Jump to content
Dogomania

marako

Members
  • Posts

    2783
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by marako

  1. ciocia Tajga [IMG]http://www.sznaucerywroclaw.drl.pl/foty/_mini-mix09_3tyg.jpg[/IMG] [IMG]http://www.sznaucerywroclaw.drl.pl/foty/_mini-mix05_3tyg.jpg[/IMG] [IMG]http://www.sznaucerywroclaw.drl.pl/foty/_mini-ro03_3tyg.jpg[/IMG]
  2. Ale masz zamieszanie w domu! (daje się to porównać tylko z tym, co u mnie - 10 wiecznie głodnych, sikających na potęgę i dopominajacych się o uwagę małych mordek. Nic tylko w kółko zmiana podśćiółek w kojcu, pranie, dokarmianie, ważenie, większość czynności x 10, np. jak obcinanie pazurków, to od razu 180 sztuk!) Próbuję wkleić zdjęcie: [IMG]http://www.sznaucerywroclaw.drl.pl/foty/_mini-ni04_3tyg.jpg[/IMG] [IMG]http://www.sznaucerywroclaw.drl.pl/foty/_mini-cz02_3tyg.jpg[/IMG] [IMG]http://www.sznaucerywroclaw.drl.pl/foty/_mini-zo02_3tyg.jpg[/IMG] [IMG]http://www.sznaucerywroclaw.drl.pl/foty/_mini-zj06_3tyg.jpg[/IMG]
  3. Vesper wyrosła na piękną pannę. Tak szybko leci ten czas, a na szczeniakach najlepiej to widać. Gdyby nie 100 światów z maluchami, pojechałabym do Katowic Was obejrzeć. A tak, muszę czekać, aż moja (którą zostawię z miotu) podrośnie na tyle, żeby startować. Moje maluchy już skończyły 3 tygodnie i są urocze. Aż nie mogę się doczekać, jakie wyrosną z nich psiaki, bo nie ukrywam, że liczę na ciekawe efekty hodowlane. Małe zaczynają już zabawy mędzy sobą, rozpoznają nas i garną się, jak tylko podejdziemy do kojca. Ale pracy jest co niemiara, bo siusiają na potęgę i wciąż są głodne (dokarmiamy, bo przy 10 maluchach nie najadają się u mamy tak jak trzeba). Przybierają na wadze w szybkim tempie - już dochodzą do 2 kilogramów, czyli pieciokrotnie zwiększyły masę urodzeniową. Trudno jest tylko myśleć, że z dziewięcioma będzie trzeba się rozstać. I trząść się, do jakich ludzi trafią. Mamy już przydomek zatwierdzony przez FCI - niezupełnie ten, o którym myśleliśmy, ale też z tych "chcianych" (czy byłaś na stronie? Są zdjęcia sprzed 2 dni). Przypominam - [URL="http://www.sznaucerywroclaw.drl.pl"]www.sznaucerywroclaw.drl.pl[/URL] i zapraszam zwłaszcza na szczeniaki.
  4. NIe myślałam (o ja głupia), że będziesz fotografowała też czarne. Czy może widziałaś tam Malinkę Dyas? (dostała na jednej z wystaw nominację, ale nie wiem, czy Milda pojechała z nią; Milda to właścicielka Arasa - ojca szczeniaków, które właśnie mamy; bedąc w Kownie na kryciu widzieliśmy też Malinkę i bardzo nam się podobała). Gdyby była, to nie podarowałabym sobie, że wcześniej nie dałam znać. (ale zdaje się, że nasi przyjaciele z Litwy nie byli pewni, czy pojadą i raczej optowali za rezygnacją z wyjazdu; muszę ich spytać)
  5. Jeśli nie będzie nietaktem zadeklarować tylko 10 zł/mies., to dołączam się (niewykluczone pojedyncze wpłaty poza deklarowanymi, ale mam duże psie potrzeby w domu i więcej na razie nie mogę zapewnić jako stałą deklaację).
