-
Posts
2783 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by marako
-
Pani wet bardzo miła, ja nie mam nic do niej. Ale jednak wolę usłyszeć, co ma do powiedzenia p. Krzysiek. Oczko będzie do usunięcia (tak zresztą przypuszczałam). To przy okazji podczas sterylki, ale niech Jogusia najpierw dojdzie do formy - przekona się do ludzi i odkarmi się (teraz raczej chudziuteńka jest, czego nie widać, bo ma kudełki, ale czuć przy głaskaniu). W ten weekend ją postaram się wykąpać. No i stopniowo będę rozczesywać włoski i to, co trzeba wycinać, bo nie są w najlepszym stanie. Wszystkie sunie zakropiłam, a w sobotę rano odrobaczę; odwlekłam to troszkę, bo chcę widzieć, czy coś wyszło po podaniu środka odrobaczającego. Joga dziś jest baardzo miła i zrobiła ogromny krok do przodu. Już nie ucieka. No, czasem się cofnie na legowisko, czasem ciut spłoszy, ale zaraz się uspokaja. Bez kłopotu daje się wyprowadzać, brać na ręce, głaskać. Chyba nawet zaczyna to lubić. W aucie jechała "luzem" na siedzeniu, bardzo grzecznie, razem z Grace (na którą próbowała warczeć, jak ta wsiadała). Do auta zniósł ją tz. A w powrotnej drodze już ja też byłam, więc jechała na kolanach. To będzie naprawdę przytulak. Jest młoda i nauczy się, że człowiek może być dobry.
-
Mucha miniaturowa sznaucerka MA DOM- zostaje w DT
marako replied to dorobella's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://img577.imageshack.us/img577/3241/mucha2.jpg[/IMG] [IMG]http://img703.imageshack.us/img703/4641/mucha1.jpg[/IMG] Masz już dwa? Duże? Zawsze możesz próbować szukać domu, jak się znajdzie jakiś suuuuper, to można oddać. A jak się przywiążesz, a Twoje psy się polubią z nią, to czemu nie... Tyle, że to zawsze większy obowiązek (sama mam swoje 3 duże, to coś wiem o tym), większe koszty, trudności w zabraniu na wyjazdy itp. Takie decyzje to trzeba na chłodno podejmować. I 10 razy przemyśleć. Na razie zostań na tym, że jest u Ciebie na tymczasie, a co dalej, zobaczysz sama. -
Mucha miniaturowa sznaucerka MA DOM- zostaje w DT
marako replied to dorobella's topic in Już w nowym domu
podałam przed chwilą na pw. Jak szybko dojdą, to może zdąże teraz, bo za 10 minut muszę wyjść z pracy i jechać do weta. -
Mucha miniaturowa sznaucerka MA DOM- zostaje w DT
marako replied to dorobella's topic in Już w nowym domu
Zdjęcia możesz wysłać na maila, podam Ci na pw. Teraz jestem w pracy, później jadę do weta, więc będę dopiero okoo 22:00 w domu, to wstawię w nocy, jakbyś przysłała. -
Oskar i Filip - kombinatorski duecik cudakow. Felix w DS
marako replied to Pink's topic in Już w nowym domu
[quote name='Pink']Oskar kocha mojego TZ-ta ... [/QUOTE] A jak przedstawiają się uczucia Twojego TZ-ta do tej ekstra parki? -
Dziś zabiorę ją do mojego weta, bo wieczorem jest on, a będę jechała pokazać łapę Grace, bo nadal kuleje. Wetka, która w sobotę oglądała Jogę była bardzo młoda, zapewne była dobrą studentką, skoro u nich została, ale palnęła bez zastanowienia z pełnym przekonaniem, że Joga jest w starszym wieku (bo ma siwe włoski i byle jaką sierść), więc inne jej stwierdzenia równie przekonująco wypowiedziane już nie są dla mnie takie wiarygodne. Wolę skonsultować ten przypadek (oczko) z kimś, do kogo mam zaufanie, a mój wet dziś wieczorem ma dyżur.
-
Już nie było wcale kupek. Rano też na spacerku nie zrobiła. No i na razie nie ma "cofek", jest spokojna, jak się do niej podchodzi powolutku i głaszcze.
