Jump to content
Dogomania

marako

Members
  • Posts

    2783
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by marako

  1. Jak tam Malutka? (Nutka? Musia?) Czy Misieek już coś o suni mówiła, jak ona?
  2. Sołtysowice, to brzmi fajnie. Ale jutro w dzień przekazuję auto mężowi, a wracam sama wieczorem już PKP, więc odebrałabym w czwartek, jadąc z pracy, może nawet już od razu po psy (ale czy Rodzice są w domu w godzinach 13:30-14:30?)
  3. Ja też na raz bym ciachała, żeby szybciej mieć zdrowiutkich i jeździć z dwoma.
  4. Ale jak Tobie mogłabym oddać ten kontenerek? A też jutro jak odebrać? Ja jestem jutro od 11:00 do 20:00 we Wrocławiu, ale w niektórych godzinach zupełnie nie mogę wyjść z pracy, a w niektórych mogę wyskoczyć. Musiałabym znać Twój rozkład - dnia oraz miejsc. (nie jest jeszcze ustalone, że jadę na 100% i po ile psów)
  5. Mam przed nosem właśnie spis miniatur naszego oddziału (jutro kontrola, więc się przygotowuję). Ale SAME WYMYŚLNE tylko imiona. Myślałam, że coś podpatrzę, a tu nic. Dobrze, że mała już zabrana.
  6. Gdyby ten numer konta był, wpłynęłoby trochę kasy od dzieci, a prywatnego nie chcę dawać, bo różnie ludzie myślą. No i dołączyłyby inne klasy, a teraz nawet o tej akcji nie wspominam już nikomu.
  7. Można się było spodziewać, że będą z tym łapaniem trudności. A czy ona z kimś jeszcze jest w dobrych relacjach oprócz Ciebie? Przydałby się ktoś taki do pomocy, osoba, która ją np. dokarmia. A gdzie ona sypia? Może w jakimś miejscu, w którym jest dojście tylko z jednej strony i można jakoś ją okrążyć w kilka osób, jeśli to jest nie na otwartej przestrzeni. Jakaś sieć do zarzucenia, żeby się zaplątała i nie mogła wyjść spod niej, no już nie wiem, nie mam pomysłu. Skoro jest w stanie podejść blisko, to i tak połowa sukcesu. Miśka - niedawna uciekinierka z Wrocławia najbliżej na 15 m dała się podejść, jak ją łapaliśmy.
  8. Też czekam na relację z akcji. Boję się, że zniknie na jakiś czas, choć niby jest tam na tym terenie stale. (np. cieczka itp.)
  9. No, trzymamy kciuki, żeby już stamtąd się wydostała.
  10. Koszty zawsze są słabym punktem. Mimo wsparcia, jakie dostaję, jednak zawsze dochodzi wiele dodatkowych kosztów i to jest minus tej roboty.
  11. Dzięki, Poker. Myślę, że wystarczy taki koci, bo to przecież tylko na 2 godzinki podróży. Psiak nie musi być rozłożony na maksa, a lepiej, żeby nie biegał po aucie i nie próbował kierować, albo gryźć się z drugim delikwentem. To jak już będzie wiadome, że mam jechać, zgłoszę się.
  12. Wilczy, do Pink idzie chłopak z kojca w Radomsku i chłopak ze schronu w Wodzisławiu, do mnie idzie ta sunia z chorym oczkiem spod Krakowa i czarna dzikuska z Lubiąża. Ale chłopaki najpierw przyjadą do mnie, a później weźmie je Pink przywożąc mi sunię z Lubiąża. To proste. Proste za wyjątkiem tego, jak Waszka je zgromadzi do kupy. I podwiezie w moją stronę w dodatku. Tego sobie jakoś nie wyobrażam.
  13. Ja po prośbie. Będę potrzebowała na jeden dzień (może dwa, a najwyżej trzy) transporterków do przewiezienia miniatur na dt. Będę wiozła aż trzy dzikuski, sama kierowała, więc wolałabym zabezpieczyć się przed jakąś zadymą w aucie podczas kierowania. Kto może pożyczyć? (Wrocław, okolice w kierunku Oleśnicy)