  6. Tajga uwielbia śnieg, tarza się bez opamiętania, z lubością przy tym warczy/mruczy. Jest teraz bardzo radosną dziewczyną, bawi się w aportowanie, w ogóle lubi się bawić (czego uczyła się naprawdę długo). Przymilna dla ludzi (dla psów niekoniecznie). Wyluzowała z Grace po tym, jak Grace zaszła w ciążę, wcześniej wciąż usiłowała walczyć o pierwszeństwo. Ale taki układ samej Tajdze chyba służy, bo przybyło jej od niedawna jeszcze więcej radości życia, co widać gołym okiem. Skacze, galopuje cieszy się ze wszystkiego. Bardzo ją kochamy. Dzięki za wstawienie zdjęć. (jak to się tak szybko robi?)
  7. Ostatnio nie idzie mi wrzucanie fotek na dogo, więc Tajgę (i resztę towarzystwa) można zobaczyć na [URL="http://www.sznaucerywroclaw.drl.pl"]www.sznaucerywroclaw.drl.pl[/URL] (nie mamy jeszcze przydomka, więc i nazwa strony jest tymczasowa). Tajga jest w galerii, kilka zdjęć w trzecim rzędzie.
  8. Jakby ktoś miał wątpliwości, co do brania dorosłego pieska ze schroniska, to ja dorzucę, że nigdzie u żadnych znajomych nie widziałam równie zrównoważonej, kochanej, radosnej i miłej psiny, jak moja Tajga, która jest z nami już rok (!!!), a wcześniej 8 miesięcy spędziła w schronisku i dobrze ponad rok jeszcze gdzieś (a chyba niezbyt dobrze gdzieś tam miała, bo ma blizny na szyi od druta lub sznura). Pozdrowienia dla Idusiek. To jeszcze dodam, że Tajgusia została ciocią (Grace ma 10 szczeniaków!!!). Jest bardzo dla nich ciepła i chętnie pomagałaby w karmieniach, ale niestety, po sterylce nie ma możliwości mamkować.
  9. Gratuluję nowego psiaka! Jest słodka (czy będzie zachowywać się tak, jak wypadałoby ze wzgledu na imię?) Dlaczego odstępstwo od dotychczasowych kolorów? Zdradzę Ci, że rozważałam Asterniger (Prisco) szukając reproduktora (o szczegónych walorach) dla mojej Grace. Bardzo cenię tę hodowlę. W Polsce liczył się tylko jeszcze jeden kandydat, w Czechach jeden (który okazał się bratem przyrodnim Grace!) i jeden na Litwie (rozważaliśmy hodowle promieniu 1000 km). Wybraliśmy Litwę i to był najlepszy wybór (to nie tylko moje zdanie, ale znawców rasy, którym ufam). Aras jest niesamowitym psem i nie mogę się już doczekać chwili, kiedy okaże się, jakie będą szczenięta. Strona mojej młodziutkiej hodowli wchodzi już bez problemu (może nie była wtedy jeszcze całkiem gotowa - wciąż coś przesyłam na serwer, więc mogła nie działać dobrze). Jesli znajdziesz czas- zajrzyj, dziś wysłałam fotki szczeniaków 12 dniowych. Są słodkie. Na dogo nie umiem wstawiać zdjęć niestety. [URL="http://www.sznaucerywroclaw.drl.pl/"]www.sznaucerywroclaw.drl.pl[/URL]
  10. Zagląda, zagląda, ale zapsiony człek ze mnie, więc odpadam jako domek. Jeśli w grę wchodziłby hotelik, jakiś grosz bym wysupłała. Czekam, jak się sprawa rozwinie. Z Bumisia fajny pies, a z hoteliku może bliżej do domku, ale nie wiem, co o tym myśleć.