-
Jak na wieczór, to nieźle. Daje się głaskać bez napinania wszystkich mięśni. Ale jak na ogrodzie smycz już się napręży, panikuje i już chce wracać do domu. Przełożyłam jej legowisko blisko legowisk psów, ale bardziej pod schody, żeby się dobrze czuła. Obserwować stamtąd też może. Cieszę się, że legowisko zostało po yorkach (takie w formie jakby fotela, w sam raz na jej wymiary), bo na pewno przyjemniej jej jest niż na płaskim.
-
Ogromny,GUZ już po operacji ! Zbieramy na karmę i sterylizację!
marako replied to auraa's topic in Już w nowym domu
Tak czy owak, jeśli lekarze dobrzy, znają się na swoim fachu, to trzeba być dobrej myśli. Na ile się da pomóc, pomogą. Te 2 dni to już niewiele, najbardziej dotkliwa była kwarantanna. Czekamy na jutrzejsze, oby pomyślne wieści. Trzymamy kciuki, żeby Niunia dobrze zniosła zabieg. -
Po Shilę przyjechali ludzie z Krakowa za Wrocław, z trójką małych dzieci w aucie, więc nie było im łatwo. Sugerowałam, że może jakiś transport się kiedyś znajdzie, ale woleli już mieć sunię u siebie i przyjechali, w zimowych warunkach. Pani, której suni szukaliśmy ostatnio na Psiaku przywiozła ją z Warszawy do Wrocławia. A znam przypadki że z Olsztyna na Śląsk ktoś jechał po sznaucera do adopcji. Albo z Gdańska pociągiem na Śląsk. Ja kiedyś 2 pociągami i autobusem jechałam 7 godzin po psa na dt (+ to samo w drugą stronę), bo miał trafić do schronu, a też nie jestem pierwszej młodości. Po Tajgę (naszą rezydentkę) jechaliśmy też do Warszawy, zimą. Jak ktoś się przywiąże do myśli, że piesek jest właśnie do niego dopasowany, to pojedzie. I to od razu dobrze świadczy o domku. Bo jak ktoś chce pod drzwi psa, to może go nie szanować - lekko przyszło, lekko poszło.
-
Sznaucery w schroniskach - informacje bieżące - ZAJRZYJ i pomóż!!!
marako replied to malawaszka's topic in Sznaucer
Uff, jak dobrze, że będzie zaopiekowana. Cały czas myślałam, co robić, ale wiem, że nie dałabym rady. W każdym razie czułam się podle. -
Mucha miniaturowa sznaucerka MA DOM- zostaje w DT
marako replied to dorobella's topic in Już w nowym domu
Poker, cieszę się, że to napisałaś, one są bardzo sprytne jak chcą uciec. Tylko szczelne zabezpieczenie jest w stanie to uniemożliwić, a trzeba wziąć pod uwagę "awarię" sprzętu - a to pęknie kółko, a to karabińczyk nie odbije. A najważniejsze, żeby pies kręcący młynki się nie wyślizgnął. I jak, Gabrysiu, już po sterylce? Była dziś? -
Ogromny,GUZ już po operacji ! Zbieramy na karmę i sterylizację!
marako replied to auraa's topic in Już w nowym domu
Myślę, że przełożono zabieg, bo przecież ktoś by napisał coś, gdyby to miało być już. Na początku z powodu wyrzutów sumienia, że ona tyle musi czekać, zabieg ustalono na tuż po kwarantannie. A teraz, cóż, odleżała się sprawa. Jakieś mam przeczucia tego typu. A kto pisał, że przełożony z wtorku na środę? To ta osoba może coś wie... -
Sznaucery w schroniskach - informacje bieżące - ZAJRZYJ i pomóż!!!