  14. Pink, to już w ogóle miód i malina. Dzięki. Oby tylko byli wszyscy już zebrani do kupy. Muszę chyba załatwić jakiś transporter, albo i dwa albo i trzy, bo sama jadę i towarzystwo może chcieć brykać po aucie. Idę na wątek wrocławski po prośbie.
  15. Jakby co, to u mnie może też być piątek, zamiast czwartku. Ale wtedy już nie mogę się spóźnić odebrać tz z PKP, więc musiałabym obrócić szybciej (bo Przema już nie będzie awaryjnie), co oznaczałoby większe kółko dla Ciebie. Więc lepiej czwartek (albo Pati...) No i wtedy Gabrysia musiałaby przetrzymać do piątku Muchę. (albo i do soboty, bo przecież nie jechałabym ciurkiem na wieczór jeszcze w drugą stronę, trzeba najpierw towarzystwo zaopiekować).
  16. Pink, to super. Ja i tak będę tę znajomą rodzinkę, co chciała pieprzaczka informować o takich pięknych chłopcach do wzięcia, liczę na foty jak ich ogarniesz i na informacje o postępach socjalizacyjnych. Oczywiście jak już dotrą na miejsce i zagrzeją zadki. Ja z chłopakami też mam niezły kontakt, ale moje dziewczyny wdzięczą się do każdego i bywają zazdrosne, jak któraś ma większe powodzenie, więc już wolę suki na dt. To jeszcze pozostaje Gabrysia i Pati...
  17. To trzymam kciuki za: Pink, żeby przejęła radomskiego chłopaka (i trzymała miejsce dla wodzisławskiego) Pati (żeby wyzdrowiała i ruszyła w trasę) Gabrysię (żeby odłowiła szczęśliwie Muchę) i za wszystkie psiaki w potrzebie, żeby znalazły ds, a choćby na razie dt. No i żeby wszystkim nadal chciało się pomagać i żeby było nas coraz więcej.
  18. To przekazałabyś mi oba w czwartek (gdyby Pati nie mogła jechać)?
  19. To chyba trzeba Pink dopytać, czy tamta propozycja, że bierze dwa jest nadal aktualna. Jeśli tak, to dołączyłabym małą z oczkiem do Muchy. Gdyby Pink zgodziła się na tego chłopaka z Radomska, to logistycznie widzę to tak, że dałabym go Gabrysi (jakby się zgodziła) w zamian za przywiezioną Muchę, a Pink ma rzut beretem do Gabrysi, jak się nie mylę i mogłaby wyjechać (25 km) go przejąć. Waszko, ale jak ta krakowska miałaby się u Ciebie znaleźć, żebyś Ty ją Pati podrzuciła na trasę? Bo zrozumiałam to tak, ze ją byś jej przekazała, czy dobrze rozumiem?
  20. No zaryzykowałabym, bo i tak nigdzie już nie będzie miała gorzej. Ale Kraków daleko okropnie, co z transportem? A jak Pati? Wyzdrowiała? Bo w czwartek chciałam pojechać do tego Radomska, ale to bardzo może być trudne, bo daleko, a musiałabym obrócić 360 km tak, żeby tz nie zauważył, wyjeżdżając najwcześniej 14:30. No koszty są niemałe, bo u mnie 1 km pali 50 groszy obecnie, a odległość w obie strony 360 km. Gdyby transport Pati wypalił, byłoby to dla mnie najlepsze rozwiązanie.
  21. A Wodzisław to suczka i Radom? Wydawało mi się, że nie.
  22. No wiem, że pisałaś o jednej, ale psy u Ciebie są małe, moje 40 kg! Dlatego myślałam, że trzeba większą dawkę (myślałam o mojej Grace, ze względu na kruche, pękające pazury).
  23. Jakby wzięła dwa (Radom i Wodzisław, jak wcześniej mówiła), to ja bym wzięła tą z Krakowa (i tą z Lubiąża). Już sama nie wiem, biegunka myślowa jak mawia Poker.
  24. Wyszukałam, ale znalazłam tylko informację, że to dla ludzi. Żadnej na temat poprawy sierści u psów. Czy o ten "ludzki" środek chodzi? A jak dawkować w zależności od masy psa?
  25. No nie, dlaczego tyle ich jest? Ja już mam w planie 2, w tym tygodniu oba, więc i tak narażam się na wyrzucenie z domu przez tz, no nie mogę trzeciego...
×
×
  • Create New...