertarki, przedłużacza, listewek, folii bąbelkowej, klucza do wiertarki, innego śrubokręta), to Dorota bohatersko zgodziła się pokroić moje 15 kilo mięcha. Stała w kuchni, po łokcie w tym mięsie, otoczona pląsającymi psami no i poczęstowała psy mięsem, a Balbina nie zauważyła, gdzie się kończy mięso a zaczyna palec. I wcale się jej nie dziwię. Edit: ponieważ uważam, ze wszelka przesada jest niezdrowa to zamierzam mieć chrupki, choćby awaryjnie i od czasu do czasu coś gotowanego z jakimś wypełniaczem tez dostaną, bo lubią. No i twaróg, jogurt, czasem jajko. -
SZKODNIKI-czyli doceń zwierza swego, bo mogłaś mieć gorszego
Florentynka replied to agaga21's topic in Off Topic
[quote name='ULKA12']To chyba zależy od tego po jakim czasie znalazłaś tę wątrobę.[/QUOTE] Natychmiast. Pies mi pokazał. Powiedział "wychodzę, przypilnuj mi proszę wątroby, bo te zołzy ukradną" ( miał na myśli suczki). Tak mnie ujął tym zaufaniem, że przykryłam wątrobę poduszką i dopiero po chwili się zreflektowałam! -
BALBINA - odnalazła swoje miejsce na ziemi - MA DOM
Florentynka replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
Gjalpo i Flo to urodzeni BARF-erzy, żują sobie spokojnie, gryzą dokładnie, wszystko jak trzeba. Gorzej z parówami, bo usiłują pożreć wszystko na raz. Zobaczę, jak im ta dieta służy. -
SZKODNIKI-czyli doceń zwierza swego, bo mogłaś mieć gorszego
Florentynka replied to agaga21's topic in Off Topic
Czy zakopanie na kanapie pod poduszką płata surowej wątroby można zaliczyć do szkodnictwa? -
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
[quote name='Kolczasty']Przeca była tam ponoć Kierowniczką Administracyjną Podległego Obszaru (czyt: KAPO) :D[/QUOTE] Moja paróweczka słodka i KAPO? Co za pomysł! -
BALBINA - odnalazła swoje miejsce na ziemi - MA DOM
Florentynka replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
BARF-owania ciąg dalszy. Bilans strat: rozpieprzony robot kuchenny, rozpieprzony rozdrabniacz do mięsa, jeden ugryziony palec, płat wątroby pod poduszką. Robot i rozdrabniacz do mięsa poległy na pietruszce, której zresztą nikt nie chciał, prócz Balbiny. Taż Balbina użarła w palec Dorotę, która z poświęceniem pomagała mi kroić mięso i wpadła na głupi pomysł poczęstowania suczek. Gjalpo "zakopał" wątrobę na kanapie. I tak miałyśmy szczęście, bo robot zaciął się na pietruszce i nagle ruchem wirowym i z dużym przyspieszeniem wydalił z siebie pokrywkę ( w częściach), tarczę z nożem i pietruszkę. Cud, że nikt niczym nie oberwał w łeb. Pietruszkę porwała i zjadła Balbina. Bilans zysków: miło popatrzeć jak psy jedzą - są zachwycone! -
GACULA - szczęściara z Nowodworu znalazła SWÓJ DOM NA ZAWSZE!
Florentynka replied to Andzike's topic in Już w nowym domu
[quote name='mamanabank']Szkoda, że Jaskra to nazwa choroby, bo byłoby fajne imię dla psa ;-)[/QUOTE] Zastosować, mi się podoba jako imię! I jakby to była mała, żółta suczka to nikt by jej nie kojarzył z chorobą, prawda? A' propos chorobliwych imion - pewna znajoma ( acz odlegle) suka, maści żółtej odwiedziła nas kiedyś i obrzydliwie szczypała moje psy. W związku z tym miotnęłam w nią obelgą "ty żółta febro!". Obelga przyschła do biednej psiny i choć oryginalnie miała na imię bodajże Fibi, to teraz nawet jej własna rodzina mówi o niej Żółta Febra. Ale trzeba przyznać, że suka uczciwie na to zapracowała. -
[quote name='AniaB']ja tez mam mastify, bordogi, ale jak widze jak ludzie je traktuja, to uwazam, ze egzamin powinien być. Choćby i z uwagi na potzreby danej rasy - zdrowotne, emocjonalne itd Bo potem właśnie my zbieramy ze schronisk owoce nietrafnych decyzji.. I to żeby jesscze rodowodowe..[/QUOTE] Tak, tylko kto miałby taki egzamin przeprowadzić? Jakiś urzędnik w gminie? Wtedy to bez sensu, czcza formalność. Behawiorysta, bez pojęcia o specyfice rasy? Sorry, słyszałam ostatnio o szkoleniowcu - behawioryście, który w życiu nie miał żadnego psa i ręce mi opadły niżej kostek! Dla tego typu problemów o jakich piszesz stosowniejszy byłby egzamin prowadzony np. przez klub rasy - wtedy miałoby to jakiś sens może. Tylko że to nie kwestia ustawy. [B]Soema[/B] - jedyny naprawdę niebezpieczny pies jakiego spotkałam w życiu był yorkiem. Yorki na listę!
-
GACULA - szczęściara z Nowodworu znalazła SWÓJ DOM NA ZAWSZE!
Florentynka replied to Andzike's topic in Już w nowym domu
[quote name='Andzike']Odpowiedziałam na wątku Roxi :) Się zrobi :)[/QUOTE] Po omacku ;). A Vidisic gel dobry, Matylda [*] go używała. -
[quote name='karusiap']Chyba ich pogielo....W zyciu nie podpisze nic co stworzyli kretyni wpisujac dobermany na jakakolwiek liste....[/QUOTE] Dobermany, wszystkie mastify, jak leci...absurd. Ale kopię po necie i z tego co rozumiem taką listę opracowuje ministerstwo, w projekcie ustawy mowa o tym, że minister wyda rozporządzenie w kwestii tego, które rasy się na niej znajdą. W tej chwili obowiązuje ( jeśli dobrze rozumiem) wykaz ras niebezpiecznych z 2003 r. Nie wiem tylko co to jest ta powyższa lista - czy to sugestia dla ministerstwa, jakie psy powinny zostać uznane za niebezpieczne? Od takich sugestii do faktycznej publikacji listy droga daleka ( jeśli w ogóle ustawa przejdzie w tym kształcie), mam nadzieję, że nie będę musiała schodzić do podziemia z moim psem. Ciekawe, swoją drogą, kto jest na tyle kompetentny żeby mnie egzaminować czy się nadaję na właścicielkę mojego psa? Jakiś wet z bożej łaski, który nawet przedstawiciela tej rasy w życiu na oczy nie widział?