marako replied to malawaszka's topic in Sznaucer
Jeśli chodzi o mnie, to ja mam trudności z leczeniem psów (30 km do weta, a pracuję też 30 km od domu, więc musi wchodzić w grę drugi wyjazd po pracy. Dlatego też jeśli chodzi o socjalizację, odkarmienie, zabiegi pielęgnacyjne, piszę się na to i to też nie jest lekko, bo mam 3 psy swoje, w tym właśnie z kłopotami zdrowotnymi. W przypadku leczenia - odpadam, bo zupełnie nie dam rady - i tak sypiam od miesiąca po 4-5 godzin i już ledwie ciągnę, tak wykańczają mnie jazdy dodatkowe. No i mój mąż już nie kupi tego, że "pies szybko znajdzie dom", co jest argumentem koronnym. Myślę, że skoro sunia jest czyjaś, należy negocjować z ludźmi, żeby ją przetrzymali, dopóki nie znajdzie się inny dom dla niej, albo chociaż przez jakiś rozsądny czas, żeby taki dom znaleźć, a nie tak lekko podejmowali decyzję o zabiciu zwierzęcia. Co to za wet, który ludzi nie objedzie za takie pomysły. Jak to postać cukrzycy, że takie słowa padły i taki termin. To przede wszystkim trzeba wiedzieć. No i podać ją na wątek jakichś plaskatych, albo jakichś yorków, bo sznaucera to ja nie widzę żadnego w tej suni. A może spece od Shitzaków mają jakieś domki łatwiej osiągalne. Ostatnio wysyp sznupów jest ogromny i wszystko pozatykane. -
[quote name='AnkaG']Weź w strzykawkę smektę i do pyszczka wlej.[/QUOTE] Tak zrobię, dzięki za podpowiedź. Zakropię oczko przy okazji, że będzie na rękach. Ale jak znowu będzie cyrk, jak wczoraj, to nie wiem, czy ją złapię na ręce...
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
marako replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
Figa chyba rzeczywiście tak dumała, że dzieci zostawiła bez opieki. To co miała biedna robić. Tylko rwać do domu. Ponowię pytanie Saththy, czy reszta stadka za Tobą pobiegła?- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
Okazuje się, że miałam w domu tę smectę, bo kupowałam kiedyś przy podobnej okazji, ale nie pamiętałam na co to było. Jak będę w domu o 17:00 to podam, ale nie będę miała czasu pilnować, żeby wypiła/zjadła, bo muszę zaraz pędzić do Wrocławia - przyjeżdżam tylko wyprowadzić psy.
-
Oskar i Filip - kombinatorski duecik cudakow. Felix w DS
marako replied to Pink's topic in Już w nowym domu
[quote name='malawaszka']haha i tu Was zdziwię :lol: jak czeszę czy trymuję Figę czy Dropsa siedząc z nimi na podłodze, jak to wczoraj robiłam, to Furiatka się non stop kręci koło mnie, zaczepia łapą, wdzięczy się, ociera się o moje plecy, wpycha się pod ręce i chce żeby ją czesać też :lol:[/QUOTE] To całkiem jak moja zazdrośnica, Honda. -
Mucha miniaturowa sznaucerka MA DOM- zostaje w DT
marako replied to dorobella's topic in Już w nowym domu
Ciekawa jestem, jakie to "największe działo argumentacyjne", może odgapiłabym od Ciebie i podziałałoby na mojego? Myślę, Gabrysiu, ze będzie dobrze. Tylko rzeczywiście trzeba ją mieć tak upiętą, żeby nie wybrała "wolności". Jak już zasmakuje w pozytywach bycia domową suczką, to nie będzie z tym problemu, ale to musi potrwać. No i jak znajdzie ds w innym miejscu, to już nie będzie jej tak ciągnąć, jak do "starych kątów". Ja w takim razie odczekam, żeby się upewnić, że wszystko z Muchą OK, wtedy będę mogła wziąć pod uwagę "scenariusz B" - innego czarnucha w potrzebie. -
Oskar i Filip - kombinatorski duecik cudakow. Felix w DS
marako replied to Pink's topic in Już w nowym domu
Jakie podobne się rzeczywiście zrobiły! Tylko Oskarowi uszy odstają. Jak był zarośnięty wyglądał na duuużo większego od Felixa, a są chyba podobnej wielkości. -
Poker, chyba będzie jak z Kredką - rano do przodu, wieczorem do tyłu. Dziś rano dała podejść do siebie, pogłaskać, nie zwiewała na spacerku w panice, a na koniec weszła do domu mimo, że stałam w wiatrołapie. Fakt, weszła ze strachem w oczach, ale jednak chyba nie aż takim wielkim, skoro to zrobiła. Niestety załatwia się na rzadko, za drugim razem całkiem płynnie. Malizna, żeby się nie odwodniła. Nie mam nic na wstrzymanie tego, więc gotuję marchwiankę z rozgotowanym ryżem, co zawsze pomagało w tej sytuacji. Zapytam jadąc do pracy w aptece - co mi dadzą, wezmę. Ale podam to dopiero ok. 17:00.