  11. Ponieważ niestety nie udaje mi się wklejać zdjęć na dogo, moje maluchy można podziwiać na [URL="http://www.sznaucerywroclaw.drl.pl"]www.sznaucerywroclaw.drl.pl[/URL] (wrzuciłam dziś świeże fotki, bo niunie zaczynają otwierać oczy i łazić na wyprostowanych nogach). Strona byle jaka, bo na lepszą nie mam ani czasu, ani talentu, ale szczeniory są kochane! Skończyły dziś 12 dni. Malawaszko, jakieś 2 tygodnie temu wysłałam jakieś (przedpotopowe) błyskotki. Zapewne nie zachwyciły Cię, więc się nie wolałaś nie odzywać, żeby mnie nie dołować (ja wolę jednak usłyszeć, że są do niczego, niż brać pod uwagę ewentualność, że poczta nawaliła i przesyłkę szlag trafił). Napisz, czy przesyłka (kurierska) doszła.
  12. Na puchatym dywaniku ma wyjątkową minkę! Ciekawe, jakimi słowami by się odezwała, gdyby mogła, bo ta mina wyraża bardzo wiele. Adres mojej (nieudolnej, zaznaczam, w dodatku tymczasowej, bo czekamy na przydomek) stronki: [URL="http://www.sznaucerywroclaw.drl.pl"]www.sznaucerywroclaw.drl.pl[/URL] Ale tu na forum nie udaje mi się od jakiegoś czasu umieszczać zdjęć, więc to jedyna możliwość dla mnie pochwalenia się szczeniakami. Są słodkie i piekne. Mimo, że ślepe i głuche jeszcze, to już zaczynają różnić się charakterem.
  13. [quote name='*kleo*']A ja się tak zastanawiam i łudzę, że skoro brzuszek dość pokaźny, to może chowa się tam więcej szczylków niż te 2 widoczne na usg ;)[/QUOTE] Nam USG pokazało 5, a w brzuchu było 13. Może i u Ciebie jest ich więcej. (Niestety zostało nam tylko 10, bo dwa nie przeżyły 30 godzin porodu, a jednego udało nam się utrzymać tylko 2 dni).
  14. Dzięki, jutro szukam jakiegoś rozsądnego hosta na początek, zanim przyjdzie przydomek (już czekam 3 miesiące). Nie wiem tylko jak pobrać banerki Twój i strony adopcyjnej, bo może ładniej byłoby z banerkami niż z samym gołym adresem strony. Czy już pakujesz się na Wielką Wyprawę? Crufts chyba już niedługo?
  15. [FONT=Times New Roman]Elitesse, czy to [img] adres [/img] ma być już po kliknięciu w ikonkę wstawiania grafiki, w polu do wstawiania url, czy tak po prostu w poście?[/FONT] [FONT=Times New Roman][/FONT] [FONT=Times New Roman][/FONT]
  16. [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Zapomniałam napisać, że na tych zdjęciach maluchy mają 4 dni. I oczywiście nie mieszczą się przy cycach jednocześnie, więc nie ma wszystkich na fotce. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Wczoraj je oznakowaliśmy wstążeczkami, żeby kontrolować, jak przybierają na wadze. Wcześniej robiliśmy to "na oko" przystawiając je do sutków na dwie tury, począwszy od chudszych z wyglądu. Teraz ważymy już wiadomo kogo i karmimy metodycznie. Od pierwszego dnia przybrały do dziś prawie dwukrotnie (zapewne jutro, czyli tydzień po porodzie podwoją wagę urodzeniową).[/SIZE][/FONT]
  17. Znalazłam nawet wątek z instrukcją, jak wklejać fotki i wydaje mi się, że właśnie tak robię. Chyba, że ten link bezpośredni, to nie jest to (ale jak wpisuję go w pasek adresu przeglądarki, to pokazuje obrazek, więc fizycznie pod tym adresem on jest). Niestety kolejna próba zawiodła. Wpiszę więc adresy do obrazków z maluszkami. [FONT=Times New Roman][URL]http://img294.imageshack.us/img294/3582/maluszki3.jpg[/URL][/FONT] [FONT=Times New Roman][FONT=Times New Roman][URL]http://img237.imageshack.us/img237/1320/maluszek1.jpg[/URL][/FONT][/FONT] [FONT=Times New Roman][FONT=Times New Roman][/FONT][/FONT]