-
Mucha miniaturowa sznaucerka MA DOM- zostaje w DT
marako replied to dorobella's topic in Już w nowym domu
[quote name='mari23']jak się nie uda - umów go z moim - dwunastkę mamy, więc Twój powie: uff.... tylko tyle, nie jest tak źle, niech będzie...;) [/QUOTE] Mój też ma problemy z tym i w pierwszym dniu naburmuszony chodzi i parę słów muszę wysłuchać. Gdybym pytała go przed, na pewno nie wyraziłby zgody, więc stawiam go przed faktem dokonanym, albo prawie dokonanym mówiąc, że jadę po kolejnego psa, bo muszę mu pomóc i koniec. Mój argument koronny jest taki że pies SZYBKO znajdzie dom stały, a sytuacja wymagała, żeby go wziąć, bo wszystkie dt zapsione okropnie. Ale już na drugi dzień tz zaczyna przeżywać wszelkie wzloty i upadki w socjalizacji takiego nowego. -
Mucha miniaturowa sznaucerka MA DOM- zostaje w DT
marako replied to dorobella's topic in Już w nowym domu
Mucha jest śliczna i w takim typie, który szybciutko znajduje ds. Ważne, żeby przyzwyczaiła się do domowych warunków: zachowanie czystości (to akurat nie będzie trudne, bo w końcu załatwia się "w terenie", a także polubiła kontakt z człowiekiem, to wtedy domki będą się o nią biły. Ona nie jest aż tak dzika jak moja obecna mała, która musiała przeżyć jakąś traumę związaną z człowiekiem. Poker, Gabrysiu, ja też zawsze bardzo przeżywam to, co się dzieje w tych spłoszonych, zestresowanych główkach i ciałkach, ściska mnie w gardle, jak o tym myślę. Tu też w domu waham się, co lepsze dla mojej maleńkiej dzikiej tymczasowiczki, czy jednak brać ją wbrew jej woli na ręce, głaskać, przytulać, żeby się przełamała, czy zostawić na "dojrzewanie" (ale wtedy lęki mogą się potęgować, a ona może tkwić w dzikości, więc mimo, że stosuję tę taktykę, to mam dylemat). -
Teraz siedzi pod biurkiem tz, które jest zabudowane, tak, ze ma z 3 stron ścianki i oczywiście dach z blatu. Ale na jedzenie wyszła, pokazałam jej, że kładę obok biurka i że idę sobie, to wyszła i zjadła. No i oczywiście znowu się schowała. Muszę i tak założyć jej szelki, nieco je jeszcze poskracam, bo były tak na oko zwężane i miały trochę luzu. Najlepiej byłoby, zeby miała na stałe linkę przypiętą, ale boję się, że się zaplącze i udusi, jak mnie nie będzie. Ona najbardziej boi się tego przypinania linki. Jak już jest przypięta, to OK. Na ogrodzie wystraszyła się, bo biegła i linka naglę szarpnęła nią, bo się skończył luz. Jak zaczęła się wić, to nagle się uwolniła.
-
Mucha miniaturowa sznaucerka MA DOM- zostaje w DT
marako replied to dorobella's topic in Już w nowym domu
[quote name='gabriela.boczarska']A może ja bym ją wzięła na tymczasa? co? Zawsze to znajoma osoba. Chłopa bym jakoś przekonała - jak moją Miśkę wzięłam-to "krzywo" na nią patrzył, a teraz to zakochany w niej po uszy, to i Muchę też pokocha. co Ty na to Marako? Czy lepiej dla niej żeby u Ciebie była?[/QUOTE] Gabrysiu, na pewno Mucha lepiej by się czuła u Ciebie, bo Cię zna. Tyle, że zapewne chciałaby nawiewać, bo byłaby na "swoim" terytorium, a to nie wiem, czy udałoby Ci się opanować te zapędy. Jak ją weźmiesz po sterylce, to zobaczysz, jak się sprawy mają. Jak ją przywieziesz, dobrze. Jak zostanie u Ciebie, też dobrze, jeśli będzie akceptowana przez wszystkich domowników. Przemyśl to na spokojnie. Ja w razie czego mam przecież teraz ślepaczkę Jogę na tymczasie, 3 swoje, a w dodatku jest jeszcze w potrzebie w Oławie biedak, o którym też myślę, żeby mu pomóc.