  18. [quote name='malawaszka']kochana pewnie, że chcę żebyś dała link do strony adopcyjnej - bardzo będę wdzięczna!!! [/QUOTE] Cała przyjemność po mojej stronie. W końcu to Tajgę mam dzięki tej stronce, a to anioł, nie sunia. [quote name='malawaszka'] Pokaż maluszki! [/QUOTE] Pokazuję (jak wejdzie mi link do zdjęcia - ostatnio nie chciał). Niestety nie udało się. Jakoś inaczej wygląda to okno wstawiania grafiki (czy mam wybrać URL, wkleić link bezpośredni z imageshacka i odznaczyć tę v na dole? - tak robię i nic)
  19. Bardzo przykro mi z powodu Sympy. Wyjątkowo szybki był ten guz-zabójca. Mimo jednoznacznych wyników badań zawsze ma się jakąś nadzieję, a tu koniec przyszedł tak niespodziewanie. Trudno to znieść, ale trzeba to zaakceptować, tak jak wszystko inne. Nie zaglądałam długo, bo rodziliśmy strasznie ciężko (ponad 24 godziny + na koniec cesarka, bo łożyska nie odchodziły i blokowały wyjście szczeniakom). Nie wiem, jak Grace wytrzymała to wszystko; wet próbował wyjmować jej te łożyska ręcznie i pobudzać coraz słabsze skurcze bardzo męczącymi metodami przez wiele godzin, już po wielogodzinnym rodzeniu 11 szczeniąt. Mam teraz w domu cyrk na kółkach - 10 piszczących czarnuchów, które dostawiamy do ssania na zmianę, dokarmiamy, a przedtem jeszcze 3 dni walczyliśmy o życie jednego malucha, ale jednak bezskutecznie. Mam pytanie. Na krótkiej stronce swojej hodowli (na razie strona jest tylko u mnie na kompie, a chciałabym ją już opublikować) chciałabym umieścić kilka linków do przyjaznych stron www (mam na myśli stronę adopcyjną szcznaucerów oraz stronę hodowli z Litwy, z której pochodzi tato maluchów oraz ... Ekstrawagancję). Jeśli nie miałabyś nic przeciwko temu - będę bardzo zaszczycona; bardzo cenię i lubię Was i Wasze pieprzaki. (oczywiście możesz odmówić nie podając przyczyn). Na razie muszę opublikować tę stronę pod tymczasowym adresem, bo nie dostałam jeszcze potwierdzenia przydomka hodowlanego, a taką zamierzam zarejestrować domenę. Jeśli chcesz najpierw zobaczyć te moje wypociny (sama tworzyłam stronkę, a brak mi umiejętności i talentu), zanim się zgodzisz - wypuszczę wersję bez linków i poczekam na Twoją decyzję wtedy. Dzięki.
  20. Nie zaglądałam długo, bo mamy teraz straszny młyn. Grace rodziła ponad 24 godziny + na koniec cesarka, bo łożyska nie odchodziły i blokowały wyjście szczeniakom). Nie wiem, jak biedna wytrzymała to wszystko; wet próbował wyjmować jej te łożyska ręcznie i pobudzać coraz słabsze skurcze bardzo męczącymi metodami przez wiele godzin, już po wielogodzinnym rodzeniu 11 szczeniąt. W sumie miało być 13 szczeniąt, a jest 10 piszczących czarnuchów, które dostawiamy do ssania na zmianę, dokarmiamy, a przedtem jeszcze 3 dni walczyliśmy o życie jednego malucha, niestety bezskutecznie. Mam pytanie. Na krótkiej stronce swojej hodowli (na razie strona jest tylko u mnie na kompie, a chciałabym ją już opublikować) chciałabym umieścić kilka linków do przyjaznych stron www (mam na myśli [U]stronę adopcyjną szcznaucerów[/U] oraz stronę hodowli z Litwy, z której pochodzi tato maluchów oraz Ekstrawagancję). Jeśli nie miałabyś nic przeciwko tej pierwszej - będę bardzo zaszczycona (oczywiście możesz odmówić nie podając przyczyn). Na razie muszę opublikować tę stronę pod tymczasowym adresem, bo nie dostałam jeszcze potwierdzenia przydomka hodowlanego, a taką zamierzam zarejestrować domenę. Jeśli chcesz najpierw zobaczyć te moje wypociny (sama tworzyłam stronkę, a brak mi umiejętności i talentu), zanim się zgodzisz - wypuszczę wersję bez linków i poczekam na Twoją decyzję wtedy. Dzięki.
  21. Gratuluję maluchów, Pangea. My mam podobnie. Krycie w święta, a maluchy w obfitości, bo 11 (8 piesków, 3 suczki). Ale nasz poród trwał ponad 24 godziny! Łożyska z jednej strony nie chciały się oderwać i blokowały wyjście szczeniaków z jednego rogu. Na koniec i tak cesarka - bo ostatnie dwa nie wyszły same, a w dodatku łożyska i tak trzeba by było wyjąć kiedyś, bo tak przyklejone, że Grace nie wydaliłaby ich sama. Teraz mamy jazdę, bo dokarmiamy na okrągło i pilnujemy, żeby dwa najchudsze przeżyły (konkurencja wypycha od cyca). Czujemy się, jak nad morzem - tak nasze "mewy" śpiewają, jak są głodne. (USG w 28 dniu wykazało 5 płodów!!!).
  22. Coś nie mogłam się doczekać załadowania stronki z sadzeniem drzewek - najpierw 10 minut, żeby w ogóle się zarejestrować, później, żeby się zalogować, a jak kliknęłam, żeby mi zasadzili, to czekałam 20 minut (i musiałam wyjść, bo to było w pracy...) Popróbuję jutro w godzinach mocno porannych, może na serwerze będzie puściej. Wtedy też popodlewam znajomych (znaczy ich drzewka). Też na początku chciałam dąb, jako najmocniejszy, ale jednak serce mi dyktuje sosnę, taką samotną, o zupełnie innym pokroju niż te sadzone co metr i walczące o światło). Czy można tam rezerwować teren wokół swojego drzewka, żeby miało przestrzeń dokoła?
  23. [quote name='Elitesse']my rodzimy za 3 tygodnie :) juz sie nie moge doczekac bo ostatnie szczeniaczki byly u nas w grudniu 2008[/QUOTE] Ja też nie mogę się doczekać, a to już za tydzień (krycia świąteczne, litewskie, w dodatku pierwsze szczeniaki w życiu suni i moim też). Widzę, że w okolicy przybędzie sznaucerów, tyle że u mnie max rozmiar. Dziś przeżyliśmy chwile strachu, bo przez dłuższy czas szukała miejsca i mocno dyszała, a to jeszcze przecież za wcześnie! No ale już jest spokojnie, pojadła wołowinki (suchej karmy nie chce ostatnio) i leży. Kciuki trzymam za marcowe maluchy!
  24. Ja zrobiłam w tym roku 2 karmniki, zakupiłam ziarno i słonecznik, ale niestety nikt mnie nie odwiedza. Nawet próbowałam wysypywać ścieżki prowadzące do karmnika z miejsc, gdzie czasem widziałam zabłąkanego ptaka. Zazdroszczę widoków stołującej się hałastry. Dużo u nas drapieżnych ptaków, dużych, więc może dlatego nie widać innych. Albo nie lubią już nas (w ubiegłym roku bywały, a jesienią często skubały niedokładnie wyczyszczone z jądra łupki po orzechach, które gromadziliśmy na tarasie przed spalenkem w ognisku).
  25. Na Twoim wątku byłam, widziałam, ale głos uwiązł mi w krtani, jak dowiedziałam się o Dirkulcu. Czekałam cierpliwie na dobre wieści, no i są, nareszcie. Bardzo lubię te Twoje dziewczyny (i Totka), a Twoje przeciwstawianie się oporowi rzeczywistości nieraz podziwiam (sama nieraz mam deprechę, to i podziwiam, że ktoś się nie poddaje). Tak trzymaj.
×
×
  • Create New...